-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by sleepingbyday
-
kuzlik, co u was słychać? jak zęby? jak wózek dla bańki? rozglądam się po wątkach ludzi, ktorym lezy na sercu los starych psów. moja mama dokarmia - chwilowo - starszego psa, onkowatgeo z umaszczenia, ale ponoć zdecydowanie mniejszy. umarł mu właściciel, mówią w okolicy, ze pies był w szoku, nie wiedział, co ze sobą zrobić. zaczął bardzo bać się ludzi... to zamojszczyzna, jestem daleko, moja mama też tam jest tylko wakacyjnie i to nie caly czas, ale dokarmia go, jka tam jest - idzie zima... a ja nie mam ruchu! [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/04_zps0e858892.jpg[/IMG]
-
hej! Moja mama przez wakacje często bywa w sowim rodzinnym miasteczku - w Tyszowcach pod Zamościem. No i w te wakacje dowiedziała się o psie, którego pan umarł jakiś czas temu. Nie ma żadnej rodziny, a jeśli jest, to nie na miejscu i wcale się nie pojawia. Psiak długo był w szoku po stracie opiekuna, zresztą wciąż dziczeje i to chyba ze strachu -boi sie ludzi, ucieka, mama długo go przekonywała do siebie. żeby móc mu zrobić zdjęcia. Psiak - nazwany przez mame dziuńkiem (tak miał na imie właściciel), nie ma części zębów (na pewno nie ma jednego kła, inne w takim sobie stanie). na zdjeciach wygląda na dziadka, ale może być też zniszczony życiem. koczuje na terenie domu swojego zmarłego wlaściciela - z tą nieruchomościa nic się nie dzieje. moja mama, jka była, to go dokarmiała, ale co będzie w zimę? to już ostatnie podrygi cieplejszych dni i kombinowania jedzenia przez bezdomnego psa. czy dziuniek da radę przeżyć zimę? ja mam wątpliwości, patrząc na jego stan. i teraz tak - moja mama na razie jest w wawie, ale jutro wyjeżdża na tydzień do tyszowiec. mogłaby pokierować kogoś, namierzyć, pomóc wyłapać psiaka. jemu potrzebna jest pomoc, koniecznie trzeba go zabrać z ulicy! bardzo proszę ludzi z zamojszczyzny o pomoc! dziuniek jest mniejszy niż ONek, taki podobno wysokości wyżła mniej więcej. ja jestem totalnie daleko, bo w wawie, moja mam też już kończy sezon wyjazdów do tyszowiec. cały czas myślę o tym, jaki szok usiał pies przeżyć wraz ze śmiercia pana. jakikolwiek by nie był, wszyscy w miasteczku wiedzą, że pies się zmienił. zaczął bardzo bać, skarlał, zgarbił się.... nie wiem nawet kogo prosić o pomoc, nie znam lokalnych wolontariuszy. proszę, pomóżcie! [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/03_zps86189a3e.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/02_zps032a286a.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/04_zps0e858892.jpg[/IMG] [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/01_zps3e3df5a9.jpg[/IMG]
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
[COLOR=#000000][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] Lemoniada, tutaj to klasyczny foch ;-) [IMG]http://s14.directupload.net/images/130515/f8icd4sb.jpg[/IMG] -
daj znać, co i jak. usg śledziony - poza sprawą z posikiwaniem - warto zrobić.
-
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
sleepingbyday replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
wysiew jakiś ;-)? -
no właśnie, co chwila coś sie u was dzieje zdrowotnie, może kurcze dom stoi na jakiejś żyle wodnej albo co? no bo ile można, jka nie urok, to przemarsz wojsk :-(. ja ogarniam powoli bazarek, a wy ogarniajcie formalności itd. Aha, gotówka nic nie zmienia, bo tu i paragon wystarczy, a ten powinni ci dostarczyć bez bólu (jako fakturę) nawet miesiąc po, czy później, ale te 36 zł to pikuś w porównaniu z całością kwoty - najwyżej będzie "wydatek niekwalifikowalny" ;-), ale pamiętaj zawsze mieć dokumenty - lub uprzedzać wetów, że dokument będzie potrzebny - to jest do odtworzenia, oni prowadzą księgowość, nawet, jesli w większości przypadków na co dzień paragony ani faktury nie są potrzebne, to mają to wpisane w system. albo w zeszyt ;-).
-
wow, ostra kaska. ale malinka sobie wymyśliła.... no cóz, cudow nie ma, trzeba zebrac fundusze. czy ta kilkaset złotych jest do zapłacenia w lecznicy, czy trzeba przelac tobie. prosze dziewczyny zbierzcie rachunki i wypisy od weta, to spora suma i trzeba to będzie grzecznie i formalnie rozliczyc na wątku. czyli, że poza mikrofilarią malinka miała coś jeszcze, ale nie wiadomo, co? czy to moze być autoimmunoagresja tak czy siak? niezależnie - bardzo mi ulżyło, bo raporty brzmiały bardzo źle i bałam sie o malinę, przyznaję.
-
pobierz koniecznie pierwszy mocz poranny i z wynikami idź do weta. sucza mogła przeziebić pęcherz, może miec też popuszczanie sterylkowe - wszystko do wyleczenia. jeśli to jeszcze co innego -to i tak musisz zacząć od badania moczu, bez tego nic. co do śledziony, jak juz kilka lat temu była ona zniszczona, to bardzo uważajcie! zrakowacieje (często guzy nie daja objawów), pęknie i kicha! to bardzo niebezpieczne, a śledziona to nie wątroba. rzuć okiem za to na ten wątek: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/43606-Pies-po-usuni%C4%99ciu-%C5%9Bledziony"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/43606-Pies-po-usuni%C4%99ciu-%C5%9Bledziony[/URL] ludzie opisują problemy ze śledzionami. warto.
-
pieskie MEMY, MUZYKA, KAMPANIE SPOŁECZNE...
sleepingbyday replied to sleepingbyday's topic in Off Topic
powakacyjnie takie małe cóś: [IMG]http://repoolside.pl/upload/20130408033105uid1.jpg[/IMG] -
czyli, ze jest lepiej!? świetnie :-). te skrzepy krwi to właśnie od mikrofilarii - czyli jednym słowem wiadomo, co jej było? jakie przeciwciała antyjądrowe? czyżby malina miala zamiar produkowac wzbogacony uran ;-)? dziewczyny, podsumujcie akcję leczenia, ile kasy wydano i ile jesteśmy na minusie. będę robic bazarek na pokrycie długu, tylko, net znów mi padł trupem w domu, więc potrzebuję czasu.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
mnie ta historia "natchneła" do podobnych refleksji. bez psa, jak bez ręki. ale wszystko może człowieka dopaść i zawsze, a im później, tym ryzyko większe. co robić? jak się uchronić przed błedami? konia z rzędem temu, kto wie! co do brata - cichą nadzieję mam, że udzieli jakichs informacji. bo w świetle prawa jest przecież odpowiedzialny teraz za zofię, skoro ona w śpiączce, czyli niezdolna zarządzać swoim mieniem. zatem z dobrodziejstwem inwentarza - jest też odpowiedzialny za zwierzęta. moze tego sie boi? cholera wie.... -
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
sleepingbyday replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
tfu tfu w niemalowane. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
sleepingbyday replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Berek']Ale w tej chwili ta kontrola spadła do zera - tzn. jeszcze czasem działa (często głupio) gdy chodzi o bardzo zwykłych, szeregowych członków związku; święte krowy z układu są de facto nie do ruszenia. Wiedza o genetyce, fizjologii, biologii.. daj spokój, grzebanie w rodowodach a potem jazda do Włoch na krycie do psa którego ludziska znają wyłącznie ze zdjęć nie mając pojęcia choćby o jego charakterze owocuje tym, co mamy: pogarszającą się jakością psychiki chociażby... No ale "szczenięta z unikalnego skojarzenia", tralalala... :cool3: Rozumiesz: ja marzę żeby akcja r=r odzwierciedlała stan faktyczny. I żeby te wszystkie szlachetne w swym zamierzeniu wypowiedzi NAPRAWDĘ oddawały rzeczywistość. Która jednak... skrzeczy. Uderzył mnie ton pogardy, który się pojawił w tym topiku - ę, ą, jakie ludzie głupie, kupują psy byle tanie... I nawet nie umieją powiedzieć po jakich rodzicach! Fi donc! Sami strzelamy sobie w stopę, nie widząc potrzeb tzw. przeciętnego Kowalskiego. Który chce mieć psa pewnej rasy, nie zapłacić za niego równowartości swojej pensji (rozumiem, że to straszna herezja, ale ludzie tak mają - i do końca się im nie dziwię, zważywszy że za równowartość swojej pensji w razie czego też mogą się spodziewać niezbyt miłych niespodzianek...), nie jechać po szczeniaka czterystu kilometrów i tak dalej. Rynek nie znosi próżni - stąd odpowiedział na te potrzeby. Odpowiedzią ze strony środowiska ZK powinno być przemodelowanie własnych zachowań i ofert, a nie nawoływanie do coraz głupszych restrykcji i podejmowanie głupawych akcji. :shake: W końcu populacja psów tzw. rasowych bez rodowodu nie wzięła się znikąd - to odpowiedź na wieloletnią (kretyńską) politykę ZK ze słynnymi "pierwszymi sześcioma z miotu". Czyli już widać, że długofalowo to zarządzenie stworzyło nam teraz sytuację, jaka jest.[/QUOTE] bardzo mądrze prawisz! niestety nie widzę szans na sensowne zmiany. a na marginesie - dawno nie widziałam, ani nie słyszałam "fi donc". wzruszenie mnie ogarnęło.... ;-) [quote name='zmierzchnica']J........ Wiecie, ja jestem jednak typowo kundlowa i rodowody, wystawy i hodowle mnie średnio rajcują. Więc jako osoba "z zewnątrz" mam problem - znajomym mówię, wg dogomanii, że jak rasowy to tylko rodowód, ale sama w to przestaję wierzyć. ......[/QUOTE] otóz to. też jestem kundlowa, ba jestem przeciwniczką rozmnażania nawet rodowodowych psów. ale oczywiście wszystkim gadam o rodowodzie, że trzeba itd. a w głowie słyszę jednocześnie "halo!!!???? wciskam kit!" oczywiście nie wciskam tak do końca, bo jak ten temat postronnie na ulicy obgadać z wszystkimi niuansami? godzinami tłumaczyc, że w sumie to i zk jest w dużej mierze podejrzane, ale mimo to lepiej w zk szukac hodowli, lepiej latami śledząc plotki i ploteczki - bo "porządnych" plotek bez stażu w środowisku się nie znajdzie ;-)? no przecież to kupy się nie trzyma i przyszłości żadnej nie ma! jedyne wyjście to sensowna adopcja :-). [quote name='Pani Profesor']A ja się jeszcze wtrącę w temacie rodowodów i ZK - wiadomo, że nadużycia są w każdej dziedzinie i każdej instytucji, ale - na litość boską - to tak jak z kupowaniem telewizora. Albo "nabierzesz się" i kupisz taki, jaki widujesz w reklamie, mimo tego, że może nie być najlepszą opcją, albo - jak każdy rozsądny człowiek - dowiesz się więcej na temat telewizorów, doczytasz, porównasz - i wtedy wybierzesz. Wiem, że to nie do końca trafione porównanie, ale jeżeli ktoś już wykłada powiedzmy 2tys. na rodowodowego szczeniaka, to taką kasę powierzy "pierwszemu lepszemu"? Z resztą wg. mnie, negatywną informację na temat jakiejś - powiedzmy - firmy jest znaleźć łatwiej, niż pozytywną na temat innej. Jeżeli dogomaniacy wymieniają się na forach informacjami o hodowlach, to po wklepaniu nazwy hodowli w google bardzo często wyskakują 'aferowe' wątki jako pierwsze/jedne z pierwszych, ze względu na duże zainteresowanie takimi tematami...[/QUOTE] tu się nie zgadzam do końca, bo ten przykłądowy telewizor raczej nie ma prawa być od razu popsuty i z wadami konstrukcyjnymi ;-) -
Starsi państwo przygarneli GROMADĘ zwierzaków ,wieś Mętków. CD.starego watku
sleepingbyday replied to Javena's topic in Akcje
jestem. troche ucichłam na wakacjach, ale powoli ogarniam rzeczywistość. -
Yoda "zaprojektował" sobie swój własny dom u Pana Jacka:)
sleepingbyday replied to asiuniab's topic in Już w nowym domu
byłoby bosko, jakby dom dla yody wypalił :-) -
świetna wiadomość, a ja witam się powakacyjnie :-)
-
hej, wróciłam. biedny portos..... ale co począć. a i przyzywczai się, no bo jakie ma wyjście? on ma dom, a aramis nie ma i musi się ucywilizować bo pzred nim jeszce wiele lat zycia. potrzebował zmiany, bo potrzebuje domu. a aramisa myśle, ze warto nieco do domu przymusić. ideałem byłby dom z kojcem, ale trafic na taki nie jest w sumie łatwo, a musimy mierzyć zamiary na możliwości... mój tymczas jest ewidentnie podwórkowy i woli być na dworze, ale mieszka w bloku i daje radę bardzo dobrze, nawet w wyrku szybko załapał, że lubi spac, choc tego wcześniej nie wiedział :-)