Jump to content
Dogomania

Cichociemna

Members
  • Posts

    108
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Cichociemna

  1. Fredzia.. jakbym mogła.. to bym brała bez zastanowienia.. będę kibicować Ci doputy znajdziesz domek!! Hop do góry, jesteś taka śliczna i spragniona miłości..
  2. Do góry pięknoto! Czy te oczy mogą kłamać..? :loveu::loveu:
  3. Witam was dziewczyny, wiem, że to wcześnie, ale..:-( babcia mojej koleżanki ma czarną Labradorkę, która zaszła w ciążę i wczoraj się oszczeniła. Nie wiem, ile jest szczeniaków, ale wiem, że dużo i że babcia nie będzie mogła ich trzymać i najprawdopodobniej zostaną potopione :-(:-(:-( Dlatego już teraz szukam domu.. jeśli ktoś zadeklarowałby się na takiego psiaka.. maluchy są podobno piękne, mamusia bladorka, ojciec NN.. błagam o pomoc, może chociaż trochę misiaków uda się uratować..:placz: Niestety, tak jak pisałam na końcu - babcia utopiła pieski pomimo iż koleżanka prosiła o zostawienie choćby dwóch.. Szukałyśmy domu, praktycznie miałam już dwa domki dla nich .. jednak ta pani podjęła decyzję za nas.. :(
  4. Współczuję Ci z całego serca .. :-(:-(:-( nie wiem, co napisać.. [*]
  5. Współczuję Ci z całego serca :-( To okropne po prostu.. mam nadzieję, że winni zostaną ukarani :angryy::mad:
  6. Nie umiem wstawić obrazka, więc dam wam linka - http://www.wrzuta.pl/obraz/gv1uarKqTp/ to moja Sunia, jak jeszcze było z nią dobrze.. śpi sobie spokojnie u mnie na łóżku..
  7. Dziękuję wam wszystkim, że łączycie się razem ze mną we wspomnieniach.. Jestem spokojna, wiem, że zrobiłam dla niej wszystko najlepsze, co mogłam. Jednak gdy przychodzę do domu, to brakuje tego małego szczekacza.. brakuje jej zmęczonej po spacerkach, tych jej ogromnych uszu, cudownej miłości, którą było widać na każdym kroku.. Może uda mi się przesłać zdjęcie do stopki, to pokażę wam mojego małego aniołka.. dziękuję wam wszystkim! Mam nadzieję, że nasze psy są razem szczęśliwe za Tęczowym Mostem
  8. Mam zamiar przelać swoją miłość, która nagromadzi się podczas .. tego czasu, jak Muszki nie ma.. na innego psiaka.. :( ech.. ja ją miałam całe życie.. I teraz dopiero widzę, że życie bez psa traci sens. Całkowicie..
  9. Zaczynam więc tak smutno.. Miałam dwa latka, kiedy przyszło do mnie moje maleństwo - pamiętam tylko krzywe łapki, ogroomne uszy i ogromną czerwoną kokardę. To ja wybierałam dla niej imię i tak sunia nazywała się wdzięcznie - Mucha. To było ziszczenie marzeń małej 3 latki. I tak pokochaliśmy ją, jak i ona nas - była dla mnie niczym siostra, istny, pełnoprawny członek rodziny. Mimo iż była niewielkich rozmiarów, zawsze kiedy ktoś "zagrażał" w jej mniemaniu mnie, lub kogoś z rodziny - potrafiła być bardzo odważnym psem. Przez prawie 15 lat swojego życia dała nam tyle radości, ile nie potrafiłby żaden człowiek. I przez te swoje latka u "doktora" zawitała zaledwie parę razy - ot, szczepienia czy wyciąganie kleszczy. I nagle, na jesień zaczęła bardzo dużo jeść - żartowaliśmy, że zbliża się sroga zima. Potem jednak sunia oślepła, przestała słyszeć.. i tak powoli dochodziła do Tęczowej Krainy.. była dzielna, ale.. okropne było patrzenie, jak leży na boczku, wpatrzona ślepymi oczkami w jeden punkt.. i piszczy.. a raczej nie - to nie było piszczenie. To był płacz.. Nic jej nie bolało, ona zachowywała się, jakby się bała - nie rozumiała, dlaczego nic nie widzi, dlaczego nie słyszy.. byłam przy niej ciągle.. jak musiałam z nią schodzić po schodach powoli, jak ze starszą osobą, tłumaczyć jej - schodek, uważaj, ściana, wychodzimy, wchodzimy.. a ona zdawała się wszystko rozumieć.. wstawałam do niej w nocy, gdy niespokojnie spała, bo wtedy, gdy było się przy niej, kiedy czuła rękę kogoś kogo.. kochała? I nie przeszkadzał mi ani fakt, że śmierdziała, ani że śliniła się gorzej niż niejeden bokser - tak wiele bym dała, by móc ją znowu przytulić do siebie tak mocno i czuć jej zapach i .. ech :-( Mucha odeszła od nas 19 dni temu, 8 lutego, w czwartek. Została uśpiona :-( Jej męka w końcu się skończyła, ale decyzja była.. jedną z najtrudniejszych w moim życiu. Nic mi nigdy nie wróci tych cudownych dni z moim psem z moją ukochaną sunią.. Tych jej wielkich cudownych oczu pełnych miłości.. i tej jej woli, tej radości.. tej indywidualności.. nigdy .. :( Mucha 1992-2007 śpi snem psich aniołów..
×
×
  • Create New...