-
Posts
2859 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Diuna B.
-
[quote name='asiac3']Witajcie. Udało nam się zbić kreatyninę do 2,17 mg/dl ale mocznik nadal wysoki 91,35 mg/dl. Macie jakieś sposoby jak zbić ten nieszczęsny mocznik? kroplówki dajemy 2 razy dziennie. Do tego Renalvet co 3 dni.[/QUOTE] asiac3 - 2,17 CR to faktycznie nie tragedia ,ale trzeba uważać.13.03.2013 Diunka miała taką samą CR,potem wszystko sie cofnęło,ale w sierpniu juz była równia pochyła.Trzymaj rękę na pulsie i oby psina pożyła jak najdłużej :lol:
-
[quote name='Grzalka']Pewnie tak, cały czas trzymałam się zaleceń dr Neski, a ona jest zdecydowanie za dietą niskobiałkową, dopiero teraz pozwoliła nam na te rosołki, to i codziennie gotuję świeży. Tośka zjada rosołek i to co przy okazji wpadnie (mięsko kurczaka, troszkę makaronu i warzyw), ale generalnie gęste zostawia. Mam wrażenie, że żołądek jej wysiada, Diuna B - jak to było u Was?.[/QUOTE] U nas to było całkiem inaczej.Do końca życia Diuny apetyt był prawie w normie /jedno jadło na drugiego/ tzn Antoś - jedz ,bo ci Diunka zeżre.Po niespodziewanej śmierci matki Antoś załamał się całkowicie.Całe życie w stadzie - teraz został sam.Przestał jeść.Próbowałam wszystkiego - 3 dializy otrzewnowe, mięsko,szynka,rosołek,makaron,pasztetka,jakieś psie fast foody.Nie reagował na nic.I tylko pić,pić i pić,chociaż po takim tankowaniu zwracał prawie wszystko.Dostał polprazol i jeszcze coś przeciwwymiotnego,nie pamiętam co.Przez półtora miesiąca karmiłam go kulkami zrobionymi z puszek RC renal.Wmuszałam w niego 2-2,5 puszki dziennie,ale chudł dalej.Potem doszło ropne zapalenie miedniczek nerkowych,krwiomocz i jakas ropowica podskórna i tego juz nie przeżył... I co ciekawe - 3 dni przed śmiercią kreatynina była 4,5,mocznik ok 170,więc nie tragedia... Jak dla mnie to najważniejsze ,czy pies chce żyć,czy się poddaje..
-
[quote name='Grzalka']Dziękuję Wam za wsparcie, dzisiaj jest prawie cały dzień na dworku, troszkę chodzi, dużo odpoczywa, ale jeść nie chce, tzn. kaszankę z grilla a i owszem, ale tego akurat jeść nie może.[/QUOTE] Ja bym jej dała i tą kaszankę z grilla. Nie wiem ,czy my tu nie przywiązujemy zbyt dużej wagi do tego co pies może jeść ,a co nie może:niewiem:
-
[quote name='Grzalka']Robiłam dzisiaj Tosi badania krwi i są zaskakująco dobre mocznik 175, kreatynina 5,70 :multi:. Nie wiem o co chodzi, ale jej samopoczucie kompletnie temu zaprzecza, jest apaptyczna, w zasadzie prawie cały czas śpi, marudzi z jedzeniem. Zaczęłam jej gotować rosołek z kurczaka, tzn. puszkę mieszam z makaronem, warzywami i wszystko zalewam tym rosołkiem, a ona w zasadzie wypija wodę, a to co najpożywniejsze w większości zostawia, nic innego jeść nie chce. Zgłupiałam i nie wiem co o tym wszystkim myśleć.[/QUOTE] I tym się trzeba cieszyć,bo co ma być ,to i tak będzie.A jak morfologia?
-
Polprazol,omeprazol,zmniejszają wydzielanie kwasu solnego w żołądku.Działają osłonowo.
-
Grzalka trzymam kciuki... Nie poddawajcie się....
-
[quote name='kahulec']Niestety Rudi nie chce jeść żadnych węglowodanów. Wczoraj wypiła talerz zupy jarzynowej, dzisiaj zjadła ćwiartkę kurczaka. Codziennie je góra dwie łyżki animondy. Dobre i to... Dzisiaj odebrałam nowe wyniki. Mocznik od dwóch tygodni bez zmian (250 mg/dl), kreatynina podskoczyła w górę - 9,1 mg/dl (było 7,1). Alat 166 U/L, Aspat 32 U/L, Amylaza 1076 IU/L. Dzisiaj miałam bardzo dziwną sytuację. Kiedy wróciłam z pracy Rudi nawet nie zareagowała na to że już jestem. Dopiero gdy ją zawołałam poniosła głowę, nie wyglądała za dobrze. Może gorzej się dziś czuła, zresztą jest u nas strasznie gorąco (30 stopni). Musiałam na godzinkę skoczyć do miasta, gdy wróciłam już na mnie czekała i pocierała oczko łapką (od tygodnia dziwnie ropieją jej oczy, zbiera się jej taka biała wydzielina), było całe załzawione, spuchnięte, nie mogła go otworzyć. Zaparzyłam rumianek, delikatnie je przemyłam, i posmarowałam oxycortem do oczu. Chwilę po tym oczy miała całkiem nieobecne, przymknięte, nie reagowała na zawołanie jak zawsze, białka miała zaczerwienione, źrenice podniesione ku górze. W ciągu 5 minut wszystko minęło. Oczy jak pięć złotych, oko przestało łzawić, nie było opuchnięte. Zastanawiam się czy nie są tą początki padaczki. Jak sądzicie?[/QUOTE] Rozważ zaburzenia neurologiczne powstające na skutek zatrucia organizmu mocznikiem i kreatyniną.Parametry są bardzo wysokie. Antkowi pomogły dializy otrzewnowe.Jeszcze trochę pożył...
-
[quote name='asiac3']Powiedzcie czy lepiej dawać kroplówki z NaCl czy z glukozy? Podobno działają podobnie a glukoza dodatkowo wzmacnia.[/QUOTE] Z tego co mi mówili moi weci gdy leczyłam moje briardy,to kroplówka z glukozy podana podskórnie odwadnia psa,dlatego podskórnie się jej nie podaje,natomiast dożylnie jest ok. Ja podawałam NaCl podskórnie ,gdyż Antoś bardzo ,bardzo źle reagował na nawet niewielkie ilości kroplówek dożylnych.
-
Saraj84,bardzo mi przykro,wiem co przeżywasz :-( Grzalka - jak Tosia ? lepiej? Trzymam kciuki za Twoją dziewczynę.
-
[quote name='Maghda']Po co dawać psu na siłę puszki renala? nie dziwię się, że nie chce tego jeść. nie lepiej jakiś ugotowany ryż z ziemniaczkiem rozdrobnionym? Smaczniejsze i zdrowsze[/QUOTE] Po to żeby nie padł z głodu,bo i tak był chudy jak szczapa. Niestety Antoś nie jadł niczego - ani ryżu,ani żiemniaczków,ani mięska,ani wędliny,wątróbki, chleba ,masełka ani żadnych innych dawniejszych przysmaków.Po prostu nic. A puszki renala przynajmniej chętnie łykał.
-
[quote name='Grzalka']No niestety, dołożyłam wczoraj białko jajka i nawet trochę zjadła, niestety po trzech godzinach wszystko oddała spowrotem. Wyniki na wczoraj, kreatynina 7,31, mocznik 204, stanu zapalnego brak. Może wysiadł jej żołądek tak jak psiakowi Diuny, w każdym bądź razie czekamy.[/QUOTE] Kiedy u Antka zaczęły się wymioty,od razu poszedł na przeciwwymiotny ( nie pamiętam nazwy),pomogło,ale to samo co u Tosi -zero apetytu.Przez półtora miesiąca był na puszkach,zjadał 2-3 puszki dziennie.Ja robiłam z mokrej karmy kulki,wsadzałam do pyszczocha i głowa do góry. w 2 dni nauczył się pięknie kulki łykać. Strzykawką to bym się chyba zamęczyła. Grzalka ,bardzo Ci współczuję i trzymam kciuki za Tosię.
-
[quote name='Grzalka']Witam, wczoraj u Tosi zaczął się kryzys, kreatynina 7,08, podaję jej co drugi dzień kroplówkę podskórną, a mocznik nie spada, dzisiaj chciałam zacząć podawać dożylnie, byliśmy w dwóch przychodniach, pokłuli ją strasznie i niestety nikomu nie udało się założyć wenflonu (fakt, że trafialiśmy na same młode Panie doktor i niestety potwierdziła się reguła, że "praktyka czyni mistrza". Wenflonu nie ma, łapy pogolone i akcja jutro zaczyna się od nowa :diabloti:.[/QUOTE] Grzalka,jak Tosia? bardzo się martwię,trzymam :thumbs:
-
[quote name='majlowojciechowski']Witam. Ostatnio mój 13letni kundelek zaczol chudnąć wiec szybko do weterynarza badanie krwi i szok. Mocznik 736.3 kreatynina 4.9. Mieszkam w Poznaniu i mam pytanie czy ktoś słyszał o naprawdę dobrej klinice właśnie w poznaniu? Proszę o szybka odpowiedz. Mocznik w jakich jednostkach?
-
[quote name='Szamanka']Kobietki oświećcie mnie. Czy ktoś może mi w skrócie objaśnić "instrukcję obsługi" psa z niewydolnością nerek? czy powinnam na coś szczególnie zwracać uwagę? coś zmienić w naszym codziennym życiu? zmiana karmy na Renal - to oczywiste, ścisła kontrola weta - oczywiste, wet zakazał dawać mu do jedzenia cokolwiek innego niż renal i woda - oczywiste.. czy mogę z nim chodzić na dłuższe spacery, czy raczej nie? czy mam pilnować, żeby nie leżał na ziemi? - bo on uwielbia się tarzać po trawce, a nie wiem czy mu teraz wolno... mój mąż nie może uwierzyć, że pies, po którym w ogóle nie widać żadnych dolegliwości, może mieć tak poważny problem..[/QUOTE] Szamanko ,a jak morfologia? W porządku? Spacery to bym uzależniła od samopoczucia psa,z tego co wiem duża aktywność psa,podnosi poziom kreatyniny. Leżeć na zimnej ziemi to bym mu nie pozwoliła,ale potarzać ,to by się chyba trochę mógł,w końcu to ruch niewymuszony. Przekaż mężowi,że pies nawet 2 dni przed śmiercią nie wykazywał żadnych dolegliwości.
-
[quote name='saraj84']Na poczatku byly dozylne potem podskorne ktore pies znosil gorzej stal sie agresywny gdy tylko widzial kroplowke uciekal po niej byl spiacy....Doktor Neska stwierdzila ze skoro on to tak zle znosi to lepiej dac mu spokoj niech sie stworzenie nie stresuje bo stres przy pnn tez bardzo zle dziala i niech pozyje ile jest mu dane bez klucia i narazania go na niemile przezycia w tym krotkim okresie czasu jaki mu zostal.....[/QUOTE] Nie będę się wypowiadać w sprawie kroplówek,bo Antoś podskórne całkiem nieźle znosił,ale odnośnie działania stresu na pnn ,to podpisuję się obiema rękami.Gdy odeszła jego matka i został sam,kreatynina w ciągu 3 dni poszybowała na prawie 8,mocznik na 270. Parametry zbiłam dializami otrzewnowymi, ale pies już nigdy nie odzyskał chęci do życia i przez cały miesiąc było już tylko gorzej i gorzej...:-(
-
[quote name='saraj84']Tak bym chciala wczesniej do niej pojechac.....dwa tyg to jednak dlugo[/QUOTE] Ja bym pisała maile nawet codziennie z pytaniem czy nie da się przyjechać wcześniej.Może jakis pies wypadnie z kolejki,albo coś sie wydarzy ,że mogłabyś przyjechać wcześniej.
-
[quote name='saraj84']Dzwonilam pani w recepcji mowi ze tylko z psem jest mozliwa wizyta a na meile doktor nie odpisuje moze moj wet moglby sie skontaktowac ale jak mu to powiedziec pomysli ze mu nie ufam a bardxo interesuje sie psiakiem do wawy bedzie ciezko z nim jechac wazy 27 kilo ja mam malutki samochod myslicie ze wet by mogl sie skonsultowac??[/QUOTE] Gdybym była Tobą,to powiedziałabym wetowi że chcesz leczyć psa u najlepszej w polsce specjalistki .Normalny wet wie że nie ma takiej wiedzy jak dr Neska,więc dlaczego ma się obrazić? Pamiętaj ,że walczysz ,o życie ukochanego psa i nie jest ważne ,czy pan wet będzie obrażony ,czy nie. Jak psina ma chorobę lokomocyjną,to może imbir ,albo sedalin pomoże..
-
[quote name='saraj84']Mieszkam pod lodzia jesli chodzi o doktor Neske nie mam jak za bardzo zawiezc do niej psa jest bardzo zestresowany podczas jazdy caly sie trzesie! Dzieki za rady teraz po tygodniu kroplowek dozylnych wet zlecil podskorne mam je sama podawac az mi slabo jak pomysle ile taka kroplowka schodzi?? Jestem taka skolowana po podliczeniu kosztow: kroplowek lekow renala miesieczny koszt leczenia wynosi ok 2tys. i to nie jednorazowo!ja zarabiam 1800szok!Co robic....[/QUOTE] Dziewczyno,dasz radę. kroplówka podskórna schodzi szybciej niż dożylna,dla mojego 40 kg briarda to była max 45 min /0,5 litra. A ille waży Twój piesek? Nie podliczaj na razie kosztów,spróbój się skontaktować z dr Neską Jakoś tak w nią wierzę......
-
[quote name='gryf80']z rzewieiem lekarskim znalazłam to: [URL]http://www.doz.pl/apteka/p2108-Radirex_tabletki__z_rzewienia_10_szt[/URL] wg tego co pisze w rubenalu jest 300mg rzewienia lekarskiego + dodatki, a w/w preparacie jest 500mg czystego.co o tym myślicie?[/QUOTE] Tylko ze ten rzewień jet przeczyszczający,a to chyba nie jest wskazane w pnn też na początku chciałam stosować tabletki z rzewienia ,ale raz ,ze psy dostały biegunki,a co usłyszałam od wetów ,to już nie wspomnę
-
[quote name='saraj84']Co do jedzenia piesior narazie toleruje renala z puszki choc je tylko z reki ale je....wiecie moze gdzie moge kupic go taniej niz za 13 zl?? I gdzie dostane tanszy rubenal bo u mojego weta za 120 tabletek place 300zl. Bardzo dziekuje za cenne informacje. Trzymam kciuki za Wasze psiaki![/QUOTE] [URL]http://allegro.pl/rubenal-300-60-tab-chore-nerki-super-cena-i4079591098.html[/URL] Tu masz troszkę tańszy rubenal,można się pewnie dogadać ze sprzedawcą i przy większej ilości wyjdzie jeszcze taniej. Rubenal stosowałam przez 10 miesięcy,wydałam na niego krocie,efektu raczej nie widziałam żadnego.No ,ale wiadomo,że mając psy z pnn chwytałam się każdej nadziei. Teraz gdybym miała tą wiedzę,to rok temu odstawiłabym wszystkie suplementy diety i zainwestowałabym kasę w leczenie u dr Neski. Niestety jest już za późno :-( [U][B]Saraj 84[/B][/U] - a skąd jesteś?
-
[quote name='Bitorex']Koniecznie zrób te badania na babesziozę - moze sie okazac ze to wcale nie pnn! ...mój wet jako perwsze robił to badanie, aby znalezc cos innego niz nerki...niestety wyrok brzmi PNN :/[/QUOTE] bardzo, bardzo współczuję :-(
-
[quote name='agatkowa']wracam po przerwie:roll:nie pisałam bo mnie ta nieszczęsna pnn tak zdołowała że nie chciałam i innych dołować jeszcze bardziej:look3: u nas tak sobie,malutka moja po 2seriach kroplówek dożylnych od 2ni jest na podskórnych,fizycznie ok ale od 2dni grymasiła z jedzeniem a dzisiaj postanowiła że wogóle nic rano nie zje,z trudem coś w nią wmusiłam,przemycając azodyl i ipaktine,potem zjadła dość dużo chrupek renala kociego,psiego już wogóle jej nie daje bo szkoda żeby resztę zębów połamała,w ostatnim tygodniu nawet ładnie jadła puszki Hills renal a teraz nawet na nie nie ma ochoty,zamówiłam tacki animonda dla nerkowców może się skusi,szybko smaki jej się zmieniają chrupki moczone jadła teraz nawet mowy nie ma. przed 8dniami znowu miała mocznik 138 i kreatyniny 3.2,teraz nie wiem,nie chcę jej niepotrzebnie kłuć bo to i tak niczego nie zmieni nie może być wiecznie na dożylnych kroplówkach,teraz dostaje 2razy dziennie podskórnie,enarenal na nadciśnienie,antybiotyk-odkąd je bierze od3dni pojawiły się problemy z jedzeniem generalnie jest do d........[/QUOTE] agatkowa - a jak wyniki krwi? - bo to jest bardzo ważne przy nerkach
-
Gdyby ktoś był zainteresowany ,to w naszym lokalnym dzienniku pojawiła się wiadomość ,że w kieleckiej całodobowej lecznicy ,,Cztery łapy" pojawiła się sztuczna nerka .Jednak korzystać z niej mogą tylko psy powyżej 15 kg,dializy są stosowane,gdy są szanse,że nerki podejmą pracę,nie stosuje sięjak u ludzi cyklicznych dializ,a koszt zabiegu nie jest niski - zależy od stanu psa,ale jest to ok.1000 zł
-
A ile Szaman ma lat?
-
[quote name='gryf80']a czy przypadkiem podroby,równiez drobiowe nie zawierają zbyt dużo fosforu,który dodatkowo obciaza nerki?[/QUOTE] Jak eryrtocyty spadały drastycznie - do poziomu 3,11 - to nie patrzyłam na fosfor ,tylko ratowała krew.