-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
Jack Russell Terrier Poszukiwany!!
sleepingbyday replied to VanillaCafe's topic in Jack & Parson Russel terrier
[quote name='Tinka:)']ale to było o ''spokojniejszych sukach'', sama napisałaś że suki są z reguły spokojniejsze ;)[/quote] hehe. no tak, nie załapałam, ze to było o tych spokojniejszych :evil_lol:. [quote name='WŁADCZYNI']yy no ja mam odmienne zdanie bo najbardziej zajadłe walki jakie widziałam to suka-suka bo były na śmierć i życie, w porównaniu z pies-pies to pies-pies to było czułe mizianie. Zresztą z doświadczeń domowych to teamy mieszane preferuję, a suki i tak nie chcę więc więcej płci do wyboru nie mam;) Patrząc na moją sukę jak sika (łapa w górę i znaczymy teren) to mam wątpliwości czy ona wie że jest suką:roll:[/quote] toćmówię, ze się nie upieram. ale zajadłość wekszą ja znam z kolei u samców. być może sprawa jest tego typu, że wieksozść moich znajomych psiarzy ma takie obserwacje, że suki są łatwiej uczalne (czy kogos dziwi ta wyzszość płci :cool3::diabloti:?). może przez to grzeczniejsze, bo ja wiem?? ale statystyk nikt nie robił, więc faktycznie stanowisko zalezy tu od personalnych doświadczeń. -
TOBIASZEK szkieletorek, który znalazł szczęście!!
sleepingbyday replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Rodzice Maciusia :)'] i jeszcze jedno: Dostałam już 2 smski od Bubble: w pierwszym informuje, że Tobiaszek jest dokładnie taki jak sobioe wyobrażała, grzeczny, załatwił się na spacerku :loveu: w drugim napisała o Mięciuszku - podobno oglądają się z Tobiaszkiem coraz bliżej :evil_lol::eviltong: ciekawe co z tego będzie :razz: Bubble, pisz co tam, bo ja wychodzę ze skóry, a nie chcę Cię naciągać na smsy, ja mogę o Tobiaszku czytać i oglądać wszystko!! Wrzuć jakieś foto z jego kontaktów z kociaczkiem i jak leży już w swoim cieplutkim miejscu :multi: a tak w ogóle to proszę moderatora o zmianę tytułu na : TOBIASZEK - SZKIELETOREK, KTÓRY ZNALAZŁ SZCZĘŚCIE i przeniesienie do Już w nowym domu :loveu::multi:[/quote] rodzice maciusia, to ty zmieniasz tytuł (w pierwszym poście, edycja zaawansowana), a przeniesienie watku to faktycznie mod. bubble - musicie miec zwiększony nadzór nad tobiaszkiem prze jakis pierwszy miesiąc (conajmniej). on jest w nowym miejscu, z którym sie jeszcze nie oswoił i nie jest całkiem sobą. co potrafi takiego, co wam może nie pasować to wyjdzie (lub nie), jak chłopak poczuje sie, że jest u siebie. także wzmozona czujność i nie pobłażanie mu, jak robi cos nie tak. bo jak sobie utrwali, że cos może, to będzie się dziwił i trudno oduczał, ze cos mogł, a teraz raptem nie... one sa cwaniaki zawsze grezczne na początku, potem pokazuja rogi.:evil_lol: -
Śnieżka, śliczność w typie goldena - odnalazła swoje miejsce! :D
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
śniezka w drodze. trzesie sie, bo to zawsze jakis stres - ale przeciez bedzie dobrze. to jest najwazniejsze. niech sie skończa kiedys te sniezkowe peregrynacje... -
fajnie byloby, zeby czort miał zdjęcie metamorfozowe końcowe - z DS. szaman - szok, niesamowita zmiana!!!
-
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
sleepingbyday replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
oby, oby... automat to rzecz wtórna przecież. -
obejrzę jutr, dzieki!
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
baraczek-sraczek :cool3: -
och, szlag nastrafia i spuszczamy pare. osobiście nie widze siebie bijacej kogos lub przypalającej papierosem. czasem żałuję... dlatego tez uważam, ze zemsta psychiczna jest lepsza. słysząłam o czyms takim. ciec się za bardzo chwalił truciem psów. całe osiedle tak go nastraszyło, ze ma nerwicę od lat. za dużo? watpię - nie wiedział, ze za wielokrotne zabójstwo czeka go kara? cóz, to przykre, ale kara go spotkała. już jest grzeczny, a psy bezpieczne.
-
wiem, że jest późno, ale czy ktos jeszcze jest? cały wieczór próbuje połączyc sie z siecia, tepsa odmawiała dostępu :angryy:, odmawiała nawet dostępu do obsługi technicznej przez telefon :angryy::angryy:. u mnie jest tak: wszystko zależy od tego, o której moge byc abarot. jesli ok 14 dałoby się wrócić, to mogę, jak później, to niestety musze wycofać swój udział. jak sie mozna tego dowiedzieć? zwłaszcza o tej porze :cool1:? błagam, zadzwońcie do mnie rano, tak ok 7.00 ( 507 47 62 39) kto ew. wie, jak mozna szacowac czas akcji. wiem, ze nigdy nie można być pewnym. ale np info - przed 14 to nie ma szans -jest juz konkretem, który mnie wyklucza, ale za to ratuje tyłek... dorzuce sie tak czy siak do gazu, bez dwoch zdań. jak wyjdzie, ze jade, to będę pod pocztą... ale nie wiem, jak sie tam dojeżdża (pomijając koniki. droge na terespol znam do zakrętu - czy konik sa przed czy po?), ale jak to po trasie, to żadna filozofia, trzeba jechac od szembeka prosto, aż te koniki się objawią).
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
dzis zadzwonił student 3 roku wynajmujący z kolegami mieszkanie na żolce. chce miec pieska, nigdy nie miał, koleżanka mówiła, ze jej psu wystarcza dwa spacery dziennie. przekonałam go, żeby się na razie zastanowił nad zasadnościa adopcji psa. jak kiedys naprawde będzie zdecydowany, to niech zadzwoni i mu pomogę... ech... dzis baraczek zaszczepiony był na wścieklice, dostał książeczkę, leki na stres (zobaczymy, czy pomoże na posikiwanie) i oddalismy siku do analizy... -
[quote name='sleepingbyday']..... ja w bydłowozie??? wypraszam sobie :evil_lol: ;)[/quote] [B] to jest mój post. śmiejący sie diabełek i mrugnięcie jednym okiem oznacza żart![/B] [quote name='jolantaboczkowska']A ja mogę w bydłowozie?:razz: To stary Volkswagen transporter dobry bo spokojnie wchodzi klatka, a jednocześnie są miejsca siedzące.Przepraszam, że to nie Merc lub jakiś jeszcze lepszy:placz: ale mnie na najlepsze nie stać" bo zjadają mnie psy" które zbieram w zastraszającym tempie, gdyby nie one to może zaprosiłabym Cię do fantastycznego auta. Jeszcze raz sorry za takie zapraszanie.:placz::flaming: Mogły byśmy się umówić gdzieś w okolicach Pl.Szembeka Lub na Gocławku przy Realu,zresztą mnie jest wszystko jedno gdzie,aby tylko udało się znaleźć Terkę.[/quote] [B]ale ja nie wiem, jakim pani jeździ samochodem. przecież (żartobliwie) odniosłam sie do jego zartobliwej [U]nazwy[/U] (bydłowóz), a nie do jego [U]jakości, marki i ceny[/U]. ponieważ nazywa pani go żartobliwie, to załozyłam, że dowcip jest dopuszczalny...[/B] [B]o której ruszałybyśmy z wawy? [/B] [B]na wszelki wypadke podaję mój nr 507 47 62 39.[/B] [B]dis wiecorem będe pewna, czy moge jechac, bo mi się pokićkało nieco. [/B] [B]jesli nie jestem niezbędna, to ułatwiło by mi to parę rzeczy, ale jeśli zdecydowanie powinnam być (nie ja personalnie, tylko liczbowo), to wtedy postarma sie pokombinować, żeby pojechać. wydaje mi się, ze nie da się określić czasu trwania zasadzki na terkę, prawda?[/B] [B]na bank wpadne jeszcze dzis wieczorem na wątek, zobaczyć co i jak..[/B]
-
Schronisko Cieszyn - potrzebują pomocy! aktualizacja strona 1
sleepingbyday replied to Dea's topic in Już w nowym domu
boże... skojarzyła mi sie z krzyczkami... -
[quote name='Chandler'][B][COLOR=black][FONT=Verdana]Oops :oops:! Przepraszam sleepingbyday.[/FONT][/COLOR][/B] [B]żaden problem, to tylko techniczna uwaga :p[/B] [COLOR=black][FONT=Verdana]Odnośnie konstruktywnych rozmów z Twoim udziałem, to oczywiście nie chodziło mi o to, że popierasz we wszystkim PiSdZ, ale o to, że jak widziałam w kilku wątkach (nie tylko dotyczących PiSdZ) [B]Twoja krytyka jest stonowana[/B], [B]starasz[/B] [B]się być obiektywna[/B], [B]słuchasz racji różnych stron. [/B][/FONT][/COLOR] [B]bardzo mile połechtało to moje sflaczałe ego, dzięki :oops::oops:[/B] ..... [COLOR=black][FONT=Verdana]Zgadzam się odnośnie "klikania" na dogo. Przynosi efekty w postaci zebranych pieniędzy, w znajdowaniu pieniędzy, znajdowaniu DS, czy DT.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Sadzę natomiast, że taki wątek, z takim tytułem - ogólny, a więc i z pewnym celem, znając rzeczywistość z dogo, nie zaprowadzi do niczego dobrego. Widzę teraz niektóre zadawane pytania, zadawane pewnie z troską o zwierzęta - uważam jednak, że odpowiedzi na pytania PiSdZ w tym wątku spowodują za jakiś czas kolejny wybuch agresji. Pytać będą różne osoby, o różne kwestie, w różnym celu. I co? Jednym odpowiadać, a drugim nie? Będzie kolejny zarzut - że odpowiedzi są na wygodne pytania, czy co tam jeszcze...[/FONT][/COLOR] [B]ale mi nie chodzi o zasadność istnienia TEGO watku, tylko o zasadność obecności na dogo i dyskusji ;)[/B] [COLOR=black][FONT=Verdana]Żadna organizacja nie założyła takiego wątku odnośnie swojej działalności i moim zdaniem nie założy :p. Ten wątek został wydzielony z "poznańskiego" wątku PiSdZ i myślę, że jest kompletnym nieporozumieniem[/FONT][/COLOR][/quote] [B]ciekawe, czy sie przydazy cos takiego :-)[/B] [B]co do p. wahl - bylam na jej stronie. w zdjęciach psów (reklamowana jest strona jako nówka sztuka) zauwazyłam conajmniej trzy psy conajmniej zdublowane (a zdarza sie i triplowanie) pod róznymi imionami. to samo zdjęcie![/B] [B]czy ktoś z was współpracował p. wahl bezpośrednio, miał kontakt dłuższy niż kilka godzin? zanim założycie wątek i zaczniecie zbierać pieniądze i ludzi, przejedźcie sie tam porozmawiajcie z nią dłużej, miejcie ogląd sytuacji "bardziejszy" niz z artykułów.[/B]
-
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
sleepingbyday replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
bianka, bosko!! (no, z automatem to on ma nie najlepsze opinie, co do działań uczących, ale to akurat wszystko jedno w sytuacji killera). widac z twojej wypowiedzi, że odnioslas dobre wrażenie. trzymajmy teraz kciuki za killera. i za nastepna wizytę :loveu: -
[quote name='Chandler'][B]....[/B]Są osoby, z którymi mógłbyś porozmawiać konstruktywnie, których pytania mogłyby zaprowadzić do sensownego celu i tak na myśl przychodzi mi z osób, które rozmawiały w tym wątku np. [B]Vectra[/B], czy [B]sleepingday. [/B]quote] Chandler, ja się nazywam sleepingBYday :evil_lol: masz sporo racji w tym poście. jedno bym zmodyfikowała. robić swoje, ale w takim zakresie, jak to jest możliwe izasadne być na dogo i informowac. tworząc swój własny sposób i poziom tego uczestnictwa... @pisdz - co do "klikaczy" (ja tez nim jestem) mysle, ze dziewczyny dość jasno wyjasniły, co klikacze wnosza, jak pomagają - myślę, że mogło byc to odkrycie dla pisdz: bo nie przemyślał i nie przeanalizował sprawy wczesniej. warto sie ustosunkowac do tych wypowiedzi - przyznac się do błędu, niezrozumienia, przeprosić i -móc korzystać z klikaczowej pomocy, bo bywa, że się przydaje. ja tu na dogo uczę się w pewien sposób wielu rzeczy - że moge przyznac się do błędów, zaniedbań (łokietek), że spotykam ludzi, którzy nie linczują za każde potkniecie, tylko uprawiają konstruktywną krytykę - ona mi bowiem pomaga w uczeniu się. nie wszystkie rady nadaja się do zastosowania, ale mam materiał do przemysleń. a z organizacjami jest tak, że maja problem w przyznaniu, ze ktoś może miec lepszy pomysł czy ogląd na jakąś sprawę. z ludźmi z dogo niezwiązanymi żadnym członkostwem też tak jest - moja prywatną [I]misją [/I]jest studzenie zapędów do ochrzaniania każdej osoby, kora wejdzie na dogo z 1szym i jedynym postem o treści: "pomózcie, suka miała wpadke, szukam domu dla szczeniaków". odpowiedzi sa najczęściej wrzaskiem o tępocie, o braku sterylki (etc). taka osoba nie wie nic na psie tematy, człowiek się z tego typu wiedza nie rodzi i naprawdę - dyplomacja i spokojnie "niesiony kaganek oświaty" daje wyniki, spotkałam sie z tym na dogo. ale najpierw trzeba uspokoić torquemady. (nie znający dodawania uczeń dostaje z miejca pałę w szkole za nieznajomośc, czy najpierw sie go uczy tego dodawania? krzykiem czy metodą? co przynosi lepsze wyniki?). zawrzeszczany osobnik odwraca sie na pięcie, zrywa kontakty i... nigdy nie pozna sytuacji zwierząt w polsce, bo go ktos wykurzył z "krynicy wiedzy" opierniczem i nigdy nie zmieni swojej postawy. to taka analogia do tutejszych kłótni i wrzasków. one nigdy nie podziałają.
-
Jack Russell Terrier Poszukiwany!!
sleepingbyday replied to VanillaCafe's topic in Jack & Parson Russel terrier
och, ale przykład zajadłej suki i łagodnego samca u kogos w domu o niczym nie świadczy... ja mówię o dwóch sukach lub dwóch samcach w jednym stadzie... ale nie będe sie upierać, co mi tam...