Jump to content
Dogomania

patkaa

Members
  • Posts

    127
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by patkaa

  1. rozmawiałam wczoraj z Asterką, czuwa nad Moresem, bedzie dobrze!!
  2. trzymamy kciuki bardzo mocno, Asterka za Tęczowym Mostem bedzie czuwać nad psiakiem!! Tak jak czuwa nad małym frecim połamańcem, którego się udało uratować...
  3. siedze, patrze w ekran i wspominam, te chwile, te 13 lat, zrobiła z Maxiowego tematu coś okropnego, Max śpi, śpi tam gdzie Astra zawsze spała jak siedziałam przy kompie, gdzie nie spojrze widzę te ciekawskie oczęta, te oczęta, których już nigdy nie zobacze a to zdjecia gdzieś mi umknęło kiedy wklejałam zdjęcia Astry - prosze [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a4a7a24277f6ff7d.html[/IMG] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a4a7a24277f6ff7d.html[/URL]
  4. wiem,że słuszna decyzja, tylko czemu to tak strasznie boli, czemu to jest takie ciężkie... Maxik bardzo się ucieszył jak mnie zobaczył, teraz leży obok mnie... Asterka dała mu dzisiaj ostania lekcję, uśmiechnęła sie do niego swoim krzywym zgryzem, teraz Maxio wie,że nie można być zbyt nachalnym w stosunku do nikogo, a szczególnie od starszych panien
  5. Asterka leży spokojnie pod drzewem w swoim ulubionym lesie, na jej skórze z dzika na której zawsze spała, przykryta 2 swoim miejscem legowym, żeby jej zimno nie było, wygląda ślicznie, dziękuję Wam że mnie wspieracie, teraz pozostaje nam przelać całą miłość na MAxia, zdjęcia obiecane wkleję, jak znajde na to siły, a o Maxiku bedę relacjonowała na bierząco, teraz i pewnie jemu będzie trudno, bo nie lubi samotności, ale damy rade, bardzo ją kochaliśmy i nie mogłam dopuścic,żeby dalej cierpiała, wierzę,że podjęłam słuszną decyzję...
  6. jadę zaraz do domu, Astra znowu nie je, bardzo ciężko jej złapać powietrze, wymiotuje krwią, nic już się nie da zrobić... muszę ją zobaczyć, jedynym plusem jest to,że zobacze Maxia, spadł nam z nieba, mała iskierka, wywraca dom do góry nogami, daje tyle radości i szczęścia... dziękuję maciaszek za tego skarba
  7. jestem, dziekuję Asiu, nie wiem dalej nic konkretnego, wiem że są przeżuty i że jest za słaba żeby operować... puki co się nie męczy... jadę do domu w czwartek, muszę ją zobaczyć... ja nie wytrzymam tego
  8. tak, tylko jak ja mówię o tym mamie, to ona uważa, że ona zadecyduje, a ona zadecyduje tak jak jej wet powie, a wet zrobił puki co krew :/ i nie zamierza chyba więcej, nie wiem jak ją przekonać, gadam jej o tym od 3 dni i jak grochem o ściane... :(
  9. a walczę o to zawzięcie, ale dzisiaj zrobiła kupe, o, przypomniało mi się
  10. ehhh... Astra ma jakeś problemy z wątrobą, nie jadła od tygodnia, tylko pije, dostała dzisiaj znowu jakieś zastrzyki, tabletki, czopka też ma, boje się o nią bardzo bo stareńka juz jest, ale puki co stan stabilny, acha ona jeszcze bardzo ciężko i krótko oddycha :( miłe wieści - Maxio nauczył się wykonywać polecenie "siad" acha maciaszek, co to za sucha karma, bo bardzo mu odpowiada jako nagroda :)
  11. ja tak samo zareagowałam, ale mama mówi,że miała robione badanie krwi,że codzinnie jej mieżą temperaturę, i nie wiem co jeszcze, ale wet jest na prawde bardzo dobry i robią wszystko co mogą ;(
  12. Astra dalej chora ;( dostaje nowe antybiotyki, jest bardzo słaba, temperatura znowu jej podskoczyła, Maxio podchodzi do niej co jakiś czas i liże ją po nosku... tak bardzo się o nią boję... ;( dzisiaj tata cos robił i zaczął się tłuc, Maxio się zestresował i wiecie, gdzie się schował?? - pod Astrę
  13. zapomniałam dodać jednej rzeczy - Maxio nie je surowego mięsa, dziwok ;)
  14. mówiłaś, mówiłaś, ale wiesz jak to jest :) a zuch :)
  15. Maxiu gwałcił mamy nogę,kiedy z nia rozmawiałam :) potem wiem,że sie jej wpakowała na kolana, był dzisiaj 8h sam w domu i sie nigdzie nie zlał :) a Astra,no rano był ociężko, podobno w ogóle się nie ruszała :( nifuroksazyd zaraz po podaniu wyżygiwała z powrotem :( dostała dzis jakieś zastrzyki, ładnie zjdała, dostaje mało co 2 h, jutro znowu zastrzyki, ufff ale nam ulżyło
  16. no, zdjęć oczywiście nie mam, bo z Tata się widziałm w biegu, ale astra nam stracha narobiła, już prawie ją kładli na stół, bo wyglądało jak ropomacicze, ale ostatecznie pobrali jej krew i jest po prostu zatruta... co ona zeżarła, to ja nie wiem :(
  17. nie było, jutro może będzie ;) a co do Maxia, to nad ranem ładuje sie mamie do łóżka, tak ok 4.00 pod kołdrę, nie myślcie sobie, zwija sie w kłębuszek i zasypia :) odrobaczony został, za niedługo szczepienie, uszko sie leczy, juz tak go nie drapie i łepkiem podobno nie trzepie :) Maxio dostał dzisiaj obróżkę i smyczke, mam powiedziała, że Maluch nie bedzie w obroży od takiego ... chodził, że mały ma o tamtym nie pamietać dzisiaj się Maxio na mamę śmiertelnie obraził, kiedy kazała mu zejść z wypoczynku (to jedyne łóżko, no oprócz mojego, na które psy nie mają wstępu;)) tylko z Astrą nie za dobrze, bo wymiotuje od soboty, nie mogą sobie z nią dać rady ;( nie wymiotowała wczoraj, a dzis znowu to samo, jutro jedzie do weta... no tyle nowinek chyba
  18. w ogóle to sukces, ponieważ Maxio zrobił wczoraj troche demolke w domu jak został sam... ;) (ale strasznie się wstydził;) jak rodzice wrócili, więc zostało mu wybaczone) psy zostały same w garażu, nie rozdzielone, razem, podobno już nie ma spięć w ogóle, strasznie się cieszę :) wiem,że ten garaż brzmi nie fajnie, ale to ulubione miejsce Astry w całym domu :) maja tam wszytsko co im potrzeba, a garaż duży (żeby nie było) wczoraj maxio się chciał do niej dostać i wyrwał listwę ze ściany i wygrzebał trociny, więc nie było dziś wyjścia, siedzą se tam oba, a na dom Maxio idzie, jak ktoś jest w domu, bo trzeba go oduczyć takich szleństw... :) acha, wiem jeszcze, że perfekcyjnie umie odwijać cukierki z papierków... ;> no tak, pewno buraki się czekoś naćpały i poszaleli... :/
  19. niestety nie ma takiej opcji, mnie zdarza się,że wychodzę na 12 lub czasem na 24h, frety zniosą to bo mają duż klatkę, a psiaka na tyle nie zostawie, do tego, nie zawsze mam transport samochodem, a z całym towarzystwem ciężko mi będzie do autobusu :) w domu bedzie miał lepsze warunki, przynajmniej bedę tam częściej jeździć ;) najbardziej mnie tylko dziwi to,że duży pies ich nie odstraszył, ale jak teraz kradną nawet w biały dzień... bez sensu, ja nie wiem co to się robi na tych naszych ulicach... dobrze,że Maxio chłopów obwarkuje i obszczekuje, to jak co będę z nim bezpieczna ;) a skąd Bazyl bidok miał wiedzieć, założyłaś mu jeszcze kaganiec na pychol i co on miał bidok robic, a potem jak biegamy, to cza się obawić ;)
  20. no, cudny musiał być!! :) nawet nie jestem w stanie sobi tego wyobrazic, ale już tęsknię i nie mogę się doczekać!! :) :loveu: tęsknie za nim strasznie! :placz: no szkoda,że go nie ugryzł, nastepnym razem bez kagańca!! bo należało sie skubańcowi :/
  21. z tą panią to nie wiem jak bedzie, bo mama mówi,że Maxio rano przyszedł ich przywitac, ale nie cieszył się tak jak do mnie, zrobił to z nalezytym szacunkiem, ale bez tego czegoś, więc chyba pańcią ukochaną to będę ja na wieki, wieków :) <nie żeby nie było mi miło> bo kocham tego małego cudaka bardzo :) a minę miał cudną :) acha, dzisiaj podobno stali na przeciwko siebie i sie po pycholach lizali :loveu:
  22. a przeżucaj :) nie ma problemu, ja cierpie na notoryczna bezsenność :) oż w morde, skubańce, ja bym ich tam :/ szlak by ich trafił!! ale najważniejsze,że nic sie poważnego nie stało... :glaszcze:
  23. no to tak - to moja Astra, towarzyszka Maxia - [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/00e2645252594855.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/557d5fb093069823.html[/URL] a to Maxio, na początek jeszcze w Krakowie - [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bfd9a7768181eea4.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/14f86a9f4d3cd687.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b273ad5a04ff0fb1.html[/URL] a to juz u mnie w domku - [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/22100a18b1c0e45b.html[/URL] [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d27a876aae0f4e52.html[/URL] i z kawałkiem mojej mamy - [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/898c0aa0e193d8e9.html[/URL] no, to tyle fotek, reszte dostaniecie, jak tata przyjedzie do mnie z aparatem, gdzie są Maxiowe zdjcia na spacerze :)
  24. fotek mam kilka, bo zapomniałam zgrac z Tatowego aparatu, a porobił dzis w lesie, ale może uda mi sie na dniach załatwić tamte fotki, jutro zamieszczę te co mam :)
×
×
  • Create New...