-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Jeśli jednak powyższe pytane jest teoretyczne, Bazyl pozostanie nadal psem szukającym domu - wolałabym (choć wiem, że to dla CIebie trudne - a może jednak?), żeby TOZ zajął się pilotowaniem adopcji Bazia (oczywiście z DT u mnie) Ja już jestem potwornie zmęczona tą sprawą i nie potrafię jednak z Tobą rozmawiać - czasem tak bywa między ludźmi. Zobowiązuję się informować Cię o wszystkim, zapraszam zawsze. Przepraszam, ale już mi nic innego nie przychodzi do głowy I na koniec:[B]Bez względu na to wszystko mam szacunek dla Ciebie za poświecenie zwierzętom.[/B] -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='irenaka'][FONT=Calibri][SIZE=3]Muszę się ujawnić. To ja jestem tym tajemniczym darczyńcą o którym tu wspominacie. Muszę z bólem serca stwierdzić, że sytuacja z dnia dzisiejszego przerosła moje wyobrażenie. Bazyl to mój ulubieniec na dogo i bardzo chciałam uratować jego oczko, cieszyłam się, że znalazł dom a tu nagle taka awanturka. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Rozmawiałam zarówno z Anią jak Emilią i jedyne wyjście jakie widzę to kompromis aby uratować tą adopcje. Chociaż tak naprawdę nie wiem, czy jest co ratować. Bo jeżeli Pani Beata zrezygnowała z adopcji ( i szczerze przyznam nie byłabym zaskoczona) to dyskusja na ten temat co dalej nie ma sensu! Kiedy człowiek chce adoptować psiaka po przejściach, jest tak przygotowany na tą adopcję jak Pani Beata dałabym Bazylka natychmiast. Ale Emilia ma swoje zasady i to też szanuję. Tylko wg. mnie można a nawet trzeba było załatwić to jedną wizytą. Jechać z Bazylkiem razem i omówić wszystko na miejscu. Po co te wielkie wędrówki ludów do Pani Beaty?[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Nawet nie wiem, jaki był cel –wymóg aby Pani Baeta na dogo opisywała szczegółowo swój rozkład dnia. Czemu to miało służyć? Przecież za rok wszystko może ulec zmianie, rozkład zajęć też. Czy naprawdę trzeba było zafundować Pani Beacie tą drogę przez mękę? A sytuacja, że dokłada pieniądze do wizyty Bazylka u dr. Stefanowicza to naprawdę mistrzostwo świata. Przecież nie musiała a chciała. Taki dom stracić , to naprawdę trzeba się „starać”.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Każda ocena sytuacji, może być tylko subiektywna a nigdy obiektywna , zwłaszcza, że nie znam szczegółów. Ale jedno wiem na pewno. Bazyl miał szczęście, że trafił do Ani. Czytałam z dużą satysfakcją jakie robi postępy, jaki piękny ma uśmiech i jak powoli odzyskuje radość życia. Płakałam ze wzruszenia nad opisami z dnia codziennego Bazylka. I czarna rozpacz mnie ogarnia, że nadal nie ma kompromisu. Mam zapewnienie z obu stron, że Bazyl zostaje u Anii do czasu aż znajdzie dom. Bardzo bym chciała aby to był dom Pani Beaty. Uważam, że gdyby któraś ze stron złamała tą obietnicę to powinna schować się w mysią dziurę a ja i tak ją znajdę. Bazyl po tym co przeszedł i jaki ma cudowny dom nie może trafić do hotelu. Nienawidzę po prostu ludzi którzy w swojej zaciętości, żalach i pretensjach nie mają granic, nie wiedzą kiedy powiedzieć dość bo ucierpi pies.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Bazyl jest w tym najważniejszy, jego dobro musi być priorytetem. Emilia obiecała mi kompromis więc mam nadzieje, że jednak do adopcji dojdzie. Pisząc ten tekst pomyślałam, że może w tej sytuacji nie ja powinnam być rozjemcą w tej sprawie. Może poprosić Krakowski TOZ o przeprowadzenie tej adopcji? Myślałam o Frotce, jest naprawdę super dziewczyną. Mam do Frotki duże zaufanie. Może któraś z Was ją zna? Może właśnie Frotka byłaby tą osobą która pomoże, zresztą jak zawsze. Tylko czy będziecie mieć do Niej zaufanie? Jeżeli tak, to dajcie znać. Jutro z Nią porozmawiam.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jeszcze raz Was proszę dziewczyny o porozumienie. Bazyl jest najważniejszy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Może umówmy się, że po moim poście nikt już nie będzie się wpisywał . Prześpijcie się i uspokójcie.[/SIZE][/FONT][/quote] Poprosiłam Panią o radę, choć jest mi bardzo, bardzo przykro, że musi się Pani denerwować tym wątkiem, kiedy ma tyle pracy z psami. POnieważ sytuacja zaszła bardzo daleko, uważam w tej chwili, że najlepszym wyjściem byłoby posłuchać tej rady. Też uważam, że pomoc osoby trzeciej jest teraz niezbędna. Chociaż nie wiem, czy już nie za późno - bo "szarpanie" niczemu niewinnej Ursy to wstyd. Wszyscy chyba jesteśmy zmęczeni. Jeśli jednak - jakimś cudem udałoby się zawrócić, to są takie wyjścia wg mądrej rady Pani: Wspólne spotkanie adopcyjne z uczestnictwem przedstawiciela TOZ albo przekazanie adopcji TOZ - owi - np. Frotce - jeśli zechciałaby pomóc albo spotkanie beze mnie (jeśli przeszkadzam) ale z uczestnictwem TOZ Są dobre a właściwie jedyne w tej zagmatwanej sytuacji. Bez względu na obrót sytuacji [B] Bazio zostanie u mnie aż do czasu znalezienia DS - dla mnie to oczywiste. [/B]Przedstawiciel TOZ byłby tu najbardziej obiektywny, nieemocjonalny i efektywny. Wszystko byłoby jasne. Czy któraś z tych opcji jest do przyjęcia, kobix? Nie wiem niestety, czy nie jest to tylko pytanie teoretyczne, bo Ursa - ze zrozumiałych względów - ma dość. I nie śmiem jej już wywoływać:shake: -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Nie przepraszaj, Ursa, nie masz za co...:shake: :shake: -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Erazm']A pomiędzy tym wszystkim zagubił się Bazyl, dla swojego dobra zostanie na tymczasie, albo wyląduje w hoteliku, ciekawe na jak długo? Jestem gotowa go ukraść i podrzucić Ursie na wycieraczkę, bo wiem, ze wciągnie go do środka i otoczy opieką.[/quote] Erazm, świetny pomysł. Jestem za. Pomogę. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Też siedzę i płaczę a Bazio siedzi obok i patrzy i... mam nadzieję, że nie rozumie. Myślałam, że jasna, prosta sytuacja, jedna normalna wspólna wizyta - wystarczą. Szczególne w przypadku Ursy. Ale... rzeczywiście może to moje fantazje. Nie wolno wchodzić w jakąkolwiek pozytywną sferę emocjonalną z potencjalnym domem - bo to rozwala cały obiektywizm i cała "inwigilacja" na marne? Nie wolno być na wspólnej wizycie przedadopcyjnej, bo to przeszkadza - pewnie nawet Baziowi (lepiej go wozić bez przewodnika, niech sie stresuje). Nie wolno mieć żadnych warunków ani wpływu na adopcję, bo jest się "tylko domem tymczasowym" - czyli co, darmowym hotelem? "Drewnianą budą" dla psa? A jeśli się ma "fantazje", że jest inaczej, bo to dogo - FORUM MIŁOŚNIKÓW PSÓW, GDZIE W POSZANOWANIU SĄ DOBO PSÓW< UCZCIWOŚĆ I KLAROWNOŚĆ W DZIAŁANIACH - to jest się nazwanym "DYKTATOREM", "SZANTAŻYSTĄ", "ROSZCZENIOWCEM", "OSOBĄ NIE NADAJĄCĄ SIĘ DO DZIAŁAŃ ADOPCYJNYCH" itd. Jeśli pies nie jest rzeczą - dlaczego nie może godnie i z jak najbardziej ograniczonym stresem przejść przez całą tę drogę do DS? Co to jest zasadne, racjonalne, klarowne działanie - czy w ogóle coś takiego istnieje? Czym dłużej w tym uczestniczę, coraz bardziej (jak ktoś gdzieś już wspomniał) zaczynam rozumieć ludzi adoptujących psy "z pod ciemnej gwiazdy" oraz tych, którzy się wylogowali. Również człowiekowi należy się szacunek - również takiemu, który ośmielił się chcieć adoptować psa z dogo a nie wyszczególnił przebiegu cyklu miesiączkowego, stanu cywilnego, konta i co tam jeszcze. Również takiemu, który jest tylko budą dla psa. Gdzie są granice??? Gdzie jest poszanowanie godności???? Tak, pewnie stanę się w przyszłości takim "smutnym panem przed kamerą" (jak zauważyłaś, Isadora), bo rzeczywistość nie daje szans na co innego Być może to ostatni raz. Może rzeczywiście żyję w świecie fantazji i czas się obudzić, albo "wylogować". Wysiłku włożonego w Bazia, Isadora, nie szkoda. Bazio jest już psem zdrowym (jeśli badania krwi również okażą się w porządku), sprawnym, zadbanym i coraz weselszym, coraz bardziej czującym sie bezpiecznie. Nie szkoda - bo wielu ludzi pracowało na to, żeby tak było. I jest. Ma wszystko - oprócz najważniejszego - DOMU STAŁEGO. Co dalej? To jedyne już pytanie, które mogę - mam prawo???? - zadać. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
kobix, na litość, pani Marta mieszka w Tarnowie, jak zrozumiałam, stąd moja sugestia,że na jej konto, żeby dwa razy pieniądze nie przechodziły przez konta (prowizje, podatki). Żadnego innego celu ta sugestia nie miała. Z resztą napisałam, że może być iny sposób na przekaz... Już mi naprawdę ręce opadają. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Romi, drugie od góry zdjęcie Bazia - do kalendarza albo na tapetę - piękne :). Masz talent:) -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Romi']Salabinka, czy mogę umieścić na Dogo zdjęcie Bazia na którym jest z Toba i Twoim synkiem ?![/quote] ... Rzeczywiście Misiek i Czaruś są bardzo podobne:roll: -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Dzięki wielkiemu sercu wspaniałych ludzi, byliśmy dzisiaj w ARCE na konsultacji dotyczącej wzroku Bazia. Została również pobrana krew do badań (po wyniki jadę jutro) Bazio nie będzie już widział na prawe oko. Oko nie boli i stan ten nie będzie sie pogłębiał. Udało nam się wyleczyć już stan zapalny :). Tutaj cytuję dokładną diagnozę: "KOnsultacja. W prawym oku stan po przebytym zapaleniu. Zmiany w ciele szklistym, odklejenie lokalne i zanik siatkówki. Degeneracja tarczy nerwu wzrokowego. Oko niewidzące, stan oka nie będzie ulegał pogorszeniu, nie ma bolesności". Bardzo się cieszę, że obyło się bez premedykacji (czy jak tam się to nazywa). Dr. Stefanowicz poradził sobie ;) Po zapłaceniu za wizytę, zostało 165 zł, które, kobix, przekazuję na życzenie darczyńcy Cobaltowi. Dlatego proszę o nr konta (najlepiej pani Marty, która się nim opiekuje) albo inny sposób na przekaz. Dziękuję bardzo Romi za pomoc i transport, Ursa - za obecność, pomoc i 100 zł, które wpłaciłaś na wizytę, dziękuję Wspaniałej Anonimowej Osobie za przekazanie 200 zł i organizację całości :) -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Tak, proszę, umieść. Już opisuję wizytę. Dziękuję z całego serca za pomoc. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='kobix']w powyższej sytuacji -braku współpracy DT ze mną jako właścicielem psa, stawianiu mi warunkow oraz postawie roszczeniowej dt i wyraźnym szantażu z jego strony jestem zmuszona [B]wstrzymać proces adopcyjny [/B]aż do czasu wyjaśnienia bądź unormowania sytuacji. obawiam się,że sytuacja obecna przyniesie skutki negatywne dla psa i odbije się na jego losie. nie interesują mnie zasady dt-transparentność,kontrola ,adopcje publiczne i inne fantazje... nie widzę też najmniejszego powodu aby DT stawiał mi warunki na jakich zasadach ma sie odbyć adopcja psa,którego jestem właścicielem. postawa dt -szantaż i stawianie mi warunków,zero współpracy i uwzględniania moich postulatów [B]są dla mnie nie do[/B] [B]zaakceptowania.[/B][/quote] Jeśli brakiem współpracy nazywasz, pełną opiekę nad pieskiem, którego "jesteś właścicielem", dbanie o niego i o jego zdrowie, duży wkład czasu i pieniędzy ludzi dobrej woli - również moich oraz poszukiwane DS i gotowość do wspólnych działań na rzecz adopcji, informowanie Cię o wszystkim i ciągłe zaproszenia do osobistego uczestnictwa (z których nie skorzystałaś ) - (gdyby nie ten "brak współpracy", "Twój" pies siedziałby w schronie z rozwijającym sie stanem zapalny i innymi problemami, albo już by nie siedział - bo zosałby uśpiony) - to... nazywaj:shake:. Trudno. Jeśli fantazją i postawą roszczeniową nazywasz moją obawę przed dziwną tajemniczością i Twoim działaniem za plecami, moją chęć, aby wszystko było jasne - nazywaj. Ja tego nie rozumiem. Też już trudno. Wstrzymujesz adopcję, mimo, że dom czeka i wszyscy są chętni na normalne spotkanie - rozumiem, to łatwe, szczególnie, że dla Ciebie sytuacja jest wirtualna. Nie rozumiem, gdzie w tym całym postępowaniu jest dobro Bazia. Tak, jesteś "właścicielem psa", którym opiekuje się ktoś inny, któremu inni ludzie robią ogłoszenia, którego inni finansują, wożą, poświęcają mnóstwo czasu, który szuka domu i mógłby mieć wspaniały dom... Jesteś właścicielem. Zdecydowałaś. Wystraszyłaś nie tylko mnie. Ja muszę zaakceptować Twoją decyzję. TYLKO co dalej z "Twoim" psem? Kurczę, świat rzeczywiście zwariował i czas chyba się z niego "wylogować":-( -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7'][B]Salibinka[/B] ja cały czas wiem, że twoim celem jest dobro psa. Nie pisałam aby ci (i komukolwiek) sprawić przykrość. Wypowiedziałąm się tylko jako osoba poniekąd maczająca palce w załatwieniu domu dla Bazyla. Czytam wątek. Ale zapewniam że w 98 przyadkach na 100 ktoś kto przeczyta taki tekst: [I]"Jako tymczasowy opiekun Bazyla stawiam wymóg mojej obecności przy wizycie przedadopcyjnej. Wymóg podyktowany jest koniecznością [B]utrzymania zasady transparentności przy działaniach adopcyjnych[/B] i dobro psa."[/I] kojarzy się ze smutnym panem z powaga mówiącym przed kamerą [I]"podjęliśmy działania zmierzające do wyłapania członków grupy przestępczej" [/I]I to poraża. Śmiem twierdzić że sprawa jest nadal do rozwiązania, ale każdy powinien z lekka ustąpić. Nie dawać sobie po oczach. Litości psiak ma okazje super domku. Wierzę, mam nadzieję że będzie właściwy finał. Wierzę w to ze wszyscy na tym wątku spotykamy sie po to I TYLKO PO TO by dać dom Bazylowi.[/quote] Isadora, uwierz, starałam się rozmawiać inaczej - nie dało się. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
...Tym bardziej, że zgadzam się z Tobą całkowicie... -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Isadora, proszę, przeczytaj całość. Ja wyraziłam na wątku swoją opinię na temat Ursy - jest bardzo pozytywna i nie o Ursę tutaj chodzi. To nie ja zadaję pytania o stany cywilne itp, nie ja stawiam pod ścianą i straszę. NIe ja pzekazuję nierzetelne informacje, nie ja wymyślam nieskończoną ilość ptyań i - itp, itd. Mój ostry ton i wyliczanie punktów nie był skierowany do Ursy. I niestety nie został użyty bez powodu. Jest mi przykro. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Ursa, świat nie zwariował, świat taki jest ;) - niestety. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Gwoli przypomnienia - Bazio jedzie jutro na wizytę do ARKI do dr Stefanowicza. Godzina 9.00 Ursa, wspaniale, że będziesz obecna :) Kobix, jeśli masz czas i ochotę (choć rozumiem, że to daleko) przyjedź. Raz - ze względu na Bazia, dwa - będę miała najprawdopodobniej do przekazania pieniądze dla Cobalta (a ponieważ jest poważny spór o wizytę przedadopcyjną, przestaję być pewna, kiedy się spotkamy) -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Za 6 godzin kończy sie aukcja Bazyla - myślę, że ponawiać nie trzeba. Ale decyzja należy do was.[/quote] Isadora, ogromne dzięki za trzymanie ręki na pulsie:). Ja też myślę, że na razie się wstrzymajmy... -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Dobrze. Jeszcze raz: Ursa Maior zgodziła się i zaprosiła na wizytę RAZ - patrz kilka postów wzwyż. Na wizycie tej ma być obecna Ursa, Bazio, Ula, Ty, ja, koty. Podczas tej wizyty: 1. Zostaną sprawdzone/zweryfikowane: gotowość adopcyjna Ursy wzajemny stosunek psa i kotów, warunki, stosunek dziecka itp. 2. Zostaną potwierdzone/przekazane [B]rzetelne [/B]informacje na temat psa i opieki nad nim. 3. Zostanie omówiona umowa adopcyjna. 4. Zostaną udzielone odpowiedzi na dowolne pytania związane z psem. Co będziecie robić z Ursą potem, tak jak pisałam, nie interesuje mnie. Jako [B]opiekun[/B] Bazyla oraz osoba, do której kierowana jest wszelka dotycząca jego sprawy korespondencja a także wpłacane pieniądze, nie mogę pozwolić na brak kontroli w procesie adopcyjnym. [B]Dopóki Bazio będzie przebywał pod moją opieką, będę obecna w procesie adopcyjnym - [/B]mówiąc obrazowo - nie wypuszczę smyczy z ręki [B][COLOR=DarkRed] Ponieważ adopcje przeprowadzane za pośrednictwem dogo są niejako publiczne oraz łączą we współpracy osoby skądinąd obce, TRANSPARENTNOŚć oraz wzajemna KONTROLA są niezbędne.[/COLOR] [/B]Obie zasady nie są groźne, jeśli nie mamy nic do ukrycia i stają się ochroną w przypadku odwrotnym. Jak uczą wielokrotne doświadczenia na dogo - są niezbędne. Nie mam nic więcej do powiedzenia w tej kwestii. Czekam na ustalenie konkretnego terminu wizyty. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[CENTER][B]Proszę o potwierdzenie lub propozycję terminu [COLOR=DarkRed][COLOR=Black]oraz określenie godziny [/COLOR]wizyty przedadopcyjnej[/COLOR][/B] [/CENTER] -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='UrsaMaior']Poniedziałek 7.07 - piątek 11.07 o dowolnej porze. To może 7.07? (w imieniny miesiąca, całkiem jak data "odbicia" Bazyla z Dymin, tak? ;))[/quote] Poniedziałek 7.07 - jeśli o mnie chodzi, ok. Kobix? Jeśli tak, ustalmy godzinę. -
Piesio-samobójca!! Już w nowym domu!!!!!
salibinka replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='DIF']Wywaliło mnie!!!!! :angryy: Napisałam super długi post i mnie wywaliło!!! Mam cholernego Trojana albo jego resztki i problemy ze sprzętem!!! Piszę krótko, bo zaraz znowu "zniknę" z neta! :angryy: Nie było kontaktu z potencjalnym domem, bo Pani Ania zostawiła komórkę w Warszawie a sama pojechała w rodzinne strony!! Chce Bao.. nic się nie zminiło! :ghost_2: Dom poprzez dogomaniackie znajomości (dziękuję bardzo za pomoc!!! ;)) został zweryfikowany pozytywnie! A więc Bao zamieszka pod Lublinem!!!! Teraz czekam na kontakt od Pani Anny z informacją ...... KIEDY!!!!!! [B]Piesku kochany!!! Mam nadzieję, że to już koniec Twojej tułaczki!!!!!:loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi:[/B][/quote] Wreszcie zanosi się na pozytywny finał. DIF, Bao - :loveu: -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='Erazm']Trzymamy kciuki za spełnienie nadziei Waszej i psa[/quote] Dzięki, Erazm. Wsparcie jest nam potrzebne. Chociaż sytuacja zrobiła się napięta - widzę, że nie przesłania prirorytetu - to mnie cieszy. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Bazio ze względu na Edena, jak pisałam i mówiłam, nocuje w kojcu. Czym bardziej się przyzwyczaja, czym więcej czasu z nami spędza, tym bardziej jest mu trudno tam zostawać na noc. Ewidentnie jego miejsce jest blisko, jak najbliżej człowieka. Bardzo tego potrzebuje. Bardzo. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='kobix']dobrze wiesz,że nigdy nie miałam zamiaru Cię wykluczać z rozmowy przedadopcyjnej.tylko że uważam za celowe przeprowadzenie własnej,po uzgodnieniu z Ursą oczywiście -wizyty adopcyjnej,po której zamierzałam przekazać Ci moją opinię. zasada transparętności ma się odwrotnie proporcjonalnie do zasady prawidłowo przeprawadzonej kontroli domu adopcyjności.ja mam zasadę obiektywności i efektywwności wywiadu kazdy ma swoje zasady-moja ma na celu obiektywne sprawdzenie domu-i uważam że ma do tego prawo jako właściciel psa.Ja Ci nie zabraniałam spotkać się z Ursą na "własną" romowę -Ty mi tak. według Twojej zasady nie miałaś prawa rozmawiać z Ursą na osobności bez mojej osoby-gdzie Twoja zasada transparentnosci? mało to dla mnie zrozumiałe i racjonalne-od poczatku domagałam sie swojej wizyty:p[/quote] kobix, niczego nie zabraniam i nie zabraniałam - tym bardziej Twojej obecności wczoraj. Proszę, zakończmy już tę długą i niepotrzebną dyskusję. Ustaliłyśmy przebieg. Zgodziłaś się. Proszę o propozycję terminu. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[quote name='UrsaMaior']Aaaaaaaaaaaaa, ja się dostosuję, i Ula się dostosuje, i koty się dostosują(!!!) tylko napiszcie, kiedy kto będzie // będziecie! Ja czekam. :cool1: Dziekuję za wyrozumiałość, Ursa :roll::oops: