Jump to content
Dogomania

Jenny19

Members
  • Posts

    4331
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jenny19

  1. troche to chamsko wyszło...mógł wysiąść i pogadać a nie w biegu pakować psa do auta i w nogi...:mad:
  2. pies może nie być agresywny ale np.jadąc autobusem w gorący dzień , w tłumie, do tego jak zacznie się ktoś do niego pchać z łapami może ugryżć nawet tak ostrzegawczo...i pózniej będzie nasza wina i nikt nie będzie słuchał argumentów że pies jest stary czy że trzeba było się z łapami nie pchać...mnie to trochę denerwuje jak ktoś się pcha z łapami do mojego psa a nie zapyta po 1.czy w ogóle sobie życzę żeby go dotykać a po 2.czy nie jest agresywny...
  3. ale zgadzam się że jeśli już kaganiec to jakiś porządny najlepiej ten fizjologiczny a nie taki w którym pies ma zakneblowany pysk...w takie dni jak były ostatnio tzn 30 stopni i więcej nie wyobrażam sobie psa w takim kagańcu...chociaż nie powiem ludzie to rozumieją...kumpela ma asta i kiedyś jakaś zbulwersowana babcia do niej "niech pani zdejmie temu biednemu psu kaganiec przecież on nie może oddychać!"
  4. Neska autobusem jezdziła tylko jak była szczeniakiem i wtedy ani biletu jej nie kupowałam ( bo była na moich rękach) ani kagańca nie nosiła(chyba nie trzeba tłumaczyć-miała 3 miesiące).Obecnie ma ponad rok i autobusem nie jezdzi jesli już mamy potrzebę jedziemy samochodem.Ale gdybym miała jechać z nią autobusem lub jakimkolwiek innym środkiem komunikacji miejskiej na pewno bilet bym kupiła(bo lepiej dać te 2 zł niż pózniej wybulić 50 mandatu czy ile się tam płaci) i kaganiec na pewno bym założyła...raz że takie są przepisy a dwa że ona jest dość dużym psem a nie ma wypisanego na pysku że nie jest agresywna ( mimo że nie jest) i rozumiem że ktoś mógłby się bać...no i nie jestem w stanie przewidzieć jakby się zachowała np podczas gwałtownego hamowania albo gdyby ktoś przypadkiem nadepnął jej np na ogon...co do tego jak inni respektują te przepisy...to generalnie zauważyłam że właściciele większych psów w autobusie zawsze mieli je w kagańcach...natomiast jeszcze nie spotkałam się z małym kundelkiem w kagańcu w autobusie...a autobusem jeżdżę codziennie:mad:
  5. znalazłam jeszcze coś takiego: [B]Pies Aubry'ego[/B] – według legendy pies należący do rycerza Aubry'ego de Montargis, faworyta króla Francji Karola V. O względy u króla zazdrosny był dworzanin Macaire. Pewnej nocy zamordował on Aubry'ego w lesie Bondy niedaleko Clichy i zakopał w ziemi. Pies jednakże odnalazł ślady zabitego pana, zatrzymał się w miejscu ukrycia zwłok, po czym gdy przechodziła tamtędy drużyna szlachecka rzucił się wprost na Macaire'a. Sprawa stała się głośna i dotarła do uszu króla. Karol V zarządził sąd boży. W 1371 roku naprzeciwko siebie na sekwańskiej wyspie Notre Dame stanęli Macaire i pies. Rozszalałe zwierzę powaliło Macaire'a na ziemię, wówczas przyznał się on do zbrodni. Jeszcze tego samego dnia oddał głowę pod topór kata. Zdarzenia zapewne zostały w legendzie ubarwione. Faktem jest jednak, iż w lesie Bondy z polecenia Karola V postawiono pomnik, łaciński napis na nim w tłumaczeniu brzmi: [I]Wy, śmiertelnicy, jesteście ślepi,[/I][I]Gwałcąc najświętsze uczucia,[/I][I]Gdy nawet nieme zwierzę was poucza,[/I][I]Aby być wdzięcznym.[/I][I]Niechże więc nawet cień wasz drży ze strachu,[/I][I]Gdyby was naszła chęć czynienia zła![/I]co do psa Hitlera to jest wiele hipotez-np że była jego ukochanym psem i otruł ją bo nie chciał żeby trafiła w ręce żołnierzy Armii Czerwonej, inna mówi że tak naprawdę Hitler bał się zwierząt a pies miał być uzupełnieniem jego wizerunku a psa otruł bo chciał wypróbować czy cyjanek potasu zadziała...
  6. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=6259[/url] po lekturze nie powinnaś mieć już problemu ;)
  7. też się upominałam o foty Aresa na amstaff.civ ale na razie bez odzewu:cool1:
  8. Bobek hop do góry:loveu: niemożliwe że nikt nie chce takiego pięknego dobrze wychowanego psa:mad:
  9. Gwiazdeczko ja nie mogłabym mieszkać spokojnie gdyby za moją ścianą katowano dziecko lub psa-i nie robi mi żadnej różnicy czy to byłby pies czy człowiek...co do pseudohodowli oczywiście masz rację-skoro ludzie kupują psy bez papierów za 300 zł to hodoffcy będą je rozmnażać bo tak mówisz skoro są chętni to czemu nie...w mojej miejscowości jest taka pseudohodowla astów-sąsiedzi kupili od nich suczkę...z tego co się dowiedziałam wcześniej mieli też parę ON-ów ale jeden został zagryziony przez asty...czyli nie dość że rozmnażają psy bez papierów to jeszcze ewidentnie agresywne...suczka sąsiadów też jest agresywny do innych zwierząt...w tym roku planują ja pokryć ....znalezli już nawet psa....bez papierów ofc ale za to jak ładnie umaszczony...wyprodukują kolejną porcję pseudoamstaffów i dołożą swoją cegiełkę do psucia opinii tym psom:shake: co do księdza to może rzeczywiście szczera rozmowa pomoże...chociaż z drugiej strony to nie wiem czy on by się zgodził np na sterylizację...w końcu Kościół jest przeciwny jakimkolwiek metodom zapobiegania ciąży u ludzi więc może w stosunku do zwierząt też mają takie poglądy....:angryy:
  10. pozmieniałam tytuły tam gdzie się dało na bardziej dramatyczne-tylko tyle mogę zrobić:-(
  11. na forum amstaff.civ pisze że dziś Aresik ma trafić do nowego domku:multi: będzie mieszkał z sunią bullterierką też po przejściach...oby się udało... edit:Ares już w nowym domku w Jaworznie:)
  12. Gwiazdeczko właśnie taka strusia polityka chowania głowy w piasek i udawania że nie ma problemu jest najgorsza...Polacy mają taką mentalność że po co szukać problemu najlepiej udawać że wszystko jest w porządku a to co się dzieje u sąsiada to nie moja sprawa...a pózniej w TV pokazują kolejne skatowane dziecko albo psa a sąsiedzi mówią "niemożliwe to taka dobra rodzina,tacy dobrzy ludzie,zawsze u nich było cicho i spokojnie"....ksiądz powinien świecić przykładem dla swoich owieczek , kto wie może biskup okaże się miłośnikiem zwierząt i udzieli stosownej nagany hodoffcy:diabloti: a moherów to ja się nie boję:mad:...czas zrobić porządek w tym kraju rozpanoszyło się toto i psuje opinię normalnym ludziom...ostatnio spotkałam na spacerze 2 starsze babcie , ucięłam sobie pogawędkę i okazało się że mają 2 suczki adoptowane ze schroniska które były suczkami hodowlanymi....panie zrobiły mi wykład o korzyściach płynących ze sterylizacji...uszczęśliwiłam je na koniec jak powiedziałam że Neska będzie sterylizowana w tym roku...jak widać nie wszystkie babcie są niereformowane ;)
  13. tu masz podział administracyjny Kościoła katolickiego w Polsce sprawdz do której diecezji należy ta parafia [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Podzia%C5%82_administracyjny_Ko%C5%9Bcio%C5%82a_katolickiego_w_Polsce[/url]
  14. dopiero się rozkręcam:razz: im większy rozgłos tym lepiej...;)
  15. [url]http://zwierzeta-forum.low.pl/vp52380.htm#52380[/url] [url]http://psyipsiaki.mojeforum.net/viewtopic.php?p=2771#2771[/url] [url]http://www.psy.mgt.pl/new/viewtopic.php?p=87111#87111[/url] [url]http://foroom.4lapy.info/viewtopic.php?p=7703#7703[/url] [url]http://www.psiaki.pl/forum/viewtopic.php?p=82667#82667[/url]
  16. jak na razie słaby odzew na tamtych forach postaram się póżniej powrzucać psiaka na inne fora
  17. oczywiście też jestem za tym żeby psa obejrzał behawiorysta...bo rzeczywiście jest różnica między tym czego dowiedziałam się na początku o psie a tym co teraz się o nim mówi..chociaż jeśli chodzi o tę agresję do dziecka to napisałam że może być wyolbrzymiona przez rodziców...Ania pisała mi że wg niej to mogła być chęć zabawy albo zazdrość...bo tak jak napisała karinan pies najpierw był oczkiem w głowie właścicieli a pózniej pojawiło się dziecko i psiak zszedł na dalszy plan...co do agresji do tego chłopaka...ania pisała że pies nie okazuje sympatii na pierwszym spotkaniu co może trochę zniechęcać...chociaż to jak opisywała spotkanie z tym chłopakiem rzeczywiście wyglądało nieciekawie...że pies od początku był nastroszony wzrok wbity prosto w oczy, że warczał i szczekał i gdyby nie kaganiec to mógłby ugryżć...
  18. psiak już jest chyba po zabiegu kastracji jeśli dobrze zrozumiałam;) cieszę się że tak to się skończyło..jeszcze tylko znależć jakiś dobry domek dla pięknisia:loveu:
  19. wrzuciłam: [URL]http://amstaff.civ.pl/forum/viewtopic.php?p=153445#153445[/URL] [URL]http://www.forum.amstaff.tox.pl/viewtopic.php?p=9919#9919[/URL] [URL]http://forum.amstaff.info.pl/tutaj-vp51598.html#51598[/URL] [URL]http://amstaff-pitbull.cyberdusk.pl/viewtopic.php?p=268148#268148[/URL] [URL]http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=62526555[/URL]
  20. z forum amstaff.civ.pl Ares przebywa u nas już przez dwa dni i chciałabym trochę opowiedzieć o jego charakterze. Na pewno jest to pies który był przyzwyczajony do całodziennej obecości człowieka i tego się domaga. W trakcie dnia przebywa w przychodni gdzie ma kontakt z innymy ludzmi i zwierzętami i zachowuje się normalnie nie przejawia agresji. Bardzo tęskni. Pies potrzebuje stanowczego i spokojnego człowieka. Wykonuje podstawowe komendy, nie zachowuje się agresywnie podczas posiłków na dzień dzisiejszy karmiony jest wyłącznie z ręki za wykonanie komendy. Jeśli chodzi o sytuację z dzieckiem to z rozmowy właścicieką okazało się że dziecko męczyło psa min. wkładając mu długopis do nosa. Ares nie ugryzł też dziecka rzucił się na nie gdy ten chciał sie przytulić do mamy . Dodam też że wcześniej pies był oczkiem w głowie pani poświęcała mu całą uwagę spał z nią w łóżku. Myślę ze rozsądna osoba wysunie odpowiednie wnioski. Na tą chwilę pies nocuje w garażu(wszyscy posiadamy już zwierzęta w ilościch przekraczające standartowe normy)w dzień przebywa z nami w przychodni dlatego prosimy o POMOC W ZNALEZIENIU MU DOMU bo jest tego wart" z tego wynika zupełnie inny obraz psa...:crazyeye:
  21. kolejny amstaff szuka domu:shake: z forum gazety.pl "Mam na imie Stafi,mam 3 lata,jestem nierodowodowa amstaffka,pelna ciepla,milosci,nie jestem agresywna,wychowywalam sie z dzieckiem,z kroliczkiem....niestety dalej nie moge byc w moim domku (astma wlascicieli,brak czasu)....dlatego szukam nowego.... Odwdziecze Ci sie miloscia... Pojde tylko do dobrego domku,tak powiedzieli moi Panstwo..... pokochaj mnie.... mieszkam w Warszawie. mail kontaktowy w sprawie Stafi:blanka.naganowska@interia.pl Zdjecia suni na maila." edit:zdjęcia suczki [IMG]http://bi.gazeta.pl/o/a/forum/562/7/562715.jpg[/IMG] [IMG]http://bi.gazeta.pl/o/a/forum/562/7/562716.jpg[/IMG] [IMG]http://bi.gazeta.pl/o/a/forum/562/7/562717.jpg[/IMG]
  22. szkoda że ja się dowiaduje o tym ostatnia:angryy:
  23. nic nie wiem:shake: ostatni raz rozmawiałam z Anią w czwartek i wtedy napisała że pies ma zostać uśpiony...próbowałam ją namówić na 2 tyg obserwacje ale napisała że właściciel miał już umówionego weterynarza i żadnej obserwacji nie będzie:placz: czuję taki niedosyt...że nie zrobiono wszystkiego co można było zrobić...przecież przez ten czas od kiedy pies zaczął być agresywny można było coś robić wykastrować ,porozmawiać z behawiorystą...nie wiem...pisałam wczoraj do Ani ale mi nie odp...jak się czegoś dowiem to napiszę...ale nie sądze żeby stał się cud i właścicielowi się odwidziało pozbycia psa w taki sposób...
  24. na allegro znalazłam ogłoszenia o dwóch psach szukających domu Kazar-amstaff 2.5letni [URL]http://www.allegro.pl/item194600102_kazar_amstaff_szuka_domu_.html[/URL] i pitbull 14-miesięczny [URL]http://www.allegro.pl/item194401848_pitbull_oddam_w_dobre_rece_za_darmo_.html[/URL]
×
×
  • Create New...