-
Posts
3568 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by caroolcia
-
No no to dobrze, że zrobiliscie badania, alergia to nie żarty... zdjęcia piekne i jak ładnie prezentuje się w tej czerwonej apaszce ;)
-
[quote name='Loona']Jestem, a jakoby by mnie nie było :evil_lol: Nie mam neta, więc i mnie nie ma :razz: Cieszę się, że zaglądacie :) [IMG]http://images21.fotosik.pl/297/b19c67a9476c26c4.jpg[/IMG] [IMG]http://images21.fotosik.pl/297/b31479b610d677d5.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/352/afdebe96c22eb796.jpg[/IMG] [IMG]http://images20.fotosik.pl/352/847db8fa3effeca9.jpg[/IMG][/quote] same piękności !!! A widze figaro humorek dopisuje :evil_lol:
-
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
caroolcia replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
To musze Monice przyznać rację, próbowali przełamać obawy, ale się nie udało, szkoda, że z Bonią, ale i tak w tym czasie miała byc u Karoliny (czyli dla niej kogoś obcego), więc sytuacja byłaby podobna, a wtym przypadku była szansa, że zostanie, nie udało się i jest nam bardzxo przykro, ale przynajmniej przyznali się do tego otwarcie i w miarę szybko, dzięki czemu pies tak bardzo nie ucierpi. pani Joasi było z resztą z tego powodu bardzo przykro i ma wyrzuty sumienia, ale nie można robić niczego na siłe i czasami pomimo dobrych chęci nic z tego nie wychodzi...i jeszcze raz powtarzam, że dzięki tej przygodzie wiemy, że Boniek jest pozytywnie nastawiony do dzieci i zwierzatek futerkowych, a to też plus w przypadku ewentualnych dalszych poszukiwań domku. Podjęłąm decyzję. Kiedy Bona przyjedzie, ja się wyprowadze z domku z maksi i pojade do Sremu, a TZ zostanie z Boną. dzieki Karola za "rezerwę", ale to już niedługo więc jakos przepękamy -
Bardzo mozliwe, psy doskonale wyczuwaja nasze nastroje i te dobre i te złe. Widocznie tak miało być, dobrze, że Bonka trafia do mnie do domku który zna a my teraz musimy przeanalizaować co dalej począć. Czy skazywac Bonie na dalsze poszukiwania i tułączke, czy może jakoś spróbować znaleść rozwiazanie jak ewentualnie mogłaby zostac u nas...
-
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
caroolcia replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
[quote name='joaaa']No ja wierzyłam, że Bona zostanie tam na zawsze. :placz: A Joasia ma rację, jeżeli odpuści, bo nawet przy psie wziętym od szczeniaka moze cos wyjść, szczególnie jezeli będzie nieodpowiednio prowadzony. Bardzo żałuję i współczuję Joasi, bo ja nie wyobrażam sobie domu bez psa. quote] no ja też, tym bardziej, że miała pieski za mołodu. ja nie wyobrażam sobie zycia bez merdającego ogonka (ków) :razz: Poważna sprawa i musimy się naradzić. Jak tylko będzie decyzja dam znać,ok -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
caroolcia replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Joasia była tak optymistycznie nastawiona i nie mogę jej zarzucić że się nie starała, ale nie wszystko do przeskoczenia. Jej mąż stwierdził, że tylko na psa od szczeniaka się zgodzi, ale joasia chyba zupełnie ten temat odpuści, no sie nie dziwie, nie kazdy jest stworzony do posiadania psa. Co teraz joaa? sami nie wiemy - strasznie by mi przykro jesze raz ja gdzieś oddawać z perspektywą że też jej nie pokochają, nie chce z niej zrobić wariata, a z drugiej mamy wtedy ogromny problem z jakimkolwiek urlopem.No i w mojej pracy dziwne klimaty i nie wiem czy w lipcu z dnia na dzień nie wyląduje w innym mieście be zmożliwości zabraniu piesiaków. Na spokojnie musimy pomyśleć co robić i co będzie najlepsze dla Boni -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
caroolcia replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Nie to jest definitywna decyzja. Pan przekonał sie że boi sie psów plus podpusciła go jego rodzina nie lubiaca psow i twierdzaca że dopoki pies jest u nich to nie beda przyjezdzac, szkoda tylko że wcześniej tego nie ustalili, tylko kosztem Bony. Jedyny plus, że Joasia się starała i miała dobre checi, ale coz trzeba się albo kierowac wola całej rodziny. Poza tym wiemy już więcej - nie ma problemow z dziecmi i fretkami. no i lepszy taki tymczas z opcją oddania, niż gydby miałą trafic ponownie do schronu. Myślę ze to nie problem dla behawiorysty czy szkoleniowca, tylko człowieka z doświadczeniem z psami i cierpliwością - my tzn. ja (osoba, która z zadsady za bardzo folguje psom) i moj TZ (ktory wczesniej bał się psów i Burbon to jego pierwszy pies w życiu) sobie poradzilismy przy odrobinie dobrej woli, wytrwałości i dyscyplinie plus porady donvitow i dogo kadr z "charakterkiem" Bony, więc myślę, że to kwestia pokazaniu psu swoich oczekiwan i jego miejsca w rodzinie (a jak widac przy Bońce silna ręka jest potrzebna). U nas po 1,5 mca stawała sie coraz grzeczniejszym psem, a mojego Tz-a słuchała absolutnie i on wcale nie używał smyczy na spacerach (czasami nawet kagańca zapominał). Powtarzam, że moim zdaniem zabrakło doświadczenia i może więcej dobrej woli -
niestety ale widocznie tak mialo byc, pocieszam się tym, że i tak w tym okresie miała byc u kaoliny na tymczasie, więc na jedno wychodzi a przynajmniej mamy przetestowany pozytywny stosunek do dzieci i fretek ;)
-
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
caroolcia replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Dzięki Karola, tylko nie wiem czy Bonkę teraz narażac na kolejną zmianę, czy jakos przepękać do wtorku/srody. Mam taka opcję, żeby zabrać Burbona i Maksi do sremu do rodziców domu i tam zostać do ich przyjazdu a pon-środy jakoś dojeżdzać do Poznania, a w moim domu zostanie TZ z Boną. Cały czas intensywnie myślę co robić. Bałabym się tez troszkę o twoje kociaki. Dam Ci znać jeszcze dzisiaj co i jak, ok? -
FCEF Poznań: SOS dla bokserki-Bona już w domu:-)
caroolcia replied to MonikaP's topic in Już w nowym domu
Mam niestety złe wiadomości. nasza Bonka wraca w piątek :-( Nowi Państwo sobie nie poradzili przez brak doświadczenia. Pan był kompletnie na nie i już nie było dalszych szans na jego przekonanie. Niwe wiem dla mnie to brak doświadczenia, bo my nie mieliśmy z Boną takich problemów. Pan twierdzi, że boi się z nia sam zostawac w domku (on tak generalnie boi się psów, jak się okazało). jednak trzeba się w takich przypadkach kierowac doświadczeniem osób ddo których pieski trafiaja. Teraz mamy mały problem, bo mam jeszcze u siebie maksi rodziców, z którą bona się gryzie, ehh jak nie urok... Musimy się zastanowić co dalej.... -
Co fakt to fakt teraz juz lato pełna gębą - ach błogosławieństwo klima, zupełnie nie wiem tylko dlaczego nie można jej zainstalować w ogródku :evil_lol: A Bonieczka do nas wraca niestety ...
-
jak twoje krokodylki znoszą te upały?
-
Kajunia odeszła za Tęczowy Most[*]
caroolcia replied to Jagoda1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
hop kajunia -
NO no na tej zielonej trawce, poza szpitalnymi salami zupełnie inny pies :lol:
-
Na razie cisza....na dobra sprawę Boni został jeszcze tydzień na pokazanie się od lepszej strony i rozkochanie nowych właścicieli, zobaczymy co z tego wyjdzie, w razie czego ma gdzie wrócić. My byliśmy z pieskami w rodzicowym domku, sprawdzić czy koty nie zdziczały w trakcie ich nieobecności :diabloti: maksi i Burbek padnięte po całym weekendzie zażywania kąpieli słonecznych i wodnych... i o to chodzi...:lol: Chyba w końcu wiosna pełną gębą
-
zmeczony psiak, szczesliwy psiak i milo się słucha takiego piłowania ;) Buziaki przekazałam :evil_lol:
-
[IMG]http://img248.imageshack.us/img248/8665/kopiakwiecie2007036nr8.jpg[/IMG] hihihi pyszniasteee!!! [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/660/kopiakwiecie2007043da5.jpg[/IMG] no nie skąd ja znam te obciekające fafluny :evil_lol: [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/7243/kopiakwiecie2007037ov9.jpg[/IMG]Burbik też uwielbia przyglądać się kaczuszkom Okolica fantastyczna, stawki i jeziorka cenna rzecz dla marszczuchów na spacerku - można ochłodzić podwozie i nachłeptać się wody do woli :razz: i spacerki w upalni dni nie są takie meczące. Pozdrawiamy serdecznie i czekamy na kolejne relacje ;)
-
ale macie piekne tereny!!!
-
no w końcu wodorosty azjatycki przysmak :diabloti: My wam zawsze bardzi kibicujemy i bardzo się cieszymy z każdej foteczki i cała masa na pewno was podziwia "po cichu". Masz tak cudowne fafluny, że ja na twoi miejscu chwaliłabym sie nimi na prawo i lewo, a na dogo zrobicie i tak fuorę! dodam do tego talent do robienia foteczek ( bo foteczki macie cudowne) i już macie galerię robiącą furorę ;) Czy twoje marszzcychy pływają? Burbon uwielbia, ale tylko moczyć brzuchola, zupełnie nie ma ochoty na pływanie... pozdrawiamy bardzo serdecznie :loveu:
-
pokazalam mojemu TZ wasza galeryjkę - jest zachwycony Thetką ;))) Ja z resztą niezmiennie też :loveu:
-
Piękne widoczki z mięciutkiej podusi! żyć nie umierać!:loveu:
-
Bonia jst drobna - szczupłą dziewczynką ;) Mam foteczki od Joasi, postaram się je wrzucic ;)
-
Cześć kochani! Życzy przyjemnego weekendziku!!!:multi: :multi: