Majka sieje spusztoszenie. Nauczyła się otwierać drzwi do pokoju.Pani wychodząc z domu zostawiała Majce do dyspozycji przedpokuj kuchnię i łazienkę. Pies poradził sobie z drzwiami - poszarpała firanki, zeszyty synka, jakieś narzuty - :shake:. Tragedia, czy te nasze bidy gdy wydostaną się ze schroniska muszą tak strasznie rozrabiać? Najpierw jedna Majka pogryzła tatusia teraz druga robi demolkę no i pogryzła TZ pani.
Zaczynam zastanawiać się co mówię opisując psa gdy komuś któregoś chcę wkręcić.