-
Posts
2859 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Diuna B.
-
Honda - umarła szczęśliwa. Śpij Lisiczko [*]
Diuna B. replied to diuna_wro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Honda na pierwszą... -
Honda - umarła szczęśliwa. Śpij Lisiczko [*]
Diuna B. replied to diuna_wro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pokazujemy się z samego rana. -
Honda - umarła szczęśliwa. Śpij Lisiczko [*]
Diuna B. replied to diuna_wro's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szukaj domku lisiczko. -
briard czekał i czekał, aż się doczekał kochanego domku :)
Diuna B. replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
[quote name='BasiaScotch']Oto najnowsze informacje :) Jożik 14.05. będzie miał operowane oczko, pod pelna narkoza, w sumie bedzie w gabinecie ok. 6 godzin. Ale to nie wszystko. W zeszlym tygodniu zaczal kulec, polecialam od razu do weta, dostalam skierowanie na rtg, dzisiaj wlasnie bylam. Jozik ma dysplazje prawego stawu biodrowego, bez zwyrodnien i na razie tyle wiem, bo po poludniu dopiero jade ze zdjeciem do doktora Paslawskiego. Pani ktora robila rtg powiedziala, ze wg niej kwalifikuje sie to do podciecia miesni uda. Wiec prawdopodobnie czeka nas niedlugo kolejna przeprowadzka, bo przeciez po schodach chodzic nie bedzie, a ja musze tez miec poszanowanie dla wlasnego kregoslupa i kudlacza wnosic non stop nie bede. Strasznie mnie dobila w ubieglym tygodniu wiadomosc o dysplazji, bo pomyslalam sobie, ze nie dosc, ze oko, to jeszcze noga i ile ten biedaczek wycierpial. Ale na szczescie nie jest tak zle jak sie balam :) I ciesze sie, ze go wzielam, bo mam fiola na jego punkcie, dysplazje i iine azje nie sa mi straszne, a kto wie, moze ktos inny nie dal by rady. To tyle, nastepna czesc info jak sie cos wydarzy :)[/QUOTE] A wiadomo jaki stopień ma ta dysplazja?B ? C? D? -
Witajcie dziś maluszki :lol:
-
Maluszki się pokazują.
-
Śliczne brzdące,oby szybko znalazły domki.
-
[quote name='mikiton']Sara ciągle się chce bawic skocze , wystawia brzuch i lata za piłką . I nawet teraz ciągle patrzy na mnie i na mame .[/QUOTE] Przypuszczam,że już za mną nie tęskni...zdrajczyni:cool3: Bo wczoraj jak zobaczyła swoich nowych ,,ludziów",to mi nawet kitą na do widzenia nie pomachała:evil_lol:
-
[quote name='Poker']ale to problem kota ,a nie Sary :eviltong: nie odezwał się domek, widocznie znalazł innego psa, bo miał się rozglądać.[/QUOTE] Problem Sary to będzie jak kot zeskoczy i zrobi użytek z pazurów :cool3:,bo ona chyba jeszcze od kota po buzi nie wzięła:evil_lol: Poza tym przed chwilą chciała zjeść 2 kominiarzy.... Zuch dziewczyna:evil_lol:
-
[quote name='malawaszka']a jakie Sara ma włosy? wychodzą czy ma jak sznup?[/QUOTE] Nie za bardzo się znam na włosie sznupów, ale wedlug mnie ,ma włos tzw niewychodzący tzn jak się go nie wyczesze to się zbije w kołtun (briardy,PONy).Jak przyszla do mnie ,to włos był pozbijany w kołtuny ,a z tego co wiem ,jakby miała włos wychodzący,to by tych kołtunów miała niewiele.Od tygodnia jest obcięta ,ma sierść ok 0,5 cm,śpi na białym prześcieradle ,na wersalce.Właśnie przeczesałam prześcieradło z lupą w ręce i nie znalazłam nawet jednego włoska.A jest wiosna, czas linienia - i nic.Dlatego według mnie nie linieje,ale wiadomo - czesać trzeba.
-
[quote name='zerduszko']Czyli jednak sznaucer :evil_lol:[/QUOTE] Sznaucer ,albo PON,bo moja ponka potrafiła rottweilerkę atakować- cięła po łapach,bo wyżej nie dostawała:evil_lol: A Saruś ma bardzo silnie rozwinięty instynkt gonienia.Jak coś ucieka natychmiast rusza w pogoń - czy to będą dzikie kaczki,czy rowerzyści ,czy koty.Jak dzisiaj spotkała siedzącego na schodach kota, to się powąchali nos w nos,jak po południu kot mojej mamy zaczął uciekać, to tak za nim ruszyła, że biedak na szafie skończył:cool3:
-
Saruś dzisiaj pół dnia latała z piłeczką w zębach,bo spacerek był krótki-lało.Jest bardzo miziasta i zaczyna sie już wpatrywać we mnie jak w obrazek.Została już odrobaczona,ale nie widziałam dzisiaj żadnych robali.Odkryłam juz jej wielki przysmak-wątróbka z makaronem.Wrabala dzisiaj taką michę ,ze mnie by chyba starczyło...
-
Saruś jest przekochana.Ma arystokratyczne maniery suczy domowej,nauczonej swoich obowiazków-wyjątkowo czujny ,,dzwonek" jak się coś na korytarzu dzieje.A jak się cieszy na widok człowieka ,to już nie wspomnę- tańczymy na 2 łapkach.W ciągu 24 godzin podbiła serce wszystkich ,którzy się z nią spotkali (5 osób).