-
Posts
4151 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klementynkaa
-
FIZIA z psami się dogaduje dobrze, czasem usiłuje straszyć ale to tylko takie pozory. na koty nie reagowała, mogę jeszcze przetestowć drugi raz. ja mam ogólnie dość wszystkiego i wszystkich, nie jest to dobry czas na psy, nawet mój osobisty ma przerąbane i przezornie schodzi mi z drogi :(.
-
ja nie mogę czekać tak długo, wiem, że już kilka razy tak pisałam ale każdy kolejny tydzień jest gorszy... ja musze w pierwszej kolejności zająć się teraz sobą :( [B]bardzo Was proszę o jakiś inny DT[/B], do tej pory nie chciałam bo miałam nadzieję, ze nowy dom znajdzie się szybko ale teraz widzę, że nie...
-
no więc nadzieje juz straciłam na jakikolwiek domek, z tych które interesowały się FIZIĄ :( czas pomyśleć o sterylizacji zanim nadejdzie kolejna cieczka, baaardzo prosze o wpłaty - nawet te najdrobniejsze - na konto Fundacji SOS dla Zwierząt (numer konta w pierwszym poście). bardzo prosze też o reklamowanie suczydła gdzie się da i gdzie się nie da, nie ma mowy zeby ona u mnie została, każdy dzień u mnie w domu ją niszczy psychicznie i będzie jej co raz trudniej znaleźć nowy dom!!!
-
nic, ja byłam teraz zabiegana z powodu wystawy a Państwo również milczą :/ jutro z rana zadzwonię i zapytam jak mam to rozumieć :(
-
ale co mi po ich okeślaniu się! oni cały czas twierdzą, z echcą tylko wciąż wymyślają jakieś przeszkody zeby nie doszło do tego już... z dnia na dzień mnie zwodzą a teraz wogóle się nie odezwali :( ja specjalnie dziś zaklepałam sobie wieczór na wizytę u nich bo wstępnie tak się umówiliśmy, wkurza mnie to jak jasna cholera... i kolejny weekend będe miała spierniczony przez Fizię :(
-
ja już zwątpiłam :( mam po prostu dość... ludzie zamilkli, ja rozumiem przeprowadzki i inne perypetie ale kurczę albo chcemy psa albo nie chcemy a ja już nie wyrabiam z tym suczydłem... jeszcze trochę i ją z balkonu wywalę te 3 piętra w dół :( :( :(
-
u FIZI wszystko po staremu :( domek w którym byłyśmy w piątek nie odzywa się, pradopodobnie zrezygnowali... drugi domek, niesprawdzony, odzywa się ale za diabła nie umiemy sie spotkać, ja pracuję dużo, Państwo też i tak sie mijamy... aktualnie jesteśmy wstępnie umówieni na najbliższy piątek wieczór! oby wypaliło wreszcie!!! a FIZIA ma mleko w sutkach, uroiła sobie diablica...
-
Roczny dobeczek marznie! Znów MA DOM. WROCŁAW
Klementynkaa replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
REMI już wrzucony na adopcyjną dobermanów :( ale mu święta zgotowali... -
Roczny dobeczek marznie! Znów MA DOM. WROCŁAW
Klementynkaa replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
aaaa zastrzelę się, słowo daję :( :( :( czy ten biedak ma jakieś imię? wrzucę go na www. -
i brzydko mówiąc jajco :( w jednym domku byłyśmy, Państwo bardzo przyjemni, spokojni, widać, że chcą bardzo dokładnie przemyśleć decyzję, wypytaliśmy się wzajemnie i teraz oni "przesypiają" temat; drugi domek chwilowo odroczony, Państwo przeprowadzają się na dniach do większego mieszkania i odezwą się na początku tygodnia, nadal są chętni tylko w czasie się to odwleka... ech i w efekcie FIZIA chrapie mi w kenneliku :(
-
jasne, już tak rozmawiałam, ze jeśli nie FIZIA to pomożemy im znaleźć psiaka :)
-
na szczęście amikat pójdzie ze mną, tylko jeszcze nie wie o wyprawie do drugiego domku ;)
-
no to mamy dwa domki do wyboru, oba chętne... i jak mam wybrać?
-
9 miesięczny, problemowy DOBERMN we Wrocławiu. ma dom!
Klementynkaa replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Koperek']ja też jestem ładna i młoda, a nikt ze mną wytrzymać nie może :evil_lol: :evil_lol: Więc to nie tylko o to chodzi- CHARAKTER też się liczy! :lol:- a czy on tak dobrze został przedstawiony na allegro??[/QUOTE] Koperek :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Ty też tak masz??? a myślałam, że to tylko ja :placz: -
w piątek idziemy z amikat i FIZIULCEM z wizytą przedadopcyjną :)
-
aktualne wieści: Państwo z Silesii zadzwonili dziś z informacją, że mogą przyjąć FIZIE za dwa tygodnie po przeprowadzce. otwarcie powiedziałam im, ze jeśli w tym czasie pojawi sie inna rodzina spełniająca moje kryteria to nie będę czekać. przed chwilą zadzwoniła do mnie miła Pani z informacją, że ona a w zasadzie jej córka chciałaby zaopiekowac się FIZIĄ. porozmawiałam z córką i umówiłyśmy się na piątek po południu na spotkanie i zapoznanie :) sunia została zauważona w SCC. trzymajcie kciukole!!!
-
a FIZIA po dwóch dniach w SCC chrapie jak stary chłop!!! jak ja zasnę ;)
-
przemyslałam sprawę, Fizia nie zamieszka tam :( reakcja Pana na ta informację utwierdziła mnie w słuszności decyzji! zostałam dość nieuprzejmie potraktowana w rozmowie, oskarżona o to że zaprzepaściłam szczęśliwe zakończenie dla siebie i psa, ze juz od dwóch tygodni mogli mieć jakiegoś psa, że przeciez nie pytałam wcześniej gdzie pies będzie mieszkał i ze mówiłam, z eogród jest atutem (dla Pana ogród jest rónoznaczny z mieszkaniem w budzie) no na koniec żebyśmy do wizyt przedadopcyjnych wybierali ludzi dorosłych a nie dzieci! ręce opadły... FIZIA będzie prezentowana w SCC podczas Dnia Psa, oby tam kogoś urzekła swoim urokiem!
-
jeśli chodzi o 6 miesięcy kwarantanny to Pan zapewniał mnie że wie. natomiast przyznam, ze ta buda mnie niepokoi - FIZIA ze swoja manią bycia przy ludziach może tego nie wytrzymac psychicznie :( ona kiedy jest przez jakiś czas sama nawet widząc mnie dostaje szału, no i obawiam się że nie ma takiej możliwości zeby siedziała w budzie po cichu... jutro skomtaktuję się z Panem ale uczucia mam mocno mieszane!
-
hmmm no to jest zgryz :( FIZIA w budzie... a buda jest w kojcu? muszę to przemyśleć!
-
wysyłam pw
-
dogomanka ale juz nic więcej ponad to co Ci napisałam nie da się powiedzieć!!! Fizia jest bardzo temperamentna, domaga się stale uwagi, uwielbia się bawić i pieścić ludzi traktuje na początku z rezerwa ale jak się przekona to jest przesłodka do psów różnie, poszczeka ale potem juz jest dobrze, bawi się chętnie i dobrze sygnalizuje lubi zżerać różne swiństwa z ziemi, ogólnie uwielbia jeść wszystko kiedy się denerwuje to dużo pije :) trzymam kciuki za powodzenie wizyty!
-
ona generalnie boi się mnie... ale mnie wiele psów się boi. ogólnie jest przestraszona z natury ale bez paniki, przekonuje się dość łatwo.