-
Posts
7715 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olenka_f
-
moze sie przyzwyczai teraz zawsze jednak chce spac ze mna wklada pyszczek pod moja szyje nauczylam juz ja ze na kolacje dobre sa kanapeczki to taki rytual jak wracam z pracy zawsze jestem glodna choc pracuje w kebabie i robie sobie kolacje juz teraz robie sobie caly talerz kanapek bo mam wspolnikow Pipi Tupak jak przyjdzie to tez Basiul a teraz oczywiscie i Figunia tylko ze ona jada kolacje w lozku bo jej jest ciagle zimno
-
ale ona mnie dzis do pracy puscic nie chciala a nie zabralam jej ze soba zeby nie bala sie ze ja gdzies wywalam bo ona lubi domek i ogrodek i cieszy sie kiedy wracamy ale nie chciala mnie dzis wypuscic jej sie napewno nie dzieje krzywda jak mnie nie ma bo jest uwielbiana przez wszystkich a Maciej iAgatka to bija rekordy w rozpieszczaniu wiec nie wiem o co chodzi
-
ja mam chyba zly dzien i to napewno jast przez Fige, jak moja corke przez pierwsze dni oddawalam do przedszkola to lapala mnie za nogi i krzyczala mamo a ja cie tak kochalam szlam wtedy do pracy z placzem dzis Figa zrobila podobnie kladla sie pod nogi i nie pozwalala wyjsc Macius wzial ja na rece nic nie dalo wyrywala sie i pod nogi i tak sie tulila mocno, ona jedzie ze mna do pracy zawsze kiedy idziemy do lekarza i jest bardzo grzeczna ale ostatnio jak wracalismy to przy furtce zaczela sie wyrywac i gnac do domu pomyslalam ze te wycieczki moga zachwiac jej poczucie bezpieczenstwa i chyba tak jest ale dlaczego dzis taka rozpacz tego nie wiem i jest mi bardzo przykro
-
to prawda tylko mnie szlak trafia po cholere biora psa to nie zabawka zeby potem oddawac a jak pies ma swoje humory to co zbic go najlepiej tak co za bydlo a potem jeszcze obitego oddac albo przywiazac do drzewa co to wogole za pomysly jak tylko bede mogla sie na cos przydac to smialo tylko ja sie napewno nie nadaje na TM z prostej przyczyny nie oddam juz psa z kasy tez maly pozytek bo mam jaj malo nie wiem czy sie do czegos nadaje ale napewno bardzo chce pomagac pieskom
-
BOKSER DAKAR - w Gliwicach znalazł dobrą opiekę i DOMEK!! :)
olenka_f replied to g_o_n_i_a's topic in Już w nowym domu
szkoda ze nie jest z gdanska juz bysmy go zabrali uwielbiam bokserki sa przekochane -
napewno pomaga jej masaz ale po snie to trzeba jej pomoc wstac zeby sie nie przewrocila dzis dostanie ostatnie lekarstwo na nozki i mam ja przez tydzien obserwowac jesli bedzie gorzej bez leku to dostanie nastepna porcje a jak bedzie tak samo to tylko musi duzo cwiczyc to znaczy chodzic ale ona jest kochana , chodzi za mna krok w krok jak wracam z pracy zawsze karmie cala bande a Figunia idzie ze mna do Nuki iMaro jak robie pranie i wybieram rzeczy to tez zawsze jest nawet wode idziemy razem gotowac
-
wczoraj nie moglam isc z nia do lekarza to poszlam dzis i co kupa wstydu Figunia doszla do wniosku ze to toaleta i zalatwila czym mogla gabinet zamieszanie smrod a Figaczek sobie spokojnie drepta , w skali 1-10 na jedno oko widzi na 7 a na drugie niestety tylko 2 dalej walczymy leczymy i mam nadzieje ze wyzdrowieje i wroca DOBRE MANIERY nozki to jeszcze dluga droga przed nami i moze byc tak ze zawsze bedzie miala klopoty z chodzeniem bo to jest cos z dyskiem ale juz nie wiem co tyle tego dzis bylo
-
terrorystka Figa ustawia wszystkich wczoraj procz kota do czego sie przyzwyczailismy oberwala Pipi i Maro ktory jest wielkim psem 11-to letnim i Figa siega mu do kostek bardzo komiczna sytuacja kiedy ten kurdupel szczeka na takiego wielkiego psa dzis oberwala nawet choinka nie mamy pojecia co jej zrobila ale darla sie na to biedne drzewko bardzo glosno i dlugo, na prawe oczko widzi dosc dobrze gorzej z lewym nozki jak jest po masazu to biega ale tak to jeszcze jest zle
-
ja nie wiem gdzie jest to co napisalam wiec pisze jeszcze raz nie trzeba nic operowac dostaje krople na oczy i zel na odbudowanie rogowki mamy rowniez zastrzyki na oczka ale mamy je dopiero od wczoraj bo trudno bylo je dostac dostaje tez lekarstwo na lapki raz na dobe do jedzenia, problem mamy tylko taki ze Figa nie wola na dwor tylko zalatwia sie w domu
-
zadnego oczka nie trzeba operowac jedno juz praktycznie wcale nie ropieje a drugie jeszcze troszke ale oba przemywam tak na wszelki wypadek kupilam jej zel do oczka na odbudowywanie rogowki i podobno nawet blizny na rogowce po tym znikaja ma rowniez kropelki na stan zapalny oczek zastrzyki co dwa dni dostaje ale te zastrzyki to zdobylam dopiero wczoraj bo strasznie trudno je znalezc na nozki ma tez lekarstwo ktore dostaje do jedzenia raz na dobe oczywiscie wszystkie te lekarstwa zapisala doktor jutro idziemy na kontrole Figunia ma juz okragly brzuszek ale tluszczyku pod skora jeszcze bardzo malo caly czas moge jej policzyc kregi na kregoslopie ale wciecia w tali osy juz nie ma teraz wyglada jak truten a nie jak osa nozki nadal bardzo slabe gibie sie na wszystkie strony jak chodzi czasem sie nawet przewroci ale jak jest na ogrodzie to biegiem leci do Nuki i Maro i pyskuje im mam nadzieje ze bedzie dobrze tylko mamy klopot bo ona nie prosi na dwor tylko zalatwia sie w domu codziennie rano mamy niespodzianki moze w koncu jak bedzie lepiej sie czula to sie nauczy
-
zawsze kiedy wracam do domu zwierzaki przychodza sie witac, kot rowniez wczoraj bylo tak jak zawsze i zauwazylam ze Tupak ma chora lapke nie bardzo chcial pokazac i schowal sie pod suszarke z praniem Figunia jak zawsze krecila sie przy nogach bo ona sie tak wita ocierajac sie o nogi no i ZOBACZYLA kota pod suszarka z odleglosci ok 2 metrow gnala do niego z ta swoja gibocaca dupka i szczekala na niego, zabralam Tupaka na lozko zeby zobaczyc co z ta lapka i zeby ochronic go przed ta terrorystka dalam Fidze jesc no i tak sie troche uspokoilo kot spal wzielam sie za podawanie lekarstw Figuni ona slicznie kladzie glowke na kolanach zeby zakraplac jej oczka i znow dostrzegla Tupaka ogon stal jej jak kij od szczotki a merdala nim w kazda mozliwa strone no i odstawila taniec szamana wokol kota a ten nic w koncu zaczela go szczypac a ten nic lezy wiec wpadla na pomysl ze mu zabierze koldre i tak szarpala ze musialam przeniesc Tupaka na oparcie od lozka bo tylko tam mial spokoj no i Figa tam go nie dostrzegla ale ze zlosci skopala mi cala posciel ciekawe kto ja nazwal Figa ja glosowalabym za Osama
-
mysle ze fidze bardzo zaszodzila klatka ale przyczyn nie znam tak naprawde to nie pytalam o przyczyny tylko czy mozna jej pomoc wiem na 100 procent ze bardzo pomaga polopiryna dla jamnika pol tabletki dziennie moja siostra miala jamnika i jak to biedne jamniczki pepi tez cierpial na kregoslop i ciagnal tylnie lapy jak sie mu pogarszalo nie wiem kto powiedzial nam o polopirynie ale dzialala i pepi byl z nami przez 16 lat figa tez od pierwszego dnia dostaje polopiryne mysle ze warto sprobowac napewno nie zaszkodzi tylko jak to wiekszy piesek od jamnika to wtedy cala tabletke
-
jestesmy umowione na jutro do pani doktor figa trzyma sie dzielnie ale tylnie nozki ma bardzo slabe choc miala na tyle sily zeby kota dzis rano ciagnac za ogon po calej kuchni a jak ten jej zwial to rozwalila swoje poslanie kocyk w kat koldra do kuchni i za co oberwal kot ano poszedl sobie pospac na jej kolderce DIABEL WCIELONY uwielbiam ja
-
Jaskierek jest nadal z nami w ogrodku a na wiosne posadzimy mu rozyczki
-
wczoraj jak wrocilismy do domu figa na dzien dobry zlala basko to bokser ktory nawet jaskierka probowal zachecic do zabawy bardzo polubila pipi a kot tupak na nia naprychal potem poszlysmy na spacer po ogrodzie oczywiscie basko tez i jak figa wpadla pupa w dziure ktora wikopala malpa nusia na moim trawniku to basko pyskiem podniosl jej zadek i pomogl wyjsc normalnie nie wierzylam ze to widze potem figa chodzila za nim a on jakby ja oprowadzal po ogrodzie ten szalony bokser ktory jak mnie wita zawsze mnie przewraca chodzil powolutku i jak biedna figa wchodzila mu miedzy nogi to czekal spokojnie az wyjdzie a ta za nim krok w krok tupak tez juz ja polubil nie wiem czy to lubi ale figa wyjada mu z miski a on zeby nie dac jej wszystkiego pedzi i je razem z nia zgrana banda nie mialam z nia jeszcze problemow z przemywaniem oczek daje spokojnie sobie przemywac lubi spac zakopana w kocyk i lubi moja z naciskiem na moja poduszke kupie jej jaska bo nie bede miala gdzie spac