Jump to content
Dogomania

BIANKA1

Members
  • Posts

    13784
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BIANKA1

  1. Myślę , że se 4 puszki i 4 convalescence na tydzień powinno styknąć .Potem zobaczymy , czy nadal bedzie jej lecieć , czy coś się zmieni .
  2. Dr , Stefan napisał ze convalescence , pasta calo vet. purinaCN i Hils [url]http://www.krakvet.pl/hills-canine-puszka-156g-p-120.html[/url]
  3. O ile wiem , to Demi nawet nie zapytała ile za operację . Jutro ją podliczą , to będziemy wiedzieć . To tak nagle wypadło z tym zabiegiem . Mała miała byc tylko zbadana , ale jak zobaczyli co jest , to ją natychmiast wzięli na stół . A że Mała wpadła w kolejkę , to już nie było czasu na rozmowy , bo nastepny pacjent się niecierpliwił . Jutro Demi napisze ile kosztowała dziurka w doopce .
  4. Za zabieg też trzeba zwrócić pieniądze na konto TOZ , bo jest " na krechę " .Konto jest w pierwszym poście .
  5. Gosiu , my to dajemy . Tylko , że ona wypija tego ponad saszetkę na dzień . Jeśli robic jej gęstsze , po ponad 2 . Ja robiłam na pół słoiczka po przecierze pudliszki wody , 4 czubate łyżeczki convalescence . Ona była po takim jedzeniu ciągle głodna , i sikała jak polewaczka . Dr . proponował jakieś specjalne puszki . Dlatego lepiej żeby Demi zapytała , co jej dawać jeść , żeby nie była głodna , ale żeby jej nie przytkać .
  6. Będę czekać na malutką . A możesz po drodze przywieść to specjalne jedzonko od dr z Obornik ? Ja Ci zwrócę pieniądze . Najwyżej pomęczę Ciotki o wolne datki na specjalistyczne jedzenie . Demi , i żeby dali jakiś wypis z ar z zaleceniami , żebym się mogła ściśle trzymac .
  7. [quote name='ulvhedinn']Reksio i Piruś nie żyją.[/QUOTE] Przykro mi . Biedactwa malutkie .
  8. [quote name='czerda']dzwoniłam przed chwilą do demi i mówiła że mała robiła koopkę nową dziurką ! mój tz który <<chciał >> zrobić następny dobry uczynek z tego wszystkiego chce wziąć samochód w leezing bo tak fatalnie jechał , że bał się że nie zdąży on zawsze mói że <ostatni raz wozi moje psy> ale coś mu nie wierzę[/QUOTE] Samochód jest ok . Tylko pojechał dłuższą drogą . Bardzo się cieszę , że malutka zrobiła koopkę .
  9. Ja nic nie wiem , tylko to , co napisała Xmartix . Mała zostaje u Demi o piątku . W piątek ma wizytę kontrolną .
  10. Już po . Demi napisze jak dotrze do domu .
  11. Jeszcze godzina ............................. [URL=http://img189.imageshack.us/i/p1060620.jpg/][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/7198/p1060620.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img186.imageshack.us/i/p1060631e.jpg/][IMG]http://img186.imageshack.us/img186/9729/p1060631e.jpg[/IMG][/URL]
  12. Sio maluchy do domków .Przy takiej bandzie masz Halbinko pełne ręce pracy .
  13. [quote name='Porta Nigra']To na pewno parwo ? Może ten sam wirus, który miała nasza tymczasowiczka z wroclawskiego schronu Tosia.[/QUOTE] ULV mi mówiła , że miały robiony test i wyszło parwo.
  14. [quote name='AMIGA']To operacja już jutro?[/QUOTE] Raczej tak . Chyba że ją tylko pooglądają . Ale plan jest , żeby to zrobić jutro .
  15. [quote name='Sasinka']Ja motam. Proszę o zrobienie wizyty adopcyjnej u Pani Lucyny!!!!!!!!!!!!!!!!! Na dzień dzisiejszy ma jeszcze kilka Yorków, jak poinformował, mnie telefonicznie jej mąż: " Nasze Yorki są sterylizowane przez tego samego weterynarza. A Fanta nie przebywa u nas tylko u sąsiadki obok" JESTEŚCIE PEWNE TEGO CO PISZECIE NA FORUM???? Całe szczęście mnie to już nie dotyczy.[/QUOTE] Nie ośmieszaj się .
  16. [quote name='czerda']to może być skrzyneczka dla kotka?[/QUOTE] Jasne . Coś , z czego nie wyjdzie , bo ona przedsiębiorcza kobitka jest :lol:
  17. Sasinka , przestań motać . Te 2 małe pieski od razu pojechały na dom stały do naszej wspólnej znajomej - sąsiadki . Starsza miała ropomacicze i była w zagrożeniu życia . Dlatego weszła w kolejkę pudliczki do zabiegu . Pudliczka czeka w kolejce . Myślisz że my tutaj siedzimy na tyłkach i klepiemy bzdury w klawiaturę ? Tu się toczy walka o życie każdego tymczasowicza .
  18. Dobrze , bedę czekać . Tylko naszykuj kontenerek lub karton , żeby wsadzić małą . Ja jej już nie będę karmić . O wszystkim decyduje Demi i ona zbiera na operację .Ja nie jadę , więc nie zapomnij o kontenerku , bo mój pojechał z kotem i ślad po nim zaginął
  19. W niedzielę , zanim odkryłam brak odbytu , odrobaczyłam Małą . Wczoraj cały dzień się martwiłam czy zdoła wydalić martwe robale , i czy nie dojdzie do zatrucia . Na szczęście dzisiaj wyłażą z niej glizdy wieksze od niej . To choć odrobaczona będzie . Od pierwszego odrobaczenia upłynęło około 10 dni , teraz było drugie .Mała je , biega i właściwie nie widać , że coś jest nie tak . Na szczęście kapie z niej nadal . Zobaczymy co dalej będzie .
  20. [URL=http://img211.imageshack.us/i/p1060594.jpg/][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/3091/p1060594.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img442.imageshack.us/i/p1060601.jpg/][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/1379/p1060601.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img704.imageshack.us/i/p1060606.jpg/][IMG]http://img704.imageshack.us/img704/368/p1060606.jpg[/IMG][/URL]
  21. Demi dzisiaj ma się dowiedzieć o wszystko . Jak da mi znac , to napiszę . Mała po podaniu leków na rozcieńczenie koopki i płynnej diecie szaleje jak pijany zając . Gryzie mnie po nogach , szczeka , wywala się do góry brzusiem . Pije wyłącznie convalescence i jest wiecznie głodna . Co chwilkę zaglada do miski . Napina się do koopki , bo pewnie ma mocno przepełnione jelita . Widac , ze ma świadomość parcia na stolec . Może nie będzie tak żle . Może ma ten nieszczesny zwieracz . Postaram się zrobić jakies fajne zdjęcia do aukcji cegiełkowej . Będzie jej tez potrzebna spora ilosc convalescence , bo nie moge jej głodzić . 10 gram kosztuje 8 zł i nie starcza jej na dzień . Od wczoraj zjadła 2 .
  22. Gosiu . Ja byłam z nią dzisiaj u weta . Demi na dostać opinie , z którą pojedzie na kliniki i popyta , kto podejmie sie wykonac tak skomplikowana operację . Wszystkich tych , których wymieniłaś doskonale znam . Tyle , że ty potrzebny dobry chirurg ze specjalnie wyposażonym gabinetem . Demi pojeżdzi , popyta i wtedy można coś działać . Błędem było to , że Demi powiedziała mi , że sunia była u weta i że to tylko sprawa diety . Sunia zanim trafiła do mnie nie była u weta . Przez 5 dni robiłam wszystko , żeby zatrzymac biegunke , podczas gdy własnie ta biegunka była dla małej zbawienna . Ale teraz nie ma co szukac winnego . Trzeba poczekac co Demi ustali i załatwi .Ja mogę ją jedynie starać się utrzymać przy życiu do dnia ewentualnej operacji . A to nie jest łatwe . Jak przewód całkiem się zapełni , to mała zacznie wymiotowac goownem , i to bedzie właściwie po ptokach .
×
×
  • Create New...