-
Posts
13784 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by BIANKA1
-
MALEŃKI, MŁODZIUTKI RUDOLF - juz nie szuka - ma DOM
BIANKA1 replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
To super , że Rudiś sobie radzi . Ja jestem raczej ciepłolubna , i na zimowy urlop raczej bym sie nie wybrała :cool3: Ale chałupka widzę solidna . Ciepło było w środku ? -
MALEŃKI, MŁODZIUTKI RUDOLF - juz nie szuka - ma DOM
BIANKA1 replied to Hanah's topic in Już w nowym domu
Teraz byliście w górach ? Super . A jak zdrowie Rudolfika ? -
[quote name='Romi']INFO: 1. p. Ela ma trzech synów i nie ma córek 2. Prawdą jest to iż jeden z synów ma psa po przejściach i nie mieszka z p. Elą - jest to sunia owczarka niemieckiego 3. Prawdą jest również to że jeden z synów mieszka z p. Elą (patrz punkt 1 ) 4. Telimena - czyli suczka z Rzeszowa jest już w domu u p. Eli. 5. Wam i Dudusiowi życzę szczęscia :) ... jak nie wiele trzeba aby kogoś oczernić ([B]IVV[/B] nawet proponuje CzK), a ja sam w tym uczesniczyłem :( gdyż sam osobiście prosiłem p. Elę aby sie bardzo głęboko zastanowiła nad adopcją drugiej suni i to z daleka (p. Ela ma juz jedną suczkę)[/QUOTE] Nie , żebym się czepiała , ale to jak wytłumaczysz ? [quote name='ulvhedinn'] Pani zadzwoniła wczoraj, że przeprasza, że zdecydowała jednak adotować jamniczkę z Rzeszowa ([B]ciekawe, że transport umawiała w poniedziałek, a o yorka dzwoniła później[/B]). Cóż, i tak psa by nie dostała ;)[/QUOTE]
-
Ojej . I co teraz będzie ?
-
Ja mam podobnego sa już 8 lat . Też dziwnie się porusza . Tylne łapki stawia tak , jakby tańczył , gdy biegnie to jak wydra , albo na jednej tylnej nodze . Nie jest chory , teraz jest bardzo gruby , ale radzi sobie doskonale .
-
[quote name='ulvhedinn'] Ogólnie wzbudził hmmm... niejakie zainteresowanie pracowników kliniki ;)[/QUOTE] Większe niż Twoja -Moja cziłka z monetami w brzuszku ? :cool3:
-
Jestem Sabinko . Kiedyś mieszkałam 7 km od klinik , ale od 2 lat mieszkam koło Żmigrodu . 60 km od Wrocławia , i nie dam rady z nim jeżdzić . Przykro mi bardzo .
-
[quote name='demi']Jak sama powiedziała, szczeniaki yorka ciężko sprzedać, a dorosłe, to już w ogóle. Teraz biewery są w modzie... Podobno- ja tam na modzie się nie znam:P[/QUOTE] Ja też nie znam sie na modzie . Ale jeśli chciała je oddać , to dlaczego nie poszła na łatwiznę , i Wam nie oddała od razu . Miała by natychmiast problem z głowy . Teraz ochłonęła po kontroli , poukładała sobie w głowie , i już pewnie tak łatwo nie będzie .Ale jeśli krzywda sie im nie dzieje , to niech kobitka robi co chce .
-
[quote name='ulvhedinn']Może z 4 kg - góra. Jutro postaram się wstawić jutro jakieś fotki po fryzjerze, teraz to nie żaden dredzik, tylko elegancka ozdóbka ;) Postaram się go jeszcze przed zmianą domu wykastrować i zrobić zęby, które sprawiają mu wyraźny dyskomfort......[/QUOTE] 4,5 kg . Był wazony u weta jak był badany po znalezieniu przez Edi .
-
[quote name='demi']Kobieta, chce je od razu do ludzi oddać, nie przez nas. Bo tak to bym od razu je zgarnęła. Wiec nic nie poradzę. Chyba, ze kogoś podstawimy:razz: ale kogo? JA już odpadam. A dt też zaoferować już nie mogę, mam maks w moim mieszkanku. Zboczenie na sterylki to chyba u nas wszystkich już jest:lol::evil_lol:[/QUOTE] Bo pewnie nie chce ich oddać za darmo , tylko sprzedać . Skoro zarabiają na szczeniakach , to niby dlaczego maja oddać za darmo " rasowe " suki . Ja już mam takie zboczenie z kastracjami i sterylkami , że znajomi boją sie mnie odwiedzać :evil_lol:
-
[quote name='demi']już w koncu nie wiem czy macie mój nr czy też nie, ale podaje w razie czego raz jeszcze 726 90 55 66:) Jak ktoś mnie zna, to wie jak działam i jak pilnuje sterylek:) Ale jeśli chodzi o te yoraski, to nic tu przeze mnie nie przejdzie, moge tylko proponować tej kobiecie. Dla niej sterylizacje nie są ważne- a my to już zboczeni na tym punkcie;) dlatego bedziemy kombinować tak żeby było dobrze:)[/QUOTE] To znaczy , że to właścicielka będzie je wyadoptowywac , z nie Ty ? To nie dobrze . Trzeba je było wyadoptować na nas , zrobić sterylkę i dopiero puścić dalej .
-
[quote name='Nikaragua']Widziałam się z Ulv. Dalej jest bez kompa i bez samochodu. Była dziś z Drezikiem u fryzjera, jest obcięty prawie na łyso. Próbował zjeść maszynkę, ale mu się dano :)[/QUOTE] Bo on jest z tej serii co Kobi , tylko bardziej nakręcony . A ja i tak ledwie nerwowo z Kobim wyrabiam . Wiecie , że jak wstaję z łóżka , to muszę dobrze patrzeć , gdzie nogi opuścić , bo jak mu przed nosem , to uchla .:roll: Czym starszy tym gorszy . Jeden taki to już nadmiar . Nie opanuje dwóch , bo każda draka wiązała sie z natychmiastową odsieczą reszty stada . Zagryżli by go :shake: Ale pies naprawdę super fajny . Tylko że nie w moim stadzie . I u Ulv też nie . Kota pogoni , zadymę zrobi , jak go karcić to warczy i sie rzuca i gryzie . :-(Ja absolutnie nie mam pomysłu , gdzie go dać .
-
To dobrze , że nie ma tragedii . Dr , Stańczyka też znam osobiście , leczył czasem moje tymczasy . Dobrze , że kobieta współpracuje . Demi , jak zwykle jestem pełna podziwu dla Ciebie :lol:. Toż to mocno nie ciekawa dzielnica :cool3:. Strach wejść do bramy , a co dopiero do mieszkania .
-
Żle się stało , że sprawa została upubliczniona przed odebraniem zwierząt , łacznie z podaniem telefonu " szanownej " właścicielki .Ktoś nawet przez przekore może ja uprzedzić . Druga sprawa to domy tymczasowe , które musza sobie zdawać sprawę , z czym przyjdzie im się zmierzyć .Te psiaki pewnie nigdy nie były wyprowadzane na spacery . Nie znają świata , nie zachowuja czystości .W dodatku sa chore . No i pewnie nie pierwszej młodości . Trzeba trzymać mocno kciuki za powodzenie akcji , i za maluchy . A tak na marginesie Xmartix , gdzie mój transporterek , który pojechał z Dredzikiem i miał wrócić " jutro " ? :cool3:
-
Z domami to chyba trzeba wziąć troszke na wstrzymanie . Chyba , że włascicielka zrzeknie się ich . I jeszcze sterylki sa potrzebne .
-
[quote name='xmartix']Bianka dorosłego też przyjmiesz? podobno są tam tylko 2 szczeki i je weźmie do domu osoba zgłaszająca nam i je wyleczy za swoje pieniądze, które miala uzbierane na szczeniaka[/QUOTE] Jeśli to suczka . One skubane mają charakterki . Nie spodziewałam się .