Jump to content
Dogomania

agata-air

Members
  • Posts

    3127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata-air

  1. [IMG]http://upload.miau.pl/3/39171.jpg[/IMG] To w drodze do domu:)
  2. dopiero weszlam do domu:) Niki(tak ostatecznie została nazwana) jest bardzo radosna, wszytkiego ciekawa i juz sie kochamy:) Jest straszna chudzina a wiec dostala juz witaminy, kupilismy specjalna karme. Teraz tylko musi odpowiodnio wykształnić miesinie i przede wszytkim rana musi sie zagoic. Zdj jeszcze nie narobilam, a nie chce jej dzis juz stresowac. Masa przezyc jak na jej watle cialko
  3. ZA 10min wyjezdzamy do Łodzi. Za 3 godziny dziewczynka bedzie juz w domu:) WKONCU
  4. Właśnie aż znów sie za SIEBIE WSTYDZE. Przecież to watek Żwirkowy i to on tu jest głównym bohaterem. Fono jak mały sobie radzi bez brata?? A może i on juz ma jakies propozycje domkow??
  5. Ja dzis jeszcze zostalam delikatnie mowiac wycyckana. Zabralam kotke domowa z ulicy w zaawansowanej ciazy na sterylke. Mialam ludzi ktorzy jak tylko wszytko sie zagoi ja wezma na zawsze. Operacja, potem p[rzepuklina pooperacyjna, kolejna operacja-caly czas na tymczas u znjomej. Umowilam sie z przyszlymi wlascicielami ze jutro ja przywioze (umowilam sie tydzien temu) a tu dzis dzwonie i oni juz maja kota!! Podobno Pani napisala mi dwa dni temu sms. Dorosla buro-biala kotka dom natychmist potrzebny!!! (ona byla na tymczasie posterylkowym i tak juz jest tam za dlugo, nie ma mowy by mogla byc dluzej)
  6. Nie chodzi tu o to, byc moze Michasia bedzie swietnym domkiem. Zwrocicie uwage ze jest na dogo od niedawna. Ja 4 lata temu tez popelnialam wiele bledow, nie wiedzialam jak podejsc do wielu spraw. Dla mnie Chapi bylo najlepsza karma itp.
  7. Michasiu ja tez mam 17lat, i adoptuje psa (Paulina podawała link do mojej suni Jenny). Powiem Ci szczerze, że nie wyobrazam sobie, iż zadzwonilam do schronu raz- tam sa bardzo ciezkie relacje, 400psow a i tak jak tylko mowie moje nazwisko wiedza o kogo chodzi. Mieszkam w Żyrardowie a pojechalam do Łodzi na rozmowe z wetem Potrafilam wyjsc z lekcji gdy dzwoila do mnie wolontriuszka. Jesli nie masz czasu na telefon to jak znajdziesz czas dla Tipi??
  8. JAK TYLKO NAGRAM Z NIM FILM I ZROBIE ZDJ TO TAK ZROBIE. wiesz jak tam to wyglada.oni chca go uspic (kot radzi sobie bardzo dobrze, ma apetyt tylko te nogi, on tak troche inaczej chodzi, jakby na sztywnych). niby schron ma zaczekac do wtorku, ale to i tak bardzom malo czasu. a mnie dzis rodzice z domu nie wypuszcza(babcia wyprawia urodziny na 30osob i musze jej pomagac)
  9. A u nas w schronie chdzaca tragedia. Malutki dwu miesieczny kociak z prawdopodobnie wada genetyczna- chodzi na sztywnych nozkach. Maly jest rudo-bialy. Chca go uspic. Postram sie dotrzec do schronu i zrobic zdj. Nie znacie kogos kto mialbyu tymczas wolny?/
  10. czekamy na zgodę lekarza sunia jest u weta do zagojenia się rany nie mamy na to wpływu
  11. z kupsprzedaj odezwala sie jakas dziewczyna. Pokierowalam ja pod twoj numer telefonu przed chwila:) Mail byl dziwny ale moze:)
  12. dzwoniłam do weta podobno wszystko jest dobrze rana się prawidłowo goi zobaczymy co będzie dalej
  13. Dzwoniłam Do Weta Sunia Dobrze Się Czuje Rana ładnie Się Goi
  14. Jesli chodzi o zabranie jej od weta to jest to zalezne od gojenia sie rany, poniewaz doktor idzie na urlop jestem o nia spokojna. Do tego mam stały kontakt z lecznicą. Być może zabierzemy ją dopiero po zdjeciu szwow (czyli 17października), to juz jest decyzja lekarzy. Sunia napewno jak przyjdzie bedzie wszytkim zainteresowana, zestresowana a nie chciałabym aby uszkodziła rane. W piatek rano bede wiedziała dokładnie co dalej. A jesli chodzi o dbanie o nią, obiecuję częste relacje zdjeciowe:)
  15. nie cofniemy czasu teraz trzeba myśleć o przyszłości małej. Jestem pewna, że zrobimy wszystko aby szybko mogła zapomnieć o wszystkim co złe /to już ma za sobą/. Czekamy na nią i na pewno damy jej ciepły dom pełen miłości.
  16. Dzis widziala małą zaprzyjaźnione wetka. Sunia ma sie dobrze, szew jest duzy(ale tak musi byc). Lekarz ktory ja operowała idzie teraz na urlop (nie mogl wczesniej!!!!!!!!?????)
  17. az sie popłakałam. Bardzo sie ciesze Tipi ze tobie sie udało.
  18. Natalko mimo wszytko pamietaj pracujesz dla zwierząt. A jesli opuscicie je z powodu niekompetetnych ludzi ktorzy sie nimi zajmuja jak wtedy poradza sobie te wszystkie psy i koty?? Własnie teraz okazało sie ze jestescie im bardzo potrzebni. Wiem, że praca ze schronem to udręka ale taką droge wybralismy. Wczoraj bylam taka wsciekla na wszytko, mialam ochote raz na zawsze to wszytko zostawic i przez przypadek odkryłam, że nie dotarły do mnie informacje o tym psie (mojej podopiecznej, miała przy niej duze problemy ze schronem): [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=76682[/URL] . Wszytko co robiłam w naszym schronie było warte mojej pracy, chodziby ze względu na nią. Jej świat sie zmienił.
  19. Niestety schronisko trzymało strone weta. Gdy sie z nimi juz w piatek skontaktowalismy delikatnie mowiac- ochrzan. Wedlug nich to co wet zaczal ma prawo dokonczyc, a oni nie beda podwazali jego decyzji [FONT='Times New Roman']Może opisze co wet mi przekazał jeśli chodziło o obrażenia Jenny. Głównym problemem była kość pogruchotana w trzech miejscach (2 śruby były założone, brak gipsu, sunia ponieważ była wypuszczana z klatki w schronie szalała uszkadzając kość). Uszkodzony nerw (doktor nie był pewien czy dobrze pamięta ale chyba piszczelowy??) Kości w ogóle się nie zrosły a śruby 2 razy były skracane (2 razy??) Noga zupełnie się nie zrosła, cześć kości nie rosła wraz psem. Nie wiem jak wygląda leczenie takich obrażeń, natomiast na pewno doktor Stern robi przeszczepy kości a nerw nawet według weta który wykonywał operacje przy rehabilitacji zaczynał już działać. [/FONT]
  20. jutro zostawie jeszcze ogłoszenie u mojego weta. Kilka domkow już mi kiedys przyslam, moze i dla małej cos znajdze
  21. Przed chwila dzwonilam do kliniki. Sunia czuje sie dobrze, narazie przystosowywuje sie do braku łapki ale idzie jej dobrze. Dostaje antybiotyki, odebrac ja mamy pod koniec tygodnia (pewnie pojedziemy w piatek po nia)
  22. Jeśli wszytko pojdze tak jak powinno to czwartek, jesli nie to po zdjeciu szwow- czyli 10dni.
  23. sunia wybudziła się już z narkozy, wszytko podobno jest w porządku. choc słowo w porzadku tu nie bardzo pasuje...
  24. przekazuje wam słowa SaJo, jej sunia owczarka niemieckiego przeszla taka operacje: sajo 17:28:46 mojej suce nie sprawialo to zadnych problemow sajo 17:28:57 potrafila samodzielnie wskoczyc do samochodu do bagaznika sajo 17:29:05 biegala,bawila sie z psami sajo 17:29:35 taki pies zwykle szybciej ma probemy z kregoslupem kiedy opisałam jej sytuacje Jenny sajo 17:32:53 tak mlody pies powinien sie bez problemu przystosowac do braku nogi daje mi to pewną nadzieje, że Jenny bedzie dobrze w życiu mimo wszytko
  25. Amputacja ma być wysoka, tak aby nic Jenny juz nie przeszkadzało. Napewno dobrze powiedział jedna rzecz: "ona nie bedzie pamieta, że mozna miec 4 nogi, w tej chwili ten zabieg zabierze jej cały ból ktory dotychczas towarzyszył jej przy poruszaniu się" Ide na łake z moim drugim psiakiem...tam mozna pomyslec, wykrzyczec samemu sobie co sie mysli :placz:znowu sie zaraz rozpłacze
×
×
  • Create New...