-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
Karola, nie do końca rozumiem. P. Wojtek powiedział mi przez telefon, że (bez względu na chęć oddania) na 100% zapewnią Fidze opiekę do końca roku. To miała być wspólna rodzinna decyzja. Zmieniło się? Piszesz, że chcą się suni pozbyć jak najszybciej(?)
-
W takim razie poczekajmy te kilka dni. Kurczę, ja ich poznałam jako porządnych ludzi - p. Wojtek jest bardzo słownym, uczciwym człowiekiem (i raczej, tak mi się wydaje, nie o Niego tu chodzi). Pani W. to (fakt) emocjonalna bardzo osoba, o dobrym sercu, ale... o właśnie - ale... To Jej psiak, a rodzina bardzo duża i może coś tam muszą sobie ułożyć, zdecydować.
-
Tak, jest to w pewnym sensie tylko dumanie - z tego, co przeczytałam i usłyszałam przez telefon. Z resztą to już chyba nieistotne :-( - ważne jest, że brak tu determinacji i los Figi na dłuższą metę staje pod znakiem zapytania. Ponawiam propozycję pojechania tam i zrobienia aktualnych zdjęć do ogłoszeń - jeśli będzie taka konieczność.
-
Wygląda na to, że to, co było wielkim atutem Figi w tej "adopcji" stało się jednak przekleństwem. Ci państwo chcieli właśnie niedużą [B]szczekliwą sunię z zapałem do stróżowania[/B]. Pamiętam (byli moimi sąsiadami przez jakiś czas), jak się cieszyli i jak chwalili Figę za tę cechę właśnie między innymi. To starsi ludzie - chcieli mieć taki "bio alarm" do kochania. Tak to wtedy wyglądało. Warunki świetne, Figa zakochana w pani - z widoczną wzajemnością (?) - a tu taki odwrót po roku:shake:!!. Ktoś z rodziny się wprowadza, ma ponoć urodzić się dziecko, brak determinacji i pewności co do psiaka... może jakiś nacisk i poszło. Ale tak naprawdę trudno oceniać jednoznacznie, bo różnie w życiu bywa. Jest sporo czasu, żeby podziałać.
-
[quote name='xxxx52']a moze przetrzymaja do chwili znalezienia nowego domku[/quote] Deklarują opiekę do końca roku.
-
[quote name='Kar0la']Państwo mają jeszcze raz wszystko przemyśleć. Nawet jeśli Figa wróci to może nie będzie to już w tej chwili. Będzie trochę czasu na szukanie domu lub może przez ten czas Sarenka znajdzie dom i Figa na spokojnie przyjedzie do mnie. Zobaczymy. Martwię sę tylko czy nie będa często zmieniać zdania.[/quote] Pisałyśmy jednocześnie:roll:. Widzę, że już dzwonili. Czyli rozumiem, że na razie zostaje u nich?
-
KarOla, przed chwilą miałam telefon z Tarnowa (pewnie zaraz do Ciebie zadzwonią). Oni z własnej inicjatywy (po to dzwonili) deklarują opiekę nad Figą do końca roku (potem, jak zrozumiałam, ma się ponoć diametralnie zmienić im sytuacja rodzinna - nie wnikam:shake:). Ponieważ o nią bardzo dbali (i przypuszczam, że dbają - z resztą to da się sprawdzić) - dla suńki byłoby to lepsze niż hotel - ma tam dom, ogród, ludzi, których zna i kocha (niech ich :angryy:...) Będziemy w tym czasie szukać najlepszego domu - Figa nie musiałaby się tułać. Nie wiem. Ażeby mieć pewność, że nie robiliby potem np. problemów z wydaniem, już teraz mogliby się zrzec prawa własności (formalne) albo jakoś tak (?) Mogłabym tam pojechać, sprawdzić, jak się Figa ma, porobić aktualne zdjęcia - zrobimy chwytające za serce allegro (napiszę coś, jak byś chciała), inne ogłoszenia. Nie wiem, trudna sytuacja. Nie namawiam, ale wydaje mi się, że jest to możliwość do rozważenia (?) Kojec/hotel dla psiaka, który miał mnóstwo przestrzeni, trawy, duży dom, spał "na kapciach" swojej pani... przez ponad rok... to tragedia... O rany, ale się porobiło:-(...
-
[quote name='Kar0la']Uważam, że skoro postanowili ją oddać to lepiej ją odebrać. Oni chca ją oddać jak najszybciej, bo synowa jest w ciąży i się wyspać nie może, bo pies szczeka. :cool1: To co będzie jak się dziecko urodzi? Jak będą tak ciągle zmieniać zdanie to będzie coraz gorzej dla Figi. Teraz zostanie a za miesiąc czy dwa znowu będą chcieli się jej pozbyć. Przy takim podejściu lepiej ją zabrać już teraz. Tylko problemem jest to, gdzie ją umieścić. Gdyby Sarenka znalazła dom to by nie było problemu. To też taka fajna sunia, a już tak długo czeka na dom...[/quote] Rzeczywiście, chyba nie ma sensu przedłużać jej pobytu tam :-(:shake:.
-
Karola, masz rację, Figa zasługuje na najlepszy dom, ten się okazał...:angryy:. Sami nie wiedzą, czego chcą. Chodzi mi w sumie o dwie rzeczy 1. Skoro sunia była zadbana (a nie ma gdzie jej umieścić) może mogłaby tam zostać jednak do czasu aż coś wymyślimy. 2. Z drugiej strony martwię się, że skoro nie potrafią się jednoznacznie określić, może być tak, że znajdziemy dom, a oni będą robić problemy. W końcu są właścicielami. Zastanawiam się, co lepsze dla Figi...
-
Przeczytałam :crazyeye::angryy: Przed chwilą dzwoniłam do nich. Z tego co zrozumiałam - wczoraj była jakaś chwila załamania, dzisiaj była rozmowa i Figa zostaje (?). Pogubiłam się :shake:. P. Wojtek powiedział, że są bardzo związani emocjonalnie z Figą. Sami nie bardzo wiedzą, co robić (?) i nie podjęli żadnej decyzji. Nie wiem, jak to rozumieć:shake:. Nie wiem, na ile było to "łagodzenie" sytuacji a na ile prawda. To, co obiecał na 100% - nigdzie Figi sami nie oddadzą; porozmawiają wszyscy poważnie (?). Jestem w szoku:angryy:, Karola - bardzo mi przykro... Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy...
-
Piesio-samobójca!! Już w nowym domu!!!!!
salibinka replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Nowy styl, nowa jakość - krówka w mieście - psia kość ;):eviltong: -
Piesio-samobójca!! Już w nowym domu!!!!!
salibinka replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Szczęśliwa Warszawska Krówka :). -
Piesio-samobójca!! Już w nowym domu!!!!!
salibinka replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
No to czekamy a fotki Malucha Szczęściarza :) -
Piesio-samobójca!! Już w nowym domu!!!!!
salibinka replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Wspaniale!!! Bardzo, bardzo się cieszę:loveu:. Bao, nareszcie, niech Ci się wiedzie , piesku!:multi: -
Piesio-samobójca!! Już w nowym domu!!!!!
salibinka replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
To się nazywa zapał i pasja :) Bao - Skarbie Łaciaty! -
Piesio-samobójca!! Już w nowym domu!!!!!
salibinka replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Cekinko :loveu:. Będzie dobrze:) -
Piesio-samobójca!! Już w nowym domu!!!!!
salibinka replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Jak zwykle, jestem pod wrażeniem :) Cekinko, przelałam. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
[I]Jedno oko spogląda przenikliwie - bystrzak. Drugie nie patrzy? Nie patrzy - kto wie, co widać w Baziowych ciemnościach. Bazyl nie rozumie człowieka? - Co to są pojęcia? Przydatność ego - ładne imię dla psa - Ego, piesku! Nie przybiega merdając ogonem, bo to jednak Bazyl - nie rozumie człowieka - potrzebuje. Bardzo. Wszystko zniesie, wszystko przetrzyma, we wszystkim położy nadzieję - zwykły pies. Ważny jest zapach trawy, pełny brzuch, dobra ręka, ciepłe miejsce. Czasem to bardzo dużo. Niby jest a trzeba znaleźć. Tylko gdzie? [B]Proszę, bo Bazyl nie umie - POMÓŻ.[/B] [/I] -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Foksiu, bardzo proszę, nie dolewajmy już oliwy do ognia, uszanujmy już nieobecność Ursy na wątku i pozwólmy Jej w spokoju podjąć decyzję w sprawie innego pieska (wiem, że żadnej nie podjęła). Zakończmy tę sprawę. Patrzmy w przyszłość, bo inaczej Bazio jeszcze bardziej ucierpi. Bardzo proszę w imieniu Bazia. -
Piesio-samobójca!! Już w nowym domu!!!!!
salibinka replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
W życiu nie widziałam takiego roześmianego pyśka - niemożliwe:lol:!:evil_lol: -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Cieszę się, że z Cobaltem lepiej :multi:. (trochę off, ale co tam) Jeśli chodzi o środki na odporność - może spróbować najpierw Biostyminy a po niej Iskial - mój Eden też miał potworne problemy z odpornością i taka opcja (od weta) bardzo pomogła a nie była najdroższa... Oba środki są raczej ogólnodostępne w aptece. -
ODBITY ZE SCHRONU rudy BAZYL-konecki niedowidzący pies
salibinka replied to kobix's topic in Już w nowym domu
Jeszcze raz: Szanuję Ciebie i Twoje zaangażowanie i nie zamierzam CI w niczym szkodzić. Życzę, abyś pomogła jak największej ilości psów z DYmin i nigdy nie zamierzałam o Tobie wspominać. Napisałam , że może pojadę do Dymin, ale nie sądziłam, że tak to odbierzesz. Boże....