-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
Cudowna domowa suczka.. Uratowana przed schroniskiem! MA DOM !
sleepingbyday replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
ledwo dycham, tak nad tym pracuję. ktos w parku stwierdził, ze zośka nie ma się na kogo wkurzać ani terroryzować i dlatego smutna... szukam dla niej jakiegos dziadka, zobaczymy.... -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
zofia and sasza, moge z toba pojechac, a ponieważ nie mam samochodu, to mimo przeraźliwego strachu :evil_lol: wybieram twój pojazd mechaniczny.... oczywiście o ile nie zgłosił sie juz ktos chętny... co do dnia, to nie wiem, co wolę. jeśli chcesz jechać bardzo rano, to raczej w sobotę. ale to szzcegóły twchniczne do uzgodnienia. widzę, że arkę zbanowało? -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
sleepingbyday replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
no, ja juz tez mam... -
Cudowna domowa suczka.. Uratowana przed schroniskiem! MA DOM !
sleepingbyday replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
wczoraj spotkałyśmy kikę na spacerze. dziewczyny patrzyły na siebie z odległości 20 m wrośnięte w ziemię, potem podbiegły sie witac,a potem to już zośka na krok od kiki nie chciała odejść (kika jak zwykle wcale nie zachwycona, bo bawić sie nie mogła, zośka zazdrośnie jej strzegła...). więc kika z panem poszli sobie spokojnie pospacerować (dodatkowo był jedne znajomy samiec ktory ostatnio odkrył płciowość, a kika ma cieczkę). zośka wypruła po chwili za nimi tak, że znikla mi z oczu, poleciała do nich jak po sznurku, musiałam wziąć ją ścigac po parku i wziąć na smycz. poszłam w efekcie do drugiego parku, bo cały czas za nimi zosię ciągnęło! biedna zosia - [B]martwiliśmy się, jak kika zniesie zmianę, a tak naprawdę najgorzej znosi to zosia[/B]...:shake:. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
JoSi, ja tez zrobię bazarek dla twoich podopiecznych, ale jeszcze nie teraz, w przyszłym tygodniu jadę na delegację, a to trzeba być podczas bazarku na dogo.... -
żebyś wiedziała, że zosia jest smutna! wczoraj spotkałyśmy kikę na spacerze. dziewczyny patrzyły na siebie z odległości 20 m wrośnięte w ziemię, potem podbiegły sie witac,a potem to już zośka na krok od kiki nie chciała odejść (kika jak zwykle wcale nie zachwycona, bo bawić sie nie mogła, zośka zazdrośnie jej strzegła...). więc kika z panem poszli sobie spokojnie pospacerować (dodatkowo był jedne znajomy samiec ktory ostatnio odkrył płciowość, a kika ma cieczkę). zośka wypruła po chwili z animi tak, że znikla mi z oczu, poleciała do nich jak po sznurku, musiałam wziąć ja na smycz i póść do drugiego parku, bo cały czas za nimi ja ciągnęło! biedna zosia - martwiliśmy się, jak kika zniesie zmianę, a tak naprawdę najgorzej znosi to zosia...:shake:.
-
kurczę, a myslałam, że jest już w klinice - ale może go w tajkim razie przywieźć do jakiejś kliniki w wawie -niedaleko, wybór pewnie większy.... jak mówiłam, moge dac mu tymczas do wtorku wieczorem (ostra granica, wyjeżdżam w środę rano), może to cos da? choć lepiej go od razu w klinice umieścić jakiejś. te dwa miasta nie sa tak daleko....
-
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
sleepingbyday replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
och, ja też... ale tym postem majqa wpędziłas mnie w paranoję, że coś jest na rzeczy :roll: -
Orzeszek 3 kg ... Orzeszek ma dom !!!
sleepingbyday replied to Magda Olga's topic in Już w nowym domu
dobrze mu, bez dwóch zdań :lol: -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
sleepingbyday replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
Frotka po prostu chce korzystac z życia :evil_lol:. fafik też... -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
sleepingbyday replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
jestem z wawy - zmuką to jest tak, że jest sunia, a ja mam juz sunię - zołzę. rozmawiałamz panią Małgosia na ten temat przez telefon. wstępnie opowiadała mi o czarusiu, widziałam go na stronie harbutowic i jeszcze przez kogos przysle zdjęcia oraz zastanowi sie nad innymi propozycjami. jednak kiepsko to widzę na razie - mówiła mi, z ema takie totalne staruszki, ale całe życie mieszkające na wsi -zachodzi obawa, że przeprowadzka do głośnego miasta raczje skróci ich zycie - za duża zmiana, za duże nerwy... -
Bardzo prosimy o pomoc dla schroniska w Harbutowicach!!!!
sleepingbyday replied to Mraulina's topic in Już w nowym domu
nie wiem, co to jest, żeby psa poniżej 10 lat nazywac staruszkiem...:shake:. zwłaszcza u małych psów to jest przecież kwiecie wieku! a leoś jest uroczy, ale za mały i za młody -ja chcę wziąć takiego dziadzia matuzalema, który potrzebuje spokoju i ciepła na swoje ostatnie lata. -
Falbi - od dziś Książe kluczborski :) ma domek!
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
boję się, że jest za młody i za ciężki (nie pamiętam, ile waży, ile ma lat?) ale jakos tak zapamiętałam... ale jeszcze nie wiem, bo falbiś jest na mojej liście kandydackiej... męka wyboru mnie czeka :evil_lol:.. tak naprawdę serce me rwie się do wojtusia, ale byłam w pawilonie geriatrycznym na paluchu - brrrr, tam jest tym dziadkom strasznie :shake:, wydaje mi się, że gorzej niż mają wojtuś i falbis -
Falbi - od dziś Książe kluczborski :) ma domek!
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
oglądałam juz falbisia wcześniej na psim aniele... bardzo rezolutna minę ma dziadek. -
Miriam-Leda odeszła za TM w kochających ramionach.
sleepingbyday replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
do poznania nie, ale do metamorfoz - jak najbardziej...:eviltong: -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
JoSi, chodzi mi o to, że cudów nie oczekujemy. barbi ma spokój, ciepło i bliskość człowieka na ostatnie być może chwile życia. stresuje sie tymi wizytami lekarskimi , ale jak opisujesz droge do weta i powroty, to wyłania się z tego obraz coraz bardziej zaciekawionej suni... te spacery mają dobry wpływ, bo pokazuja jej, że nie sa niebezpieczne, ba moga nieść ciekawe niespodzianki. dwa kroki w tył, trzy w przód w tej resocjalizacji - tak pewnie będzie. a to, że jest nie w sosie, bo musiała tabletki połknąć - myślisz, że to ma jakies znaczenie istotne dla istoty, która do tej pory dosłownie umierała w schronie na raty? nie możesz się tak przejmować, bo ci nie starczy sił... a ona ma to, o co nam chodziło. być może wydobrzeje, a być może nie. ale jestem przekonana, że jest jej o siedem nieb lepiej, niż było. -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
sleepingbyday replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='izzie1983']To cudownie, że u Chapka i jego ludziów ok :-) Bardzo bym chciała, żeby kiedyś udało Wam się zrobić zdjęcie Chapka te 7 cm nad ziemią. A co do zdjęć to ja chyba zacznę pilnować, żebyś co tydzień wstawiała nowe :mad:Jeśli się nie zastosujesz to sama będę przyjeżdżać je robić :eviltong: P.S. Nie tylko Ty chodzisz wk...(pi)...ona na dogo :-) nie mówi sie ludziów, tylko człowieków :eviltong: -
Cudowna domowa suczka.. Uratowana przed schroniskiem! MA DOM !
sleepingbyday replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
to nie to samo. na gordzia zawsze może sie wściekać, a sie nie wścieka.... -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
JoSi -przecież barbi z każdym dniem jest pewniejsza. co oznacza, że nawet, jak cierpi, to psychicznie winduje się w świetnym tempie do góry - świetnym, jka na jej stan i wiek. spokojnie, daj jej fory - ona ma prawo być cierpiąca. chodzi o to, żeby miała jak najlepiej w tym cierpieniu, ato, jak widać, wychodzi...