-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
tylko 6 lat miał :shake:
-
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
sleepingbyday replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
a ja nawet nie zauwazyłam, ż esie ktoś "pokłócił"... -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
moim zdaniem to sa 3 rózne psy. mordki i łapy do porównania... osho, pisze twoja strona, bo to krócej niż "strona krężelowska, którą ty robiłeś". nie mówiąc o tym, że wskazuje na to, kto przy tym najwięcej robi. a pza tym mysle, że rzecz ma sens - jedynie ty jaki taki porządek całości próbujesz zaprowadzać na bieżąco, to się jeszcze w przyszłości przyda... -
ewatr, dzięki. tak sobie mysle, czy dziadzia adoptowac teraz, czy zaczekać na wyniki konsultacji, bo jeśli będzie cięta, to wolałabym, żeby miała wczasie rekonwalescencji spokój. ale z drugiej strony do 5 grudnia jeszzce jest czas,a potem (jeśli będzie trzeba), to i tak termin cięcia też pewnie nie tak szybko, więc może do tego czasu zdążyliby się jako tako chociaż osowić ze sobą... mówiłam ci, ja jestem upierdliwa i dzielę włos na czworo :diabloti:.
-
to super, że bez mydlenia oczu mówi, co jest... po prostu chcę jak najszybciej wiedzieć, co jest....
-
czy zabawki [B]petstages [/B]mozna kupić [B]tylko przez internet?[/B] strasznie dużo sobie licza za przesylkę, prawie 10 zł :crazyeye:...
-
ludzie padnę trupem z nerw....
-
śledziona: zadzwoniłam do kolegi-weta od spraw ważniejszych i poradził mi konsultację u onkologa- i dr od usg i onkolog są bardzo dobrymi specjalistami (dr. marciński i dr jagielski), więc powinnam zawierzyć ich zdaniu. onkolog po prostu oceni, czy czekać, czy ciąć. termin mamy 5 grudnia. a poza tym - nie pisałam o tym,ale z miesiąc temu (a nawet chyba dawniej) byłam z zosią na paluchu, bo przyjechali tam ludzie z CK - zosia ich nie poznała i sie bała :shake:. ale przekonali się naocznie, że zosia zyje, nie utyła... choć pewnie w bardziej neutralnym miejscu nie byłaby taka przestraszona, bo przez to wygląda na taką stale znerwicowaną bidę. a tak nie jest. ale: przeczytałam ostatnio pewnien tekst o psich zachowaniach, ktróry uświadomił mi, co źle robiłam. w końcu! bo wiedziałam, ze popełniam błędy, ale nie wiedziałam, gdzie. na szczęście niektóre rzeczy instynktownie wychodzą mi dobrze, ale teraz wiem, ze musze zmienić pewne swoje nawyki względem zosi, bo jej nie pomagają, wręcz przeciwnie. u mnie ze zmianą nawyków jest bardzo trudno, więc trzymajcie kciuki. na razie od wczoraj mam ogromne poczucie winy... ale też pocieszam sie, że takich rzeczy często i trenerzy nie łapią, to co dopiero ja...
-
znów posty przeskakują...
-
faktycznie posty skaczą, ale co więcej, nie pokazłąo mi go po kliknięciu w "pokaż pierwszy nieprzeczytany"... :shake:. czyli rozumiem, ze teraz była tylko sterylka i zcekamy, aż się unormuja hormony przed cięciem cyców. mader, to może i ostatni moment na te operacj, jajniki brzydkie, guzki na listwach 9skąd inąd brzydkich...). kłopot z tym panikowaniem mamy u Kasi. cholera. oby ćwiczenia z wychodzeniem pomogły... hmm, a moze kong wypełniony pysznym pasztecikiem by pomógł... jeśli jeszcze conajmniej dwie operacje mamę czekają i histopatologia, to musimy mieć więcej kasy, niż myślałyśmy. myśleć, proszę pań!!
-
nie chce bronic tu guru, ale.. 6 lat temu to on był młodzik.... teraz na pewno umie więcej.... szkoda psa....
-
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
ohoho, a skąd go wzięłaś? z jakiegos ekskluzywnego sklepu z porządnymi facetami??? ;) -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
no... daj zajarać, JoSi, nos mam juz w porząsiu :-) -
Pies, który ujrzał Słońce...Spełnione marzenia!!!
sleepingbyday replied to Wściekła's topic in Już w nowym domu
przełamie się chłopak.... -
o mader, jak sie to skończyło? no właśnie, a propos czytania obrazka - ponoć usg nie daje 100% pewności rozpoznania charakteru zmian...
-
no widzicie... mysza, a bardzo się pomylił w tym przypadku, o którym mówisz? na marginesie - to i słynny garncarz miewa kiepskie recenzje, ostatnio słyszałam...