Jump to content
Dogomania

salibinka

Members
  • Posts

    5435
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by salibinka

  1. Mam dwa psy Edena (ten na awatarze - ma tu swój wątek) i schroniskową niedużą Milę. Mieszkam w domku z małym podwórkiem. Jeśli chodzi o moje psy: Z Edenem to jest tak - on reaguje bardzo emocjonalnie na początku na wszystko, musi się stopniowo oswoić z nową sytuacją, potem się przyzwyczaja i ustępuje we wszystkim. Wiem z doświadczenia. Na terenie jest kojec po poprzednich właścicielach (nie używany na co dzień przez moje psy). Wokół pełno lasów. Śledzę wątek od wczoraj, sytuacja psiaka wymaga interwencji...
  2. Na tymczas - przy aktywnym współudziale w szukaniu domu stałego...
  3. DIF, mogę go przyjąć. Mieszkam w Krakowie. Jeśli ma to sens, proszę o dane kontaktowe
  4. Jak tam bohaterka wątku? :) Karola, udało się nawiązać kontakt? Wszystko ok? Pozdrawiam
  5. Karola, wysłałam CI kontakt. Pozdrawiam :)
  6. Smutne. "Kulturalna" i "konstruktywna" wymiana myśli :(. Nie ma sensu zakładanie wątku i wymaganie danych osobowych, czegokolwiek (no, może poza kulturą) od osób prywatnych, zainteresowanych, czytających. Mają sens pytania, dociekania, oczekiwania ze strony tychże osób/społeczeństwa skierowane do organizacji - z założenia jawnej, publicznej. Każda taka organizacja jest/powinna być otwarta na opinię publiczną, więcej, liczyć sie z nią. Statut to wizytówka stowarzyszenia, podobnie stosunek do potencjalnych członków i tejże opinii publicznej. Brak szacunku i pyskówki nie służą inicjatywie, a już na pewno nie zwierzętom :(. Dla mnie postawa inicjatorki wątku jest zbyt emocjonalna. Dostępność do danych osobowych nie świadczy o otwartości. Straciłam zainteresowanie.
  7. Dzięki, Arko, za radę:). Myślę cały czas o tej obroży, ale mam dziecko, które uwielbia psy i dużo z nimi przebywa, więc mam wątpliwości. Są regularnie zakraplane (co miesiąc, chociaż ostatnio dowiedziałam się od wet., że przy alergii na pchły powinno być co dwa tygodnie) i odrobaczane co trzy miesiące. Eden jest wreszcie porządnie zdiagnozowany i ma już swój program leczenia, a Mila - alergiczka - teraz już ma się lepiej (po zmianach dietowych), ale będzie miała testy (tylko nie wiem, czy na wiosnę ma to sens - podobno, jak stwierdził wet, nie bardzo). Pozdrawiam serdecznie
  8. Czy ktoś może kąpał psa w wywarze z nagietka? Wet polecił mi dodatkowe wspomagające kąpiele ziołowe w związku z problemami skórnymi - alergia pokarmowa i na pchły, ale to ten sam, który polecał łączenie advocata i hexodermu, więc nie do końca wierzę. Czy to ma sens, pomoże?
  9. Dziękuję za informację :)
  10. Dziękuję. Czy jest może termin kolejnego - po 1.04. - spotkania?
  11. SOS, tak sobie jeszcze myślę... Nie znam Twojej organizacji, ale jeśli robicie dobre rzeczy dla zwierząt, jeśli jesteście na początku drogi, staracie się rozwinąć, to chyba prawidłowa strategia powinna polegać na otwartości i zdobywaniu jak największej liczby sojuszników, sympatyków... Promowanie, opowiadanie na lewo i prawo, docieranie do kogo się da. Sama pisałaś w którymś poście, że każda osoba jest ważna, każda mogłaby coś wnieść do stowarzyszenia. Ale pozyskiwanie ludzi to przede wszystkim dialog, otwartość, zachęta, informacja... Do tego trzeba czasu i cierpliwości, poświęcenia, fakt, ale to chyba jest wpisane w tego rodzaju pracę. Szanuję ludzi z inicjatywą, wyobrażam sobie jak bardzo trudne muszą być początki. Nie rozumiem jednak Twojej postawy. Jeśli masz serce dla zwierząt (pewnie tak jest, bo nie ma podstaw sądzić, że nie) to szkoda tego serca na takie dyskusje. Wydaje mi się, że dogomania to jedno z wielu dobrych miejsc na aktywną promocję. Byłoby szkoda stracić taki potencjał, a to się właśnie chyba dzieje. Ok. Możesz nie mieć czasu na pisanie tutaj (z drugiej strony to Ty założyłaś wątek). Może w takim razie ktoś inny z Twojej organizacji przejąłby funkcję "rzecznika".
  12. Szkoda... Myślę, że to są podstawowe pytania, myślę, że dałoby się (choćby krótko) na nie tutaj odpowiedzieć (?) (tym bardziej, że nie ma strony). Wtedy nie tylko mnie, ale też pewnie wielu innym osobom, byłoby łatwiej podjąć decyzję o jakiejś formie aktywniejszego zainteresowania, zaangażowania (choćby właśnie przyjście na spotkanie). Myślę, że udzielenie jasnych odpowiedzi byłoby też swoistą promocją Stowarzyszenia. Szkoda... Tajemniczość organizacji na wstępie budzi we mnie brak zaufania (nie mam jeszcze doświadczenia z organizacjami na rzecz zwierząt). SOS Sfora, nie mniej pozdrawiam, proszę o zrozumienie mojej ostrożności, życzę powodzenia
  13. Witam :) Mam kilka pytań dotyczących Stowarzyszenia SOS Sfora. Jeśli nie doczytałam czegoś w wątku, przepraszam. Jaki obecnie ma status - czy jest już zarejestrowana? Ilu ma członków? Sympatyków? Z kim współpracuje? Jak wygląda działalność? Akcje, interwencje... Chodzi mi o inicjatywy i sposób ich realizacji. Jak wygląda struktura organizacji? Kiedy jest planowane spotkanie w kwietniu? Czy mogłabym otrzymać odpowiedzi na te pytania (lub namiary, linki, może jest już strona)? Jestem w trakcie przeprowadzki do Krakowa, szukam w tym mieście dla siebie możliwości aktywnego włączenia się w działania na rzecz zwierząt. Z góry dziękuję i pozdrawiam
  14. ... I jeszcze głupie (?) pytanie, bo nie dopytałam weta. Podawać trillac (albo coś tego typu) do antybiotyku? Poprzednio tego nie zrobiłam.
  15. PS. Eksperymentowałam z różnymi karmami i ze wszystkimi tak samo. Owszem,psy coś tam chrupną, ale na pewno nie zalecaną dawkę. Eden swego czasu na tych eksperymentach schudł tak bardzo (jest mixem charta, więc z natury gruby nie jest, ma też dużo ruchu i biegania), że sąsiadka dokarmiała go po kryjomu chlebem z pasztetem :-o. (Eden nie jadł tego zresztą, stąd wykryłam sprawę). Mimo zwrócenia przeze mnie uwagi nie zaprzestała procederu. Dopiero po dość konkretnej rozmowie przestała. Stąd mam wątpliwości. Przemyślę to wszystko jeszcze raz i jeszcze raz dzięki, Teddy:)
  16. Dzięki Teddy za radę. Byliśmy dzisiaj z Edenem u innego weta (u suki trochę się poprawiło, u niego coraz gorzej)... No właśnie. Zaczęła od pobrania zeskrobiny. Jest nużyca :(. Poprzedni wet twierdził, że to niemożliwe, bo objawy nie takie i nawet nie przyszło mu do głowy (mnie też niestety nie) wziąć zeskrobinę. Oprócz nużycy jest nadal zapalenie mieszków włosowych. W poniedziałek będę wiedziała, czy są rokowania na wyleczenie - jeśli nużyca to wtórne zakażenie spowodowane zapaleniem mieszków, czy nie - jeśli to postać pierwotna :(. Mam nadzieję, że to pierwsze. W poniedziałek też będzie diagnozowana moja suczka. Eden dostał zastrzyki, silny antybiotyk i Advocata... Od przyszłego tygodnia kąpiele. Jestem wściekła na poprzedniego weta i przede wszystkim na siebie, że dopiero teraz się obudziłam, ech.. :( Co do tranu, ten wet stwierdził, że absolutnie nie jest to dobre dla psa:-o. Zbyt duże stężenie wit. A i grozi rozwaleniem wątroby. Tylko omegan, gammolen itp. No to jestem mądrzejsza o własną głupotę:roll:. Jeśli chodzi o karmienie. Już od jakiegoś czasu Mila jest karmiona Bento z jagnięciną i drapie się jakby mniej (czasem ryba z ryżem, ale też kiepsko wchodzi). Rozumiem, że jeśli wyjdzie nużyca, trzeba karmy wysokobiałkowej, jeśli to alergia - zostaje bento. Ona niestety nie przepada za suszem, je mało, jest coraz chudsza, ciagle chodzi głodna, do tego stopnia, że ostatnio łagodna suńka naszczekała :crazyeye:ze złością na mojego męża, któremu upadł kawałek mięsa. Mąż był szybszy i podniósł :( Martwi mnie to wszystko. Jeszcze raz dziękuję za radę, pozdrawiam
  17. Hmm... Na zmianę? Czy jednocześnie? Mnie weterynarz powiedział - albo albo. Jednak na tran kręcił głową - z dezaprobatą (?). Żałuję, że nie dopytałam, dlaczego. Nadrobię niebawem niedopytanie.
  18. ...I Twoje pytanie o dom. Tak, Figa to typowy domowy pupil. Jeszcze jedna rzecz przyszła mi do głowy. Może najprościej poprosić o maila i prowadzić taktowną ;) korespondencję ta drogą. Parę miesięcy temu załozyli internet - moze pani J. nie, ale jej syn... czemu nie? Przy okazji zapytam.
  19. Hmmm.. obiektywnie rzecz ujmując i jednocześnie nie ujmujac nic (np. moim psom ;)) Figa wygląda na najbardziej zadbanego psa w okolicy :) Karola, odpisałam na pw.
  20. Życie... Sama nie myślałam, że tak szybko pójdzie z tą naszą przeprowadzką. ALe przecież są telefony... Zastanawiałam sie, czy masz adres ich korespondencyjny (jest na umowie?) - można czasem wysłać kartkę z pozdrowieniami i pytaniem o Figę, sms-a... Jak myślisz? Z mojego punktu widzenia oni reprezentują takie, hmm... materialistyczne podejście do świata, ale rzetelne. I na wiele rzeczy są otwarci, również na zmiany w sposobie myślenia o zwierzętach. Reasumując, może dogomaniakami nie są, ale dbają o to, co "posiadają", widać związek emocjonalny. Chcę, żebyś wiedziała, że czuję się po częsci odpowiedzialna za pomyślność losu Figi. Pozdrawiam serdecznie Ania
  21. Ech, bojkot, chrupki precz, Mila chudnie :( Chyba odwiedzimy innego weta.
  22. Dzięki GATUSO za radę :). Ja podawałam tak, żeby była mniej więcej prawie łyeżeczka od herbaty, ale teraz myślę (?), że to i tak za dużo :(. Czasem nie podaję, np.wtedy kiedy mój Eden je wątrobę albo dostaje jajko. Moja suczka ma teraz praktcznie wył. dietę rybną, ale jest to panga i mintaj, więc nie jakieś tłuste morskie ryby, :confused:. Pies waży 30, suczka 10 kilo. To tez ma znaczenie. Jak to rozłozyć, żeby nie powalić ich tą wit. A? Poprzednio podawałm Omegan, wet zalecił łyżkę stołową dla psa i łyżeczkę od herbaty dla sucz. Na opakowaniu zalecano: 3 łyżeczki od herbaty na 10 kg masy psa. O rany, możliwe, że przedobrzyłam z tym wszystkim :(
  23. Rozumiem, Karola:). Jej - Wasza historia mówi sama za siebie. Pani W. to starsza osoba - problemy ze zdrowiem są i pewnie będą się pojawiać. To naturalne :(. Ale jej mąż i synowie to raczej porządni ludzie. Szczególnie jeden z synów - pani W. mówiła, że on kocha zwierzęta i ja to (w pewnym sensie) widzę. Z racji swej niepełnosprawności jest i pewnie zostanie przy domu. Opiekuje się zwierzętami (kury i jeszcze jeden pies, też przygarnięty z ulicy) starannie, tak jak potrafi. Całe lato, każdego dnia, wyprowadzał stadko kurczaków (potem kur) na "spacer". Karmi i wyprowadza podwórzowego Miśka. Nie pozwolił go oddać, choć, jak wiesz, początkowo były tam takie pomysły (ach, ludzka nieświadomość). Ostatnio, kiedy nasza Mila postanowiła samodzielnie "odebrać" mojego synka z przedszkola :diabloti:, zaalarmował swojego wujka (ze względu na ogromną nieśmiałość nie miał odwagi nam powiedzieć osobiście, ale chciał coś zrobić, pomóc), wujek nas i dzieki temu mogliśmy szybko zareagować. Nie wiem, każdy ma własną definicję, próg tej "miłości" , ale oni się starają. Jeśli chodzi o Figę, nie mam zastrzeżeń. My niedługo przeprowadzamy się do Krakowa, więc z info bedzie gorzej, ale te kilka miesięcy pokazało, że raczej nie ma powodu do obaw. Pozdrawiam serdecznie
  24. Jeszcze na 100% nie wiem, bo wieprzowinę i wołowinę tez zajadała (cześciej wieprzowinę). Coraz raźniej idzie jej chrupanie bobków i niestety (czy stety) chyba najlepiej jak narazie wchodzi ta nieszczęsna purina z rybą. Czy to naprawdę niewiele warta karma. Nasza pierwsza wet. zaliczała ja kiedyś tam do dobrych. Z drugiej strony zastanawiająca jest dla mnie kwestia potencjalnego przebiałczenia. Jakie mogą być jeszcze objawy prócz tych wyżej wymienionych? Muszę sobie poczytać chyba cos więcej :)
  25. Minęło nam kilka dni na pandze i mintaju + suche kulki z jagnięciną i rybą (jedzone po troszeczku) i już widać poprawę :loveu:. O niebo mniej drapania. Bardzo się cieszę:multi:. Zobaczymy, co dalej. Jeszcze kilka tygodni takiego karmienia, a potem wprowadzę kurczaka. Czuję, że to on zawinił, ale to się okaże. Pozdrawiam serdecznie, serdecznie
×
×
  • Create New...