No to niestety nie będę mogła go przygarnąć. Nie dam rady utrzymać go w domu :-(.
Moje koty choć się starałam zawsze utrzymać je w domu wyskakiwały prędzej czy później przez balkon. Potem nie umiały wskoczyć bo było za wysoko, więc zrobiłam półeczkę by zawsze mogły wejść do mieszkania i uczyłam jak z tego korzystać.
Tamlin był strachliwy, wychodził tylko na podwórko i zaraz wracał, myślałam, że będzie z nami długie lata, niestety wysiadły mu nerki i nic nie dało się zrobić. Jeździłam do lekarza, sama dawałam w domu zastrzyki, ale niestety.
Szkoda, bo Tygrysek jest taki słodki :sad:.
Mam nadzieję, że znajdzie domek.