Luka1, odnośnie tej wiadomości na PW to ja z żalem muszę stwierdzić, że ja wśród znajomych i sąsiadów nie uchodzę za normalną. Po pierwsze po co jechać tyle kilometrów po jakiegoś tam psa, po drugie i co najważniejsze po co chodzić na spacery z psem, kiedy ma on ogródek i wystarczy go wypuścić.
Tobie sasiedzi maja cos do zarzucenia? - mnie jeden z sąsiadów powiedział, ze mam hopla z przerzutą jak wzięłam 15 letniego psa, który charcze jak idzie i jeszcze pojechałam po niego do łodzi. Nie byłoby to dziwnie gdybym nie miała juz paru psów. Ale czasem jest tak, że sie czuje, że to jest ten zwierz i musi być z tobą i wtedy nie ma odległości, których sie dla niego nie pokona.
Witaj w klubie pozytywnie zakręconych.