No to już wiem dlaczego tak długo czekałam na te zdjecia :placz:.
Wiecie co żałuję, że tak póżno zdecydowała się zacząć odwiedzać schronisko, żałuję że, nie wyciągnęłam Kulki z jej budy wcześniej, żałuję, że nie miałam dość czasu by zająć się jej zdrowiem fizycznym i psychicznym.
Zastanawiam sie czy jest sens opowiadanie ludziom o psach takie czy inne historie o ich wieku i przeszłości skoro są one wyssane z palca. Skoro nie mozna uzyskac wiarygodnych informacii od opiekunów to jak zachować własną wiarygodność. Opiekunowie przychodzą, odchodzą - psy pozostają. I mamy póżniej taką Kulkę która w schronisaku siedzi nie wiadomo od kiedi, ma niewiadomo ile lat - ale jest szczęśliwa bo ma co jeść i gdzie spać i najlepiej żeby tam pozostała.
Kuleczko może masz 10 lat, nie wiem nikt nie potrafi z kartotek ustalic tego, ale może wreszcie coś sie wtwoim zyciu zmieni, i może na lepsze.