-
Posts
3127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agata-air
-
a ja już prawie wszytko wiem:) 21 sierpnia operacja- złamanie kości udowej, 2 gwozdzie 10wrzesnia-antybiotyk 14wrzesnia- przycięcie gwoździ (standardowy zabieg pooperacyjny, kiedy zeszla opuchlizna gwozdzie ocieraly tkanke i dlatego ropiało-nic groźnego) po 6-7tygodniach od pierwszej operacji (czyli w nablizszych dniach) prześwietlenie i wyjęcie gwoździ Jeśli pamięć mnie nie myli to w schronie twierdzili ze zabieg jest umowiony na piatek czyli 5 października. Miałą stres ze noga bedzie musiała byc amputowna, jednak Pani z lecznicy zadziałała kojąco na me nerwy. Twierdz ze nie było komplikacji pooperacyjnych i jeśli przeswietlenie wykaze, że kość sie zrosła to sunia powinna odzyskać prawie zupełną sprawność. :) Mam nadzieje, że to prawda i wszytko bedzie dobrze
-
a my wlasnie czekamy na twoj numer telefonu od szyszki:) chcialam wszystko ustalic. do schronu telefonowalismy juz dwa razy- pytalismy o sunie, o jej zdrowie, charakter itp. Dzis jak tylko schron otworza rezerwujemy. Chcemy dziewczynke zabrac jak najszybciej sie da. W zwiazku z tym mialam wlasie do ciebie dzwonic- ona jakos teraz ma miec RTG i wyjecie srob, kiedy dokladnie??
-
[quote name='wapiszon']Czy domek jest pewny? Jeśli nowe pańcie się wycofają prześlijcie info na [EMAIL="wapiszon@wp.pl"]wapiszon@wp.pl[/EMAIL]. Mam kłopoty z wejściem na dogo-wina netu.[/quote] Paniusie sie nie wycofają:) BIERZEMY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:cool1:
-
jedno jest pewne w sobote jade z mama do schronu:) Mam nadzieje ze wyjdzemy z psiakiem. Mama na tak, brat na tak, ja na tak tata martwi sie o problemy techniczne (ogros, sasiedzi)... Generalnie siedzimy i płaczemy. Mama wspomina swoje owczarki niemieckie (miala w swoim zyciu trzy, pierwszego kiedy miała 6lat:), wspominamy nasza bokserke(*) Jenny (u nas Tatra) trzymaj sie. Myslimy o tobie cały czas.
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
agata-air replied to fona's topic in Już w nowym domu
:loveu: i tez trzymam kciuki -
a to juz mam cos wiecej:) zapisze zaraz na kompie:) Dobra to te zdj pokaze jeszcze raz mamie, a na tate czekam do niedzieli:)- tzn juz widzial sunie i sam chodzi za mna: "po co ty mi ja pokazalas, teraz kombinuje jak ja zabrac?:P" problemem jest wspolna dzialka z sasiadami. rodzice mowia ze gdyby nie to to juz by byla u nas. tak wiec tate musze przekonac do pomysly oddania suni czesci ogrodu i bedzie dobrze. Chodzi o to zeby z dobrych intencji nie wyszlo zle. Chcemy ze psiak był w 100%szczesliwy:) U nas przyjelismy robocze imie dla suni TATRA a to miejsce gdzie bylby bosk suni: rozciagłość całej sciany jesli chodzi o dł. a szerokośc do siatki po drugiej stronie [IMG]http://upload.miau.pl/3/35381.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.miau.pl/3/35383.jpg[/IMG] i tymczasowa buda [IMG]http://upload.miau.pl/3/35387.jpg[/IMG] oraz ewentualne przyjaciółka psia (kocia widac w moim pod moim nickiem) [IMG]http://upload.miau.pl/3/35391.jpg[/IMG]
-
chociaz mamy nadzieje:)
-
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
agata-air replied to fona's topic in Już w nowym domu
autentycznie. Sasiad buduj dom od 5 lat (a ma same fundamenty;p) i przywozi caly czas nowe psy: najpier byly dwa owczarki, dalmatynczyk, kundelek, i potem dog. Poniewaz zagladał do nich nie zbyt czesto:angryy: to w dawałam im wode i jedzenie (przez siatke oczywiscie- na sznurku z wiaderkiem przez płot spuszczałam). Zawsze dogladałam tych psow a wiec miałam okazje dostrzec ta niezwykla sytuacje. Dodam ze wyszło z tego 9 psiaków, sunia rodziła pod moja siatka w lato w upale, wykopała dół, nadeszła burza a ja ustawiałam jej parasol ogromny, rzucałam koce i kombinowałam jak sie da.... na drugi dzien przyjechał sasiad, zostawił jej 3 maluchy a reszte WRZUCIŁ do worka :placz: niestety nie było mnie w domu, widziała to moja babcia. Mamusie i pozostałe 3 pieski gotujac wiadra jedzenia wykarmilismy. Proponawałam facetowi ze znajde im domy, niestety nie chciał. Tak wiec przez rok mielismy doga i trzy prawie dogi (właściwie to naprawde my je mielismy, przeskakiwały siatke, karmilismy je itp.) Jednak zaczely stanowic zagrozenie- do perfekcji opanowały wychodzenie za siatke i straszyly ludzi na ulicy. straz miejska, policja az wkoncu facet sasiad zabrał wszytkie psiaki. Potem dowiedziałam sie ze mieszkały w kamienicy (dpo swojego mieszkania ich nie wpuszczał) i zajela sie nimi wolontariuszka z dogo. Znalazły szczesliwe domy (napewno sunia i jeden z psiakow, pozostale dwa nie wiem na 100%), mimo niezrownowazonego charakteru. Dogo jest wszedzie:) -
Ok. Moge czekac do niedzieli mi ze wzgledu na mnie nie zalezy na czasie ale ze wzgledu na suczke chciałabym przekonywac tatem w trybie ekspres. Oczywiscie moze za sunie dac wiecej jako "dar" na schron? czy lepiej dac kase wam?? (jak juz pisałam jeśli wszytko by sie udało i suczka trafiła by do nas bedziemy potrzebowali pomocy finansowej w jej leczeniu-zalezy to oczywiscie od wielkosci kosztow ale musze miec pewnosc ze bedziemy wszycy razem kominowali.) Ale przy jej ewentualnym odbiorze napewno bysmy chcieli cos dac na zwierzaki.
-
[quote name='pietrobus']To tak też chyba można skrzyżować owczarka kaukaskiego z chihuahua. Też napewno coś pięknego by wyszło....:-o Można krzyżować, czemu nie. Przecież Pitt Bull Terrier jest taką "dawną krzyżówką". Ale raczej powinni się zajmować tym teraz genetycy, a nie tzw. specjaliści czy hodowcy (pseudo).[/quote] Ja jestem absolutnie przeciwna mieszanka, sama mam wszytkie zwierzaki wysterelizowane, jestem odpowiedzilna ze sterylki dziko zyjacych kotow w moi miescie. Stwierdziłam tylko fakt ze psiak wyszedł śliczny, ale rownie dobrze nie jeden "zwykły" kundelek jest sliczny.
-
Dziewczyny prosze postrajcie sie o te zdjecia. Ja juz wymyslilam rozwiazanie problemow technicznych (mieszkam w domku ale nie jestem odgrodzana od sasiadow, tak wiec sunia nie moglaby caly dzien latac po calym ogrodzie a nie wyobrazam sobie zamkniecia psa w boksie. tak wiec znaleziony odpowiedni kawał ogrodu ktory bysmy moglio dla niej odgrodzic. Mamy nigdy nie uzywana bude-w przyszlosci bylaby dla niej zamala ale narazie spokojnie. Oczywiscie sunia mialaby wstep do domu, na poczatku poki noga nie wyzdrowieje pewnie przebywalabym prawie tylko w nim.) Musze tylko przekonac tate, a do tego potrzebuje dobre zdjecia i potwierdzenie ze sunia bardzo potrzebuje domu:) ps. rozmawiałam nawet z moim wetem i stwierdził, że jeśli dostałby pełną dokumentacje medyczna to dokonczył by bezproblemowo leczenie.) a i jeszcze pytanie za ile trzeby wykupic sunie ze schronu??
-
Doda - skrzywdzona i opuszczona sunia pilnie szuka domu
agata-air replied to fona's topic in Już w nowym domu
Oj Niektore Sa Pomysłowe:) Osobiscie Widziałam Jak Sunia Dogo Szczepiła Sie Z Psem Siegajacym Do Połowy łydki. Duzo Pracy Ich To Kosztowało: On Sforsował Siatke, Nastepnie Wskoczył Do Boksu, Ona Leżała Majac Pol Swego Ciala W Budzie-wystawał Tylko Tyłek...mało Tego Z Owego Poczecia Były Dzieci -
no tak tylko nie bylo wyboru... sunie w schronie by nie przezyly, byly gryzione itp.
-
Dziekuje za wszelkie informacje. A wiec jeszcze jedno pytanie, co by bylo dla suni kozystniejsze dom (narazie mam zgode na tymczas od mamy ale to cos czuje bylby wieczny tymczas) ale wtedy zmiana lekarza. czy lepiej czekac do wyjecia sruby, rtg no ale wtedy nadal bedzie w schronie?? a i poprosze zrobcie jej urocze zdj??:)
-
i niestety nadal nic w sprawie nie rusza do przodu...:(
-
jaka jest szansa ze odzyska 100%sprawnosc?? a i czy w gre wchodzi tymczas czy odrazu dom stały. wydaje mi sie ze w schronie nikt nie poswieci czasu na masaze. a i zalatwiajcie piekne zdj suni:) takie zeby bylo widac jaki z niej prawdziwy piekny owczarek. mama jest juz prawie na tak, tacie nie chce pokazywac zdj z ogolona nozka itp. oczywiscie bedzie wiedzial ze noga jest chora, a foty sa zbyt dramatyczne.
-
Nie chce rozbudzac nadzieji ale niech tam. Napiszcie mi na pw lub tu na watku wszytko o suni owczarka. Co dalej trzeba bedzie robic z ta łapą, na czym polega rehabilitacja,jaki niunia ma charakter. Niedawno odeszła (*) moja ukochana 13letnia sunia bokserka a wiec mamy wolne miejsce w sercu. Moja mama zawsze marzyła o owczarku niemieckim, jest to jej ukochana rasa. Mamy dom z ogrodem. tak po cichu mysle a moze uda mi sie przekonac rodzicow. Powoli oni sami rozgladaja sie za kolejnym psem (mamy jeszcze małego kundelka roczna sunie-Lole oraz dwa koty). Jeśli chodzi o dalsze leczenie sunia to w Żyrardowie jest doskonały lekarz, były profesor, niedaleko tez do Warszawy czyli kliniki SGGW. Jeśli rodzice zgodziliby sie na sunie to potrzebna by była ewentualnie pomoc finansowa przy leczeniu (w tym roku jest krucho, mielismy mase wydatkow na dom oraz leczenie naszej Bokserki ktore niestety zakonczyło sie klęską)
-
jesli mam byc szczera beagle+cavalier cos pieknego:) ale nie popieram takich krzyzowek