Jump to content
Dogomania

jusstyna85

Members
  • Posts

    12216
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jusstyna85

  1. [quote name='Justyna_wolontariat']Serdecznie dziekuje za pomoc i możliwość wyjazdu z sunią p Garncarz po zbadaniu Balbinki stwierdził, iż soczewki są zwichnięte do tyłu a więc nie ma obaw o jaskre czy inną chorobą co innego gdyby były zwichniętę do przodu wtedy operacja byłaby konieczna w innym wypadku nie, sunia jest ślepa nie widzi nic Zapytałam czego to jest wynikiem powiedział że wyniszczenia organizmy czyli niedożywieniem, złym zywieniem złymi warunkami bytowymi oraz nieustannym rodzeniem. Sunia była bardzooo grzeczna 10 h spała grzecznie w samochodzie jak wyszła merdała ogonkiem cały czas to bardzo wesoły i kontaktowy psiaczek. Za paliwo dostała 300 zł od p Orzechowskiego wyszło 225 zł więc 75 zł zostało. Balbinka juz dzis pojechała do DT nie mielismu serca odwozić jej do schroniska DT koszt miesięczny 250 zł jak sie uzbiera wtedy sie zapłaci tak tez powiedziała p Iwona u której sunia jest to domowy DT wiec żaden kojec zdjecia napewno będą. Pozostało teraz tylko zbierać. i szukac domu Balbince Selenga czy te 75 zł odesłac na konto fundacji czy zostawic jako 1 wpłatę na DT ????[/QUOTE] Lepiej nie mogło być...
  2. [quote name='Selenga']nie wiem, niestety, nie było mnie przy konsultacjach Justyna napisze dokładnie co i jak ale myślę, że tak - Justyna z p. Januszem mieli się zastanowić czy zostawić ją w hoteliku w Warszawie czy ma wracać do schroniska gdyby nie było dla Balbinki nadziei p.Janusz nie martwiłby się o to, że nie będzie mogła znaleźć DS :)[/QUOTE] Mam nadzieje,że nie wraca do Schroniska...w hoteliku,czy DT szybciej znalazłaby domek...
  3. Bolek( na P. Kasie): allegro alegratka gumtree Murzynek(na Justyne) allegro alegratka gumtree Kama (na P.Kasie) allegro alegratka gumtree Dżekusia(na P.Kasie) allegro alegratka gumtree Bumel (na P.Kasie) allegro alegratka gumtree
  4. [quote name='Selenga']Balbinka już po konsultacji, niestety oczy Balbiny są nieoperacyjne. Szczegóły na pewno napisze Justyna jak dojedzie.[/QUOTE] A może z tym żyć?
  5. Może teraz ma lepiej,niż miał kiedyś...ma schronienie,jedzenie...nie wiadomo jak traktowali go właściciele...Cieszy się tym,co ma...
  6. Jest następny problem...ludzie na osiedlu nie dopuszczają mnie do suni...twierdzą,że ja i Schronisko chcemy jej zrobić krzywde,namawiają wszystkich,by przeganiać sunie, kiedy mnie widzą... Ja nie wiem gdzie ja żyje... część ludzi oskarża o zaśmiecanie,zwabianie szczurów,a część,że chce zabić psa... Dzisiaj udało mi sie tylko 2 razy dostać do niej,siedziałam na ziemi bokiem i mówiłam do niej,cieszyła sie ogonkiem,nie próbowałam nawet głaskać, pare razy kiedy szłam,to ludzie specjalnie tupali nogami,żeby zwiała
  7. [quote name='energy']a masz z nią kontakt, żeby coś o nim w ogłoszeniach napisać. I telefon do niej do ogłoszeń?[/quote] 604 253 456
  8. [quote name='Energy']Jusstyna85 czy masz jakieś jeszcze informacje o pudelku? Do ogłoszeń nr Mmlaasowice ten który podałaś tak?[/QUOTE] Mmmlasowice wszystko wie,ja nic nie wiem....:(
  9. [quote name='mshume']On jest w Wwie, ale funkcjonuje jako bialy pudelek z Zabrza ;) Poprosze na pw kontakt do DT pudelka[/QUOTE] Justyna jest obecnie w W-wie z sunią niewidomą i będzie bardzo późno,napisze jej na gg,zeby odezwała sie do Was,nie mam kontaktu z DT
  10. [quote name='mshume']Dzwonila do mnie nowa wlascicielka bialego pudelka z Zabrza, ma na imię Felek, nie mozemy dodzwonić się do Justyna_wolotariat .Justyna_wolontariat dwa pytania: - na jaki adres odesłać umowę adopcyjną - czy piesek zachowywał czystość, bo on w ogóle nie załatwia się na spacerze, tylko w domu i sika jak suczka :roll:Dla Pani nie jest to jakis wielki dramat, dziś wlożyła mu pieluchę. Ale chcialaby wiedziec, jak to bylo w DT, czy mozna miec nadzieje ze to minie ( bo to przeziebienie, czy ekscytacja nowym miejscem).[/QUOTE] A ja myślałam,że on do W-wy pojechał...DT miał w Zabrzu...byłam przekonana,że jest w W-wie
  11. [quote name='mshume']Dzwonila do mnie nowa wlascicielka bialego pudelka z Zabrza, ma na imię Felek, nie mozemy dodzwonić się do Justyna_wolotariat .Justyna_wolontariat dwa pytania: - na jaki adres odesłać umowę adopcyjną - czy piesek zachowywał czystość, bo on w ogóle nie załatwia się na spacerze, tylko w domu i sika jak suczka :roll:Dla Pani nie jest to jakis wielki dramat, dziś wlożyła mu pieluchę. Ale chcialaby wiedziec, jak to bylo w DT, czy mozna miec nadzieje ze to minie ( bo to przeziebienie, czy ekscytacja nowym miejscem).[/QUOTE] Odpowiem za Justyne... [B]SPOŁECZNE SCHRONISKO DLA ZWIERZĄT TOZ "FAUNA" [/B][B]IM. ŚW FRANCISZKA Z ASYŻU[/B] ul. Bujoczka 41-700 Ruda Śląska a co do drugiego pytania,to niestety nie wiem
  12. [quote name='pietrucha204']no w sumie to teren zabudowany - fakt:( a dziewczynka spróbuje? masz z nią kontakt? tylko jakaś obroża żeby nie wylazła z niej. najlepsza chyba łańcuszkowa i np długi sznurek albo taśma?[/QUOTE] Przy każdym ruchu ucieka,nikt jej nie narzuci smyczy...:( trzeba ją gdzieś zamknąć...codziennie na zmiane będziemy próbować przy pomocy jedzenia,by weszła do klatki... Niepokoi mnie to,że dzisiaj dałam jej jeść, po 10 min ona poszła jeść trawe i znowu wszystko zwymiotowała :( nie wiem czy albo kojarzy mnie z sedalinem,czy po prostu chora jest :( Nie będę jej łapać,bo to nie ma sensu,nie wierze że uda sie socjalizacja tutaj,bo co chwile ktos ją przegania,ale nic innego nie zostało...:( szkoda,że klatki łapki są takie małe :(
  13. Nabój usypiający odpada...ja sie dziwiłam,że facet to chce zrobić... Schronisko mówi,że jeśli to ktoś zgłosi,to nie wypłacimy sie do końca życia,a to jest bardzo głośne...U mnie są naokoło bloki... Justyna ma jakąś prowizorke normalnej siatki sportowej,ale jest ciężka, potrzebne są 4 os do trzymania,a jak ona zobaczy tyle osób,to zwieje... Jest bardzo zimno,a ja juz nie mam nawet żadnego koca,żeby jej dać :( Nie mam już siły nawet chodzić do niej, nie moge na nią patrzeć, za bardzo to przeżywam :(
  14. [quote name='Bjuta']Ludzie super! Ekolodzy, dużo chodzą, pani ma zamiar rozpieścić Zośkę na maksa (trochę się boję co będzie, jak się pojawi niemowlę, czy Zośka zejdzie chętnie na drugi plan. Prosiłam, żeby jakieś tam reguły życia psu jednak wpoili - żeby chociaż jej nie karmili przy jedzeniu, ale coś mi się wydaje, że Zosia tam będzie mogła robić co jej się żywnie podoba.) Bardzo im odpowiada pomysł, żeby Zośkę wysterylizować w hoteliku. Więc - plan jest taki - oni w niedzielę pojadą "przedstawić się Zosi" - mam nadzieję, że paniom uda się umówić sterylkę na poniedziałek (jeszcze się nie dodzwoniłam do hoteliku) no i pojadą drugi raz po Zochę za jakieś 10 dni. Wydaje mi się, że to jest dobry pomysł. Zocha ma w końcu trochę kasy na koncie. Przejdzie sterylkę w miejscu w którym się czuje bezpiecznie. My się nie będziemy denerwowały, że hormony w niej zagrają i pójdzie w długą... Co myślicie? To są młodzi ludzie, ale oboje mieli psy (w domach rodzinnych) w tym jednego ze schroniska. Jeżdżą regularnie do znajomego gospodarza na wsi, żeby wyprowadzać jego psa - bo gospodarz uważa, że spacer to jakieś fanaberie. No tacy ludzie się Zosi trafili![/QUOTE] Dom-marzenie...
  15. Batman (ogłoszenia na P.Kasie) allegro alegratka gumtree
  16. [quote name='GPooLCLD']gdzie jest ten pies ?[/QUOTE] Okolice Radomska, Kielc chyba... mam zdj na mailu,a nr do mmlasowice 604 253 456... Nic więcej nie wiem
  17. Mmlaasowice prosiła o przekazanie "Dzisiaj dostałam wiadomość ,że do weterynarzy zgłasza się kobieta , która chce uśpić zdrowego starszego czarnego pudelka. Po śmierci matki kobieta zajęła się nim , ale teraz chce się go pozbyć. Powiedziała wręcz przy mnie i przy weterynarzu ,że jeśli czegoś z nim nie zrobimy to sama '' walnie go w łeb'' i po sprawie. Kobieta zachowuje się jak ktoś chory psychicznie , jest chaotyczna i trudno ją zrozumieć. Nie chce słuchać ,że tak szybko nikt nie znajdzie dla niego domu. Pies jest bardzo tym wszystkim zestresowany , drży jak osika . Nie wiadomo jak ona w tych nerwach go traktuje. Jeśli mogłaby Pani pomóc to bardzo proszę o szybki kontakt , bo nie wiadomo co może mu zrobić . Zresztą może też znajdzie w końcu jakiegoś weterynarza i ten go uśpi. Przesyłam także jego zdjęcia."
  18. Rozmawiałam z miłym facetem z zoo, nie proponują takich usług,ale mógłby podjechać po pracy tutaj i strzelić nabojem usypiającym na nasze ryzyko,działa po 5-10 min ...ja sie obawiam,że wtedy będziemy potrzebować nie tylko socjalizacji,ale i resocjalizacji po takiej traumie...Nie podejme takiej decyzji... Sunia biegała 15 min po ruchliwej ulicy,a ja za nią,bo chciałam wygonić...Od 40 min dziewczynka próbuje przekonać ją do wejścia do ogródka, sedalin troche działa,więc może nie da rady wyskoczyć...Ona jest wykończona, głodna,ale wciąż ma siłe uciekać... Wszędzie pytam o siatki...:(
  19. [quote name='Jasza']Centrum Zarządzania Kryzysowego: [URL]http://www.katowice.uw.gov.pl/kontakt/ksiazka_wydzialy/13.html[/URL][/QUOTE] dzwoniłam...babka mnie wyśmiała...
  20. [quote name='Mysza2']Justynko, a dzwoniłyście do tej pani weterynarz z ZOO w Chorzowie, której nr ci podawałam? Oni też mogą mieć takie siatki.[/QUOTE] Chyba tak, wet schroniskowy tez coś kombinował z mieszanką uspokajającą,ale skoro tak silny sedalin tak słabo działa...ona jest mądra,bo zaraz po zjedzeniu zaczęła jeść trawe... Zostaje teraz tylko wiara w siatke... ani ja,ani Schronisko nie potrafimy jej pomóc :( Ja już naprawde nie umiem patrzeć na nią :(
  21. No bo Ty,to jesteś wyjątkiem :) Dogo ma szczęście,że jesteś :)
  22. [quote name='Jasza']Justynko - Centrum Zarządzania Kryzysowego powinno mieć siatki zaporowe, jak na dziki i saiatkę z obciążnikami...[/QUOTE] dzięki,juz pisze do Justyny W straży nie mają takiej siatki
  23. Był kierowca, był nawet pracownik Schroniska... Wiecie czemu sedalin nie działa? Ona wszystko zwymiotowała i już jeden pies ,który to zjadł chodzi,a raczej próbuje chodzić, jest po sedalinie...ja nie wiem w ilu miejscach zwymiotowała i ile psów najadło sie tym... Wymęczyli ją do granic możliwości, biegała nawet po ruchliwej ulicy 1- go Maja,to cud że auta ją wymijały,potem po lesie... Nie da sie,po prostu sie nie da... Schronisko dzwoni po innych Schroniskach i wypytuje o siatke,ale marne szanse,że któreś ma Ja sie chyba poddaje, to jest ponad 3 tygodnie,jeśli rozjechaloby ją auto,to czułabym sie winna...ja sie bardzo boje... Nie ma już nawet żadnej ewentualności :(
×
×
  • Create New...