Smutno - to posłuchaj.
Siedzą na łodzi wędkarze. Nagle koło nich motorówka z narciarzem wodnym -wzzzzziiiiu, i w drugą stronę wzzzziiiu, Az za którymś razem narciarz pierdut w szuwary i nie wyłazi. Rybacy popłynęli na pomoc, szukają, szukają, - znależli. Robią szuczne oddychanie usta-usta, nic. Nagle jeden z nich mówi: Ty zobacz, to chyba nie ten, tamten miał narty a tem ma łyżwy
I tym optymistycznym akcentem budzimy nowy dzień.