-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
Wielka akcja Krężel k/Chynowa-KOSZMAR PSOW POWRACA
sleepingbyday replied to emilia2280's topic in Schroniska
sliczne są, wyjatkowo! zrobiłam watek mojemu duchowemu podopiecznemu ;) z krężela. bardzo prosze o wsparcie wątku od czasu do czasu.. banerki mi wyszły nienajlepsze, ale ja nie jestem dobra w te klocki... http://www.dogomania.pl/forum/f28/po-krezelu-najpierw-anonimowy-potem-kpis-17-teraz-ping-tylko-domu-brak-128322/#post11530473 -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
sleepingbyday replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
boska chapkowa morda, zapisałam sobie od razu na kompie :p. ku pamięci. mam prośbę - wpadajcie czasem na wateczek: http://www.dogomania.pl/forum/f28/po-krezelu-najpierw-anonimowy-potem-kpis-17-teraz-ping-tylko-domu-brak-128322/#post11530473 -
NAZYWAM SIĘ PING. Tyle mam i to już dużo. Bo imię mam od listopada, a żyję już dwa lata. Wcześniej nie miałem nic, oprócz kojca w stodole z dziurawym dachem, do spółki z innymi psami. Aha, miałem jeszcze coś - farta: [B]przeżyłem Krężel, psie piekło. [/B]Wielu psom sie nie udało... W tamtym złym miejscu musiałem udawac twardziela, byc zadziornym. czasem sie udawało i inne psy zostawiały mnie w spokoju. mogłem wtedy wcisnąć się w kąt, udawać, że mnie nie ma i nie brać udziału w bratobójczych walkach. W Krężelu wyglądałem tak: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/1-2.jpg[/IMG] i tak: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/2-2.jpg[/IMG] wciśnięty w kąt, skulony, z uszami do tyłu. nie ruszałem się z miejsca jak nie musiałem - na wszelki wypadek, bo przypomnienie o sobie było niebezpieczne. Jak przyjechali tam nowi ludzie powiedzieli o mnie "agresja lękowa". teraz wiem, co to jest, bo.. już tego nie czuję. Wyciągnięto mnie z tej dziurawej stodoły przed zimą. Teraz mieszkam na strychu PISdZ, z innymi psami i nie ma między nami wojen. Okazało się, że jestem odważny, ale nie agresywny, lubię się bawić, mam dobre układy z bezdomnymi towarzyszami. Pewnie jest tak dlatego, że jesteśmy bezpieczni, najedzeni, ogrzani, nikt nas nie bije... nigdy nie merdałem tyle ogonem, co teraz. oto NOWY JA: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/ping81.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/ping111.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/ping101.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/ping51.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/ping71.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/4-1.jpg[/IMG] Widzicie moje uszy i ogon :p? Jest tylko jedno ALE: to nie jest mój dom. JA NIE MAM DOMU. tutaj jest lepiej, niż w krężelowskim piekle, ale TO NIE JEST DOM. Zdjęcia nam robią, jak się z nami bawią, ale ile mogą mieć czasu dla każdego z nas? JA POTRZEBUJĘ DOMU! Jestem młody, wysterylizowany, grzeczny, nie załatwiam się tam, gdzie cywilizowane psy nie powinny... Proszę, pomóżcie mi znaleźć moje miejsce na ziemi! Informacje o mnie i w sprawie adopcji: 511 819 130, 512 100 550 Moje banerki: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/po-krezelu-najpierw-anonimowy-potem-kpis-17-teraz-ping-tylko-domu-brak-128322/#post11530473"][IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/baner1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/po-krezelu-najpierw-anonimowy-potem-kpis-17-teraz-ping-tylko-domu-brak-128322"][IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/baner21.jpg[/IMG][/URL]
-
REKIŃĆZYK z Orzechowiec- w swoim nowym domu!!!!
sleepingbyday replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
to jest mysl, może zadziała, czasem taka [I]głupota[/I] robi różnicę. choc mam pesymistyczne nastawienie w tej kwestii, ale spróbowac trzeba. powiem jutro saszy w parku.... -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
sleepingbyday replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
w pierwszym poście jest zdjęcie "szczeniaki" - jedza z miski i jeden jest trikolorkiem z przewaga czarnego. jest jeszcze? w jakim wieku, jakiej będzie wielkości mniej więcej? -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
zrobiłam baraczkowi nowy baner. z banerami jest polka galopka, żeby sie nie linkowało wszytsko jednym linkiem, namęczyłam sie jak ruda mysza.... -
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
sleepingbyday replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
a to goopio z je strony. moja śp suka jak była jż stara i głucha to doskonale słyszała z ostatniego pokoju rozbijane jajko :cool3:. i w sekunde była obecna w kuchni :p. blue pozbawia się takich możliwości :cool1: -
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
tego samego dnia wysyłałam... ale najważniejsze, że jestes zdrowa i że baraczek żyje. -
intensynie będziemy szukać... jutro widze się z saszą, totkiem i rekinkiem, robimy minidogozlot w parku, bedzie orpha ze swoim stadem, mru, izzie, może belula wpadnie.. może cos wykombinujemy... rozmawiałam z sasza, kot zostałw lecznicy - jest w takim stanie, jakby sprawa trwała dłuzej niż kilka dni, więc stres jest duzy. na bank nic nie jadł, będa go karmić i poić i bęzie to mniejszy stres dla kota niż w domu... kiszka generalnie....
-
BARAK - lepszy, niż ten amerykański :-))
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
doginka, pisałam ci smsa, ze się znalazł! ale byłam padnieta - 12 godzin szybkiego marszu i darcia mordy... masakra.. no i jest pogryziony, ja ta babe od nikity i kacpra musze dopaść. wiesz, pod którym numerem mieszka, jak się nazywa? a co u ciebie? widzę, że ożyłaś? jak zdrowie? -
miejmy nadzieję, ze jej cos wypadło po prostu. ja to rozumiem - też teraz mam taka sytuację, ale ona sie ze zrozumieniem nie spotyka... i przykro mi, że jestem posądzana o złe intencje. ale ja sie wypowiadam intensywnie na watku i wszystko tłumaczę, a z panią dla bąbelka nie ma az takiego kontaktu, dlatego rozumiem, ze możemy miec obawy, czy wszystko ok... oby!
-
dlaczego nie chcecie zrozumiec tego, co piszę:shake:? okres operacyjno-wyjazdowy i nowy pies w mieszkaniu - to nie to samo, co jedynie "opieka nad kajtkiem". ignorujecie wiekszośc informacji, ale one przez to nie znikają -ani mój styczeń przez to sie nie zmienia. wygodnie jest napisac pogardliwy komentarz o zbyt duzym wyzwaniu... jesli ktos z was choc raz odniósłby sie do wszystkich faktów, o których piszę, byłoby fair. a tak? zaczynam miec wrażenie, że po prostu nie chcecie mi wyadoptowac kajtka i próbujecie mnie zniechęcic swoją postawą. ale to sie nie uda. ja kajtka chcę i jedyne, co możecie zrobic, to nie zgodzić się na adopcję kajtka przeze mnie. naprawde nie rozumiem, co takiego wam zrobiłam...