Jump to content
Dogomania

agata-air

Members
  • Posts

    3127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata-air

  1. :) Fona bardzo sie ciesze. A Kociakowi twemu gratuluje!!!
  2. Teraz pozostało czekać na informacje, że operacja sie udała. Psiaka możemy odebrac dopiero po wygojeniu sie ran:angryy: Nawet nie chce myslec ze miala być u nas juz od piatku!!! Mam nadzieje ze juz nic sie nie wydarzy
  3. wiem czytałam:) tylko.. Pisze tak poniewaz kiedys sama o mały włos nie uznałabym za bezdomnego psa ktory mial swoich ludzi- moze nie idealnych ale byli. Warto niekiedy przyjezec sie dokladnie okolicznoscia. Gdzie byla przywiazana, na czym?? Moze zerwala sie np. z pod sklepu ktos inny ja zlapal i przywiazał. Wiem nadzieje i waira w ludzi matka głupich ale trudno mi uwierzyc ze takiemu pieknemu psu i wydaje sie zadbanemu ktos nie szukal domu tylko wyrzucil:(
  4. Mama agaty W związku z tym, że na forum ma każdy wstęp praktycznie milczeliśmy przez ostatnie 3 dni. Mimo wszytko nie można być pewnym, że popełnił błąd w sztuce lekarskiej. Chce w to wierzyć bo inaczej można dostać świra myśląc, że ktoś od początku ją celowo krzywdził. Ja mam żal, że nie dał suni szansy konsultacji ze specjalistami z SGGW
  5. a czy sunia była zadbana?? rozwazałyście możliwosc ze sie komus zgubiła??
  6. Niestety sunia jest już prawdopodobnie po amputacji. Byliśmy dzis rano w łodzi, rozmawialiśmy z doktorem. Niestety nic nie mogłam wskurać, nic nie dało sie zrobić. Lekarz chciał dokończyć "leczenie"...nie chciał nawet słyszeć o wydaniu psa i potrzebie konsultacji u doktora Sterny lub Janickiego :( W końcu powiedział, że to schron jest właścicielem psa i nic nie mamy do powiedzenia w tej sprawie. Jeśli ktoś chce poznać szczegóły to odpowiem na PW
  7. niunka znajdz juz swoj dom:)
  8. Trzymajcie przez nablizsze 3 dni kciuki za Jenny:) Mam nadzieje, że wszystko pojdze gładko- ona musi wkoncu poznac co to prawdziwe dobre zycie psa...
  9. oj nie zawsze tak jest:) u mnie tez nie spi ze mna w lozku. bo ja spie na materacu a one na kanapie:razz:
  10. jesteśmy dobrej myśli zrobimy wszystko aby mogła być z nami jak najszybciej
  11. domek teraz to siedzi jak na szpilkach i usiluje zrobic co sie da:(
  12. Czekam Na Telefon Od Coolcaty, Po 15 Miala Rozmawiac Z Wetem
  13. zrobione...mam nadzieje ze to cos da:)
  14. [URL]http://allegro.pl/item252723949_luna_prosi_pomocy_.html[/URL] [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta/psy/pozostale/showAdvert955906.html[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/681118_luna_prosi_pomocy.html[/URL]
  15. nie odpowiem. Nie miałam ani zamiaru Cie osadzac, ani zaczepiac. Chciałam tylko napisać, że ta sunia juz ma dom. a i sama piszesz o tym ze trzeba komus wierzyc, a powiedz dlaczego ktos ma tobie wierzyc?? Mnie tu wszyscy znaja a ciebie?? jakie mamy gwarancje??
  16. Niunia życze szczescia kochanie:) moge jej zrobic kupsprzedaj, alegratka i allegro:)
  17. [quote name='bunia']Przepraszam za offa:oops::oops::oops: Ta sunia też pilnie szuka domu. Bez problemu dogaduje się z kotami. Potrzebuje tylko serduszka ,które ja pokocha... Link do wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=85161[/URL][/quote] To nie był off to bylo trafienie w same sedno:) i co kometo??
  18. dziewczynko...jeszcze raz odsylam Cie przeczytaj. Pies bedzie moj, moich rodzicow oraz brata. Natomiast babcia mieszka na dole domu, ma oddzielne mieszkanie- kiedy nas nie ma w domu to ona zajmuje sie NASZYMI zwierzakami. Jestem na dogo od dawna, wyadoptowalam sporo psow i kotow, a moje zwierzaki maja jak u Pana Boga za piecem. Ja nie podwazam twoich kompetecji a wiec badz łaskawa ty tez tego nie robic.a skad moja milosc do tej suni?? a dlatego ze kiedy sie na nia zdecydowalam nikt jej nie chcial, jest w ciezkim stanie i poswiecilam godziny na przygotowanie jej adopcji. Wychodzila z lekcji by odebrac telefony od Natali, na kazdej przerwie w szkole bieglam do biblioteki do komputera, moja mama siedziała i w pracy natychmist odpowiadala na kazy post, wydzwaniala do wetya do schronu. Zapytaj sie Natali iole miala od nas polaczen nieodebranych gdy nie miaal przy sobie telefonu. Przetrzasnelam net czytajac o jej schorzeniu, o rehabilitacji, nawet kase przeznaczona na samochod postanowilam przeznaczyc na tego psiaka. A ty tu sie pojawiasz i urzadzasz ranking. Juz Ci napisalam ta sunia ma dom i czeka ja szczesliwe zycie, poszukaj takich jak ona kiedy sie nia zainteresowałam, takich ktore nadal czekaja...Mysle ze koniec tej awantury, na Dogo mamy ratowac zwierzeta, takie zachowanie nie przystaje
  19. czytalas watek!!!!!!!??????? ona ma mieszkac w domu!! chodzi o to ze skoro nie jestem odgrodzana od sasiadow to chce zeby sunia bezpiecznie mogla byc podczas cieplych dni w ogrodzie, zdaje sie ze psy to lubia?? a jesli np. wyjde na rynek i ja tam zostawie?? po to ta buda- gdyby zaczelo kropic np. No i mieszkajac w domku jednorodzinnym nie sadze ze pies ma siedziec w domu 24h. Uwazam tez ze owczarek niemiecki lepiej sie czuje na dworze niz zamkniety w kawalerce, bez ludzi (z\skoro konczysz studia jestes mloda osoba, zaczynasz prace i nie mieszkasz z rodzicami, tak wiec zadko bywasz raczej w domu, a u mnie 24h jest ktos-patrz moja babcia). Nie chce dac suni malego boksu i jej tam zamknac, tylko wydzielam jej 1/3 ogrodu. i nie ma kilkoro chetnych bo my juz sunie zarezerwowalismy, gdyby nie to ze czekamy na operacje juz by byla u nas, jutro lub po jutrze ja odbieramy. Proces adopcji praktycznie sie skonczył. Dzwonilas do weta, dowiadywalas sie o jej stan zdrowia?? Ja juz to wszytko wiem. Popadam w irytacje, bo nie raz widzialam takie "rankingi" (nawet ostatnio na jednym watku ktorego jestem wspolautorem), skonczylo sie tak ze nie ma zadnego domu. Wiem i przepraszam za niemiły wydzwiek mojego postu. Poprostu uwazam,że jesli kochasz psy to pomoz takiemu ktory nie ma domu, swoich ludzi i nikt sie po niego nie zglosil. Ja w chwili gdy wybieralam Jenny wlasnie tak zrobilam
  20. zacznijmy od tego ze najpierw wypadaloby sie dowiedziec jaka ona miala operacje;p wystarczyu przeczytac watek- pisalam o tym. Jesli chodzi o to wszystko to uwazam ze jest to stosunkowo bezczelne, ten psiak ma juz dom, jesli chcesz pomoc poszukaj innych onkow, jest tu ich sporo, sa tez starsze i napewno zdajesz sobie sprawe jako osoba doswiadczona ze nie jest ogromnym problemem przyzwyczajenie psa do kotow. Ta sunia czeka juz 2 miesiace i z tego co wiem narazie byla tylko jedna osoba zainteresowana, teraz nagla stado...:) Przepraszam ze brzmi to niesympatycznie ale jestem zestresowana cala sytuacja. Usilujemy dogadac sie ze schronem (nie widomo kiedy bedzie mozna sunie odebrac, trzeba czekac do wyjecia gwozdz z nogi), martwimy sie ta operacja, sunie juz pokochalismy. Nasza decyzja jest zupelnie przemyslana, zaczelismy przystosowywanie dla niej domu, wszytko jest ustalone, w schronie niunia zarezerwowana, wet z nami sie kontaktuje, moj wet poinformowany. I sorry komenta ale pojawilas sie tu nagle i moze rozejzyj sie najpier po forum, nie wypada pisac ze jesli nie uda Ci sie "wygrac" adopcji suni to szkoda bo u ciebie mialaby fajne zycie, to nie zawody to nie jest zaden ranking. Jest tu masa potrzebujacych psow, napewno znajdziesz bardzo potrzebujacego i odpowiedniego- nie musi byc to mój pies, a dla mnie, dla mojej rodziny i ludzi sie nia zajmujacych tak juz jest.
  21. przecież ja nie chcę aby mała mieszkała w budzie mieszkać ma w domu, ale kiedy nas niema musi mieć możliwość być na dworze
  22. Zdajemy sobie sprawe ze ona jest po powaznej operacji, rozmawialysmy z jej lekarzem (raz nawet dzis). Oczywiscie zapewniamy jej wszytkie potrzebne zabiegi-zarowno rehabilitacje jak i stała opieke specjalistow. Mamy samochody tak wiec jesli zajdzie taka potrzeba mozemy ja zawiez do jej lekarza prowadzacego w łodzi mimo znacznej odleglosci.
  23. mama Agatki. Agatka została trochę źle zrozumiana. Ja jestem tz.psiarą chyba od urodzenia.Zawsze w moim życiu towarzyszył mi pies . Ostatnio po 13 latach "odeszła" nasza ukochana bokserka Mona ,która była częścią naszej rodziny. Nie tak łatwo jest tak szybko "zastąpić " zbolałe miejsce w naszych sercach. Dlatego musieliśmy wszyscy poczuć, że jesteśmy gotowi na nową miłość. Chyba Mona nam zesłała taką możliwość. Mamy doskonałe warunki tak w domu jak i w ogrodzie dla psa więc nie ma się o co martwić, Agatka trochę się /asekurowała/ bała się czy się zgodzimy. Ponieważ uważam, że adopcja jest bardzo ważną decyzją dla całej rodziny trochę trwało zanim ją podjeliśmy. Sunia / różnie ją nazywacie / jest już w naszych myślach naszym pieskiem i będzie u nas bardzo szczęśliwa i bezpieczna. tu Agata Oczywiscie działka jest odgrodzona od ulicy. Poprostu na jednej wielkiej dzialce sa postawione dwa domy. nasz jest z przodu działki, sasiedzi sa z tyłu. Z nami mieszka babcia ktora jest praktycznie caly czas w domu, tak wiec sunia ma 24godzinna opieke. Nasze koty, psy zawsze mieszkały w domu. Mowiac o boksie miałam na myśli wybieg gdzie sunia mogłaby być swobodnie i bezpiecznie przebywac w ogrodzie. Wyznaczylismy dla niej naprawde duzy plac (bedzie ogrodzony, z furtka pelen profesjonalizm:) Dzis z tatą wybrałam nawet materiał na ogrodzenie "boksu". Co do innych zwierzat (wszytkie to "znajdy", przygarniete w złym stanie fizycznym jak i psyhicznym): roczna Lusia-mały kundelek ktory kocha wszytkich, uwielbia inne zwierzaki (znaleziona przywiazana do drzewa, wycieczona, z ogromnymi lękami-dzis jest juz dobrze, choc nadal jest strachliwa), Dziunia- dwu letnia kotka, od małego żyjąca z psami, Kuba-4letni kocur, takze od małego z psami. Wszytkie zwierzaki sa oczywiscie wysterelizowane i wykastrowane. Sąsiedzi są poinformowani o adopcji suni, sami posiadają malutkiego kundelka (wielkosci ratrelka), przyzwyczajonego do innych psow (zreszta Jenny nie przebywałaby z nim raczej). Ta decyzja jest naprawde przemyslana, mamy duze doswiadczenie ze zwierzetami a ja jestem wolontariuszką w Zyrardowskim schronie, prowadze sterylki kotow dziko zyjacy w miescie, zbiorki karmy, kasy itp. Jeśli macie jakies watpliwosci moze sie skontaktowac z mirka , Fona, Rudaskiem...
  24. Mała jest już nasza!!!!!! czekamy na termin kiedy schron i weterynarz zgodzą się nam ją oddać. Dzwoniłam do weta ma do mnie oddzwonić kiedy mogę ją zabrać. CooCaty nie dostałam numeru proszę o sygnał pod 693392932 to oddzwonię My chcemy ją zabrać w sobotę ale nie wiemy czy będzie można po to te telefony
×
×
  • Create New...