-
Posts
13784 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BIANKA1
-
[quote name='Edi100']Uuu dawno nikogo u Helci nie było, to się melduję;)[/QUOTE]Dziękuję , że pamiętasz . Helcia kicha nadal . Wet każe jej tylko dawać lek na odpornośc i czekać . Mała rozrabia jak pijany zając . Apetyt na zdumiewający , wali łapkami inne koty i psy . Fruwa po firankach i ogólnie podnosi nam poziom adrenaliny:lol: Potrafi spasc razem z zasłoną na podłogę , przebiec jak błyskawica po stole i wskoczyć w środku nocy na głowę :evil_lol: Fajna jest .
-
Edytko , już wielokrotnie pisałam , że odkąd jesteśmy w Unii , ogrody ZOO , nie maja prawa przyjmować zwierzą . Jakichkolwiek . Kiedyś przyjmowali ptaki , dzikie zwierzeta , żółwie . Sama im dostarczałam . Teraz im nie wolno przyjmować . Tu może pomóc fundacja . Może schronisko we Wrocławiu . Mają kozła , świnię , może krowę by wzięli .
- 540 replies
-
MALEŃKI, MŁODZIUTKI RUDOLF - juz nie szuka - ma DOM
BIANKA1 replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za życzenia w imieniu swoim i całej rodziny:loveu: Życzymy wzajemnie spokojnych Świąt , oraz wszystkiego dobrego w Nowym Roku :lol: -
[quote name='dudson13']może też zaznają co to takiego wyjście na łąkę - [B]niezależnie od tego czy pozostana tam rok, czy pójdą na rzeź[/B]. Wygląda to tak jakbyśmy byli wg niektórych przedszkolakami, którzy nie rozumieją po co jest krowa i byk.... Bez przeasdy Bianka....[/QUOTE] Prawdę mówiąc , nie nadążam za Twoim tokiem myślenia .Mamy znależć im dom , który je pośle na rzeż , ale przed rzeżnią pokaże im łączkę ?
- 540 replies
-
To jeszcze Wam coś powiem . Krowa i byk muszą mieć papiery . Byk na mięso raczej sie nie nadaje , chyba że na paszę . Ma 10 lat i nie jest kastrowany . Jego mięso nie jest do konsumpcji . Ktokolwiek go weżmie , to nie puści go na zieloną łączkę , bo to niebezpieczne bydle . Może zabić . Na przeciwko mnie jest gospodarstwo mleczne . Odkąd panuje BSE , to każdy kto posiada ileś tam krów , ma obowiązek trzymania 1 byka na 10 krów . Oni mają 2 ogromne byki . Czyste , zadbane , ale całe życie uwiązane w oborze .Gdyby takie bydle wyrwało się na ulicę , to masakra . Więc go-ja , zapomnij o zielonych pastwiskach dla 10 letniego byka . Co do krowy , to możecie próbować umieścić ją w gospodarstwie agroturystycznym , tylko pamiętaj , że w takich gospodarstwach atrakcją jest właśnie mleko , masło , sery .Czyli co rok przynajmniej jedno cielę , bo czasem rodzą się bliżniaki . Jeśli odpuścicie zakaz rozrodu krowy , to ona przynajnmiej ma szanse na normalny dom . Jeśli będzie dawać zadowalającą ilość mleka i regularnie zachodzić w ciążę . Jak nie , to co tydzień po wsi jeżdzi wielkie auto , i trąbi . Wciagają potem taką wyrywającą się , zrozpaczoną bidę po pochylni . Wiążą i jadą . Gdzie ? wiadomo .Taki widok z okna mam kilka razy w roku . Kiedy biegałam sie pytać DLACZEGO !!!!!!!!!!!!!! to mi sąsiad powiedział " sąsiadka , masz obory ? masz , to ją bierz ":-(
- 540 replies
-
[quote name='Edi100']Dlatego tak trudno, znaleźć kogoś kto nie na mięso... :([/QUOTE] A wiesz ile kosztuje utrzymanie takiej ozdobnej parki ? To nie para kundelków .Bydło należy do zwierząt użytkowych . Krowa daje mleko i cielaki . Mały cielak w skupie kosztuje około 1000zł . Mleko ja płacę po 2 zł litr . Krowa daje około 20-30 l mleka dziennie l Ale tylko przez 9 miesięcy . Potem się ją zasusza , potem krowa znowu rodzi , ciele dostaje siarę , potem dostaje preparat mlekozastępczy , a mleko się sprzedaje . Krowę ponownie zaciela . Krowa im dłużej jest po porodzie , tym zaczyna dawać mniej mleka , az się ją zasusza .................i tak całe życie . To tak w skrócie . Byk jest do zapłodnienia krowy . Nie ma z niego innego pożytku . Muszą mieć oborę , trzeba wywozić obornik , mieć słome , siano , zielonki , kiszonki , wysłodki , paszę , zborze . One sporo jedzą . Naje sie czegoś , dostaje wzdęcia , woła sie weta , płaci stówę . Nie zdoi się odpowiednio mleka , dostaje zapalenia , i znowu wet . Widze co sie dzieje , bo biorę mleko od krowy i wypytuje o wszystko . Ta kobieta szuka drugiej krowy , ale dojnej , na mleko . Jakoś nie widzę , kto by na wsi wziął bydło dla przyjemności . Zwłaszcza , ze na wsi liczy sie każdy grosz .
- 540 replies
-
[quote name='go-ja']Ja nie prowadziłam z nim rozmowy, więc nie wiem co wie, ale pewnie wszelkie niezbędne informacje zostały przekazane. Poza tym kto powiedział, że to ozdobne. Mi się zdaje, że 'mięsne' i 'mleczne'.[/QUOTE] Czyli krowa do rozrodu , cielaki na ubój , a byk do rzezni . Dobrze chyba zrozumiałam Twoją wypowiedz ? [quote name='Greven']Mam rozumieć, że EKOSTRAŻ chce odda bydło do hodowli?! Nie znam gospodarza, który weźmie krowę, "żeby była". Oni chcą na mleko, na cielaki, na mięso. Do ozdoby to jest skrzynka z kwiatami na parapecie.[/QUOTE] Toż cały czas tłumaczę . Na mlako i mięso to wezma w tej samej wi . Sąsiad wezmie . 5 zł kilo , byczek waży z pół tony . Czysty zysk . To po co je z tamtąd zabierać . Niech dożyją . lepsze to niż rzeżnia .
- 540 replies
-
A czy " Pan gospodarz " wie , że to krowa i byk ozdobne ? Bo jak gospodarz , to moze myśli , że do hodowli , a to bydło dekoracyjne .Moze dlatego się boi , że nie będzie mógł nimi swobodnie dysponować .
- 540 replies
-
Z Helcią chyba lepiej , bo zaczyna szaleć jak pijany zając . Jak za dużo wariuje , to wtedy kicha i smarka , ale jak jest spokojna , to juz nie gluci .Ubaw mamy z nią niesamowity , bo kota ma kota na punkcie biegania .Mniej skacze po meblach , za to robi wyścigi z własnym cieniem :lol: Bidulka nie ma za bardzo z kim poszaleć , bo tu wszyscy już stateczni i poważni , i patrzą na nią jak na oszołoma :evil_lol:Roki kiedyś o mało nie dostał zawału , kiedy spał na wersalce od kocem , a Helcia przebiegła po nim z impetem :cool3: Zrobiła się bardzo towarzyska i stara sie być przy nas jak najwięcej . Trzeba uważać , żeby na niej nie usiąść , kiedy wtopi sie w fotel .Apetyt ma nadal nieziemski . Je dużo i wszystko .Nadal dostaje beta-glukan . Mąż bardzo ją lubi , w końcu to Jego znajda :lol: Ja tego sieroctwa nawet nie zauważyłam . :cool3: Pozdrawiamy Wszystkich serdecznie , i życzymy zdrowych , spokojnych Świąt :tree1:
-
Piękna ta moja wychowanica .Cud że żyje . To już drugie takie kocie . Jeden karzełek jest u Lucynki . Też go chowałam na smoku .Może znajdzie się jakas dobra duszyczka , co ją zaadoptuje . Ja mam świnkę morską z zespołem białej świnki letalnej . Teoretycznie nie powinna żyć , a mam ja już 2 lata . Nie jest powiedziane , że malutka nie ma przyszłości .Zresztą jak mi je Magda przyniosła , to sama nie dawałam im szansy na życie . A jednak mała żyje .Nie wiem dlaczego tak jest , że ona taka .:shake:
-
[quote name='halbina']zima zbierze śmiertelne żniwo wśród ludzi i zwierząt... Bianko, a Was zawiało? jak wygląda życie w zimie tam u Was?...[/QUOTE] Dramat . Rano nie mogłam wyjść z domu . Mąż w nocy 2 razy odśnieżał ścieżki na podwórku , żebym mogła rano dojść do kurników . Ale i tak rano śnieg miałam powyżej kostek i nawiany pod drzwi . Jak chciałam wyjść do sklepu , to nie mogłam otworzyc furtki . Jak już przepchałam się szparą , to za podjazdem pługi zrobiły ogromną skarpę ze śniegu , i nie mogłam przejść na druga stronę ulicy . To nie miasto , nikt tu chodników nie odśnieża .W kurnikach jest ciepło , bo to stare , grube mury . Kurczaki mam małe i grzeja się pod lampami . Mają ponad 20 st w odchowalnikach . W chałupie zimno . 18-20 st . W nocy trzeba wstawac i dokładać do pieców .Jak to wszystko sie stopi , to moje gęsi będą w stanie nurkować na podwórku :roll: Drugą zimę tu jestem , i druga taka ostra i śnieżna .Za to zwierzaki mają się świetnie . Koty włażą do kurników i pomiędzy drobiem łapią myszy . Ptactwo przyzwyczaiło się do tych odwiedzin .Malutkiej nie wypuszczam , ona szaleje po pokoju z Krysią . Roki całymi dniami śpi na wersalce , Kobi jak przystało na starego tetryka , ciągle chodzi nabzdyczony i warczy na wszystkich . Apetyty mają nieziemskie .Z ledwością jestem w stanie udzwignąć ciężar ich karmienia . I suche i gotowane znika w moment .Na szczęście staruchy nie chorują . Ogólnie to byle do wiosny :lol:
-
Helcia ciągle kicha . Mało bo mało , ale jeszcze nie jest 100% zdrowa .Za to jest fajniutka , grubiutka i gryzie jak się bawi . Już ładnie korzysta z kuwety i stawia się dorosłym kotom . Chodzi swobodnie po całym domu i ogólnie nie ma z nią kłopotów .Nawet te łyse plecki zaczynają zarastać .Fajne z niej kociątko .Do nowego domu jeszcze się nie nadaje , chyba że ktoś będzie ją leczył dalej we własnym zakresie .
-
MALEŃKI, MŁODZIUTKI RUDOLF - juz nie szuka - ma DOM
BIANKA1 replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata-air']Ile razy ja to przechodziła z psami ze schronu...nie wiem czemu weci nie mogą zapamiętać, że na pierwszej wizycie z nowym psem nie powinno się go szczepić...[/QUOTE] Oni chyba wiedzą , tylko im nie zależy . Przychodzi nowy właściciel do weta i chce zaraz z psem zrobić wszystko . Odpchlić , odrobaczyć , zaszczepić , i czort wie co jeszcze . No i wet to robi , a kasa leci .Przecież ile dziewczyn z dogo mnie nieraz namawia , " odrobacz " To jest presja , bo robi się to publicznie . To trzeba umieć przeciwstawić się tej presji , i wziąć na siebie odpowiedzialność , że jak malcowi coś się stanie , to moralna odpowiedzialność spadnie na mnie . Doradców jest mnóstwo . ale mało takich , którzy naprawdę mają wiedzę , doświadczenie i intuicję .A większość wetów robi to dla kasy i im wisi czy pies pozbiera się po takim traktowaniu .:-( Ta reklama z persem i wetem świetnie to obrazuje . -
MALEŃKI, MŁODZIUTKI RUDOLF - juz nie szuka - ma DOM
BIANKA1 replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
[quote name='figa33']oj tak , Twoja Helcia kicha , czytałam też ,że Biszkopcik nie przeżył:-( czasem myślę ,że jak za bardzo człowiek się stara to na opak wychodzi , ale jak nie zrobi tego to mamy wyrzuty sumienia ,że nie dopilnowaliśmy.. my już chyba nigdy nie będziemy spać spokojnie...[/QUOTE] Helcia kicha , ale już nie tak tragicznie . Mamy z Ulv interferon , i myślę , że trzeba będzie jej dać troche .Ona cały czas dostaje beta-glukan brała 3 antybiotyki i juz nie ma sensy więcej . Ile pomogło to pomogło , więcej się nie da . Musi powalczyć sama . Co do biszkopcika , to jestem ogromnie rozżalona , że dostali psa odchowanego , zdrowego , i jakiś wet idiota go zmarnował . Nie szczepi sie psa natychmiast w nowym domu . Stres z tym związany obniża odporność . Nawet się nie odrobacza , jeśli zwierze jest osłabione . Najpierw trzeba je ustabilizować fizycznie i psychicznie . A tu taka klęska . Bardzo mi go szkoda . -
MALEŃKI, MŁODZIUTKI RUDOLF - juz nie szuka - ma DOM
BIANKA1 replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
Miny obaj mają błogie :lol: Rudolfik widziany od spodu faktycznie wygląda na utytego . Natomiast co do Pawła , to taki w sam raz .:lol:. Tak to już jest z tymi zwierzakami , że nie wiadomo co one przeszły , i dlaczego jakieś chorubsko się za nimi ciągnie . Człowiek by nieba przychylił , a to nic nie pomaga . Widze to po kici , którą mam na tymczasie . Kicha i kicha , i nie wiadomo dlaczego .:roll: -
MALEŃKI, MŁODZIUTKI RUDOLF - juz nie szuka - ma DOM
BIANKA1 replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
A co ze zdrowiem Rudolfa ? Już wszystko w normie ? U nas znowu napadało śniegu . Ledwie mogłam dojść do furtki :shake: -
Helcia jeszcze troszkę kicha . Jest kotem zupełnie bezproblemowym . Potrafi zadbać sama o siebie . Sama decyduje gdzie śpi , z której miski je i co ma robic . Jej jedyna zabawa to klaskanie we własne łapki . Zabawkami nie potrafi się bawić . Reszta zwierzat ją zaakceptowała , więc nie mam najmniejszych problemów . Jest wszystkożerna . Waży już 2 kilo . Lubi być głaskana , mruczy , ale woli byc w innym pokoju , nie przy nas . Z kuweta jest lekko na bakier , bo załatwia się na kratce ściekowej w łazience ;) To taki zwyczaj przejęty pa Krysi , którą kuweta pali w tyłek :evil_lol: [URL=http://img152.imageshack.us/i/obraz0220.jpg/][IMG]http://img152.imageshack.us/img152/3916/obraz0220.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]