-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
sasza, totek u mnie nie robił, zdarzyło mu sie ze 3 razy posiusiac, ewidentnie nie zdąrzałam wyjść (bo to rano było)ale jak krzyknełam przestawał. i od razu za fraki gościa i na dół na trawę. po siusianiu na tarwie bardzo go chwaliłam, czasem dostał smaka. musisz go nauczyć. on moze jeszcze ne za bardzo kumac mimo wszystko...
-
REKIŃĆZYK z Orzechowiec- w swoim nowym domu!!!!
sleepingbyday replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
sasza wpadasz jutro do parku z chłopakami? ok 11 zaczynamy zlot czarownic :diabloti: -
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
sleepingbyday replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
jeszcze jakieś ratlery w szopie??? na przygarne psa jest watek o jednej pani, która potzrebuje mini pieska, takiego, co to go pod pache można wziąć.... rodzice maciusia sie tym zajmuje... -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
miał allegro, ale widzę, że nie ma. Allegro byłoby bardzo dobre... :loveu: ogłoszenia mu robiłam.. na czworonogi.eu, alegratce, kupiepsa... były ze 4 durne telefony. -
aha, ok 11? dobra, to dam znac beluli. sasza wie? bo jeszcze nie byłam na watkach.... mru, szkoda, szkoda, może chociaż diego bys wzięła, bo ja go nie znam.... to prawda, czort ma dt, fajnie byłoby, żebyście razem szukali mu domu - wolontariusze maja często więcej kontaktów niż my szaraczki.... a tu faktycznie wrocławian rzadko widujemy. czort jest bardzo trudny do adopcji, tym bardziej miła byłaby pomoc...
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
ja sie tam dokładnie nie domagam, tylko pi razy oko, żeby miec jakieś info do sprzedawania. dziwne z tym budzikiem... tzn jesli ona uszy ma prawidłwe, a jednak cos jest na rzeczy z jej słuchem, to chyba przyczyna siedzi bardziej w środku, jakies kowadełko czy młoteczek ma zepsute, albo co.... a w ogóle jest jakiś speszjalist od psiego sluchu??? -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
delikatnej, delikatnej. drobna jest.... moze nieco odpasiona, choc nie zauwazyłam, ale niyka to przy niej samiec :eviltong: -
jak napisałam - kajtek dostanie u mnie dom, o ile jeszcze będzie go potrzebował. emocje związane z operacją dotyczą mnie, zosi, baraczka na dt... pisałam tez o tym, że mam nieokreśloną w czasie podróż służbową w styczniu i do niej musze dopasować operację. nie wezme nowego psa podczas takiego okresu- żebym mogła go u kogos zostawiać, musi nabrać pewności siebie, poznac mnie i te miejsca, w których będzie mógł przenocować na czas delegacji itd. a tu co, przyjedzie do mnie i jeszcze zanim zośka zacznie go traktowac po ludzku i nie spinac sie na jego obecność będzie rozcieta i zaszyta, w międzyczasie musze wyjechać i co, kajtek zostanie u obcych mu jeszcze osób? pośpiech teraz nie wyjdzie nikomu na dobre. ale wszystko to opisywałam.
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
słuchajcie, baraczek potrzebuje domu. pliss, porozglądajcie się- może to dziecko nie zdąży wydorośleć u mnie... duzy nie będzie. grzeczny jest... zabawny... -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
spoks. ja mogłam tylko porównac do wyglądu jagi - ale ona jest delikatnej budowy, odejmij owłosienie i nic nie zostanie, jak na haszczkę. -
no właśnie, tak najłatwiej. nie obrażam, nie awanturuję się. a jednak coś, co napisałam jest tak poniżej krytyki, ze nie zasługuje na odpowiedź, na żaden komentarz. może ktoś obiektywnie nastawiony powie mi, co to było. uczę się przyznawac do błędów, choć jasne, ze nie jest to miłe, ale nie jestem zamknięta na krytykę z argumentami.
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
widziałam jage już ze razy, hoho! 15 kg? oj, chyba więcej zaważy... ale nie upieram się... w ogóle to piekna jest. jakoś się nie boje o domek dla niej,mimo problemów ze słuchem... -
zuzka, popytaj dogomaniaków, którzy znają mnie i moją sukę, zanim zaczniesz ferowac sądy na temat co dobre, a co nie dla mojej zosi. nie opłacają się one w takiej formie ani psom pod twoją opieką, ani twojej umięjętnosci oceniania ludzi i jej rozwojowi. pisałam, jak wygląda sytuacja nie raz. w końcu odpowiedziałyście mi, ze ok, że czekamy na tą operację, a jak wcześniej znajdzie się dom dla kajtka, to dobrze dla niego (a u mnie dostanie dom jakiś inny mały dziadzio). jak odpowiadałyście tak wbrew sobie, jak macie jakieś wątpliwości, to było to napisac. ileś razy już tutaj zostałam a)olana b)oceniona c)odnoszono się do części moich wypowiedzi ignorując niewygodne. a nie pisałam tylko superlatyw o sobie, wszystko jak na spowiedzi... chciałam być fair wobec was. wzamian dostałam kilka fochów. nie wpłynie to na moje zainteresowanie losem kajtka. oddzielam zwierzęta od ludzi.
-
Lęk przet petardami - czy warto podać środek uspokajający?
sleepingbyday replied to baffi2's topic in Strachliwość
ja działa na psa tak, ze zasypia, to nie ma co o tej nadwrazliwości rozmawiać. jak nie ma skutków ubocznych - tak samo. twój pies po prostu ma to szczęście dobrze reagowac na sedalin. też bym sie trzymała tego leku w tym przypadku. ale nie zmienia to faktu, że sedalin to rosyjska ruletka... -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
sleepingbyday replied to mru's topic in Już w nowym domu
zoska dostała leki, które jej pomogły, pusciłam jej pr 2 polskiego radia w łazience, gdze miała przygotowany kocyk. nie wiem, jak o półnoy bo wyszłam. a barak to zlewa huki na szczęście.... nie cierpie widoku ptaków chaotycznie latających po niebie w przerażeniu... -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
behemotka, popieram cię w całej rozciagłości. blue nie dostała kopa, szukamy jej miejsca. kosztem mareczka, bo umówmy się - stres ma na bardzo dużym poziomie. być moze w trakcie szukania nowego dt zwierzaki sie dotrą. jesli nie - to będzie to znaczyło, że decyzja była słuszna. z tego co pisze alla, mareczek jest w bardzo kiepskim stanie. zresztą alla od poczatku pisała, ze koty moga stanowić problem, że nie wiadomo, jak zareagują. zawsze można sie też przyczepić, że poprzeni opiekuni powinni wiząc to pod uwagę i nie narażac blue na ciągłe zmiany miejsca, tylko szukac dt bez kotów. tylko po co? przeciez te próby dają psu szanse... ryzyko zawsze istnieje, ale nie możemy zakładac, że jest czysto teoretyczne, a wszystko musi się ulożyć. moje zwierze jest najwazniejsze. jestem za niego odpowiedzialna. ile waży blue i ile bedzie ważyć docelowo? w jakim jest wieku, bo nie pamietam? -
Rzeszowkie psiaki z "Kundelka" - zdjęciowy wątek zbiorczy
sleepingbyday replied to psiulka's topic in Już w nowym domu
o matko, to czarne z biłałymi skarpetami urocze jest. na pewno ktoś sie da wmanewrować w miłóść, takie minki słodkie strzela :loveu: -
Lęk przet petardami - czy warto podać środek uspokajający?
sleepingbyday replied to baffi2's topic in Strachliwość
w życiu już nie podam sedalinu. w tamtym roku zośka dostała i nigdy więcej, nie była w stanie sie ruszyć,a o północy i tak się trzęsła. dopiero póxniej przeczytałam, ze sedalin uwrażliwia na dźwieki (!!!!), tylko, ze zmula. jesli wasz pies po sedalinie nie zasypia na amen, to jest zmulony, ale słyszy wszystko jeszcze lepiej... maskara. wczoraj zoska dostała promazyne ibyło o wiele lepiej. nie trzęsła się tak, ale była przytomna. jak było o północy nie wiem, bo wyszłam,ale 100 razy upewniałam się u wetki, że [promazyna nie ma negatywnych skutków ubocznych jak sedalin może mieć i moge spokojnie wyjść z domu, śmierć psu nie grozi... ufff.... a barak ma w dupsku strzały... -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
malawaszka, ale sytacja sie nie stabilizuje, a ni nie poprawia, tylko pogarsza... ja bym zrobiła tak samo. moje zwierzę jest na pierwszym miejscu. jednocześnie blue nie szuka domu na wczoraj, przeciez mamy napisane, że do czasu znalezienia czegoś mareczek jest oddzielony od blue. może w te kilka dni coś się zmieni na lepsze, ale jesli nie -popieram decyzję. jeśli kot jest w takim stresie dużym, to nie miałabym serca narażać go na takie cierpienia. -
grzywacz niemiecki, hihi, dobre. mam nadzieje, że poradzicie sobie zjej zdrowiem i zmieni rasę.