Jump to content
Dogomania

Donvitow

Members
  • Posts

    3632
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Donvitow

  1. stzw- Jako fanka trójłapów zgadzam się z tym, co napisała DIF. To, czego psu brakuje w łapie już nie odrośnie. Pies sobie świetnie radzi w takim stanie, w jakim jest. Łapa (nawet podniesiona) pozwala mu łatwiej zachować równowagę i amortyzuje ew. potknięcia. PO CO CHCECIE Z TĄ ŁAPĄ KOMBINOWAĆ???? Boli go, ropieje, coś się złego dzieje??? 1Jemu nic nie brakuje tylko ma zniekształcony nadgarstek- miał bo już mu " naprostowali". 2.Podniesiona łapa bardzo przeszkadza w statyce kalekiego psa- dlatego wykonuje się wysokie amputacje by nie destabilizować równowagi psa i zapewnić mu najlepsze warunki do ruchu na trzech łapach. Zarówno kończyn przednich i tylnych. 3.Robiły się na łapie odleżyny gdyż opierał się grzbietem łapki a nie poduszkami co groziło infekcją i martwicą.- doczytaj może wątek. 4. Nikt z założycielek wątku nie kombinuje z tą łapę. Leczy go wet i to w Poznaniu 60 km od schronu by był pod opieką specjalisty. Czy to nie ty chciałaś czasem wieźć niewybudzonego AST prosto po kastracji do nowego domu by łatwiej mu było w drodze z nową koleżanką i by łatwiej się zaadoptował w nowym Domu.?
  2. W tym co robimy powinien być choć cień rozsądku. Pies nieprzewidywalny i niebezpieczny dla ludzi powinien zostać uśpiony.:(.
  3. O wątek Millana odżył.:)
  4. Che che. Choć raz spóźniłem się na wątek. Oby tak częściej.:)
  5. Jeśli pies po złamaniu źle zrośniętego nadgarstka podwija łapę i ma na grzbiecie nadgarstka odleżynę to amputacja/ a by łapa nie przeszkadzała to w stawie barkowym/ jest "lekką " przesadą. Raczej należy staw reponować i dokonać artrodezy czyli usztywnienia stawu jak zrobiono. Decyzję pewnie podejmował wet. Czy wiecie coś o jego kwalifikacjach by krytykować. Czy widział ktoś Rtg. W decyzji uczestniczyła pewnie Prezes fundacji i kierowniczka schroniska. Znacie je i ich zaangażowanie w proces pomocy bezdomnym zwierzętom by oceniać i krytykować ich zdanie i decyzję.? Pies nie był leczony z w schronisku. Pojechał do Poznania- 60 km / tak przynajmniej doczytałem/ i zainwestowano 1500 PLN. Oby tak było w każdym schronisku i przytulisku. Wydawanie zdecydowanej opinii medycznej "trącącej" pomówieniem o znęcanie się nad zwierzętami bez wiedzy weterynaryjnej, oceny Rtg, badania przed zabiegiem i po nich jest niepoważne/ najłagodniej oceniając/.:(
  6. Nie zwalaj na Dogo. Każdy odpowiada ze to co pisze. Jak już się pozbieracie z Ast to na bazarku wykupię ogłoszenia dla dwu waszych psiaków.:)
  7. W Wielkopolsce.:)
  8. Dlaczego na mazowieckie? W poniedziałki od której godziny można odwiedzić Oskara w schronisku?
  9. Andzia nie " jeż" się. Noelle chyba jest z Krakowa a schronisko w Mielcu. :). Wiemy jak wygląda w schroniskach i " naszych" i innych.:(.Sami mamy więcej stresów i zgryzot z pomagania psom w nich niż radości.:(. Wszędzie jest podobnie. Raz gorzej raz lepiej ale zawsze pod górkę.:(. I przepraszam za offa. Teoria dominacji powstała dawno temu na podstawie badań stada wilków. Utrzymała się w szkoleniu długo bo ludziom pasowała " ja mu dam popalić" a jak nie to etykietka " agresor" i igła.:(. Już wszyscy się z niej wycofali. Wilk to nie pies. Stado wilków to nie to samo co nawet wtórnie zdziczałe psy. A w stadzie wilków nie basior alfa koryguje tylko jego zastępca. Alfa ma " myśleć", nadzorować,płodzić. Zbyt cenny jest do kłapania zębiskami.:). Metoda ta daje ograniczony efekt co do czasu , terenu, osoby. Niekoniecznie trwały,porównywalny w innych warunkach czy dotyczący innej osoby. Zdecydowanie nie polecam w schronisku. Klikier- stare jak świat. Tylko kiedyś to był pęk kluczy,łańcuszek. Podobny efekt daje " cmoknięcie, " strzelenie" palcami. Jedyną akceptowaną aktualnie metodą są metody pozytywnego szkolenia. Ignorowanie zachowań negatywnych .Wzmacnianie pozytywnych. Oczywiście nie należy w żadną stronę przesadzać i naturalne korekty głosem, dotykiem,smyczą, pętlą jak najbardziej pomagają. Metody te są pracochłonne ale bezpieczne dla psa, wolontariusza i schroniska jako tworu organizacyjnego. Dają efekty trwałe, nawet bardziej widoczne poza schroniskiem/ gdy przy szkoleniu w oparciu o dominację gdy pies boi się jednej osoby- poza schronem czy w domu negatywne zachowania mogą się nasilić/. Oraz powinny być pewne w stosunku do większości populacji a nie tylko do tresera i tylko na placu ćwiczeń. Jako przykład podam że na jednym forum polecaną metodą jest wywrócenie niegrzecznego psa na plecy i przytrzymanie na plecach a dalej dotykanie w tej pozycji przez wszystkich członków rodziny. Typowa dominacja. Unieruchomienie psa w poddanej pozycji./ Z brytyjskich badań przedstawionych na szkoleniu przez Pana Gałuszkę wynika że unieruchomienie psa powoduje wydzielenie wiele więcej neuromediatorów stresu niż sama walka/. Czy chcemy psu ze schroniska jeszcze " dołożyć". Chyba nie. A jak się skończy położenie 35 kg AST na plecy na placu w schronisku.? Czy nam się uda?. A nawet jak przy pomocy chwytaka, kagańca i kilku ludzi by się udało to czy będzie z tego jakiś pozytywny efekt.?. Już koniec. Teraz tylko podglądam.:)
  10. [quote name='winter7']Tekst był wymieniany dwukrotnie. Kostek ma świetne zdjęcia, mnóstwo ogłoszeń, osobnego fanpage'a na FB, był promowany przez SOS AMSTAFF i Fundację AST, w pracy wciskałam każdemu jego naprawdę piękne plakaty profesjonalnie wydrukowane w drukarni i ma chyba ........ wielkiego pecha. Nie wiem czemu jest taki marny odzew....:([/QUOTE] Podglądam i widzę. :).Żartowałem Nasza Tekilka 2 lata czekała na Dom. Mimo ogłoszeń,Allegro,fb. Fot w albumie 40 a w kompie 3xwięcej. Ładna,zgrabna,kochana i zero odzewu przez 1,5 roku i nagle Dom.:) I Kostek doczeka. Byle przed zimą.
  11. [quote name='baster i lusi']przykro mi :-( sama nie potrafię robić ogłoszeń:oops: więc kupuję pakiet na bazarku.Więc są jakie są nic na to nie poradzę.[/QUOTE] To był żart. Też nie robię i nie umiem. A jak napiszę tekst to jest obiektywny i raczej odstręczający.:(. Nadal trzymam kciuki.:)
  12. Bardzo w typie. Ładny. Zgrabny. Ułożony. :) Kurcze ogłoszenia muszą być kiepskie.:(
  13. Wspominając i Milanie wcale nie miałem na myśli by wpaść do kojca z rakietą tenisową i psa zdominować.:). Zresztą i Milan zmienia z czasem się i w komentarzach i zachowaniach. Tylko On wiele robi na potrzeby telewizji i w 10 minut. A w schronie mamy często niestety miesiące i lata.:( Chodzi mi tylko o najważniejsze jego przesłania. By je wychwycić i przystosować do swych możliwości. 1 Za zachowania psa odpowiada człowiek. 2 Pies jest psem a dopiero potem ma jakąś rasę. 3. Agresywne psy to wyjątek- pozostałe się boją i są emocjonalnie niestabilne. 4 Obserwować i " czytać" zachowania psa. Każde powinno być zrozumiałe i przewidywalne. 5 Nie patrzeć, nie gadać, nie dotykać.:) 6 Zachowywać się w pełni przewidywalnie. 7 Czekać na uspokojenie psa i jego inicjatywę. 8 Pozwolić się wąchać- jeśli pies pracuje nosem można zrobić kolejny krok. No i praca przy kracie. Wypuszczanie na wybieg i zamykanie. Kontakt na wybiegu. Kontakt w kojcu. Dopiero jak w bezpiecznych warunkach wszystko jest ok spacer poza teren/ czego nie możecie zrealizować/. Wtedy ruszamy z rozpoznaniem psa i jego socjalizacją " z kopyta". Te uwagi nie wynikają z podejrzenia o brak doświadczenia i kompetencji tylko czasem warto przypomnieć oczywiste drobiazgi/ widziałem wiele razy niewłaściwe przypinanie smyczy do obroży czy zakładanie obroży/ bo w stosunku do psów schroniskowych może to się skończyć " upomnieniem" ze strony psa. I niestety wyrokiem.:(.
  14. Cześć. Fajnie że w kolejnym schronisku ktoś postanowił pomagać astom. Super że nie są już teraz bezimienne i choć istnieją w internecie. W większości schronisk ASTy są traktowane jak " zło konieczne", izolowane i w pierwszej kolejności usypiane jako agresywne. Jeśli chcecie się nimi zajmować w jaki,ś stopniu to może zalogujecie się na Forum niebieskim Amstaff-pitbull.eu. Tam na pewno możecie liczyć na fachowe porady i wskazówki. Na miejscu może by się Wam udało ściągnąć do schroniska ludzi którzy mają AST. Znają je. Nie czują obawy przed nimi. Rozumieją mowę ich ciała./ na przykład robiąc wydarzenie na fb/. Ludzie od AST to dość specyficzna rasa. Pomijając " karki" to często to " psoluby z jajami" :) AST bardzo potrzebuje kontaktu ze spokojnym człowiekiem który zachowuje się w sposób zrównoważony i orientuje się w mowie psiego a szczególnie ASTowego "języka ciała". Nawet jeśli tylko przy kolejnych wizytach i mimo natłoku obowiązków w stosunku do innych psiaków poświęcicie w odpowiedni sposób każdemu z nich przy ogrodzeniu kilka minut to po jakimś czasie zauważycie że nawet jeśli nie okazują tego albo w bardzo spokojny i mało widoczny sposób to czekają na Was. I może ratujecie ich " psyche" przed negatywnymi zachowaniami a co za tym idzie uśpieniem. To jest pierwszy etap- praca przy kracie. Jeśli chcecie wejść do kojca to naprawdę ostrożnie,po zapoznaniu się z psem z asekuracją oraz gdy naprawdę czujecie się na siłach i nie boicie się. Pies w takich patologicznych warunkach mógł rozwinąc / tym bardziej że są pojedyńczo w kojcach/ terytorializm albo " zapędzony w kąt" we własnym mniemaniu zareagować agresją lękową. Odradzam "przytulanie" AST w schronisku. Te psiaki a szczególnie samce różnie mogą reagować na kontakt fizyczny. Często nie przepadają za nim lub akceptują tylko niektóre formy kontaktu./ Nie głaszczemy po głowie,karku i grzbiecie/ Warto poczytać troszkę literatury albo pooglądać na NG Cezara Milana mimo kontrowersji co do jego osoby. Fajnie że w tym schronie ktoś się zajął AST. Pozdrawiam. Powodzenia i postępów. Nie w każdym schronisku ASTy są wyprowadzane na spacery w pierwszej kolejności a pracownicy i wolontariusze je sobie " wyrywają" z rąk na spacery.:)
  15. No fajnie. To jak się i do mnie odezwą/ od piątku głucho:(/ to trzeba będzie "nadać przyspieszenia " :) tej wizycie.:)
  16. Ale to jest drugi koniec Polski. Dlatego znajac zasady schronu w Krk pytam.:)
  17. Chetnie też bym zobaczył fotki Twojej ślicznotki.:)
  18. Ponoć decyzja jest na tak. Dzisiaj mają dzwonić. A jak sie dogadają z decydentami adopcji to w czwartek planowany odbior psa z Fachową"obstawą". Kto jest władny podjąć decyzję o adopcji. Skoro pies jest trudny czy schron nie bedzie robił trudności.?
  19. [quote name='anka :)']Trzymam mocno kciuki mam nadzieje również[/QUOTE] Dzisiaj po 20 Państwo mają się zdecydować.:) Jeśli będzie na tak to na miejscu mają wsparcie szkoleniowców od psów trudnych. Głównie TTB.:)
  20. No mam nadzieję że dziś Rumi będzie telefon do Ciebie.:)
×
×
  • Create New...