[quote name='sota36']ani o tym nie mysl!!!!! Zapytam mojego weta co mogly polecic... On lubi niekonwencjonalne metody, nieinwazyjne, ktore pomoga, a nie zaszkodza psu - przekonalam sie o tym przy naszym ukochanym Staruszku.[/quote]
Na razie uszy są jako tako,chociaż wygolone na zero.:pNie wiem co będzie w zimie.Ale powiem ci ,że ten sam problem miałam z moją ponką;przez 13 lat psina mordowała się z nawracającymi stanami zapalnymi uszu,w końcu w wieku 10 lat całkiem ogłuchła.Ale ona dała sobie uszy spinać na głowie,więc po domu chodziła z uszami na głowie,a rozpuszczone miała tylko na ulicy.