Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. Halcia, zmień ten samochód, bo ewidentnie ściąga na siebie. Trzymam kciuki za wizytę!
  2. Ja jestem tak do tyłu, że dopiero przeczytałam, że Romek dostał szansę. Mam nadzieję, że psiak wyjdzie z szoku i jakoś dojdzie do niego, że jest bezpieczny.
  3. Nawet nie przypominajcie słowem o kieckach. Mam dwa wesela w tym roku, więc muszę jakąś kieckę zakupic. Juz widzę ciemnośc przed oczami, gdy o tym pomyślę.
  4. Dziś Żaczek został wykastrowany i przewieziony do domu tymczasowego. Mam ogromną nadzieję, że dogada się z rezydentami. Generalnie Żaczek jest psem gotowym do adopcji - pieknie chodzi na smyczy, fajnie jeździ samochodem, jest bardzo, bardzo proludzki. Zobaczymy jeszcze jak tam u niego sprawy domowe ;). Z hotelu wiemy, że utrzymuje czystośc, mam więc nadzieję, że potwierdzi sie to również teraz, gdny ma do dyzpozycji warunki domowe. Na pewno zuzka napisze, jak kawaler zachowuje się w mieszkaniu i jak jego kontakty z pobratymcami :) A oto i cała natura Żaczka: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/49a16d5becc7dadd.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/838/49a16d5becc7daddgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/bcbb667a8533bb5d.html"][IMG]http://images38.fotosik.pl/836/bcbb667a8533bb5dgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/39f99b1f24a2d7ee.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/805/39f99b1f24a2d7eegen.jpg[/IMG][/URL] Żaczek waży 9,5 kg. Miał dzis robione RTG tej tylnej łapki, którą stawia troszkę inaczej. Jest to stare zwichnięcie, z którym nikt wczesniej nic nie zrobił. W chwili obecnej nie ma już tu nic do roboty. Psiak świetnie sobie z tym poradził i łapa nie sprawia mu najmniejszego problemu.
  5. No niestety taki czas. Na dogo niewiele się dzieje, w adopcjach podobnie. Trzeba się chyba uzbroic w cierpliwośc.
  6. Borówka ma zrobic dla małej ogłoszenia. Miała je robic wczoraj, ale jeszcze nie dostałam potwierdzenia, że cokolwiek zrobiła.
  7. [quote name='Ulka18']Ale ten czas leci, juz 4 lata. Niesamowicie to zlecialo. Dotts to juz powazna panna :D A jak Wam sie udal wypoczynek w Bydgoszczy?[/QUOTE] W Bydgoszczy było zimno, ale bardzo przyjemnie. Jedynie we wtorek musieliśmy dośc szybko się ewakuowac, ponieważ zawody odbywały się obok stadionu Zawiszy, gdzie rozegrano głośny na całą Polskę mecz Legia-Lech. Stada kiboli i policjantów, dziesiątki wozów policyjnych i helikoptery sprowokowały nas do zawinięcia sie stamtąd w tempie ekspresowym, zaraz po ostatnich przebiegach dziewczyn z naszego klubu. Zapakowaliśmy się w auta i daliśmy dyla ;). Przeżycie jedynie w swoim rodzaju i raczej nie chciałabym go powtórzyc. ZKwP dał dupy na całej linii organizując wystawę psów i zawody w miejscu i czasie o takim stopniu ryzyka.
  8. [quote name='ciotka_Kaska']a jutro pyka 4 rok od adopcji Dociaka :)) Usciski dla calej czworki :)[/QUOTE] Wow, faktycznie. Mnie daty ostatnio migają przed oczami i zapominam o każdej ważnej. My we wtorek wrócilismy z zawodów w Bydgoszczy,a przed nami start Maszy w niedzielę w Łodzi. Dotts dzielnie nam wszędzie towarzyszy, choc zdecydowanie praferuje swój dom, swoją kanapę i własny TV ;) Pozdrowionka dla Ciotki, bez której pewnie z Dociakiem nigdy byśmy się nie spotkali. DZIĘKUJEMY ZA PODAROWANIE NAM NASZEGO SZCZĘSCIA :)
  9. Nieeee, takie cudo musi mieszkac w domku na kanapie ;) Znajdziemy jej domek niepodwórkowy :)
  10. Kciuki za Ulkę oczywiście zaciśnięte mocno. A psiacezk mi też przypomina Usię, ale czy to ona? Aga, zdradź nam, co to za malizna? Rozumiem, że jest na DT?
  11. Zapisuję sobie rodzinkę. Sunia przesliczna i nie sądzę, aby był problem z domem dla niej. Problem jednak, że póki co to ona przynajmniej jeszcze 4 tyg. musi dzieci chowac, więc szybko sprawy się nie rozwiąże. Ja popytam w swojej okolicy, ale nic nie obiecuję. Wszędzie ciasnota nieziemska :(Hotele i DT zapchane po uszy.
  12. Tak, tak, dla małej będę miała ogłoszenia. Ja na trzy dni znów zniknę, bo jedziemy na zawody do Bydgoszczy. Trzymajcie kciuki za Maszeńkę ;)
  13. Mała debiutuje dziś na allegro. W końcu się zebrałam. Mam nadzieję, że jakis odzew będzie.
  14. Mam sporo zdjęc psiaków z piątku, tylko nie mam kiedy zgrac. Muszę się sprężyc, choc kiepsko mi idzie. Aga na pewno napisze co nieco o Czarusiu. Generalnie po kastracji pies gotowy do adopcji. Oczywiście do spokojnych i cierpliwych osób, ale większych problemów z nim nie ma.
  15. Nie, ogłoszenia załatwię. Mam wykupione chyba 50 ogłoszeń. Najwyższy zcs je zrealizowac ;) Tylko tekst muszę ułożyc.
  16. Z tym rośnieciem to nigdy do końca nic nie wiadomo ;) Ja mam wykupiony komplet ogłoszeń. Miały byc wtedy dla Farta, ale nie były potrzebne, więc teraz podeślę Foczulę.
  17. Ooooo, a coś bliżej? Ciotki tu ciekawe poczynań dziarskiego dziadunia :)
  18. No i kit ... tytuł zmieniłam :)
  19. Wspaniałe foty. Obie suczki odchudzone, radosne, wręcz nie do poznania!
  20. A ja się zastanawiam, czy może zakopanie psich koop pod tymi drzewkami by nie pomogło? Takie patenty stosuje na pewno Murka w hotelu, gdy psy zaczynają jej ryc dziury na terenie. Podobno działa. Ja nie sprawdzałam, bo na całe szczęście mamy problem "jedynie" z kretem. Fakt, że psiaki zazwyczaj kładą się tam, gdzie było świeżo rozkopane. Ostatnio nawieźlismy ziemi pod dom i posialiśmy tam trawę, no i standardowo musiał stanąc prowizoryczny płotek, tym razem z taśmy. On działa i tak na półgwizdka, bo moja starsza sucz, gdy biegnie to i ponad metrówki bierze ot tak, od niechcenia, więc taka taśma to dla niej nie problem, ale zawsze ją nieco wyhamowuje, a czasami się nawet zastanowi, czy aby na pewno chce skoczyc ;)
  21. Aaaaa, w takim razie wszystkiego naj dla Taty już pełnoletniego :)
  22. Dziękuję wszytskim Cioteczkom za odwiedzinki u malizy. Wygląda BOSKO! ja jestem pewna, że te łapki jeszcze ciut ciut jej sie poprawią. Wiadomo, że nie naprawią się w 100%, ale na pewno będzie o niebo lepiej. Piękna z niej panienka sie robi. Na pewno znajdzie swojego amatora. Ja już ją kocham!
  23. Super, ze staruszek już w domu. Tylko się cieszyc, że jeszcze pochodzi po trawie, że zazna domu. Dzięki Wam dziewczyny, psiak ma spokojna starośc. Ulce wszytskiego naj, naj. Ja świętowałam wczoraj, tez oczywiście swoją 19-stkę ;)
  24. [quote name='Ra_dunia']Zień? No co Wy? on już jest taaaak oklepany. Wszyscy chcą suknie od Zienia i wszyscy "ze słomą z balerinek wystającą" mają suknie od Zienia. Dobrze, że Was na niego nie stać ;) Jakbym miała coś wybierać, to sama bym sobie suknie zaprojektowała i już. Niech się Zień i inni schowają ;) Zresztą, Jelena - sama to robisz na szczęście. Wybrałaś model i poprosisz krawcową, żeby uszyła coś podobnego. Masz wizję jak ma to wyglądać. Po kiego Ci Zień? Powód do imprezy zawsze dobry, ale ja sama akurat nie lubię pompy, oprawy, orkiestry, zabaw ślubnych. Na szczęście teraz wolne związki nikogo już nie dziwią :) Super, że ludzie biorą śluby, życzę im mnóstwo szczęścia i lubię posłuchać jak to organizują, ale sama dziękuję bardzo ;) Chyba z Reno możemy sobie ręce podać ;)[/QUOTE] No mam nadzieję, że wolne związki to teraz już taki standard na równi ze związkiem formalnym. Nam z TZ w tym roku stuknęła okrągła, 13 -sta :diabloti: rocznica, po kiego więc diabła mielibysmy coś zmieniac po tylu latach? Niejedno małżeństwo tyle razem nie wytrzymuje. W mojej rodzinie to jakoś tak właśnie idzie. Moja kuzynka szczęśliwą (do czasu) mężatką była chyba z całe 3-4 lata. Od kilku jest po rozwodzie. W tym roku mój kuzyn bierze ślub. Jestem ciekawa bardzo, bardzo, bardzo tej decyzji, bo facet w moim wieku, więc niby już decyzje chyba przemyslane, ale on już raz prawie się żenił, więc czekam do września, co też z tego wyniknie. Pan architekt, dusza artysty ... hehehe. Moja mama jeszcze kilka lat temu podpytywała, czy mam zamiar zalegalizowac związek, ale ja, zagorzała przeciwniczka formalności wszelakich, kategorycznie oświadczyłam, że w żadnym wypadku. Temat więc już nie wraca ;). Na śluby oczywiście chodzę. Na ostatnim w październiku wcale nieźle się wybawiłam. Liczę, że we wrzesniu (a mam dwa!) też będzie fajnie.
  25. Rzeczywiście, Murka nie ściemniaj, że na tych ślubnych fotach to TY! :eviltong: Ja do makijażu mam odentyczne podejście. Wymalowana byłam raz, w liceum ... na przebierańce :diabloti:. Łzy mi leciały jak grochy, bo mi koleżanki, w mordę jeża, porobiły jakieś kreski pod oczami, i to cholerstwo tak mi przeszkadzało. Wtedy sobie powiedziałam, że takie bajery nie dla mnie, i że nie będą sobie skóry nieszczyła jakimiś kolorowankami. No i chodzę po ziemi, lat ponad 30, taka SOTE :cool3:. Ja tam się nie pochwalę sukienką ślubną, bo slubu nie brałam. Tak sobie kiedyś próbowałam siebie w tym cudzie wyobrazic, no i kurde nijak mi nie szło. Jednak nie moja bajka. Choc oczywiście pooglądac takie sukienki lubię. [B]Anciaahk[/B], sukienkę miałaś boską. Pewnie, gdybym miałam inne podejście do tematu ożenku to taką bym właśnie chciała miec.
×
×
  • Create New...