Jump to content
Dogomania

Dada

Moderators
  • Posts

    2495
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dada

  1. nie zwrociłam uwagi na pieska zjezdzającego ze zjeżdzalni! Bede musiała przyjrzeć sie nastepnym razem ;) We wtorek na połowie Magdy M byłam na spacerze z Sarą, ale z tego co zauważyłam jak wróciłam, to nic szczególnego się nie działo, oprócz tego, ze Magda (SERCEM) wybrała Filipa hiehie Ale zapewne Piotr wspaniały jej nie przepuści, albo po uratowaniu dziecka ze szczęk okrutnego psa Magda rzuci mu sie na szyję i będą żyć długo i szczęśliwe. Nie, nie to zdecydowanie za proste rozwiazanie, bo serial z szcześliwym zakończeniem musi się szybko skończyć, bo napięcia już nie będzie, to moze następnym razem urocze szczeniaczki zamienią się w bestie? Kto wie.. :shake: ;)
  2. jeszcze i małą chustę Sarze
  3. Mogę w sobotę z rana lub w niedzielę od wczesnego popołudnia do wieczora ;] albo w piąek kolo 12 AnTu: Fajnie, że zawitasz w naszym mieście na śluie :) A umowimy się tak, ze z pewnością nie będziesz miała problemu z trafieniem :D
  4. Mały pies potrzebuje na około 250g jedzenia 100g mięsa, podobno u duzych psow proporcje się zmieniają, potrzebuja proporcjonalnie jeszcze mniej mięsa niż dodatków. Wiadomo, ze jedzenie trzeba odpowiednio dobierać do danego psa, jednak żaden pies nie może jeść tylko mięsa. Nawet dzikie psy uzupelniają sobie pożywnienie trawami, nasionami itp
  5. Agga: Dziękuję za wpisanie, jeszcze jak mozesz to koszukę dopisz. Wszystko jedno jaki fason.. S czarną damską
  6. Agga: Jak możesz to dopisz, ale raczej z namiotem i nie wiem jeszcze na ile dni. Muszę zobaczyć jak mogę sobie czasowo pozwolić i czy w tym czasie mam jakieś zawody.. Jezeli zawodów nie będzie, to siostra jedzie ze mną, więc wtedy ja, siostra + 2 psy + namiot, ale wstępnie JA Z PSEM I NAMIOTEM ;] I KONIECZNIE KOSZULKĘ S damską czarną Emdziolek: Możesz, możesz jakoś sie umówimy. Iza 13 też chce ze mną jechać, więc nie ma problemu. Może ktoś jeszcze z Białegostoku się wybiera pociągiem, albo pksem?
  7. Buty są nieraz bardzo przydatne, w mieście, gdzie sypie się zimą sol na chodniki, niektóre psy mają od tego uczulenie i rany, dlatego zimą nie dziwią mnie psy chodzące w butach
  8. A w Białymstoku nie widziałam ani jednego takiego kosza... ehh
  9. Jadę raczej pociagiem lub PKSem.. Wątpliwe są moje marzenia o zrobieniu prawa jazdy do tego czasu.. Juz jeden egzamin oblałam :shake: :-( Jezeli jest domek w którym macie wolne miejsca, to ja się wtedy piszę na domek, trudno będzie taszczyć psa, namiot, karimatę i śpiworek, chyba, ze chłopa za sobą zabiorę :lol:
  10. haha, mój pies umarłby ze strachu na zewnątrz. Ona mnie nie odstępuje na parę metrów, nawet jak ją do konia zabierałam i jeździłam, to musiała za nami biec, dopiero jak z sił opada, to sobie siada na środku ujeżdżalni i obserwuje. Nawet po domu gdzie ja tam i mój pies :razz: kto mi pomoze podjąć decyzję. Lepiej w domku, czy w namiocie? Jakoś się zdecydowac nie mogę..
  11. Mam 4 osobowy namiot z tropikiem, duży i bardzo fajny. Uwaga nie wiem czy go zabierać, czy rezerwowac domek. Znajomych raczej nie mam chętnych na wyjazd, więc zapewne wybiorę się sama. Może ktoś chętny do zamieszkania ze mną i Sarą? Hehe i do pomocy w rozkładaniu, bo ja dwie lewe ręce mam :evil_lol:
  12. Moja Sara też musi wszystkie psy najpier obwąchać, żeby być już wobec nich zupełnie obojętna do końca pobytu ;p Bo jak zobaczy nową mordkę, to (mimo, ze w większości przypadków niepocieszona się mnie słucha) czasami chęć bywa silniejsza i biegnie się pobawic z nadzieją, że nie zauważę. :eviltong: Tyle, ze normalnie to mnie nie odstępuje na krok i w parku inne psy nie bywają atrakcją, bo skupiona jest na tym, zeby mnie nie zgubić :cool3: Jak każdy pies ma chwile słabosci, a zbyt natrętne roczne szczeniaki potrafi odganiać warczeniem. Muszą się jakoś porozumieć, nie ;p
  13. Aha, fatalna.. To do parku, ale oby nie przy fontanie, bo mi się psina z miłości do wody jeszcze przeziębi! ;) Oh ten łobuz
  14. Ja się chce zapisać, ale jeszcze nie wiem, czy domek, czy namiot i czy siostra będzie chciała pojechać, bo się zastanawia
  15. Super! Też mam zamiar pojawić się na wystawie :multi: ( o ile zawodów jeździeckich w tym czasie nie ma...) :cool1: A co ze spacerkiem? Przekładamy? Na kiedy? W taki deszcz, czy śnieg to tak kiepsko się spotykać i pewnie i tak nikt nie chce :eviltong: Muszę się jeszcze "pochwalić", byłam wczoraj z rodzinką i psem wieczorem w parku i moja kochana Sara wskoczyla do fontanny.. ekhem :shake:
  16. Termofor, dobre, hihi :lol: wyobraźcie sobie, że u nas w mieście niestety jeszcze wielu właścicieli psów dziwnie się na mnie patrzy, gdy sprzątam po Sarze. Niektórzy nie zapominają dodać, ze to obrzydliwe, no ale już kupy walające się po trawnikach są super, ehh. :shake: Trzeba się bardzo starać chodząc po trawniku, zeby nie wdepnąć w "bombę". Jedyne co UM zrobił na moim osiedlu psom na plus, to to, że zabrano z KAŻDEGO trawnika tabliczkę o zakazie wyprowadzania psów (jakie to idiotyczne było), a place zabaw i piaskownice zostały dobrze odizolowane. Jeszcze kosze na kupki naszych milusińskich i ok by było. No i nie wytrzymuję tekstów, że to nawóz naturalny i więcej szkodzę środowisku sprzątając niż nie. Pewnie coś z prawdy w tym jest, tylko może lepiej niech taka osoba kochająca środowisko wybierze się do lasu "nawozić" kwiatki....... Zresztą.. Mam nadzieję, ze to się zmieni w najbliższym czasie. A propos Londynu.. Nie dziwię się, ze tam rzadko można zobaczyc psią kupę. Osiedla (oczywiscie nie wszystkie, jednak wiele takich jest) to prawie same chodniki, trawników brak (jedynie skwerki przed szeregówkami) i jak tu kupsko zostawic na betonowym chodniku?
  17. Jakie piękne i urocze są te Wasze psiaki :loveu:
  18. Foksterier! Kocha biegać, nie wiem jak inne, ale moja Sara bardzo fajnie dogaduje się z końmi
  19. Napisałam... Witam, Chcę zaprotestować mającej pojawić się w serialu scenie, gdzie pies rasy Pit Bull ma "zaatakować" dziecko. Uważam, że w ten sposób doprowadzi się niestety do stworzenia nowych problemów właścicelom psów tej rasy. Psy te mają wysoką odporność na ból, dlatego też wykorzystywane są nieraz (o zgrozo) do walk psów. Nie oznacza to jednak, iż są to psy agresywne. Istenieje jednak wielu odpowiedzialnych właścicieli psów tej rasy, którzy na codzień spotykają się z nagonką na nich i ich psy. Dodaję, iż większosć psów tej rasy (u odpowiedzianych właścicieli) chodzi w kagańcach i na smyczy, nawet jeżeli pies nie wykazuje cienia agresji. Istnieje wiele mitów dotyczących Pit Bulli, ostatnio spotkałam się nawet z tym, iż sąsiad groził sąsiadce, ze zabije jej psa, jeżeli ona się go nie pozbędzie. Pies chodzi w kagańcu, na smyczy i jest spokojny. Dlaczego właścicele muszą to znosic? Nie pozwólmy, by mity się rozpowszechniały, nie ułatwi to z pewnością życia włascicielom tych nieraz kochanych psów. Pozdrawiam
  20. Postaram sie jutro filmik nagrac jak Sara aportuje! czasami jeszcze wypluwa piłkę w trakcie przynoszenia, ale już coraz rzadziej jej sie to zdarza. Dziękuję za pomoc! :calus:
  21. Popłakałam sie.. Film o bohaterach piękny, o psach biorących udzial w walkach smutny... Powiem Wam, że sama mam uraz to psów Amstaffów. Nie to, że ich, ale dwa przykre wydarzenia miały miejsce własnie z udziałem psów tej rasy. Sama kiedyś jeżeli dorobię się domku z ogrodem to chciałabym mieć takiego psa, jednak na spacery wychodziłby zawsze w kagańcu, ponieważ jestem w stanie zrozumieć niepokój. Znam jednak wspaniałego Amstaffa(pies kolegi) , który uwielbia szaleć z moją foksterierką, stara się jej nie stratowac i nie wykazuje najmniejszych oznak agresji. Wczoraj na spacerze też poznałyśmy pięknego Amstaffa, on aż piszczał do mojej Sary i po zapytaniu czy nie agresywny przyszłyśmy się przywitać. Grzecznie powąchał, nie ciągnął, chociaz widać było, że marzy mu sie zabawa :] A jak już gdzieś opowiadałam, mamy sąsiadkę z Amstaffką. Maja małe dziecko i ogólnie jest grzeczna, chodziła przeważnie bez smyczy, jednak zawsze w kagańcu. Kiedyś bez przyczyny na klatce suka rzuciła się na Sarę.. (może miała wstedy cieczkę.?) Teraz mój pies reaguje na jej widok bardzo agresywnie, mijałyśmy się dzisiaj w drzwiach i Sara szczekała okropnie, jednak na amstaffce nie zrobiło to żadnego wrazenia, 0 reakcji. Jednak teraz (od incydentu na klatce) amstaffkę widzę nie tylko zawsze na w kagańcu, ale i na smyczy.. chociaż mój pies zapewne do konca życia będzie się jej bać.... Ogólnie uważam, że każdy pies jest wspaniały, chyba, że ma problemy na podlożu psychicznym. Przecież rodzą się i tacy ludzie, konie i właśnie psy (nie ważne jakiej rasy), na to nie ma rady. niestety
  22. A jak strzyżecie swoje chińskie grzywacze powder puff? Ciekawa jestem jak dokładnie "fryzura" powinna wyglądać..
  23. Mojej Sarze ograniczam kaloryczne jedzenie, bo mi trochę przytyła. Więcej warzyw niż zwykle, mniej ryżu. Tarkowane zjada, aż jej sie uszka trzęsą ;)
  24. Mrzewinska: Głupia byłam :oops: , "zostaw" zawsze mówię, gdy znajdzie coś na podwórku. Badzo dobrze zakodowała sobie to polecenie i jak cokolwiek trzyma, to po powiedzeniu "zostaw" natychmiast puszcza. Tyle, ze musi jej się to źle kojarzyc, z puszczeniem czegoś, co lubi i wie, że jej tego wiecej dotykać nie można :shake: oh jak łatwo o błędy, a później psiak nie wie o co chodzi
  25. Ja też się mogę zająć ogłoszeniami :multi:
×
×
  • Create New...