-
Posts
3127 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agata-air
-
Z Żyrardowa do Krakowa, czyli Makumba zmienila adres! ...MUCHOMOREK [']
agata-air replied to fona's topic in Już w nowym domu
:) Fona bardzo sie ciesze. A Kociakowi twemu gratuluje!!! -
Dalmatynka Lusia Klusia już w nowym domu - Chorzów
agata-air replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
wiem czytałam:) tylko.. Pisze tak poniewaz kiedys sama o mały włos nie uznałabym za bezdomnego psa ktory mial swoich ludzi- moze nie idealnych ale byli. Warto niekiedy przyjezec sie dokladnie okolicznoscia. Gdzie byla przywiazana, na czym?? Moze zerwala sie np. z pod sklepu ktos inny ja zlapal i przywiazał. Wiem nadzieje i waira w ludzi matka głupich ale trudno mi uwierzyc ze takiemu pieknemu psu i wydaje sie zadbanemu ktos nie szukal domu tylko wyrzucil:( -
Mama agaty W związku z tym, że na forum ma każdy wstęp praktycznie milczeliśmy przez ostatnie 3 dni. Mimo wszytko nie można być pewnym, że popełnił błąd w sztuce lekarskiej. Chce w to wierzyć bo inaczej można dostać świra myśląc, że ktoś od początku ją celowo krzywdził. Ja mam żal, że nie dał suni szansy konsultacji ze specjalistami z SGGW
-
Dalmatynka Lusia Klusia już w nowym domu - Chorzów
agata-air replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
a czy sunia była zadbana?? rozwazałyście możliwosc ze sie komus zgubiła?? -
Niestety sunia jest już prawdopodobnie po amputacji. Byliśmy dzis rano w łodzi, rozmawialiśmy z doktorem. Niestety nic nie mogłam wskurać, nic nie dało sie zrobić. Lekarz chciał dokończyć "leczenie"...nie chciał nawet słyszeć o wydaniu psa i potrzebie konsultacji u doktora Sterny lub Janickiego :( W końcu powiedział, że to schron jest właścicielem psa i nic nie mamy do powiedzenia w tej sprawie. Jeśli ktoś chce poznać szczegóły to odpowiem na PW
-
Dalmatynka Lusia Klusia już w nowym domu - Chorzów
agata-air replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
niunka znajdz juz swoj dom:) -
Dalmatynka Lusia Klusia już w nowym domu - Chorzów
agata-air replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
oj nie zawsze tak jest:) u mnie tez nie spi ze mna w lozku. bo ja spie na materacu a one na kanapie:razz: -
Dalmatynka Lusia Klusia już w nowym domu - Chorzów
agata-air replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
Sunia skacz po domek -
Dalmatynka Lusia Klusia już w nowym domu - Chorzów
agata-air replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
zrobione...mam nadzieje ze to cos da:) -
Dalmatynka Lusia Klusia już w nowym domu - Chorzów
agata-air replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
[URL]http://allegro.pl/item252723949_luna_prosi_pomocy_.html[/URL] [URL]http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta/psy/pozostale/showAdvert955906.html[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/681118_luna_prosi_pomocy.html[/URL] -
Dalmatynka Lusia Klusia już w nowym domu - Chorzów
agata-air replied to bea_m's topic in Już w nowym domu
Niunia życze szczescia kochanie:) moge jej zrobic kupsprzedaj, alegratka i allegro:) -
[quote name='bunia']Przepraszam za offa:oops::oops::oops: Ta sunia też pilnie szuka domu. Bez problemu dogaduje się z kotami. Potrzebuje tylko serduszka ,które ja pokocha... Link do wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=85161[/URL][/quote] To nie był off to bylo trafienie w same sedno:) i co kometo??
-
dziewczynko...jeszcze raz odsylam Cie przeczytaj. Pies bedzie moj, moich rodzicow oraz brata. Natomiast babcia mieszka na dole domu, ma oddzielne mieszkanie- kiedy nas nie ma w domu to ona zajmuje sie NASZYMI zwierzakami. Jestem na dogo od dawna, wyadoptowalam sporo psow i kotow, a moje zwierzaki maja jak u Pana Boga za piecem. Ja nie podwazam twoich kompetecji a wiec badz łaskawa ty tez tego nie robic.a skad moja milosc do tej suni?? a dlatego ze kiedy sie na nia zdecydowalam nikt jej nie chcial, jest w ciezkim stanie i poswiecilam godziny na przygotowanie jej adopcji. Wychodzila z lekcji by odebrac telefony od Natali, na kazdej przerwie w szkole bieglam do biblioteki do komputera, moja mama siedziała i w pracy natychmist odpowiadala na kazy post, wydzwaniala do wetya do schronu. Zapytaj sie Natali iole miala od nas polaczen nieodebranych gdy nie miaal przy sobie telefonu. Przetrzasnelam net czytajac o jej schorzeniu, o rehabilitacji, nawet kase przeznaczona na samochod postanowilam przeznaczyc na tego psiaka. A ty tu sie pojawiasz i urzadzasz ranking. Juz Ci napisalam ta sunia ma dom i czeka ja szczesliwe zycie, poszukaj takich jak ona kiedy sie nia zainteresowałam, takich ktore nadal czekaja...Mysle ze koniec tej awantury, na Dogo mamy ratowac zwierzeta, takie zachowanie nie przystaje
-
czytalas watek!!!!!!!??????? ona ma mieszkac w domu!! chodzi o to ze skoro nie jestem odgrodzana od sasiadow to chce zeby sunia bezpiecznie mogla byc podczas cieplych dni w ogrodzie, zdaje sie ze psy to lubia?? a jesli np. wyjde na rynek i ja tam zostawie?? po to ta buda- gdyby zaczelo kropic np. No i mieszkajac w domku jednorodzinnym nie sadze ze pies ma siedziec w domu 24h. Uwazam tez ze owczarek niemiecki lepiej sie czuje na dworze niz zamkniety w kawalerce, bez ludzi (z\skoro konczysz studia jestes mloda osoba, zaczynasz prace i nie mieszkasz z rodzicami, tak wiec zadko bywasz raczej w domu, a u mnie 24h jest ktos-patrz moja babcia). Nie chce dac suni malego boksu i jej tam zamknac, tylko wydzielam jej 1/3 ogrodu. i nie ma kilkoro chetnych bo my juz sunie zarezerwowalismy, gdyby nie to ze czekamy na operacje juz by byla u nas, jutro lub po jutrze ja odbieramy. Proces adopcji praktycznie sie skonczył. Dzwonilas do weta, dowiadywalas sie o jej stan zdrowia?? Ja juz to wszytko wiem. Popadam w irytacje, bo nie raz widzialam takie "rankingi" (nawet ostatnio na jednym watku ktorego jestem wspolautorem), skonczylo sie tak ze nie ma zadnego domu. Wiem i przepraszam za niemiły wydzwiek mojego postu. Poprostu uwazam,że jesli kochasz psy to pomoz takiemu ktory nie ma domu, swoich ludzi i nikt sie po niego nie zglosil. Ja w chwili gdy wybieralam Jenny wlasnie tak zrobilam
-
zacznijmy od tego ze najpierw wypadaloby sie dowiedziec jaka ona miala operacje;p wystarczyu przeczytac watek- pisalam o tym. Jesli chodzi o to wszystko to uwazam ze jest to stosunkowo bezczelne, ten psiak ma juz dom, jesli chcesz pomoc poszukaj innych onkow, jest tu ich sporo, sa tez starsze i napewno zdajesz sobie sprawe jako osoba doswiadczona ze nie jest ogromnym problemem przyzwyczajenie psa do kotow. Ta sunia czeka juz 2 miesiace i z tego co wiem narazie byla tylko jedna osoba zainteresowana, teraz nagla stado...:) Przepraszam ze brzmi to niesympatycznie ale jestem zestresowana cala sytuacja. Usilujemy dogadac sie ze schronem (nie widomo kiedy bedzie mozna sunie odebrac, trzeba czekac do wyjecia gwozdz z nogi), martwimy sie ta operacja, sunie juz pokochalismy. Nasza decyzja jest zupelnie przemyslana, zaczelismy przystosowywanie dla niej domu, wszytko jest ustalone, w schronie niunia zarezerwowana, wet z nami sie kontaktuje, moj wet poinformowany. I sorry komenta ale pojawilas sie tu nagle i moze rozejzyj sie najpier po forum, nie wypada pisac ze jesli nie uda Ci sie "wygrac" adopcji suni to szkoda bo u ciebie mialaby fajne zycie, to nie zawody to nie jest zaden ranking. Jest tu masa potrzebujacych psow, napewno znajdziesz bardzo potrzebujacego i odpowiedniego- nie musi byc to mój pies, a dla mnie, dla mojej rodziny i ludzi sie nia zajmujacych tak juz jest.
-
Zdajemy sobie sprawe ze ona jest po powaznej operacji, rozmawialysmy z jej lekarzem (raz nawet dzis). Oczywiscie zapewniamy jej wszytkie potrzebne zabiegi-zarowno rehabilitacje jak i stała opieke specjalistow. Mamy samochody tak wiec jesli zajdzie taka potrzeba mozemy ja zawiez do jej lekarza prowadzacego w łodzi mimo znacznej odleglosci.
-
mama Agatki. Agatka została trochę źle zrozumiana. Ja jestem tz.psiarą chyba od urodzenia.Zawsze w moim życiu towarzyszył mi pies . Ostatnio po 13 latach "odeszła" nasza ukochana bokserka Mona ,która była częścią naszej rodziny. Nie tak łatwo jest tak szybko "zastąpić " zbolałe miejsce w naszych sercach. Dlatego musieliśmy wszyscy poczuć, że jesteśmy gotowi na nową miłość. Chyba Mona nam zesłała taką możliwość. Mamy doskonałe warunki tak w domu jak i w ogrodzie dla psa więc nie ma się o co martwić, Agatka trochę się /asekurowała/ bała się czy się zgodzimy. Ponieważ uważam, że adopcja jest bardzo ważną decyzją dla całej rodziny trochę trwało zanim ją podjeliśmy. Sunia / różnie ją nazywacie / jest już w naszych myślach naszym pieskiem i będzie u nas bardzo szczęśliwa i bezpieczna. tu Agata Oczywiscie działka jest odgrodzona od ulicy. Poprostu na jednej wielkiej dzialce sa postawione dwa domy. nasz jest z przodu działki, sasiedzi sa z tyłu. Z nami mieszka babcia ktora jest praktycznie caly czas w domu, tak wiec sunia ma 24godzinna opieke. Nasze koty, psy zawsze mieszkały w domu. Mowiac o boksie miałam na myśli wybieg gdzie sunia mogłaby być swobodnie i bezpiecznie przebywac w ogrodzie. Wyznaczylismy dla niej naprawde duzy plac (bedzie ogrodzony, z furtka pelen profesjonalizm:) Dzis z tatą wybrałam nawet materiał na ogrodzenie "boksu". Co do innych zwierzat (wszytkie to "znajdy", przygarniete w złym stanie fizycznym jak i psyhicznym): roczna Lusia-mały kundelek ktory kocha wszytkich, uwielbia inne zwierzaki (znaleziona przywiazana do drzewa, wycieczona, z ogromnymi lękami-dzis jest juz dobrze, choc nadal jest strachliwa), Dziunia- dwu letnia kotka, od małego żyjąca z psami, Kuba-4letni kocur, takze od małego z psami. Wszytkie zwierzaki sa oczywiscie wysterelizowane i wykastrowane. Sąsiedzi są poinformowani o adopcji suni, sami posiadają malutkiego kundelka (wielkosci ratrelka), przyzwyczajonego do innych psow (zreszta Jenny nie przebywałaby z nim raczej). Ta decyzja jest naprawde przemyslana, mamy duze doswiadczenie ze zwierzetami a ja jestem wolontariuszką w Zyrardowskim schronie, prowadze sterylki kotow dziko zyjacy w miescie, zbiorki karmy, kasy itp. Jeśli macie jakies watpliwosci moze sie skontaktowac z mirka , Fona, Rudaskiem...
-
Mała jest już nasza!!!!!! czekamy na termin kiedy schron i weterynarz zgodzą się nam ją oddać. Dzwoniłam do weta ma do mnie oddzwonić kiedy mogę ją zabrać. CooCaty nie dostałam numeru proszę o sygnał pod 693392932 to oddzwonię My chcemy ją zabrać w sobotę ale nie wiemy czy będzie można po to te telefony