Byłam z Asiamm w niedziele w Azorku, niestety nie wyszłysmy z Huzarkiem na spacer :-(, brak czasu bo wpadłysmy tylko z darami na chwile i powrót.....w sobote napewno pojedziemy ale wiecie co......serce mi krwawi jak psine trzeba zamknąć znowu do boksu po długim spacerze, On wtedy jeszcze bardziej cierpi.....i myśli "znowu mnie zamkneły" :placz: