Jump to content
Dogomania

SRV

Members
  • Posts

    283
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SRV

  1. Pełen relaks :-) Życzymy wszystkim wesołych Świąt Wielkanocnych, spędzonych z najbliższą rodziną oraz duuuuuuuużo zdrowia ! [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  2. W oczekiwaniu na spacer :) [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  3. Caaaaaałe łóżko tylko dla Dropa :) regeneracja przed operacją trwa.... usunięcie śledziony najprawdopodobniej zrobimy na SGGW, raczej po Wielkanocy - wtedy już powinien całkowicie dojść do siebie. Pozdrawiamy. [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  4. Cały czas regenerujemy się po babesi... Dropek energii ma aż nadto, ale dzisiaj niestety trochę wymiotował żółcią.... ale obiad zjadł cały ze smakiem na szczęście :)
  5. To jeszcze takie z dzisiejszego, bardzo wiosennego spacerku :) [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  6. Pan na włościach :) Niby pies, a doskonale wie do czego służy łóżko i poduszka :) [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  7. Tak jest :) ma całą torbę różnych -większych, mniejszych, uwielbia jeżyki :) w kwietniu będzie miał 10 lat a zachowuje się momentami jak przerośnięty szczeniak :) Teraz dopiero będziemy mieli przygodę z pobraniem krwi.... już nie pójdzie tak łatwo - co najmniej 3 osoby do pomocy :D
  8. A tak sobie odpoczywa po obiadku. Pełen relaks na łóżku :) [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  9. Gdyby nie ta cholerna śledziona, to pies właściwie zdrowy :) Pozdrowienia od Dropka ! [URL=http://www.fotosik.pl][/URL]
  10. Dokładnie tak by było - gdyby nie babeszjoza, nie byłoby badań i Drop chodziłby z taką śledzioną cholerka wie ile czasu...
  11. Dzisiaj zakończyliśmy leczenie (na tą chwilę). Ostatni zastrzyk - ornityna. Teraz czekamy i obserwujemy. W gęstej sierści na karku, w czasie głaskania, udało mi się "wygrzebać" zasuszonego, opitego kleszcza - podejrzewam, że to ten z babeszjozą. Oglądam czujnie Dropka, ale zawsze tak robiłem - nie ma 100% gwarancji że się znajdzie każdego kleszcza zwłaszcza w tych miejscach, gdzie jest szorstkowłosy... poprostu miał pecha. Pies ma bardzo dużo energii, szczeka jak coś usłyszy na zewnątrz, zjada wszystko ładnie (ma ogromny apetyt) no i dużo pije. Zaczepia do zabawy, roznosi swoje zabawki po wszystkich pokojach. Vetka stwierdziła, że skoro jest tak dobrze, to jeszcze zaczekamy - niech się wszystko ułoży po babesi, zwłaszcza płytki krwi. Najwcześniej pobieramy krew 25-26 marca. Zastanawiam się też, czy nie zrobić mu tej operacji gdzieś, gdzie mają lepsze zaplecze, więcej sprzętu itd. Może na SGGW ? Ktoś może podzieli się opinią ? Tak czy siak, na tą chwilę mamy troszkę przerwy (odpukać) od codziennego biegania do weterynarza.
  12. Dzisiaj Drop dostał ostatni antybiotyk i zastrzyk przeciw zapalny. Jutro ostatnia ornityna. Je jak dawniej, pije jak dawniej, jest szczęśliwy... Po ok. 10 dniach od podania Imizolu będzie miał badania krwi - pewnie coś koło czwartku w przyszłym tygodniu. Od tych badań zależy, jak szybko zostanie usunięta śledziona.
  13. Dziękuję bardzo za wsparcie ! to dla nas bardzo ważne. Gdyby nie ta babeszjoza, to pewnie nie byłoby USG i Drop chodziłby z taką śledzioną aż by mu nie pękła... Weterynarz mówi, że w normalnych warunkach on powinien chociaż 3-4 tygodnie poczekać po chorobie ale.... śledziona jest w naprawdę złym stanie, mocno powiększona.... te pierwsze badania krwi - krytycznie niskie żelazo - to właśnie powód. Węzły chłonne są czyste - to bardzo ważne. Maksymalnie w ciągu 2 tygodni musi mieć usuniętą śledzionę. Oczywiście wcześniej badania krwi. Bardzo przykra sprawa, bo Drop po tej babeszjozie zachowuje się już normalnie, cieszy się, wariuje.... ale teraz po tej diagnozie nie może skakać, robić gwałtownych skrętów. Musi odpoczywać i czekać na operacje.
  14. Poniżej przesyłam cały opis USG: Wątroba nieznacznie powiększona ,echogenność miąższu stosowna do wieku bez cech nacieku i obecności zmian ogniskowych, krawędzie regularne. Pęcherzyk żółciowy nieposzerzony bez zastoju bez obecności złogów i osdu. Wezły chłonne wnęki wątroby ,krezkowe ,zaotrzewnowe niepowiększone. Śledziona powiększona ;ułożona warstwowo z deformacją w miąższu o charakterze rozrostowym o średnicy 5-6 cm. Żołądek nieposzerzony ściana o zachowanej budowie. Widoczne odcinki jelit o zachowanej budowie, ściany nieposzerzone bez cech nacieku. Trzuska normoechogenna bez zmian ostrych, bez odczynu. Nerka lewa i prawa o zachowanej budowie miąższu, miedniczki nieposzerzone bez cech zastoju, przestrzeń podtorebkowa prawidłowa. Moczowody bez cech poszerzenia. Pęcherz moczowy bez zmian bez zlogów. Gruczoł krokowy powiększony o cechach przerostu o średnicy 6 cm z obecności drobnych torbieli. Jądro lewe i prawe prawidłowe, najądrza o cechach obrzęku. Obecności wolnego płynu w jamie brzusznej nie stwierdzono. Czeka nas kolejna walka....
  15. No i to tyle dobrych informacji. Drop ma 5cm guza śledziony do jak najszybszej operacji. Reszta narządów w porządku.
  16. Jesteśmy po pierwszej wizycie u veta dzisiaj. Już bez kroplówki i furosemidu. Wczoraj sikał właściwie samą wodą, dzisiaj od 4 rano na spacerach. Dzisiaj tylko antybiotyk enroxil, przeciw zapalny dexasone i ornityna. Temperatura cały czas ta sama - równe 38. Dropcio bardzo niezadowolony. Pusta micha z jedzeniem i wodą - o 16 USG brzucha, więc musi wytrzymać na czczo :)
  17. Toż to piękny pies, ale wyżeł niemiecki :) troszeczkę szorstkowłosy na karku. Kiedyś miał też bródkę, ale mu się chyba wytarła z wiekiem :) Dziękuję bardzo za dobre słowo :) o przyjaciela trzeba dbać. W sumie też tak się rozpisałem, żeby dla innych była to przestroga. Jak pies ma takie objawy jak wymieniłem na tej i poprzedniej stronie i mimo to, że bywały chwile lepsze, że miał mniejszą gorączkę i że pierwsze badania krwi nic nie pokazały - to trzeba za max 2-3 dni powtórzyć te badania ! tak prawdę mówiąc, to my troszkę za długo czekaliśmy na powtórne badania krwi. Na szczęście babeszjoza rozwijała się dosyć powoli, bo inaczej wyżełka już by z nami nie było. Bardzo ciesze się, że nam się udało i teraz pies jest szczęśliwy tak jak i cała rodzina :) Pozdrawiamy serdecznie !
  18. Porcja wieści :) Dzisiaj Dropek zachowuje się już.... jak Dropek :D dzisiaj ostatnia kroplówka i lek moczopędny. Jutro ostatni antybiotyk i o 16 USG. Je wszystko, bawi się ze znajomymi suczkami, bawi się swoimi zabawkami, szczeka intensywnie na wrogów oraz jak ktoś się kręci po klatce schodowej. Pije dużo wody, sika już normalnie. Brzuch normalny, niebolesny. Temperatura dokładnie taka jak wczoraj - równo 38 stopni. Zdrowy pies :) oby jutrzejsze USG wykazało dokładnie to samo :) Pozdrawiamy bardzo bardzo gorąco !
  19. Jest lepiej niż dobrze :) aż jestem w szoku, że jeden zastrzyk może w ciągu 24 godzin przywrócić psa do prawie normalności. Jaka okropna i wstrętna jest ta babeszjoza. Dropcio ok. 14 zaczął się interesować swoimi zabawkami. Później zjadł swoje mięsko z ryżem, wypił pół michy wody. O 18 standardowy spacerek - w związku z podawanymi lekami Dropek sikał jak straż pożarna - mocz koloru normalnego. Wróciliśmy ze spacerku i od razu pierwsze kroki do kuchni - najpierw wypił pół miski wody, potem wyraźnie oczekiwał na jedzonko. Ciężko u nas z dietą, bo Drop jest bardzo wybredny - akurat miał ochotę na zwykłą bułkę kajzerkę w ilości 3 i parówki w ilości 4. Akurat na to miał ochotę, taką miał zachciankę. Popił intensywnie wodą i teraz wyleguje się tuż obok mnie. Mam nadzieje, że tak już zostanie :)
  20. Jest dobrze :) Dzisiaj temperatura już w normie - równe 38 stopni. Wróciło całkiem sporo energii u Dropcia. Jeszcze nie jadł, ale zaczął pić. Zaczął wreszcie normalnie merdać ogonem i interesować się światem. Dziąsła zaczynają być różowe, a nie białe. Dzisiaj u weterynarza dostał swoje standardowe zastrzyki: ornityna, witaminy, przeciw zapalny, antybiotyk enroxil. Dostał też w zastrzyku chyba furosemid - moczopędnie. Dodatkowo kroplówka cała 500tka. Narazie odstawiamy medargin i witamine b complex (witaminy dostaje w zastrzyku). Zostajemy natomiast przy żelazie hemovet. Ostatnie badania pokazują żelazo w normie, ale podobno wynika to tylko i wyłącznie z rozpadu hemoglobiny. Dietka lekkostrawna, ale dobrze by było żeby pojadł trochę surowej albo pół surowej wołowiny, żeby doszedł szybciej do siebie. W czwartek USG jamu brzusznej, ocena węzłów chłonnych i generalnie wszystko co się da :) prawdopodobnie za 10 dni powtórka badań krwi. Komentarz pani weterynarz: "Drop to niesamowicie silny pies". No oby tak dalej !!!
  21. Minęły prawie 4 godziny od zastrzyku. Byliśmy nawet przed chwilą na bardzo krótkim spacerku. Jest bardzo osłabiony, wypił troszkę wody. Oprócz dużego ślinienia się, póki co (odpukać) nie dzieje się nic złego. Trzeba tylko bródkę wycierać. Nie śpi - leży z podniesioną głową i obserwuje.
  22. DLA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH - WIADOMO JUŻ NA CO JEST CHORY DROP Dopiero w dzisiejszych badaniach krwi wyszło: "W krwinkach czerwonych stwierdzono obecność BABESIA CANIS (+) Poniżej wyniki krwi które drastycznie różnią się od tych co robiliśmy w środę: Badanie Norma 0016 Bilirubina calkowita 0,8 mg/dl <0,2 0028 Zelazo 140,7 ug/dl 110-170 0129 Retikulocyty Retikulocyty retikulocyty wynik : 0,64% Interpretacja Brak odpowiedzi na anemie <1% Nieznaczna odpowiedz 1-4% Umiarkowana odpowiedz 5-20% Znaczna odpowiedz >20% Skorygowany odsetek % Nowa Nowa Nowa 0006 AST (GOT) 52,8 U/L <50 0004 ALT (GPT) 58,4 U/L <70 0005 AP 279,8 U/L <160 0020 Glukoza 115,0 mg/dl 55-110 0023 Kreatynina 0,9 mg/dl 0,4-1,4 0021 Mocznik 67,7 mg/dl 19,9-50,0 0019 Bialko calkowite 4,1 g/dl 5,4-7,5 0063 Albuminy 26,1 g/l 25-44 3011 Fruktozamina 242,7 umol/l <374 stosunek alb/glob 1,75 0,6-1,1 0035 Morfologia z rozmazem L. Erytrocytów 4,11 mln/mm3 5,5-8,5 Hemoglobina 8,8 g/dl 12,0-18,0 Hematokryt 25,9 % 37-55 MCV 63,0 fl 60-77 MCH 21,4 pg 19-24 MCHC 34,0 g/dl 32-36 Plytki krwi 14 tys/mm3 150-500 !!!!!!!!!!!!!!!!! L. Leukocytów 6,82 tys/mm3 6,0-12,0 Limfocyty 8 % 13-30 Monocyty 58 % 0-4 Kwasochlonne 0 % 0-6 Paleczki 0 % 0-4 Segmenty 34 % 55-75 1035 OB 62 mm 1-6 0215 Mikroskopowa ocena krwi: W obrazie czerwonokrwinkowym nieznaczna anizocytoza erytrocytów normobarwliwych. W obrazie bialokrwinkowym komórek atypowych i blastów nie stwierdzono. Obecna znaczna monocytoza. Wsród plytek znaczna trombocytopenia, nieznaczna anizocytoza. W krwinkach czerwonych stwierdzono obecnosc babesia canis (+) !!!!!!!!! Ocena : obraz krwi charakterystyczny dla babeszjozy (na czarno zaznaczyłem kluczowe badania) No cóż.... walczymy. Drop o 18.30 dostał silny zastrzyk z Imizolu. Wcześniej zjadł obiad i rzucił się na obcego psa.... Po podaniu zastrzyku odczekaliśmy jeszcze 20 minut czy nie wpadnie we wstrząs. Zamiast tego, rzucił się na kolejnego psa i radośnie wrócił do domu. Dopiero teraz (1,5 godziny od zastrzyku) delikatnie zbiera mu się na wymioty. Na stronie 17 są wyniki badań krwi ze środy 4.03.2015. Zobaczcie jak bardzo różnią się od tych dzisiejszych. Trzymajcie kciuki kochani !!!!!! Musi się udać!!!!!!
  23. I znów ciężko powiedzieć jak to jest z tym Dropem. Gorączka spadła, dzisiaj miał 38,8 a całą noc ładnie przespał na swoim legowisku. 2 próbki moczu (z wczoraj i dzisiaj) oraz krew pojechała do laboratorium. Niestety, podczas pobierania krwi okazało się, że pryska.... oznaka podwyższonego ciśnienia. Może tak być, że w tej chwili zaatakowane zostały nerki - stąd inne zabarwienie moczu (chociaż rano miał mocz normalny). Być może doszło do hemolizy. Niestety Drop zaczął mieć też blade dziąsła. Ciężko coś powiedzieć w tej chwili, zobaczymy po wynikach badań krwi i moczu. Pani weterynarz zaczęła podejrzewać zakażenie jakąś bakterią (może leptospirozy - w kampinosie jest pełno bagienek, stojącej wody no i odchodów dzikich zwierząt) lub zakażenie jakimiś toksynami - w okół nas powstaje teraz kilka nowych bloków, cholera wie czego oni tam używają przy budowie. Standardowe zastrzyki dzisiaj - ornityna, antybiotyk enroxil, witaminy domięśniowo, dexasone no i pyralgina. Wyniki wieczorem albo jutro rano. Najgorzej jest rano - piesek powolutku idzie, jakby nie miał siły.... z drugiej strony u weterynarza ma siłę na stawianie oporu..... walczymy!
  24. Nieśmiało się poprawia i mam nadzieje, że będzie tylko lepiej. Zjadł pół miski swojego jedzenia, wypił też całkiem sporo wody... teraz właśnie chętnie wyszedł na spacer. Trzymajcie kciuki za Dropka i za jego jutrzejsze wyniki badań !
  25. Mała aktualizacja po wizycie u weterynarza: Jak wychodzilismy to Drop nagle do nas podleciał i z merdającym ogonkiem wyszliśmy do weterynarza. Chyba zaczął jednak reagować na leczenie (oby tak dalej !). Mimo że pyralgin dostał ponad dobę temu, to dzisiaj temperaturka równe 39 stopni - wreszcie trochę spadła. Mocz poranny wyglądał bardzo brzydko - udało się go złapać i zostanie jutro wysłany do laboratorium. Jutro rano też spróbujemy złapać mocz. Jutro także ponowne badanie krwi - oprócz szczegółowej morfologii, kreatyniny, ob, mocznika itp. zrobimy prawdopodobnie profil na ukryte choroby nowotworowe i ukryte choroby pasożytnicze. Dzisiaj oprócz swoich standardowych leków dostał: glukoze w kroplówce, witaminy w zastrzyku, dexasone. Oby wreszcie Dropciaty stanął na nogi, tzn łapy !
×
×
  • Create New...