Jump to content
Dogomania

Reno2001

Members
  • Posts

    13809
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Reno2001

  1. O bieduuulko, zostałaś tutaj sama. Pocieszam Cię wiec, choc nie wiem, czy dziś jeszcze Ci to jest potrzebne ;):eviltong: A skarpetki rzeczywiście uwielbiają umierac. I te dziurki to jakoś tak ... naturalnie się wytwarzają :diabloti:
  2. Zrobiłam allegro Soni z zaznaczeniem, że do adopcji są również jej dzieci: [U][COLOR=#810081][URL]http://allegro.pl/super-mix-owxczarek-niemiecki-czeka-na-dom-i1633990440.html[/URL][/COLOR][/U][URL="http://allegro.pl/add_item.php?this_item_id=1633990440"][/URL]
  3. [quote name='Luna123']aleee słodziak :lol:. Urosła i wyszczuplała :cool3:. W temacie sterylek ;). Ja dzisiaj byłam u znajomej, która ma 4 koty. Jednego jeszcze czekają wydmuszki. A inny był piękny, duży, puchaty - nie pers, ale jakiś inny rasowy :oops:. Porozmawiałyśmy o kastracji i ona mówiła, że go za wcześnie wyciachali - nie miał roku i głowa mu nie urosła, tak jak powinna:roll:.[/QUOTE] A jaką maja gwarancję, że bez kastracji ta głowa urosłaby "normalnie"? Dla mnie to zawsze jest dorabianie ideologii, bo dowodów na to nie mają i miec nie będą. A może kot genetycznie miałby ta głową mniejszą? Nawet z rasowców dobranych super eksterierowo rodzą się "niedoróbki" ;). Czekanie na ciszę hormonalną jest chyba dośc często spotykane u wetów. Nasza wet, lecząca psy w potrzebie, tez zawsze ciacha po ok 3 miesiącach po cieczce.
  4. [quote name='Ulka18'][B]Reno[/B], czy bedziesz oglaszac Sare i wykupisz jej ogloszenia ?[/QUOTE] Tak, Sarę biorę na siebie :)
  5. Czas na Amcię, aby domek znalazła. Czasmi troche to trwa, zwłaszcza u psiaków ciut starszych i zwyczajnych z urody. Niemniej, na prawdę takie psy udało się wyadoptowac z DT, że ja już wierzę we wszystko ;).
  6. [quote name='Basia1968']z kudłatych niestety nie ma do adopcji - jest Bezik, ale on jest taki gładszy /ten jaśniutki śliczny chłopaczek/. Ten większy kudłacz jest rezydentem, tak samo jak dwa spaniele. Ale Reno jest śliczna sunia Sarunia /wczoraj ją zawiozłam do Brzyścia/ w typie spaniela. Z Jogim jest problem bo babka nie chce go wydać.[/QUOTE] Oooo, no to wezmę się za spanielkę. Oczywiście za ogłoszenia. Z Jogim kicha straszna. Tak to jest właśnie pomagac ludziom. Człowiek chce bezinteresownie, to jeszcze w doopę dostanie. Nie ona pierwsza taka sprytna. Swego czasu na dogo miały watek dwa psy, w tym jeden baaaardzo podobny do Jogiego (zazwyczaj mam takie psy na oku ;)) i sytuacja była identyczna. W końcu jakoś psa zabrano, ale po ciężkich przeprawach.
  7. Nawet nie wiecie jak ja się cieszę, że za późno weszłam na ten wątek ... Baaardzo dobrze, że Jogi ma juz dom, bo normalnie serce mi stanęło, gdy go zobaczyłam. To wypisz wymaluj moja Masza. Gdy pokazałam go TZ, padło:" Gdzie to jest ... bierz go"! Na całe szczęście mały ma już dom zaklepany, bo moglibyśmy porwac się na DT dla niego, a potem pewnie byłoby jak z Maszą - po tygodniu DT=DS :) Czy którys z tych kudłaczy jest jeszcze do adopcji? Przepraszam, że pytam o te kudłate, ale niestety to są moje typy ;)
  8. [quote name='halcia']Pewnie tak,tamta była jak rozrusznik chyba.Reno,upatruj jakas bide,bo ma w niedługim czasie szczeście i dom.[/QUOTE] HEHEH... nie zawsze jest tak łatwo. Teraz kolej na Was. Wasz ruch ;) Ja oczywiście pomogę z ogłoszeniami. Jeśli nie zrobię osobiście, to wykupię. Ja teraz czekam, aż Balbinka będzie do ogłaszania, bo w sumie ona też z mojej protekcji ;)
  9. Czyli następne miejsce, które należałoby "przewietrzyc". Takie miejsca będą trwały w całym kraju, póki gminy nie zaczną się interesowac, na co ida pieniądze przeznaczane na bezdomne psy. W naszej kochanej ojczyźnie potrwał to zapewne z jakies pół wieku. Grrrrr.
  10. Super, że mała już u Was. Mnie też się wydaje, że ta łapka jest mniej krzywa.
  11. Jesteśmy już po konsultacjach. Wirusówki w tym parwo wykluczone. Psy generalnie są pełne życia i wesołe, jedynie te koopy są nieciekawe, choc dziś przy nas w hotelu jeden zrobił koopę piękną :). Niemniej jestesmy czujne. Mamy dla nich antybiotk.
  12. Na fotach to Kasiunia wygląda, jakby miała niezłe ADHD :evil_lol:. Super wyglądają sunieczki. Sabinko, niestety kiedy się pracuje to psiaki mają ruchu, ile mają. Moje też wychodzą rano na 15 min, po południu mamy min godzinny spacer po łąkach i polach (jedziemy samochodem na obrzeża miasta), no i wieczorem znów ok 15-20 min. Teraz, od wiosny trochę korzystają, bo praktycznie codziennie jeździmy po pracy na wieś (wieczny remont domu :razz:) no i tam siedzą całe popołudnie na dworze. Nie czarujmy się jednak, że jest tego tyle czasu. Dojeżdżamy tam ok 17.00, a wracamy do domu ok 21.00. Z tego trzeba odjąc minimum półgodzinną jazdę samochodem :roll:. No, zawsze to jednak coś. U nas w tym roku też niemiła historia z pisklakami: ogrodnik wykopał drzewko, którego już nie chcielismy, bo rozrosła się nam zielenina i nie mieści się wszystko razem. On postanowił, że tego iglaka weźmie do siebie do ogrodu i tam wsadzi. Zabrał iglaka a rano okazało się, że wraz z nim gniazdo z małymi-oczywiście nie przeżyły bez mamy :-(. Pozdrownienia dla Was.
  13. A ja powiem tylko, że Redzik pięknie wygląda. I widac, ze jest szczęśliwy :) My mamy za blokiem prawdziwe kaczki. Chodzą sobie, leżą i wcale psów się nie boją. Moje dziewczyny miałay frajdę dwa razy, zaraz po sprowadzeniu się kaczek na teren-wtedy je pogoniły dla zabawy. Teraz już im się kaczki znudziły. Przechodzą obok nich i nawet nie zamierzają ich gonic. Za to koty gonią, kiedy tylko pojawią się w ich widzeniu. Pewnie ta apatia kaczek sprawia, że moje psy je olewają, koty zawsze im uciekają i to jest frajda Cała sztuka w tym, by gonic. Co to za zabawa, gdy obiekt nie ucieka? ;)
  14. A gdzie ta sunia była, też w klinice? Nie wiem co się dzieje. U nas 3 z 4 psiaków w Rachowa, które z ciapusiem przywiozłyśmy do Łodzi, ma biegunkę. Nie jest to zwykła biegunka, bo psy załatwiają się galaretą z krwią. Niestety mamy podejrzenie wirusówki :(. Do tego suka znajomego, która od lat jest u niego w domu, ma dokładnie to samo, a z tymi naszymi psami nie miała żadnego kontaktu. Czyli coś najprawdopodobniej grasuje w powietrzu i po trawnikach. Dziś jedziemy konsultowac sprawę dalej u wetów.
  15. Matko jedyna, co się stało? Basiu trzymaj się. Jestesmy z Tobą!
  16. Mnie to na prawdę fajnie brzmi. Czasami to się po prostu wie, rozmawaija przez telefon. Basiu, jesli Pani jest taka zaangażowana i sama występuje z pomysłami chocby tego urlopu, co by byc z sunią, to dla mnie to fajnie wygląda. Może rzeczywiście lepiej potem, już po adopcji, umówic się na spotkanie? Tak sobie teraz pomyslałam, że czas napisac do Farcisława, bo się zapomniałam i w końcu nie pisałam do nich. Zaraz to zrobię, bo sama jestem ciekawa, co u nich słychac.
  17. Mnie się skończyło allegro malutkiej. Odnawiac, czy na razie się wstrzymac???
  18. Dzięki Borówko wielkie :) Mam nadzieję, że malutka pójdzie szybko do domku. A może i jej kompan z DT się załapie ;)
  19. Szkolenie zawsze się przydaje. Ja zastanawiam sie teraz nad szkoleniem dla Dotts, bo zdecydowanie wzmocniła się psychicznie po tych 4 latach po adopcji. To szkolenie to bardziej tak, dla wspólnej zabawy, bo Dotts chodzi na luźnej smyczy, praktycznie w każdej sytuacjoi jest dla mnie do odwołania. I jedyną komendą, z którą ja mam u niej problem jest Zostań. Jarek nie ma z tą komenda u niej większych problemów, ja ni cholery nie mogę u niej tego wykrzesac. Wystarczy, ze przekroczę magiczną odległośc kilku kroków i mam psa przy nodze, idącego z miną "nie ma mowy, nigdzie mnie nie zostawisz". Fakt, że nie cwiczymy tego regularnie, wręcz raczej od przypadku, więc w tym jest problem. I tak na co dzień się śmiejemy, że Masza, która jest ma zdany egzamin PT w ZKwP jest większym tumanem, niż Dotty, która w szkoleniu brała udział raptem kilka razy i to raczej dla towarzystwa, niż dla samego szkolenia. My teraz raczej musimy się skupic na wzmocnieniu psychiki Maszy. Ona zawsze była raczej słaba psychicznie, ale teraz zaczyna przechodzic samą siebie. Bardzo to przeszkadza na torze, bo loterią jest np. czy skoczy koło, czy też nie. Ostatnio znów zacięła się na kładce, bo na ostatnich zawodach za mocno huknęła pod nią huśtawka i teraz jedna jak i druga jest na cenzurowanym. Masakra jakaś się robi. Zna ktos jakies metody na podniesienie u psa poczucia własnej wartości?
  20. Bo ludzie z psami tez muszą się dobrac. I często to psy wybierają sobie swojego człowieka.
  21. Już miesiąc! Ale ten czas leci. Super, że mała dostała szansę na taki fajny dom.
×
×
  • Create New...