Jump to content
Dogomania

BIANKA1

Members
  • Posts

    13784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BIANKA1

  1. [URL=http://img222.imageshack.us/i/zdjcie170.jpg/][IMG]http://img222.imageshack.us/img222/517/zdjcie170.jpg[/IMG][/URL]
  2. A ja wczoraj znalazłam bokserkę i wcisnęłam ją p Lucynie :shake:
  3. Dziękuję , że jesteście :lol: Sunia już dojechała do p Lucynki . Dzisiaj zostanie tylko odpchlona i umieszczona w kojcu . Dostanie jeść i pić , ale mało , żeby nie dostała skrętu żołądka . My tez dawaliśmy jej mało , ale dosc często . Jutro zostanie dokładnie obejrzana i będzie podjęta decyzja co dalej . Czy będzie mogła być w domu i co ze zdrowiem . A to chora łapka . [URL=http://img72.imageshack.us/i/zdjcie146.jpg/][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/5922/zdjcie146.jpg[/IMG][/URL] ps Przepraszam , że nie wkleję banerka , ale swojego nie zdejmę , aż do wyjaśnienia sprawy :cool1:
  4. Dziękuję ULV za założenie wątku . Ja mam koszmarny problem z internetem . Zrobiłam jej trochę zdjęć komórką , i w miarę możności je powstawiam . Wysyłanie ULV zdjęć mmesem trochę kosztuje :oops: Wczoraj zobaczyłam sunię , jak biegła środkiem drogi naprzeciw nas . Najpierw myśleliśmy , że to sarna . Gdy zobaczyłam , że to pies , poprosiłam TZa o zatrzymanie się . Sunia zawołana podchodziła , ale nie do ręki . Nie próbowała gryść , tylko się kuliła i sikała po siebie . Ale nie chciała sama wsiąść do auta i nie dała się dotknac . Gdy zorientowała się , że nie mam nic do jedzenia , pobiegła dalej . W zasięgy wzroku , pod lasem , są zabudowania . Pomyślałam , że dowiem się w mojej wsi , czyj to pies . Jednak dzisiaj , gdy jechaliśmy , leżała na poboczy . Zatrzymaliśmy się . Miałam w aucie kiełbasę , bo jechaliśmy nad wodę na grilla . Sunia zwabiona kiełbasą , sama wsiadła do auta . Jechała z tyłu na mnie , i misce upranych , jeszcze mokrych firan , które miałam zawiesić w letnim domku :evil_lol: Zobaczyłam te dryfujące w jej sierści pchły i kleszcze , a jako duża dziewczynka , nie miałam nic na przebranie :roll:. Taka brudna i śmierdząca , miło spędziłam dzień nad wodą :shake: Sunia jest posłuszna , łagodna do człowieka , daje buziaki , wywala podwozie , mimo otwartej furtki do jeziora , nie wyszła z posesji . Pilnowała każdego kęsa jedzonego przez nas , szukała w trawie okruszków . Nie dawała Tofikowi córki podejść do miski , stołu , grilla , atakując go zawzięcie :-( Będzie u p Lucynki w kojcu w budzie , bo trzeba ja sprawdzić . Nie można jej wpuścic między psy i koty . bo jak sobie ubzdura , że coś jedzą , to je poturbuje . Boi się zapalonego papierosa , ma wytarty ślad na szyi . ma ranę z podgojoną przetoką na łapce , ma liczne , drobne wyłysienia . Miałam 50 zł i tyle dałam na Sarę , bo bardzo reaguje na to imię ( jadąc z córką wołaliśmy na nią różnymi imionami . Córka zawołała "Sara ' , a ona aż sie poderwała z miejsca .) Potrzebne są pieniądze na odpchlenie , odrobaczenie , weta i jedzenie , a jeśli coś jej dolega , to na leczenie i sterylkę . Bardzo proszę o pomoc , bo sama nie dam rady :-( ps Sara zrobiła około 40 cm kube ze skręconej trawy , którą musiałam jej wyciagac , bo sama nie chciała wyjść . Od czasu do czasu słania sie na tylnych nogach . Jest w drodze do P Lucynki . [SIZE=5][B]ROZLICZENIE [SIZE=3]WPŁATY OLUTKA ---------20 ZŁ GoskoaGoska----36 zl ZUZEK------------20 ZŁ BIANKA 1---------50zł EWAB-------------50 ZŁ razem------------------------------------- 176 zł DZIĘKUJĘ :loveu: TU BĘDZIE ROZLICZENIE WYDATKÓW JAK DOSTANĘ PARAGONY [/SIZE][/B][/SIZE]
  5. Bielawa jest koło Dzierzoniowa . Tam jest trochę dziewczyn z okolicy . Nie wiem , czy je odnajdę zanim net mnie wywali . Z ULV już rozmawiałam . Możemy jedynie rozesłać wątek z prośbą o pomoc .
  6. Właśnie przy Majkelu , trzeba mieć tą świadomość , że to on decyduje . Żyje sobie obok , i pozwala się głaskać , dotykać , zapinać smycz. bawić . kąpać ....................albo nie pozwala . Trzeba to uszanować . Przyjdzie się potulić , to dobrze , nie przyjdzie , nie nalegać . W tym DT jest kot , ja nie znam jego reakcji na koty . Trzeba by to sprawdzić . Nie sprawdzałam go też na reakcje kontaktu pana z panią , bo był za krótko . Żeby nie było tak , że jak pan podejdzie do ukochanej pani , to Majki go zje . No i jakos nie mam intuicji , że to ten domek . Chyba , że Pani jest całkowicie pewna , że jak Pan wróci i zastanie Majkiego , to pogodzi się z tym faktem . Bo może byc też tak , że choćby Majki był ze złota , to Pan urazony o nie poinformowaniu go o nowym lokatorze , będzie przeciw . A pies to wyczuje , i przestanie być miły . Faktycznie , tak jak mówi Poker , większość psów łatwo adaptuje się w nowym środowisku , a to my mamy problem przy rozstaniu . Ale Majki jest bardzo uczuciowy i zaborczy . Jak pokocha , to przy rozstaniu cierpi .
  7. Tylko , o ile mówimy o tym samym domku , to jest to jedynie tymczas na 20 dni . Być może z opcją domu stałego , jeśli pies się sprawdzi , i TZ pani zgodzi . A takiego rozwiązania to ja sie troszkę boję .
  8. Ja bym bez obuwia nie weszła . Tam mogło być na dnie wszystko . łącznie z pijawkami .............brrrrr................obrzydlistwo . A tak w ogóle , to ostatnio doszłam do wniosku , że najlepiej brać na tymczas zwierzaki piękne , młode , nie brudzące w domu , miziaste , kochające dzieci i inne zwierzęta . oraz nie wymagające teraz i w przyszłości żadnego leczenia . Wtedy jak takie coś zostanie i się nie wyadoptuje , to przynajmniej jest czysto , tanio i miło :roll:
  9. Rano dzwoniła p Lucynka . Aksa ma domek . Wspaniali ludzie . Przyszli po nią z wygrawerowaną adresatką " Aksa i nr telefonu " P Lucunka prosiła mnie , aby bardzo podziękować za ogłoszenia Aksuni . DZIEKUJĘ :loveu:
  10. O , widzę zdjęcie :-o A co z guzkami ? Przestały wychodzić ?
  11. A propos nalotu , wczoraj były u mnie dzieci , i powiedziały mi o czymś w rodzaju bokserka ,trzymanym dzień i noc w budzie na słonecznym balkonie . Pies wchodzi na dach budy i w połowie wisi za barierką . Jako że to nieomal wątek interwencyjny TOZu , to zgłaszam tutaj :cool3: Adres na pw grupie interwencyjnej .
  12. Zdjęcia mi się nie otwierają :placz: Biedny Rudolfik . Schudł :shake:
  13. Coś mi w głowie kołata , że chyba miała biegunkę po wyjściu ze schronu , i dostała specjalną karmę i jej przeszło . Ale bij , zabij , nie wiem czy to było o niej :shake: Ja teraz mam zanik internetu i telefonu , ale gdyby która Ciotka zadzwoniła do p Lucynki i sie dopytała :roll: Bo coś mi sie tak przypomina , ja p Lucynka mówiła , że jednak te specjalistyczne karmy działają , a nie wierzyła w to . Ale czy to o niej było ??? :cool3: Wydaje mi sie , ze tak :roll:
  14. Dziękuję , że pamiętacie . Jak na razie nie dostałam odmowy wszczęcia sprawy , tylko kolejne zawiadomienia która prokuratura jest zobligowana do zajęcia się tematem . Już 6 kolejnych odsyła sprawę według właściwości . Poczekamy , zobaczymy :cool3: , zawsze trzymając sie 30to dniowego terminu na odpowiedż . Czyli pół roku . Ale ja mam czas .............................................:roll:
  15. Inka ma dzidziusia :loveu: Moja Kropka też ma dzieci . 1 kocie i 9 kurzęcych :evil_lol: Pilnuje jak własnych , których nigdy nie miała :roll: Ta czekoladka jest cudna :loveu: I kociamberki i czarnulek :loveu: Nareszcie jakieś zdjęcia mi sie otworzyły .:cool1:
  16. [quote name='weszka']Z tego co mi wiadomo Gabi po prostu chce kota zabić, a nie tylko pogonić dla sportu :roll:[/quote] P Lucyna mówiła , że ona goni kota żeby zabić :shake: Dlatego była w kagańcu i przywiązana do nogi od stołu gdy koty były w mieszkaniu .
  17. Pewnie pojechaliście za miasto . Nawet jest dość ładna pogoda . Poczekamy na relację do niedzieli :lol:
  18. Zdjęcia mi sie nie otwierają :mad:Czasem są do połowy , a czasem wcale :placz: Wizę uszy Inki , kubeł w parku i jakiegoś wypiętego malucha :roll::evil_lol:
  19. Żeby Gabi kotów nie ganiała , to by było łatwiej o domek . :-(
  20. Udało mi się wejść na dogo , zaglądam , a tu żadnych wieści :roll:
  21. [quote name='Poker']i coś się dzieje u suni?[/quote] Nie wiem . Siedzę na wsi , i nie mam kontaktu z p. Lucyną .
×
×
  • Create New...