Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. przestańcie sobie paniować jak rany i zakończmy sprawę po cywilizacyjnemu ;-). kikou nie doczytała i to jest jej ewidentny błąd. Paru osobom puściły nerwy i to błąd drugiej strony (przy okazji -Gusiaczek ode mnie masz wieeelki szacun, pierwszy raz widzę na dogo, żeby ktoś przeprosił tak naprawdę i w takiej formie), ale wszyscy jesteśmy po tej samej stronie barykady i nawet, jak występują różnice zdań bądź konflikty, to mamy umieć dalej współpracować, współistnieć i nie obrażać się śmiertelnie na całe życie. tak naprawdę wielki dramat się tu nie rozegrał. Nieprzyjemnie, bo nieprzyjemnie, ale tyłka nikomu nie urwało.
  2. [quote name='zerduszko']Ale pytam czy tam też chciała wyjść :P[/QUOTE] no własnie to jej przeniesienie się wgłąb mieszkania mnie niepokoi - moim zdaniem świadczy o nasileniu stresu. 3 x, blachę załatwił mój pan remonciarz, dobro narodowe - rzetelny, terminowy, nie zawyżający kosztów. jak remontowałam poprzednie mieeszkanie, to opowiadalam w pracy, ze koszty ocenił na tyle i tyle, a termin na tyle i tyle- wszyscy się smiali, że mam dodać ze 2-3 tygodnie i 30% kosztów, ale wcale nie, facet robi tak, jak mówi, że zrobi. no i on jest bardzo rzetelny i wręcz pedant, więc łaził wokół tych zosinych ścian i kombinował, kiedyś wracam do domu, a tu blacha, był u kolegi specjalnie, który wykrawa, i miał jakieś strzępki - inaczej trzeba kupować cały arkusz,a to mega duże jest.
  3. [quote name='Krysta']Mnie kiedyś zaczepiła pewna miła Pani jak byłam na spacerze z moim bokserkiem angielskim i powiedziała: "strasznie podobny do mojego męża" :D[/QUOTE] bossskie :-)
  4. w sensie, że komoda stoi na środku tej ściany, i po obydwu jej stronach robiłam zdjęcia zniszczeń. w tym sensie "za" :-). a chrupki czasem zostawia w misce mój wieczny tymczas (to nie jest zosina micha) i dojada np. za pół godziny. u mnie nie ma na stałe jedzenia w psich miskach.
  5. oki, zobaczymy, co magda wykoncypuje :-).
  6. jakiego tam wapnia - wyjść chce za mną i tyle.
  7. co z tymi przelewami, cos się wyjasniło? dziewczyny, rzućccie okiem na bazarek, bo na kastrację zbieram. a ciekawe rzeczy wynalazłam!
  8. dopiero?? szkoda :-(. no chyba, że chodzi o wszystkich świętych ;-). słuchajcie, zbieram na kastrace jednego takiego - zajrzyjcie prosze na bazarek . A jest ciekawy!
  9. daj znac jak zadzwonisz do vivy, albo jak będziesz miała w planach. z kim tam zamierzasz rozmawiać? ludzie, zbieram na kastrację jednego facecika psiego, zajrzyjta na bazar.
  10. no to tak: wyjście z domu, z lewej obite blachą do obrony przeciwzośkowej. Ale zośka przeniosła się na prawą stronę, a potem szłą w górę po obydwu stronach. próg też ciut napoczęty. bonus: napoczęte wejście do kuchni. [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/0002_zps9805893d.jpg[/IMG] wejście do kuchni od drugiej strony: [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/0003_zpsbae57807.jpg[/IMG] duzy pokój przy korytarzu [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/0001_zpsed635001.jpg[/IMG] duzy pokój od drugiej strony tek komody, co na poprzedniej fotce [IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/0004_zpsb440ab23.jpg[/IMG] a przy okazji zapraszam na bazarek, na odjajczanie takiego jednego przystojniaka zbieram!
  11. znałam kiedys jednego jorka dolarka. nietypowa właścicielkę mial, starsza pani pchała tego psiaka do zabawy z każdym, nawet wielgachnym psem, nie łapała go na ręce i nie piszczała, ze psa jej zjedzą :-)
  12. ja mam po jednym z każdej strony i jakos dajemy radę, ale czasem strasznie stękają, jak zachce mi się zmienić pozycję ;-). słuchajcie, rzucta okiem,co tam za bazarek wymodziłam (a ciekawe rzeczy są) - na odjajczanie takiego jednego przystojniaka zbieram.
  13. najwyżej w szklance wody :-). ej, baby (i chłopy), rzućta okiem, co tam za bazarek wymodziłam, bo na odjajczanie zbieram.
  14. jakby malagos miała miejsce, to juz by ja miała, co to nie wiecie, co jej zawsze w oko wpada ;-)?
  15. sprawa się rozwiąże, w tę czy inna stronę. a przy okazji,w padnijcie na bazarek, zbieram na odjajczenie jednego dżentelmena... w hoteliku, no co miałam zrobic, schron do kitu w okolicy, dt nie było,a zima idzie....
  16. bardzo proszę, zaglądajcie na bazarek kastracyjny madoxa, dajcie znać znajomym, z ejest: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247954-RZECZY-WYJ%C4%84TKOWE-RZECZY-NIEZWYK%C5%81E-na-zwyk%C5%82%C4%85-kastracj%C4%99-Madoxa-Do-23-10-21-00[/URL]
  17. super, strasznie się cieszę. mama dziś wypytywała mnie o dziuńka ;-). przy okazji - wpadnijcie na bazarek - zbieram na kastracje młodzieńca, co to mam go pod opieka u Amadorki.
  18. kikou swój człowiek, po prostu nie dogadane było, ale z tego też powodu zwrot nastąpic powinien - bez wzajemnych uraz oczywiście ( w miare możliwości....) - bo regulamin jest regulamin. bez wycieczek osobistych o klopotach ze soba itd. nikt nikomu dziadka nie zaciukał, nieporozumienie i tyle.
  19. myśle, ze w klopsie z tandemem rower plus kolce chodzi raczej o ewentualne niebezpieczeństwo dla psiej szyi (przy awaryjnych sytuacjach do wyobrażenia), a nie o tego psa wyhamowanie ;-)
  20. [quote name='Szura']Niestety wyszkolony nie oznacza wychowany... Wpadka może się zdarzyć, ale zazwyczaj naprawdę to głupie 'przepraszam' załatwia sprawę. Ja ostatnio widziałam amstaffa biegnącego przy rowerze... NA KOLCZATCE. Debilizm.[/QUOTE] ja za swojego tymczasa przepraszam dość często..... ;-). jestem tu przedstawicielką opiekunów małych zajadłych podbiegaczy, typu chłop żywemu nie przepuści... i tak u mniezłagodniał, ale za mało. nie wiem, jaki był przed kastracja i w młodym wieku, bo teraz to już starszy pan... masakra musiała to byc!
  21. z innej beczki imiennej, w skaryszaku lata taki w typie jrt - o imieniu łokieć.
  22. ja bym tylko chciała, zeby zajęli się swoim zdrowiem - troche kosztów im odeszło, zwierzeta ogarniete, czas na nich. czysto egoistycznie mowie, zwierzaki opiekunów potrzebują....
  23. no, dostał baterie leków i wyjechałam sobie (w dzień wyjazdu zwalnialam się z pracy, zeby do weta zdążyć, wszystko na raz, bo jeszcze e-fajek mi się zepsuł, polka galopka była). wygląda lepiej, dzis idziemy do zwierzusiowej obejrzeć to oko. sama go tak załatwiłam jego ulubiona zabawką podczas wybryków popołudniowych :-(. lisława zgłaszam w odpowiednich miejscach do adopcji, ale to pies charakterystyczny - nie lubi obcych, na dzień dobry gryzie głaszczących, rzuca się na wszystkie psy i koty, jest w wieku zaawansowanym oraz nie jest najładniejszy na świecie. idealnie nadaje się na stróza, uwielbia to i w dodatku jest skuteczny, sprawdzone, ale nikt w to nie wierzy, bo on wazy 8kg z malym hakiem.... ;-).
  24. parę fundacji chętnie sie dowie o waszych przekrętach z moim 5 zł....
  25. na razie nawet nie było takiej awaryjnej sytuacji chyba? ja mam prosto, bo tylko jednego tymczasa, ale za to wiecznego, hmmm (nie liczę psów pod opieką nie mieszkających u mnie), więc czasem tylko potrzebuję wspomożenia- na co dzień jeden 8 kilowiec nie generuje kosztów dramatycznych, choć bywa, ze jak kilka dni temu, rozwali sobie rogówke :-(.
×
×
  • Create New...