-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
sleepingbyday replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
świetne, świetne wiadomości!!! baxzarek się skończył, miałam dziś wysyłać namiary z kosztami przesyłek, ale pies mi zaniemógł, więc zajmę się tym od poniedziałku. jak wszystko dobrze pójdzie, w przyszłym tygodniu będa jakies pięniądze... -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
sleepingbyday replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hihi, niezłe zdjęcia. żeby zosi zrobic, też się trzeba napocić. ale to dlatego, że nie lubi aparatu. o portretach zapomnij... chaplin faktycznie cos schudł...:eviltong: -
a ja jestem psi hipochondryk... ale u zosi niektóre rzeczy są wytworem mojej wyobraźni, a niektore nie i to niestety podsyca paranoję....:shake:
-
pocieszam sie, ze jka 2 miesiąc etemu było robone 3 usg, to plamka była bez zmian.... oby do piatego...
-
Margo, jesli p. Jola myslała o przygarnięciu bursztyna, to moze mogłaby pomóc w tej sprawie: streszczenie wątku: mam znajomą pod Warką, która ma u siebie 45 psów. miesiąc temu sąsiadka z tej samej wsi (ale mieszkająca kilka km dalej przez pola) znalazła sukę w lesie - tak słabą, ze trzeba ją było przynieść do domu. okazało się, ze sunia w ciąży. ta pani wyjechała na zimę do wawy, a sukę zostawiła samą w obejściu, zamkniętą. p. Ala jeździ na rowerze codziennie ją karmić, ale już wiemy, ze suka dziś uciekła, trzeba ją było wabić... jest tam całkiem sama, tęskni za człowiekiem... Pani Ala już teraz ledwo wytrzymuje codzienne obowiązki,a do tego ta sunia, zostawiona całkiem na jej głowie, jedyna pomoc jaką otrzymała, to worek karmy z biedronki. dla suki w ciąży! jak nastanie zima, jazda rowerem przez pola (nie ma tam asfaltu) z garnkiem jedzenia będzie niemozliwa. jak suka ucieknie i urodzi w lesie -lepiej nie mówić... szukamy wszędzie dla niej [B]choć tymczasowej budy[/B]. p. Ala chce sterylizowac aborcyjnie, klinike znajdziemy, postaramy się też sfinansować zabieg, ale potrzebny jest dom. u Ali miejsca nie ma. jej 45 psów tworzy stada, będzie między psami wojna, zagryzienia (zajęte sa wszystkie pomieszczenia gospodarcze i w domu, jak u niej byłam, to i w łazience mieszkały dwa psy). błagam o pomoc. ja szukam cały czas na dogomanii pomocy, ale jest kiepsko...sprawa jest pilna, na wczoraj, sunia jest na początku drugiego miesiąca ciąży! chodiz przynajmniej o tymczas, będziemy jej szukac domu. suka mieszkała z psmai i kotami, miała nawet kontakt z dziećmi, nie było problemów. kuli się jak widzi podniesiona ręke, więc dobrze nie miała....jest totalnie uległa wobec człowieka Margo, ciotki, [B]help!!!![/B]
-
a, no jasne. antybiotyk ma dzialac 4-5 dni, w zasadzie wet stwierdził, że sprawa nie powinna wymagac więcej -dziś ją przegłodze i jutro ryżyk z kurakiem... czyli po porostu w przyszlym tygodniu, tak pod koniec, zrobimy krew...
-
ma_ruda ja tez dziękuję... byłam u weta, silne zatrucie pokarmowe, dostała antybiotyk i witaminy podskórnie. co mnie zaniepokoiło w twojej historii - ona tez je ziemię! nie z doniczki, ale na spacerze, w jedym miejscu - tam jedza ziemię wszytskie psy, więc byliśmy przekonani, ze jakas silnie mineralna jest, ale się znaiepokoiłam. dr jagielski ponoc sam powie, jakie badania zrobić (dzis się dowiedizałam), więc co mi po morfologii teraz, jak i tak dostanę różne zlecenia? już sama nie wiem, ale chyba zrobię, bo jak się okaże że jets kiepsko, to będe warować pod jegfo gabimetem, aż mnie przyjmie, anie czekać na 5 grudnia...
-
tak się troche obawiałam... czyli za małego jacka orka (fajne to, jak się odbija to pewnie we wszystkie strony) prawie 25 zł. poczkam do wypłaty....
-
o mader, weź mnie nie stresuj, ja paranoik jestem i histeryk. a jak rano będzie ok i zje coś na śniadanie? bo niejdakiem to ona zasadniczo jest, a nie że ostatnio. tylko dziś taka bardziej... mówisz? kurczę....
-
teraz już?? wczesniej trawę żarła, może to bardziejsze zatrucie żołądkowe?od razu tak lecieć z pierwszym objawem? rano było ok....
-
hehe, acha :p. wyobrażałam sobie takie łyse placki... no ale reszta mu zakrywa ubytki.... :-)
-
nie, no psa, takiego przez mole nadjedzonego :eviltong:. martwie się zosia, osowiała wyraźnie jest jak na nią... :shake:
-
bajadera, zrobiłas zdjęcie :cool3:?
-
zamierzałam własnie przed wizytą u dr jagielskiego zrobic dodatkwoo morfologię. przy okazji sprawdzi sie, czy incurin nie zaczął jej szkodzić. a dziś tylko je trawe i koopka, nie zjadła obiadu, widać, że słabo sie czuje :-(. ja to się zawsze stresuję, jak ona źle się czuje, bo boje się, że to coś poważnego....
-
tylko w tym kakadu, to dziwne... ale w sumie nie widziałam w kakadu nigdy tych zabawek -fakt, że żadko bywam tych zdzierców... no, ale trzeba będzie
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
sleepingbyday replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
bzikowa dzięki, mi sie przyda. ciekawe, czy inne jej teksty będa dla mnie równie odkrywcze.. -
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
moim też... :oops: osho, jak wrzucisz zaraz milion onkw i każesz porównywac, to wszystkich nas sie beatyfikuje... za męczeństwo :diabloti: