Jump to content
Dogomania

Jenny19

Members
  • Posts

    4331
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jenny19

  1. na youtube jest masa filmików poruszających problem pit bulli ja polecam [url]http://www.youtube.com/watch?v=KTL34iZVTVI[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=lFbgDnuoOXw[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=mmwaHMzgrKk[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=cJueekvhRDI[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=DQ9Te3A17LQ[/url] [url]http://www.youtube.com/watch?v=vNicN-o1VyA[/url]
  2. [B]"Jeden z największych koncernów produkujących żywność dla zwierząt, Menu Foods, wycofał ze sprzedaży 95 marek kociej i psiej karmy - podał portal cnn.com. Okazało się, że w karmie jest trucizna.[/B] [CENTER] [/CENTER] Szacuje się, że skażonych może być nawet 60 milionów puszek, wyprodukowanych między 3 grudnia 2006, a 6 marca 2007. Kontakt z karmą nie zagraża życiu człowieka. Natomiast nawet w najmniejszych dawkach jest ona zabójcza dla zwierząt. Zawiera aminopterinę - wysoce toksyczną substancję stosowaną niegdyś w chemioterapii ludzi, a obecnie popularną jako składnik trutki na szczury. Aminopterina krótko po spożyciu powoduje u zwierzęcia zatrzymanie pracy nerek i całego system immunologicznego. W USA zabiła już kilkadziesiąt psów i kotów. Weterynarze są pewni, że liczba zgonów będzie wzrastać. Nie wiadomo w jaki sposób zabójcza substancja znalazła się w karmie. Śledztwo w tej sprawie już trwa. Firma Menu Foods umieściła w internecie listę zatrutych produktów [URL="http://www.menufoods.com/recall/product_dog.html"]dla psów[/URL] i [URL="http://www.menufoods.com/recall/product_cat.html"]dla kotów.[/URL] " Dobrze że mój pies je domowe żarełko...na liście jest min Eukanuba...
  3. Jenny19

    Metamorfozy

    mam pytanie do wszystkich osób które współtworzą ten wątek...czy wyraziły by zgodę na to by wykorzystać część z tych zdjęć na innym forum? jest to ogólne forum wielotematyczne ale zauważyłam że jest tam dużo psiarzy...widziałam na innym forum że osoba pisząca artykuł o psach ze schroniska posiłkowała się właśnie zdjęciami metamorfoz waszych psiaków...też chciałabym stworzyć taki wątek... czy mielibyście coś przeciwko żebym wykorzystała zamieszczone tutaj zdjęcia?
  4. [quote name='sheena']ja też idę na weterynarię będę zwalczać choroby i leczyć pieski ale szkoda mi patrzeć jak one cierpią jak podcinano mojemu psu ogon to sie prawie nie popłakałam =D[/quote] lol to po co pozwoliłaś żeby mu go obcieli?
  5. ja również wziełam psa zaraz po skonczeniu liceum i napisaniu matur...psiak trafił do mnie w dniu moich urodzin 15 czerwca...miała wtedy 2 miesiące..przez okres czerwiec-pażdziernik uczyłam ją czystości, zostawania samemu w domu stopniowo wydłużając ten czas itp i jestem bardzo zadowolona z efektów...w pażdzierniku zaczełam studiować na Śląskiej Akademii Medycznej i generalnie nie było tak żle tylko w poniedziałki wychodziłam z domu o 7 rano a wracałam o 20 wieczorem bo miałam zajęcia do 15 a pózniej jezdziłam na areobik do zabrza...pojawił się problem jak 8 godzin sunia wytrzyma sama w domu...moi rodzice najwcześniej byli w domu koło 15...i powiem ci że sunia spisała się na medal mimo że wcześniej nigdy nie była sama aż 8 godzin...żadnych kałuż, zniszczonych mebli itp tylko jak wrócilismy to najpierw czekało nas 5 minutowe gorące powitanie a pózniej sprint po schodach na dwór:evil_lol: tyle że ja mieszkam z rodzicami więc jeśli muszę zostać dłużej na uczelni to nie ma problemu...ale myślę że dasz sobie radę...ja jestem na 1 roku i nauki wcale nie ma tak dużo mimo że to kierunek medyczny
  6. koło mnie też nie ma żadnego psiego parku ani nic w tym stylu...wydawało mi się że znalazłam idealne rozwiązanie tzn zaraz za moją ulicą znajdują sie rozległe nieużytki taki pseudo-lasek , pola itp są tam też ścieżki rowerowe ale już zarosły i łatwiej tam znależć psiarzy niż rowerzystów...jedynym minusem są grupki meneli zbierające się tam w weekendy na libacje ale da się przeżyć...tymczasem niedawno dowiedziałam się że jedna pani dostała tam mandat 200 zł od SM za dwa dalmatyńczyki biegające luzem:angryy: ja tam jeszcze SM nie widziałam chociaż na mojej ulicy regularnie patrolują...jak mi wlepią mandat to normalnie chyba do sądu pójde...bo już nie wiem gdzie mam wyprowadzać psa...na parku nie wolno na polach gdzie oprócz królików i bażantów i paru psiarzy nikogo innego nie ma też nie wolno to nie wiem gdzie ja mam z psem wychodzić żeby miała szansę się wybiegać:shake:
  7. [quote name='xxxx52'] zwierzeta urodzone pod znakiem barana to: sa dynamiczne,odwazne,chca przewodzic w domu.Moze to byc przyczyna malych problemow kiedy w pojawi sie 2 zwierze! [/quote] wszystko się zgadza:-o
  8. neska jest ze schroniska...zrobiłam sobie prezent na 19 urodziny:eviltong: była w boksie z dwoma siostrami i matką...chciałam wziąść jej siostrę ale kumpele stwierdziły że jest za bardzo ruchliwa i energiczna i żebym wzięła tę spokojną...tyle że neska spokojna była tylko przez pierwsze kilka dni a pózniej pokazała swoje prawdziwe oblicze:diabloti::diabloti::diabloti:
  9. teoretycznie krótkowłosa ale ilości sierści którą zostawia codziennie na kanapach i kojcu nawet długowłosy by się nie powstydził:evil_lol:
  10. neska uwielbia aportowanie zarówno w domu jak i na dworze...tylko zawsze ma problem z oddaniem piłki/patyka więc z aportowania zabawa przechodzi w przeciąganie:lol:
  11. o.niemieckie:loveu:
  12. Neska jak była mała lubiała się tarzać w ziemi, ale na szczęście jej przeszło...do tarzania się w kupach jakoś ją nie ciągnie co mnie bardzo cieszy bo śpimy razem i wtedy musiałabym ją codziennie kąpać albo spać w masce przeciwgazowej:laugh2_2: żadnych bliższych kontaktów z padliną nie miała ale jak coś to już wiem że mam być czujna:diabloti:
  13. Nie wiem czemu ale zauwazyłam że duże psy choćby nie wiem jak łagodne zawsze wzbudzają większą agresję u ludzi niż małe wredne pieski...wczoraj odprowadzałam kumpelę na przystanek i wracając (była ze mną moja suczka) skróciłam sobie drogę przez osiedle...koło jednego bloku stały dwie babcie i plotkowały koło jednej kręcił się mały czarny kundelek...moja suńka jak tylko go zauważyła zastosowała swój zwykły manewr z wrastaniem łap w ziemię więc stanęłam żeby się obwąchały...mały podbiegł do neski i gdy ona pochyliła się w jego stronę rzucił się na nią:-o byłam w szoku bo był przynajmniej o połowę mniejszy od niej i po pysku widac było że jest stary... nie doceniłam staruszka...neska narobiła zamieszania bo zaczęła jazgotac i piszczeć babcie podbiegły do nas i zostałam opiep...że gdzie z takim bydlakiem chodzić między ludzi że powinno się ją uśpić ze powinno być zabronione trzymanie takich bydlaków w domu etc...jedna z tych babci tak się rozpędziła ze mi oświadczyła że dzwoni na policję bo mój pies stanowi zagrożenie dla otoczenia:diabloti:więc ja jej powiedziałam że bardzo chętnie w końcu to nie mój pies biega bez smyczy i obroży i nie mój pies rzuca się na inne...:razz: no i się z godnością oddaliłam...ale jeszcze pare metrów dalej słyszałam jak narzekały na niewychowana młodzież i trzymanie w domu niebezpiecznych psów( a neska prędzej by kogoś zalizała na śmierć niż ugryzła a w szczególności psa...no cóż...)
  14. ja słyszałam że psy są daltonistami...więc nie odróżniają min.koloru czerwonego
  15. to jest dobre dla takich pokemoniar i tipsiar jak paris hillton która musi mieć takie same spinki do włosów jak jej pies:shake: generalnie jestem przeciwna ubieraniu psów oglądałam kiedyś taki program o amerykanach którzy mają specjalne sklepy z ciuchami dla psów i było mi strasznie żal tych psinek wyglądały na bardzo wystraszone...więc może ich właścicielom się wydaje że są niesamowicie dobrzy skoro kupują swoim pieskom ciuchy zaprojektowane przez versace i kosztujące 1000000$ ale dla mnie to nawet nie jest śmieszne tylko okrutne...toleruje ubieranie psów tylko i wyłącznie jeśli chodzi o np ochronę przed zimnem natomiast nic mnie bardziej nie dobija niż widok takiej plastikowej lalunki prowadzącej na różowej smyczy przypiętej do różowej obrózki jakąś małą koniecznie białą psinkę z wielką różową kokardką...na szczęście Bóg oszczędził mi widoku psa w różowych lakierkach...
  16. moja suńcia jak zobaczyła 1 raz w życiu śniego to najpierw połozyła się koło moich nóg i wydawała się bardzo zdziwiona...ale po pierwszym kontakcie dosłownie oszalała...zawsze mam z niej niezły ubaw jak wychodzimy i spuszczę ją ze smyczy biega wtedy z wywalonym jęzorem i dzikim obłędem w oczach...przeuroczy widok:jumpie:
  17. ja oprócz Neski mam pare kanarków które nazywamy Państwo Czubkowie ( bo to są glostery i mają takie śmieszne czubki-grzywki) albo Cipciaki:evil_lol:
  18. my będziemy obchodzić urodzinki ( 1 ) w kwietniu ale mysle sobie że może będziemy je świętować w moje urodziny w czerwcu bo będzie podwójna okazja moje urodziny i rocznica powiększenia się naszje rodzinki o naszą kochaną pasqdę:loveu:
  19. ja wziełam suczke ze schroniska kiedy była jeszcze 2-miesięcznym szczeniakiem...charakter ma paskudny cały czas próbuje dominować wogóle sie mnie nie słucha nie mam teraz ani czasu ani kasy żeby wybrac się z nią na jakieś profesjonalne szkolenie więc próbuje sobie radzić sama...ale nie mogę winić jej obecnego zachowania tym że jest ze schroniska bo przebywała tam niedługo myślę że to ja gdzieś popełniłam błąd...dużo osób mi radziło żebym ją oddała komuś albo do schroniska ale musiałaby to być jakaś naprawde wyjątkowa sytuacja bo mimo wszysto jest kochanym psiakiem i strasznie się do niej przywiązałam...jestem troche rozczarowana tym że mój wymarzony psiak jest taki a nie inny ale ona ma dopiero 10 miesięcy wierze że jak razem popracujemy to będzie dobrze...nie skreślajmy psów ze schroniska one są naprawde warte tego by je kochać
  20. a ja wpadłam na taki pomysł żeby takie filmiki jak ten właśnie umieszczać gdzie się tylko da:cool3: tzn powstało bardzo dużo stron gdzie internauci moga przesyłać filmiki różnej treści,i niektóre z tych stron są już bardzo rozpowszechnione i odwiedzane przez dużą ilość internautów..więc kto wie może po obejrzeniu takiego filmiku kogoś ruszy serce i pójdzie do schroniska adoptować jakąś psinkę bądz też zgodnie z intencją tego filmika wysterylizuje swojego pupilka... np umieściłam go min na stronie maxior.pl [url]http://www.maxior.pl/?p=index&id=24982&2[/url] i odzew jest duży...od początku jest w tzw top 30 był przez duży czas w pierwszej 10 najchętniej oglądanych i komentowanych na chwile obecną oglądało go ponad 50 tyś internautów a skomentowało 451...
  21. hej napiszcie w tym temacie jakie najbardziej niejadalne rzeczy zjadł was pies...jeśli chodzi o moją sunie to miała taki okres w wieku ok.3-4 miesięcy kiedy na dworze dosłownie pochłaniała wszystko co stanęło jej na drodze...kamyki,patyki,chusteczki higieniczne,kapsle,trawe,liście itp itd zjadała nawet ziemię więc w końcu nie wiedząc jak sobie z tym radzić zaczeliśmy zakładać jej kaganiec na spacerach...wyglądało to komicznie bo ona była szczeniaczkiem i nosiła i tak najmniejszy kaganiec jaki udało się nam zdobyć ale i tak o wiele za duży na jej mały pyszczek...no ale przynajmniej nie mogła nic jeśc na dworze tyle że musiałam się na każdym spacerze nasłuchać jaka ja jestem okropna i wogóle jak sie można znęcać nad biedną psinką i kazać jej nosić kaganiec...tyle że jakoś nikt nie potrafił mi doradzić jak w takim razie uniemożliwić jej "odkurzania " na spacerach...w końcu jej przeszło ale jedną z najbardziej nieprawdopodbnych rzeczy jakie zdarzyło się jej zjeść była ...prezerwatywa...i to chyba zużyta;( jechałyśmy z mamą do babci i oczywiscie zabrałysmy małą ze sobą...i na przystanku zagadałyśmy się a ona buszowała koło nas...przedtem zlustrowałam przestanek i nic podejrzanego nie zauważyłam..mała najwidoczniej też nie bo wlazła pod przestanek i tam beztrosko zaczeła konsumpcję kondona...jak zauwazyłam co ona trzyma w pyszczku ( bardzo ciekawy widok...) to było już za pózno...błyskawicznie połkneła go i było po wszystkim...oczywiście do żadnej babci nie pojechałam wróciłyśmy do domu i tam spędziłąm bardzo stresujący dzień oczekując sama nie wiem czego...tymczasem nic się nie wydarzyło...nie wymiotowała...nie wydaliła go z kupką...do dziś nie wiem co się z nim stało...tzn napewno go nie zwymiotowała a w kupkach też nic kondonopodobnego nie zauwazyłam...nie wiem czy enzymy trawienne psa rozkładają lateks?:crazyeye:
  22. dzięki za pomysł juz przetestowałam i działa:smile:
  23. moja sunia miała czarny nos a teraz jej ...różowieje:-o tzn ma takie różowe plamy...z daleka to wygląda jakby miała obdarty i juz mnie pare razy zaczepiali obcy ludzie i pytali ze współczuciem co się jej stało że sobie tak nochal obdarła
  24. ja neske kąpałam w tym samym dniu kiedy przyniosłam ją ze schroniska...niestety nie dało się inaczej bo nie dość że śmierdziała to miała jeszcze pchły...miała wtedy 2 miesiące ...wogole generalnie kąpie ją dość czesto bo śpi razem ze mną a to żadna przyjemnosc spać z smierdzącym psem:eviltong: kąpie ją zawsze wieczorem pózniej już z nia nie wychodze tylko ją wysusze ręcznikiem i przez noc wysycha;)
  25. No właśnie bo mam dylemat...przy pierwszej wizycie u weta kiedy Neska miała z 2 miesiące weterynarz przestrzegł mnie żeby nigdy nie podawać jej wieprzowiny bo wywołuje jakąs grożną chorobę ( nie pamietam nazwy) która jest nieuleczalna...więc solennie obiecałam że moja sunia na oczy nie zobaczy wieprzowiny i tego się trzymam....tymczasem niedawno postanowiłam urozmaicić jadłopisp mojej pupilki i na jednym z forów znalazłam wiele przepisów z ...wieprzowiną.I teraz juz nie wiem czy pies może dostawać wieprzowine czy nie? A może gotowana jest niegrożna? Tak samo mleko mozna dawac psu mleko czy nie? Bo pamiętam że jak Neska jak była szczeniaczkiem i dałam jej mleka to pózniej miała biegunki...a z kolei znajoma opowiadała ze jej pies bardzo lubi mleko...więc nie wiem czy to tak jak z ludzmi że niekotrzy przyswajają mleko bez problemu a inni nie?
×
×
  • Create New...