-
Posts
3632 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Donvitow
-
Wnoszą.:) Gdyby nie moje posty i jeszcze kilku osób Ewa i flatki została by zakrzyczana na tym wątku.:) Nie urągam nigdy ludziom tylko patologii/ nic złego nie napisałem o yumai bo ona jest chora i to rozumiem trzeba jej pomocy/ Natomiast patologia Bonsai mnie wnerwia. Widzi fakty i nic.? Chora czy chora. Czy ty za dużo nie wypisałaś Tych " jak Ty możesz" No kuźwa mogę, Mogę , mogę. Zajmij się usypianiem psów w Szczecinie. Boli cię ***** że Wam zabrałem pitbula którego chciałyście razem z dyrekcją schroniska uśpiuć,.?
-
[quote name='Freya73']To jest wstretne i obrzydliwe, do tego stopnia, ze czytam ten watek od samego poczatku i nie chce brac w nim aktywnego udzialu. [B]Czy to jest krucjata przeciwko ludziom[/B], czy watek, ktory ma skupic sie na pomocy zwierzetom, miedzy innymi organizacji ewentualnej logistyki, zbieraniu srodkow finansowych etc.??? Zapytaj yumai i Bonsai czy to jest wątek który skupia się na pomocy zwierzętom.! W każdym razie do chwili gdy wklejono foty z tego " chlewu". Czy to jest krucjata ? tak ! Przeciw ludziom którzy dla zaspokojenia swojej chorej psychiki maltretują zwierzęta. Przeciw ludziom którzy tolerują to , starają się tłumaczyć, ukryć i zakrzyczeć interweniujących w imię utrzymania dobrych relacji towarzyskich. Przeciw kolejnej patologii na Dogomani. Przeciw kolejnemu a niestety często spotykanemu Towarzystwu Wzajemnej Adoracji. Można trzy dni spokojnie tłumaczyć.:( ale czwartego na widok takiej empatii i miłości do zwierząt nerwy puszczają. Tak to był wątek promujący patologię. Teraz jest to krucjata przeciw patologii. A to że mamy do czynienia z patologią do niektórych nie dociera i zamiast ze wstydu zakopać się w mysią dziurę udzielają się na wątku nadal.:( Wątek ten będzie wątkiem pomocowym jak uda się Fundacji ZP przejąć zwierzęta. Zobaczymy gdzie wtedy będą obrończynie yumai i jej "chlewu". PS. Zajmij się patologią w szczecińskim schronisku- czy też jej nie widzisz?. I na koniec może tego nie wiecie ale podstawową zasadą w psychiatrii jest to że nie wolno pacjenta utwierdzać w jego urojeniach a próba tłumaczenia yumai przez koleżanki jest to właśnie utwierdzanie jej w patologii i pogłębianie kryzysu.
-
[quote name='Bonsai']Po pierwsze - nie wiem gdzie cokolwiek tłumaczyłam miłością do zwierząt? To nadinterpretacja, tak gwoli ścisłości. Poza tym zgoda - nie można dawać społecznego przyzwolenia na jakiekolwiek zaniedbania wobec zwierząt. Sama z uporem maniaka, np. zwracam uwagę właścicielom psów, którzy zakładają swoim zwierzętom nylonowe kagańce uniemożliwiające ziajanie. Jednak jest cienka granica między brakiem przyzwolenia, sprzeciwem wobec jakiś faktów, a napiętnowaniem, prześladowaniem i osądem publicznym. Nie będę nikogo przekonywać, że to drugie jest niedopuszczalne - tego nawet nie powinno się tłumaczyć. A każdemu, kto krzyczy, że kradzież to wyzwolenie - aż nie wierzę, że to czytam. Może od razu znieśmy wszystkie prawa? Anarchia to coś, co dawno funkcjonuje na dogomanii, ale ciekawe jak by Wam się spodobało w prawdziwym życiu. Tylko ktoś naprawdę krótkowzroczny może pochwalać takie zachowanie. Jeżeli jesteście przekonani, że psy tam cierpią, korzystajcie z metod jakich daje Wam prawo, a jak nie potraficie - skorzystajcie z pomocy prawnika. Bo jestem ciekawa, czy gdyby ktoś Wam ukradł Waszego ukochanego psa, ale wyglądającego fatalnie, bo chorującego, ale leczonego - po prostu dokonując samosąd, że na pewno dręczycie swoje zwierzę - to bylibyście szczęśliwi, bo postąpił jak mu serce kazało, robił to w końcu w obronie Waszego psa przed Wami samymi (jak mu się wydaje)? Nawet jeśli jesteście pewni, że macie rację (choć tylko głupiec może być wszystkiego pewnym), to nie możecie kraść, bić ani zabijać. I jeszcze jedno, nie wiem jak głupim trzeba być, by kraść zwierzę (lub pochwalać takie zachowanie). Tym bardziej, że prawo daje instrumenty do odbioru zwierząt, ale jeśli nie potraficie z nich skorzystać, to zamiast mądrzyć się na forum, idźcie poczytać odpowiednie książki.[/QUOTE] Wiesz co Ty jesteś po prostu totalną , niereformowalną idiotką. Poroszę moda by taką kretenkę dożywotni wykluczyć z Dogomanii
-
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
Donvitow replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Buziaki.:) -
[quote name='Doda_']Teraz tez tak pomyslalam, mnie nie bylo na watkach gdzie pisala o tym, albo nie doczytalam... Gdyby wczesniej przyznala sie wprost ze ma klopoty itd, wszystko inaczje by sie skonczylo.[/QUOTE] Chyba jesteś bardzo uczciwą osobą i masz dobre serduszko. Nie sądzę by mogło to się inaczej potoczyć. Odnoszę nieodparte wrażenie że to albo jest chore albo cwaniactwo. Gdyby było chore to w takiej sytuacji podłamanie, zgoda na zabranie psów by im było lepiej, warunek nadzór nad nimi. Jeśli pyskowanie, negowanie wszystkiego itd to chyba jednak cwaniactwo. Oddawanie krwi przez te psy- honorowo? Nie wierzę.
-
[quote name='gagata']No i już wiem, dlaczego kilka psów u yumanji wyglądało lepiej niż reszta. Po prostu były dawcami krwi.... Informacje wypadałoby potwierdzić oficjalnie, pismem, bo nie jestem pewna czy współpraca trwa nadal. Ale jeśli były, to nasuwają sie kolejne pytania: Czy wet tam przyjeżdżał pobierać krew i widział oraz tolerował ten syf? Czy badania, którymi yumanji ew. dysponuje to nie ekwiwalent za oddaną krew?[/QUOTE] Cholera jasna. No na to bym nie wpadł. :(
-
[quote name='Ewa i flatki']Będzie sprawa ale nie jestem pewna, czy to akurat ZwP będą stroną oskarżaną :/ Powinny być oskarżycielem posiłkowym, jak dla mnie. Przecież to nie one stoją za tym, co się tam ze zwierzętami działo. A za naiwność i ufanie komuś bez sprawdzenia chyba nie karze się ludzi. Ważne, żeby swoje powiedziały wszystkie osoby, które kiedykolwiek z różnych powodów odbierały od niej psy.[/QUOTE] Wiem wiem. Ale po tej sprawie będzie następna i następna.:(
-
[quote name='Ewa i flatki']Bonsai dalej imputuje mi ujawnienie wszystkiego z chęci zemsty. Chyba już mnie to nie denerwuje, tylko smuci. Jestem osobą dorosłą ( nawet bardzo :/) i świadoma odpowiedzialności karnej za oszczerstwa. I tego, że przy słowotoku yumanii dyskusja z nią to kopanie się z koniem. Szczególnie dla kogoś, kto nie wrzeszczy.[/QUOTE] Typowe dla zbieractwa.:). A jeszcze jest jeden aspekt tej choroby. ZwP będzie 100 lat teraz ciągane po sądach.:(. Mam nadzieję że dla dziewczyn nie będzie to zaskoczenie.:(
-
[quote name='Bonsai']majqa, moje posty są żałosną próbą wytłumaczenia czegoś komuś w internecie. Misja z góry skazana na porażkę. Tak. Pani stara się tłumaczyć normalnym ludziom postępowanie zbieraczki i jeszcze do niego przekonać. Faktycznie nieosiągalne. Tymczasem dochodzi już do włamań i kradzieży psów yumanji (skradziono jej 3 psy), więc ciężko już dopatrzyć się szansy na polubowne rozwiązanie problemu. Widzisz dla Ciebie kradzież a dla mnie ratunek. Od razu wczoraj poprawił mi się nastrój.:) Choć trzy i mam nadzieję że i reszcie się uda. . Poza tym ten konflikt zaszedł już zdecydowanie za daleko, a niestety wywleczenie tego na forum, przyczyniło się do tego.[/QUOTE] Ujawnienie!!! tego na forum- zbieraczki z wianuszkiem osób naiwnych i nieświadomych przez które psy cierpią i fizycznie i psychicznie to jest to po co istnieje między innymi Dogomania. Decyzje w sprawie interwencji podejmuje nie Dogomania i ludzie którzy miejsca tego nie widzieli/ choć na podstawie zdjęć i właśnie Pani wpisów można sobie zdanie wyrobić/ lecz dziewczyny z ZwP które poświęciły na ratowanie tych psów całe swięta a świadkiem jest Gagata która też jest doświadczonym inspektorem fundacji prozwierzęcej. Proszę zapoznać się z pojęciem zbieractwa oraz tym jakie warunki sanitarne i behawioralne nakleży spełnić by pies miał prawidłowe warunki do życia i czuł się bezpieczny a nie zdychał w odchodach zdominowany przez inne psy. Bez takiej podstawowej wiedzy może Pani pomagając szkodzić zwierzętom.
-
[quote name='konfirm13']Miałam tu nie pisać, ale jednak. 1. Na[B] bezdomne[/B] [B]psy u yumanji wpłacam od jakiegoś czasu stałą deklarację i będę ją wpłacać nadal[/B]. Niezależnie od wszystkiego,[B] psy muszą jeść[/B], a na to potrzebne są pieniadze. Póki co -[B] psy w wiekszości są nadal Jej własnością [/B](z wyjątkiem nielicznych fundacyjnych, czy ew. osób prywatnych i rozumiem, że te mają swoich włascicieli i zostaną im zwrócone). 2. W zaistniałej sytuacji, zadeklarowałam[B] chęć adopcji jednego z psów yumanji i szukania mu ostatecznego domu stałego (mój post 1081).[/B] Z osobistych (psich) powodów, jestem zainteresowana niedużym samcem - np Filutek lub Cedric. 3. Ja jak ktoś tu już napisał,[B] też nie potrafię uwierzyć, że Aśka robiła jakikolwiek "biznes" na psach[/B]. Wiem też, że[B] każdemu (z różnych powodów) noga się może powinąć [/B]i że chociaż chcemy dobrze, rezultaty bywają opłakane. Tak w życiu bywa. [B]Nie interesują mnie forumowe i pozaforumowe wojenki, tylko psy. Dlatego ten post napisałam[/B] Z poważaniem - cioteczka idioteczka[/QUOTE] Fajnie że nadal chcesz wspomagać te psy i nawet adoptować jednego. Mam nadzieję że ZwP dopilnują wszystkich prawnych elementów interwencji i przejmą opiekę nad psami. Zgłoś się bezpośrednio do Nich. Ankieta, wizyta przed i po i psiak z " czarnej dziury" ,bez nadziei na lepszą przyszłość znajdzie wreszcie dom. Choć ja na miejscu ZwP przyjął bym Twoją pomoc finansową ale psa bym Ci nie oddał skoro nadal popierasz i akceptujesz działalność yumai. Widok warunków sanitarnych w " chlewie" yumai jest jednoznaczny.:( Pies nie może też latami przebywać nieprzerwanie w kojcu czy zamknięty w budynku- a tam nie ma wybiegu :( Jest śmietnisko. Psy powinny być też socjalizowane/ kontakt z człowiekiem, obroża , smycz, spacery/ a tego raczej nie ma. Nie można z racji braku miejsca pozwalać by jeden pies w kojcu dominował pozostałe bo stawia go to w stresie 24 g na dobę a jeśli nie jest dopuszczany do wody, karmy a zimą do budy to jest to eutanazja bierna/ jak w stosunku do Onka. Zapoznaj się zaburzeniem potocznie określanym jako zbieractwo. Mamy tego przykład ewidentny. Jeśli dotyczy to zbieractwa przedmiotów martwych to niech sobie " zbiera". Ale jeśli dotyczy to psów czy kotów czy innych zwierząt trzeba z tym walczyć bo one cierpią mimo ze " zbieracz" je uwielbia, kocha, i uważa że życie im poświęca. A już tak prywatnie -nie przeszkadza Ci że psy na które łożysz pieniążki i uważasz że im pomagasz są brudne, mieszkają w " chlewie",nie biegają po trawie, często nie mają wody, nie wiem czy są prawidłowo karmione/ to oceni wet/. Nie mają szansy na adopcję i odmianę życia/ czytałaś jak yumai odstręczała osobę która chciała Skubiego// Typowe dla zbieractwa. Znam domowy hotelik w Lesznie gdzie pani zbiera psy/ informowałem- a psy nadal tam jadą/. Część DT jest płatna a część bezpłatna. Ale tam jest czysto. W schroniskach w Ruśccu i Przyborówku/ wlkp/ też kierowniczka jest zbieraczką. :(. Zadzwoń o psa :( Podobno ma już dom albo jedzie do Holandii lub Niemiec.:( A faktycznie nadal siedzi w schronisku bo Wanda nie wyda go na poniewierkę. Pomagać trzeba z głową i pilnować by pies z deszczu nie wpadł po rynnę.
-
Dziewczyny dajcie spokój. Foty są dla prokuratora, Filmiki też. Pojawią się jak będzie można je wstawić. Natomiast można natychmiast deklarować wpłaty / nawet po 5 PLN/ na psy z tej patologii. Można się też zastanawiać nad daniem DT psiakom które już było widać na fotach lub w "ciemno" tym które gniją w budynku. I DT i karma i pieniądze są bardzo potrzebne. Przesyłajcie wątek znajomym, nagłaśniajcie, zapraszajcie. Może ktoś się zastanowi i sprawdzi gdzie psa oddaje, może ktoś przeleje na te psiaki 5 PLN.:)
-
[quote name='SabinaL']Moze ktos wie czy te psy Maja cos do jedzenia? minelo kilka dni i minie pewnie jaszcze kilka zanim sytuacja sie wyklaruje, one nie moga przeciez zyc tylko na wodzie.[/QUOTE] Oj nieuważnie czytasz wątek. A niby skąd woda w miseczkach i w budynku. Nawet z nieba nie spadnie. A w trakcie obserwacji budynku yumai nieczęsto :( się tam pojawiała. Gdyby miały choć wody dostatek był bym nieco spokojniejszy. Pilnował bym jajek wielkanocnych a nie wątku na Dogomani.:(
-
[quote name='joannaloves1']ja chce tylko dodać dla dobra tych psiaków, że zaraz po wybuchnięciu "afery" zadzwoniłam do Pani z ZwP i rozmawiałam z nią i ona co prawda była bardzo zdenerwowana więc może to wynikło z tego ale powiedziała, nas tylko interesuje Skinni, więc nawet jeśli Panie jednak zdecydują się pomóc to myślę że niestety przerasta je ta sytuacja, zresztą im nas więcej tym mamy większe szanse więc angażujmy jak najwięcej osób[/QUOTE] Fundacje w większości to dwie trzy osoby takie same jak my i z takimi samymi możliwościami oraz permanentnym brakiem kasy.Ledwo dające sobie radę na swoim" podwórku" Dlatego od początku sugeruję "podpięcie" większej Fundacji. Oczywiście trudno się deklarować nie widząc i nic nie wiedząc o psie. Ale tak niestety często jest na interwencjach. Potrzeba psiakom yumai pokerzystów " grających w ciemno".
-
[quote name='mariamc']Według bip. gmina Garwolin miała w 2013 roku podpisaną umowę z Radysami. Tegoroczny program zapobiegania bezdomności zwierząt nie został jeszcze opublikowany. Obawiam się Donvitow, że masz rację. Do nas w 2008 roku w końcowej fazie zabierania psów z Krzyczek przyjechało 10 psów, 3 znalazły domy, 2 nie żyją, 5 jest już prawie 6 lat.... Miały być ogłoszenia, pomoc w szukaniu im domów.. i co ? Pies z kulawą nogą o nich nie pamięta. Skończy się "hałas " i wszystko zostanie po staremu...[/QUOTE] No zawsze tak jest. Dlatego potrzebne są świadome deklaracje przejęcia opieki nad danym psem/ okres- do końca życia,finanse-wszystkie, ogłoszenia ,adopcja - bierzemy na siebie. Czyli całokształt " na klatę"/. Z Krzyczek mieliśmy trzy psy. Pojechały.:) Ostatni po trzech latach. Ale po likwidacji pseudo z G.B mieliśmy po 30 psiaków. Rozjechały się po fundacjach szybko/ no ale były "w typie". Bądźmy dobrej myśli. Psów jest podobno tylko ok 22.:(
-
[quote name='beka']Dopiero zauważyłą Twoj podpis Gagata, bardzo trafny skądinąd... A ja sie obawiam chętnych na pomoc tym psom - docelową pomoc nie bedzie. Nic o nich nie widomo, to mogą byc psy ktore nie znajdą domów, bądz beda wymagały duzej pracy przed adopcją..[/QUOTE] Dlatego warto rozglądać się i po zaprzyjaźnionych schroniskach . Problem tylko jeden -jeśli dojdzie do dobrowolnego zrzeczenia to da się je tam " zakamuflować". Jeśli będą dowodem w sprawie będzie większy problem bo schroniska mają określony zakres działania i władzę nadrzędną która niechętnie patrzy na generowanie dodatkowych kosztów.:(