-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
sleepingbyday replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
a co, ty bys jadła suche kuleczki :cool3:? -
Sparaliżowana Frotka zostaje na zawsze u JoSi :)
sleepingbyday replied to pani_stanislawa's topic in Już w nowym domu
wigilia u siostry, która ma starą, bardzo schorowana sunię. schorowana,ale zmiejscem w żołądku na wszystko, co się da. wszytsko, co dostaje wchłania od razu, nawet, jka kawałek pomidora upadnie na podłoge w kuchni.. jak podzielilismy sie opłatkiem, to betty tez dostała w paszczę opłatek i... w ogóle go nie wchłoneła, nie dziamgała, nie połkneła, tylko latała z tym wystającym oplatkiem do wszystkich po kolei! total... -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
sleepingbyday replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
pan hrabia nie powinien jeść acany. to nie jest hrabiowskie żarcie, umówmy sie - jakies suche kuleczki, bueh... dawajcie mu po prostu mało jedzenia (na pewno bedzie to tańsze :evil_lol:): Wrzuta.pl - wojciech młynarski - rap w sprawie diety -
REKIŃĆZYK z Orzechowiec- w swoim nowym domu!!!!
sleepingbyday replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
belula, zapraszamy!!!! sasza, wpadne do ciebie z nim, bo mi tak wygodniej... umówmy sie na 17.00, ok? o 19.00 muszę być z tymi oczyma na centralnym :p -
ja jestem taki biedny, cudem uniknałem śmierci, jeszcze to wszystko strasznie przezywam, to chyba należa mi sie specjalne względy? przeciez ja sie musze psychicznie podnieść ze strasznej traumy... [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1760.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1742.jpg[/IMG] Dorothy, jemu niemozna sie oprzeć. moja przyjaciółka popiszczała się dzis na jego widok :loveu:. on tylko sie chce przytulac, a jak sie przytula, to postekuje i popiskuje smutno-rozdzierająco, wzdycha... przez sen popiskuje... mozna paść trupem. a jeszcze tak sie przykleja do człowieka, mówię ci - na beton i cały czas patrzy tymi swoimi sarnimi oczętami....:eviltong: ale szybko sie podnosi, już mniej piszczy na dotyk, już ogonek częściej podniesiony, poszczekuje (odważniacha). ale jeszcze jest taki chudziutki i jeszcze odzywają się w nim przeżycia... nie oprzesz się! o ile ja dam rade wypuścić go z rąk na dworcu :placz:. [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1751.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1749.jpg[/IMG] moja koleżanka jedzie jutro IC (nie dziś!) o 19.25 przetrzyma cocka przez noc bez problemu. troche jest podekscytowana tym transportem, bo nie zna sie na psach nie mówiąc o transporcie pociągiem. przegłodze go (choc serce mi bedzie krwawić) od jutra rano, dam mu podkład na wszelki wypadek.... aha, czy taki szczenior potzrebuje kagańca, chocby pro forma? moge mu materiałowy dac, niech ma na wszelki wypadek, choc cała głowa pewnie mu sie zmieści.... aha, moja koleżanka nazywa sie magda, tel do niej - 608 26 52 74 a z zosia coraz lepiej, już nawet wąchac ja może. nie za długo, ale jednak.. [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1761.jpg[/IMG]
-
znacie psa burasa? nie znacie? a własnie, ze znacie, tylko jeszcze tego nie wiecie. buras - to nowe imie teresinka, dostał je od [I]swoich nowych właścicieli :cunao:[/I] wiecie jaka jest różnica pomiedzy gagarina,a podleśną? taka, że na podlesnej lekarze i szefowie mają serce. bo nowi właściciele są kilentami podlesnej (chodza tam ze swoja jamniczką) i dr. Agata (ta, u której "jeszcze-teresinek" był na swięta) przedstawiła ich sobie. byli tam ostatnio 3 razy, zapoznawali sie z chłopakiem, a przed adopcją odbyła się długa rozmowa i konsultacja medyczna. i dr Agata i szefowstwo przyczynili się z własnej inicjatywy do adopcji psiaka. taka jest róznica pomiedzy gagarina a podleśną. nowi państwo burasa sa regularnymi goscmi lecznicy, więc z burasem będzie kontakt, nie zniknie.. a buras ma już zdjety kołnierz i SWÓJ WŁASNY DOM!!!! :loveu: czad, no nie?
-
moja koleżanka jedzie jutro wieczorem do katowic, może wziąć cocka, może go u siebie przenocować (będzie późno w tych katowicach). [B]Dorothy, co ty na to?[/B] odebrałabys go jakoś z katowic? mysle, że mogłybyście sie jakos z moja koleżanką umówić na podwózkę (ewentualnie), ale wiem, że kasa nie smierdzi, bo szuka pracy, to wolałabym jej nie pakowac w jazdy dalekie... ponieważ być może cocek juz sobie pojedzie :placz:, to wczoraj wpuściłam go do łóżka :evil_lol:. i spałam obłożona trzema psami. cocek jest słodki... i dobrze o tym wie :diabloti:. uważaj dorothy, bedzie to wykorzystywał ile się da, te wielkie smutne oczeta, to piszczące wzdychanie i stękanie podczas snu i głaskania... dzis miałam szukac dla niego ubranka, ale jeśli miałby jutro jechac, to może już sama kupisz takie, jakie ci się będzie podobało?
-
REKIŃĆZYK z Orzechowiec- w swoim nowym domu!!!!
sleepingbyday replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
mi sie też dopero na dogo otowrzyły oczy i tez szukałam wtedy psa. zośkę znalazłam najpierw na stronie schronu, a potem przypadkowo (??) natknełam się na jej watek na dogo. znieczulenie na szczęście nadeszło -w takim sensie, że nie rycze jak bóbr na każdym wątku... wizyta: być może jutro uda sie transport cocka na sląsk, jesli tak, to jechałby wieczorem, więc załatwiłabym od razu te dwie sprawy - podwózka cocka z jego bagażami i wizyta. więc godzinę, która byłaby ok to dam znać, jka cos będę wiedzieć, dobra? -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
masz psa, którym sie wszyscy bedą zachwycać. ona ma wyjatkową urodę :loveu: -
posty kicają
-
aaa, jak zarcik, to spoko, nie załapałam.... a dlaczego stwierdzil wet, ze bez sensu - ano teraz się zastanawiam - ja jestem raczej osobą mysląca i argumenty do mnie przemawiają, a juz przyznanie sie do błedu to ćwicze snobistycznie... przyznaje, ze dogo w tym pomaga, bo tak mało ludzi tutaj to umie, ze az ego rosnie :evil_lol::oops:... dobra, wywnetrzniłam się, ad rem - zoska będzie miała teraz operacje onkologiczna -związana z problemem, który zaczał wystepować przed incurinem, więc związku nie ma. niemniej jednak jest konsultowana przez onkologa- wie on, ze zosiek bierze incurin... nie zgłosił sprzeciwu, ale - docisne go. bo jeden dobry wet ( i jeden kiepski też) nie widzieli problemu, jesli dawka jest tak mikruśna, a krew idealna. a o niedziałanie propalinu - ja się nie pytam o ogólne przemyslenia, że cos czasem działa, a coś nie, bo to jasne, tylko o to, czy na watku zdarzyły się takie przypadki i co dalej te osoby zrobiły.... bo jest jeszcze trzeci sposób, ale nie pamiętam nazwy leku (tez hormon, w zatrzyku)
-
Noel - mimo wszystko z pod Szczęśliwej Gwiazdy
sleepingbyday replied to luka1's topic in Już w nowym domu
oj ziutka, ziutka... toc propozycja pomocy dotyczyła konsultacji... inne dotycza transportu, jeszcze inne allegro cegoełkwoego, ktos może bazarek zrobi... piszesz, jakbys nie wiedziała, jak działa dogo,a przeca wiesz... gdyby nie ta samopomoc, to pwp by nie istniało - kto by dał tewmu wszystkiemu radę, zdrowy czy chory? bedzie dobrze. a jeszcze czytam, ze sunia staje na 4 łapy - to swietnie.ten uraz może jej się cofnie, a może jest do opanowania... świetny njus! :multi: pozdrawiamy was dziewczyny... i aresa :evil_lol: -
o rany.. ustosunkuj sie do mojego opisu dawkowania u zosi,a nie mojej wagi. bo pomijając ją, ja biore 3 rózne hormony non stop. wcale nie chcę - muszę. jak wet usłyszał, jakie dawkowanie ma zosia, to machnał reką... a jak brała propalin, to sam wet okreslił, ze to nie ma sensu, próbujemy inne rzeczy. jak beda najlzejsze objawy w krwi negatywnego wpływu incurinu, to zoś przejdzie na propalin. i cześć. jak mówię - zosia bierze incurin od półtora roku, nie stwierdzono żadnego negatywnego wpływu przy tym dawkowaniu - czy jeszce czegos więcej potrzeba? niedoczynność zwieracza jest własnie na tle hormonalnym - dostarczenie hormonów w odpowiedniej dawce jest akurat. zosi wystarczy dawka niemal niedostrzegalna przez organizm. a z innej beczki - propalin nie zawsze działa, spotkałam sie z czyms takim, ale nie przeczytałam całego watku, nie wiem, czy tu taki przypadek był opisywany?
-
hiihi, faktycznie to nie ty...:oops: [B]basia 1968[/B] pytała - basia, widziałaś linka podanego szpilce? to ten link... szpilka, widziałam cię na watku, ale jakos osttanio i myślałam, ze znalazłas go mimo braku odp ode mnie... nic mnie nie dziwi ta pomyłka. osttanio wprowadzam zamieszania na dogo sporo, nieprzytomna jestem i wszystko mi sie kićka.... :roll:
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
doskonale, o to przeca chodziło :eviltong: -
zoska obrabiała ściane kilka razy dwa najwiękksze kawąłki ma zachowane na pamiatkę. ktos mnie spytał, czy bym niechciała zagipsowac tej dziury :evil_lol:. po co, ja jej przecież nie widzę :eviltong: cocek był dzis ze mna na obiedzie rodzinnym, bardzo się spodobał. narzeczony mojej mamy stwierdził, ze to taki filutek - i faktycznie, on przypomina psa profa filutka... obżarł się jak bania i śpi...