Jump to content
Dogomania

as-ania

Members
  • Posts

    117
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by as-ania

  1. [quote name='WŁADCZYNI']Ryby cierpią tak samo jeśli nie bardziej - każdy kontakt z siecią czy wystawienie na powietrze to ogromny ból. Konia bym nie zjadła bo jeździłam konno i koń zalicza się u mnie do zwierząt domowych jak pies czy świnka morska. Jagnie tak. Ale mięsa nie jem od prawie pięciu lat więc pytanie nietrafione. Nie jem jaj z ferm jeszcze. Psy tak, ale ja nie jestem psem i mięsa jeść nie muszę i nie jem. Wyniki badań mam baardzo dobre. Lekarz dopuszczający w centrum krwiodawstwa zawsze się śmieje że książkowe.[/QUOTE] Dla mnie w takim razie wszystkie zwierza zaliczają się do domowych...po za rybami i innymi niższymi. Patrząc na to jaki mają mózg mam nadzieję że cierpią inaczej, szczerze! Mam ryby w akwariach i jak je obserwuję- to zdarza się pokiereszowanej (i to baaardzo) rybie w osobnym zbjorniku normanie jeść i pływać (nie zwracając uwagi na rany) i dochodzić do zdrowia, są ryby które składaja ikrę nad powierzchnią wody (wyskakując), niektóre wędrują, więc ...no ale to żywe istoty i bez sprzecznie cierpią. Ja na początku tez ich nie jadałam, ale jednak cały czas byłam bardzo głodna - teraz może można to zastąpić jakąś kotlecikiem z soji, ale przedtem takich nie było... Jaj tez kupuję "na wsi" [quote name='WŁADCZYNI']Niektóre zwierzęta łączą się w pary na stałe i czasem są to pary jednej płci. Bardzo mi się podobały zajawki o /chyba/ pingwinach z niemieckiego zoo którym nawet jajko podrzucili:loveu:[/QUOTE] A skąd wiedzą czy to przyjaźń czy to juz kochanie ;) pozdrwaim serczecznie :lol:
  2. [quote name='WŁADCZYNI']Jeśli ktoś je ryby to nie jest wege, wege je jajka i mleko /lakto-ovo/ ale nie je ciał zwierząt. Semi-wege jest dla mnie zagłaskiwaniem sumienia - ryby cierpią strasznie w sieciach, duszą się itd tak samo łowione - skóra przebita haczkiem a mają tak czułą jak ludzkie oko.Drób na fermach. Koszmar. [/QUOTE] być może jest to zagłaskiwanie sumienia... widocznie mam takie mało odporne sumienie. Ale wydaje mi się (i mam szczerą nadzieję) że ryby cierpią mniej niż zabijana świnia czy krowa. A powiedz czy Ty zjadła byś każde zwierzę? chodzi mi o popularne, nie mówię o ekstremach (np. psach, bo wiadomo że też jedzą). Chodzi mi o np. jagnię czy konia? - bez żadneg problemu? Masz tez rację kury na farmach mają piekło ale psy mięso jeść muszą! [quote name='WŁADCZYNI']Leepa ale osobniki homoseksualne występują w większości jeśli nie wszystkich gatunkach zwierząt rozdzielnopłciowych więc jest to naturalne:roll: [/QUOTE] zaznaczam że nie jest to pytanie złośliwe ;) - tylko ciekawość - jak rozpoznaje się homoseksualizm u zwierząt?
  3. [quote name='ladyyork']:placz::placz::placz: ja chciałam by moja Inusia była o takiej wadze, a ten mały skurczybyk strajk na rośnięcie użądził i waży 1750g:angryy:[/QUOTE] Ale co za dużo to też nie dobrze...;) Właśnie zważyłam swoją 3,5 miesięczną yoreczkę i wyszło 2.600. Taki mały czołg... Ps. A zastanawiam się (teoretycznie) jaka waga (ponad normę) u yorka jest dyskwalifikująca na wystawie i czy jak to wogóle jest....? pozdrawiam
  4. [quote name='leepa']Takie połowiczne odrzucenie mięsa mija się z celem. Bo cóż to za nie krzywdzenie skoro krzywdzenie. Ewentualnie można to podpiąć za jarosza, czyli wzgl. zdrowotne. Ale nie o tym.. [/QUOTE] To zależy z czyim celem...Ale nie o tym ;) pozdrawiam
  5. [quote name='baffi2']Postanowiłam przestawić swojego psa na dietę vegetariańską :) Nie jest to żadne "widzimisię", tylko rozsądna decyzja. [SIZE=1](Ja jestem vegetarianką od 6 miesięcy)[/SIZE] No więc tak...:lol: [B]Czym karmić? [/B] Znacie jakieś suche karmy nie zawierające mięsa? (Ewentualnie mogą zawierać mniej niż 5%) Czy też samemu gotować? Ale ryż z marchewką to chyba nie wystarczy?;)[/QUOTE] CZeść Ja też jestem wegetarianką od kilkunastu lat (tj.taką trochę wegetarianką bo jem ryby, jajka itp.. W skrócie nie jem ptaków i ssaków), bo tez nie moge się pogodzić z tym cały złem na świecie...no ale nie o tym... Ja nie przestawiłam zwierząt na dietę bezmięsną (tego sobie nie umiem wyobrazić) ale bezssakową...tak mi jest jakoś lżej... więc jedzą drób i ryby - są semi-wegetarianami. Choć trudno całkowicie odciąc się, bo większość smakołyków i gryzaków, czy kości - to wieprzowina i cielęcina - ale to ograniczamy do absolutego minimum!!! pozdrawiam
  6. [quote name='zetka73']Neruś stanął z wagą bo już od jakiegoś czasu nie przybywa nic wczoraj ważył znowu 2800 g[/QUOTE] No i jest yorkiem idealnym :lol: Moja rosnie i rośnie ..jutro ją zważę u rodziców...ale mam nadzieję że już przystopuje ;)
  7. [quote name='zetka73'] Czy jeśli stałe kły zostały usunięte będzie to miało jakieś znaczenie dla zdrowia Nero?[/QUOTE] Moim zdaniem nie! Miała starego psa bez kłów z przyczyn naturalnych ;) i radził sobie ... A ponad to moja suczka miała krzywe zęby mleczne i istniało prawdopodobieństwo że trzeba będzie usunąć dolne kły, bo nie mijały dziąseł (na sczęście wszystko się wyprostowało) ale w pierwszej chwili zadałam weteynarzowi pytanie "jak ona będzie funkcjonowała np. jadła" i okazało się że kły do szczęścia psu nie są potrzebne - on nimi nie je, tylko ewentuanie chwyta lub przytrzymuje. Ale pokarm rozdrabnia trzonowymi. Wiec nic się nie martw, nawet jak by... Bedzie dobrze, chyba nie mógł pomylić mleczaka ze stałym..może Nero przyniósł go ze sobą, od weta, na siersci...:roll:
  8. Vici, a co jeśli to rak (tfu!tfu!tfu! oby nie!!!!!)...wiesz ile ja się namartwłam i jakie miałam wyrzuty sumienia, że czekałam z usunięciem 2 miesiące?! Jak to jest patrzeć na młodziutkiego psa i zamartwiac się, że może odejść bo pojawią się przerzuty na płuca, mózg czy wątrobę...ciężki był to dla mnie rok...potem jakoś przestałam o tym bez przerwy myśleć, a teraz jest ok! na szczęście nasz w porę był wycięty i dało się go wyciąć w całości... Guz mojej Trejsi był twardy,różowy, gdzie niegdzie wyrastały włoski i bardzo łatwo ulegał obtarciom i krwawił, bardzo szybko się powiększał. Ale faktem jest że może to nie być nic takiego, i zejdzie od maści i tego życzę!!! Słuchaj rad weta - operacja małej narośli nie jest przecież wielkim problemem i rana szybciutko się zagoi, no tylko narkoza...
  9. [quote name='chemicalo']A w jakim wieku była wtedy sunia?[/QUOTE] Miała niecałe trzy latka...młodziutka
  10. Ja mam przykre doświadczenia z guzikami - przydarzyło się coś takiego mojej bullterierce - na początku wet podejrzewał jakies zapalenie, dał maści do smarowanie, ale nic nie pomogło - w bardzo krótkim czasie wyrósł guz wielkości oliwki ( o ile pamiętam niecałe 2 miesiące) w końcu wet zdecydował o wycieciu i okazało się że to nowotwór złośliwy skóry -od razu uspokajam, że pies ma się świetnie a jesteśmy już 3 lata po zabiegu (dokładnie rocznica w czerwcu). Piszę to nie żeby Cie chemicalo przestraszyć ale ostrzec, ja już od tamtej pory nie zwlekam z niezidentyfikowanymi guzami - choć decyzje podejmuje wet - zaufany (bo Cc też ma narośl ale ona nie rośnie i podobno jest niegroźna i usuniemy ją "przy okazji") Tak, że jeśli wet ma wątpilwosci to lepiej usunąć - takie jest moje zdanie! Życzę dużo zdrówka
  11. Na chwilę obecną tak to wygląda :lol:: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/206/b3a4594b4e48dfe2.jpg[/IMG][/URL] kleić to stojące ucho dalej, czy już zostawić ?
  12. [quote name='Lilu']poniżej jest waga mojego psa w trakcie rozwoju 11 tyg -- 1500 gr 13 tyg -- 1800 gr 18 tygodni 2,50 kg 23 tyg -- 2900 gr 6 miesięcy -- 3 kg Lilu skończyła roczek i waży, bagatela, -- 4.5 kg.!!![/QUOTE] Znalazłam ! moja jest jeszcze większa 2 mce (około 9 tyg) - 1,5 kg i teraz ponad 13 tyg - 2,3 kg! ciekawe jak to się dalej potoczy...w tej chwili jest już większa od swojego taty, a do mamusi ma 1 kilogram! pączuś :loveu:
  13. ooooo przepraszam, mój rośnie!!!:mad:;) i to jak jakiś dog! trzy dni temu skończyła 3 miesiące i waży.... 2.2 - 2.3 kg - taka z niej klucha :lol: przez miesiąc przytyła ponad 70 dkg. jest wielka dopóki nie zamoczę jej w kąpieli, mokra jest kruszynką. Bardzo bym ją chciała zmierzyć ale jest taka ruchliwa że nie mogę sobie poradzić. pozdrawiam
  14. Zetko - włoski oczywiscie przycinam - od samego początku. Ale powiem e chyba coś drgnęło i lewe uszko stoi - nie jest bardzo sztywne ale bardziej stoi niz leży ;) dziękuję za rady i kleje dalej
  15. [quote name='zetka73']Pocieszyłyście mnie troszke skoro większość Yorczkow tak ma to faktycznie może nie ma sie co az tak przejmować i denerwować tą narkoza. A jak szybko pies dochodzi do siebie po zabiegu tzn chodzi mi o jedzenie np?[/QUOTE] przy mojej wesołej gromadce to od czasu do czasu zdarza się jakaś narkoza i z tego co pamiętam to pies po narkozie nie może jeść, a picie można mu podac po kilku godzinach w małych ilościach - bo zdarza się odruch wymiotny(u moich psów był) i trzeba zwierza obserwować. No i jedzonko na początku musi być leciutkie i lekkostrawne. Ja zawsze umawiam się na zabieg rano - wtedy łatwiej utrzymać 12 godzinny post i z reguły wieczorem jest już ok a rano zwierzak (pies lub kot) jak nowonarodzony. I wtedy też dostaje jedzonko- o ile dobrze pamiętam - zaznaczam ;) pewnie wet Ci powie Trzymam kciuki za Nerusia
  16. [quote name='Vici i Jeannie']as-aniu, jezeli nie tajemnica, to z jakiej hodowli twoja bullinka?[/QUOTE] nie to oczywiście nie jest tajemnica, Trejsi (tak naprawdę Sabrina) jest z warszawskiej hodowli Akka Laurentia - mała, chyba kompletnie nie znana. AmiX a jak się dogadują te dwie królewny (śliczniutkie z resztą) są wysterylizowane? Pytam bo pani Hodowca od której mam Capri vel Kaprysie vel Rysię a w metryczce Bertę :evil_lol: "troszke" bała się sprzedawać psa do tak zapsionego domu (chodzi o gabaryty) i opowiedziała kilka strasznych historii ku przestrodze!
  17. [quote name='andzia69']a co robiła reszta psiego towarzystwa w tym czasie????:lol:[/QUOTE] Pilnowała ;)- Ktoś musi! Niestety już tak jest że "duże" bawić się mogą tylko na podwórku - w przciwnym razie mamy powywracane krzesła, pozwjane dywany i inne atrakcje - za ciasny dom ogólnie mówiąc :oops: Ale obiecuje, zrobię zdjęcia całej czwórce - pięknie się komponują :lol: Rysia (szczeniorek) ma mocny instynkt samozachwawczy i jak tylko zaczynają sie gonitwy olbrzymów, natychmiast chowa sie pod auto, stolik czy ławkę - mądra dziewczyna! Choć trzeba ją i tak pilnować - bezpieczna jest tylko przy Shelby. pozdrawiam
  18. [quote name='madziasto4']A Mogliby być prawie jak [URL="http://strasznasztuka.blox.pl/resource/kozyra_piramida.jpg"]muzykanci z Bremy[/URL] Cc na dole, na nim bullek, a yorek na samej górze :evil_lol:[/QUOTE] wyobraź sobie że to ćwiczymy :evil_lol: bullinka - Trejsi jest taka grubiuteńka że robi się z niej piękna, idealnie płaska platforma, na której spokojnie stoi york, problem tylko z umieszczeniem ich na Dieselku :lol: dziękuję za miłe słowa. Do rodzinki należy jeszcze jeden pies (mojej siostry) ale wspólnie już nie mieszkamy - muszę kiedyś zrobić zdjęcie całej czwórce! pozdrawiam
  19. moje stadko (psie)! odpukać wszystko układa sie dobrze, szefem jest Dieselek cc i wszyscy tego przestrzegają! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/188/8e883b77aaf0e9f6.jpg[/IMG][/URL]
  20. A proszę bardzo.... z moim szczeniorkiem [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/202/a24c758d399cb557.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images34.fotosik.pl/202/2b759cd85ef317bd.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/187/a7fd6dce070994eb.jpg[/IMG][/URL] Nareszcie pojawiła sie istota która dorównuje Shelby temperamentem :diabloti: szaleją bez przerwy (dosłownie). Musze też donieść, że jak pojawiamy sie u Shelby z wizytą to przelotnie sokiem na brzuch :p powita mnie, mlasnie jęzorem Dieselka i Trejsi ale aż się pali do Carpi vel Ryśki - świat poza nią nie istnieje - i w drugą stronę też to działa - bardzo sie polubiły! pozdrawiamy z okolic Krakowa - wiosennych ale deszczowych :-( lub deszczowych ale wiosennych :-)
  21. Tak się zastanawiam.... Nie wiem jak to ugryźć. Moja suńka ma niecałe trzy miesiące a jej uszy nie maja najmniejszego zamiaru stanąć, podaję jej fosforan i podklejam uszka i po ponad 24 godzinnym chodzeniu w plasterkach jedno ucho staje na 5 minut a drugie od razu klapie. Jedną różnca jaką zauważyłam od czasy kiedy ją dostałam to to że uszka nie klapią całkowicie na boki tylko do przodu, acha i tak jakby zblizyły się do siebie... no więc tak się zastanawiam czy dalej, uparcie te uszyska podklejać... i po jakim czasie u waszych psiurów po podklejaniu uszka stanęły? pozdrawiam z deszczowych okolic Krakowa
  22. Dzięki za odpowiedz!Ja właśnie jestem po kąpieli swojego "maleńtasa" po którym już pomału widać że jest yorkiem a nie rottkiem ;) i w wannie ogarnia ją szał. Ja Ty (i wszyscy pozostali wlaściciele długowłosych) wykombinowałaś że Ineczka daje sobie nałożyć szampon i jeszcze odżywkę...szacun :lol: i pewnie jeszcze jest grzeczna przy czesaniu :roll: pozdrawiam --------- nie mogłam się powstrzymać. tak pięknie sobie dosycha w kocyku [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/194/96e96d4199c5c116.jpg[/IMG][/URL]
  23. [quote name='Kasia&Max']oczywiście Inka też jest piekna, cóż to za szampon tak ślicznie pielęgnuje jej włoski co?[/QUOTE] podpisuję sie pod stwierdzeniem i ponawiam pytanie! pozdrowienia
  24. Dziękuję bardzo! [QUOTE='pingwinek=];9733037']słodkie czasy x] ile bym dała żeby wróciły :) moja psina też tak lubiła spać, a teraz już by na kolanach się tak nie zmieściła teraz ją się bierze i trzyma tak jak niemowlaka na ręku ;P[/QUOTE] jak Capri vel Ryśka dalej będzie rosła w takim tempie to też będzie jak spory niemowlak, oby nie przedszkolak :diabloti:;) i jeszcze zdjęcie z kotem [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/179/a07fb13696a44387.jpg[/IMG][/URL]
  25. a wracając do tematu...:razz: Zetka jak szybko Nero przybiera na wadze? I czy już zwolnił czy dalej tak samo? Ja mam suczkę ma 2 miesięce i 17 dni (o ile dziś siedemnasty ;)) i przez te 17 dni u mnie przytyła 30 dkg ! waży już ponad 1,8 kg - choć u tych maluchówto wiele też zmienia czy są najdzone czy nie (tu nawet różnice można wyczuć samemu bez wagi) Wiecie mam tez molosa i wśród molosiarzy panuje mania gigantyzmu i każdy czeka kiedy będzie więcej a pies poteżniejszy. Tu znowu czy 3 czy 4 kilo...chyba sobie szukamy problemów ;) nie ważne czy york wazy 3 czy 10 wystarczy popatrzeć w te wpatrzone w nas oczy wyglądające spod rozczochranej grzywki - to jest to :loveu:
×
×
  • Create New...