Zwracam sie z gorącą prośbą do miłośników dobermanów o pomoc w znalezieniu domu dla młodego dobka.
Zdjęcia pieska poniżej:
[URL]http://picasaweb.google.com/malgorzata.janich/MlodyDobek[/URL]
Dane o piesku - [I][SIZE=1](na podstawie wywiadu z wetem i obserwacji)[/SIZE][/I]
- wiek pomiędzy 7 miesięcy [SIZE=1][I](ma juz pełne uzębienie) [/I][/SIZE]a 1 rokiem,
- zaszczepiony na wściekliznę ([SIZE=1][I]a tak apropos - ze "schroniska" wyszedł bez szczepionki )[/I][/SIZE]
- odrobaczony - [I][SIZE=1]tez dopiero po wyjsciu!?![/SIZE][/I]
- bardzo smutny, tak bardzo zobojętniały, że myslałyśmy że jet głuchy! (Ale na szczescie nie jest - sprawdzone )
- bardzo wychudzony,- mocna budowa i tylko ok 24 kg !
- jest uległy względem naszego psa - ([I][SIZE=1]samiec alfa 4 lata,)[/SIZE][/I]
- miał chyba złamaną kość śródstopia - trochę inaczej stawia lewą łapę -( t[SIZE=1][I]o będziemy jeszcze monitorowac)[/I][/SIZE]
- na spacerze ogląda się za samochodami i dziećmi....,
- został na pewno pogryziony w schronie - ma mnustwo strupków - na szczęscie już się goją ([I][SIZE=1]jedna duża blizna na prawej łapie[/SIZE][/I])
- nie brudzi w domu!! ,
- jest bardzo spokojny.
Pies został wyciągnięty ze "schroniska" w sobotę. Przebywał tam najwyżej miesiąc (dwa tygodnie temu był jeszcze na kwarantannie).
Dwa tygodnie temu wygladał jeszcze dobrze, ale to co zobaczyłyśmy w tę sobotę ...Pies został umieszczony ze "starymi wyjadaczami' w jednym małym kojcu. (4 psy do jednej budy!) Chyba bał sie jeść żeby nie wzbudzić agresji u towarzyszy niedoli.
My niestety nie możemy pieska zatrzymac - z powodu naszego samca. Dodatakowo cierpimy na brak miejsca - mieszaknie w bloku i dwa duze psy:shake: ( nasz to dalmatyńczyk.)
Argumentem za wyciągnięciem dobka z tego "schrona" była jeszcze plotka o rychłym jego zamknięciu - marzec 2007! Nie wiemy co stanie sie z jego mieszkańcami.....
Jeżeli ktoś z Was będzie słyszał o jakimś dobrym domku dla młodego dobka to będziemy wdzięczni za info!
Dzięki