Jump to content
Dogomania

olenka_f

Members
  • Posts

    7715
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olenka_f

  1. nieśmiało napomknę , że Lili to facio na swoje usprawiedliwienie powiem, że ma kobiecy wyraz twarzy i schował swoje orzeszki teraz się cholipa znalazły i myślę sobie , że on to gej jest, bo twarz ma nadal kobiecą, te rysy........
  2. tak, tylko tyle że to nie kaszaloty a rasowe i najmądrzejsze na świecie i najpiękniejsze na świecie boksery i ciut inne psie ale pojedyńczo, najwięcej oczekuję od Basko i mogłoby to pomóc Keyti, mam nadzieję później po troszku zwiększalibyśmy ilość przyjaciół Keyti :)
  3. nie wiem ile może kosztować paliwo z Przymorza na Orunię, ale ja dam na nie , nie musisz przecież przyjeżdżać codziennie, ale choć kilka razy pomogłoby , tak myślę
  4. nie wiem który raz oglądam te filmiki, zakochana jestem w tej panięce widać że utyka na tylnią nóżkę, chyba z tej strony co ta przepuklina jest
  5. no kurde ale czemu tam siedział, pała jeden ,dziś sunię też zaatakował mam nadzieję że będzie dobrze , bo teraz jak zawali to przed transportem na Sybir wymyślę mu dyby albo jeszcze co innego, to bandzior jest i tyle
  6. nie Kochana , dziś obiecałam siekierkę i Sybir, lepiej podziałało jak na razie :)
  7. [quote name='Ilonajot']ale Ola chyba mowila o Oruni, nie o Starogardzie ...[/QUOTE] tak tak o Oruni
  8. właśnie ja też jestem bez auta ,ale bardziej zależy mi na spokojniejszej okolicy kurcze szkoda, bo miłałabym jakiś 10 - ciu terapeutów dla niej
  9. Bim to czubek ale póki co jest dobrze, nie zaatakował jej , może wie co mu obiecałam
  10. Betbet czy jest szansa żebyś przyjeżdżała z Keyti do mnie tak ok 19 ? myślę że trzeba małą nauczyć manier
  11. bernardynka nie chodzi na smyczy, jest bardzo łagodna ale na smycz reaguje paniką i albo się kładzie albo stoi jak mur i trzeba ją pchać
  12. plakaty Dejzi rozwieszą harcerze w Starogardzie , nie wiem czy uda się jeszcze w innych gminach, zobaczymy
  13. bierz fakture , koniecznie z tą zabawką z pulpetami super pomysł
  14. i masz świętą rację ja nie chcę Ci matkować ale za tak czy inaczej cierpisz
  15. Buli agresywny, ale gość przywiózł go w osobowym samochodzie bez kagańca okazuje się że on myślał że Buli ma 2 lata a on ma 7, stwierdził że takiego psa nie ułoży kupił mu smuczkę jak dla yorka i był zły że Buli ją przegryzł - bardzo nieudana adopcja
  16. Racja nie doczytałam, założenie takie jak dla mnie jest absurdalne, nigdy nie wiadomo kiedy pies znajdzie dom. Ale piszesz tam, że pies nie może być pół roku , teraz wychodzi dwa tygodnie - róznica jest i to wielka Keyti jest zupełnie inym psem u Ciebie niż była w schronisku, wydawałam psa barzo smutnego i spokojnego, lanego przez wszystkich i uległego wszystkim ale nadal nie wydałabym jej wiedząc ,że jest czas 3 tygodnie na znalezienie domu.Szczeniaka który nigdy nie siedzi w schronie długo, też bym nie dała - bo różnie może być. Skoro Keyti okazała się tak niezrównoważonym psem, to tym bardziej huśtawki emocjonalne nie są jej potrzebne. Nic nie pisałaś o swoim stanie zdrowia i operacji, myślę że chirurg nie wyznaczył terminu tylko dlatego że chce sobie pogrzebać w Twoim ciele, musisz cierpieć. Każdy pies, nawet przykurcz może Cię przewrócić, skoczyć na Ciebie i cholera jeszcze wie co a Ty nadal cierpisz. To właśnie jest dla mnie przerażające.
  17. Madzia grzeje dupkę w Niemczech w domu od 4-go czerwca :)
  18. Buli wrócił, podobno odbiło mu rzucił się na babcię, właściciela też atakował :(
  19. [quote name='Betbet']Pewnie nie oddam, będę wtedy szukać hotelu. Ale musi znaleźć dom. Po prostu tymczasy bezterminowe zalegają u ludzi miesiącami, latami nawet. Na to nie mogę pozwolić. Kejti nie jest psem, którego można zostawić 9 h w domu. Jestem uziemiona, zaabsorbowałam kuzynkę która chce zmienić pracę(nie będzie już mieszkała pod nosem) i być może lokum. NIkt nie zajrzy do domu. Ja czasem po pracy od razu jadę na zakupy, coś załatwić. Wychodzi 10-11h nieobecności. Dla niej to jest koszmar... Kejti miała być super przyjazna innym psom i kotom. dzieki temu były opcje że w razie gdybym chciała na cały dzień wybyć czy na noc, to ona może mogłaby zostać u znajomych/ sąsiadów. Ale ta opcja odpada. Uwierzcie, że jestem trochę przerażona całą tą sytuacjąi choć brzmię jak najgorszy kat, to nie chcę przecież dla niej źle. Robię co moge. Ćwiczę, uczę, wyłażę na spacery ile się da i to na długie. Wymyślam zabawy, zabawy, co i tak niewiele daje. Dziś standardowo wszystko narozwalane. W tej chwili mam gorączkę, jestem obolała więc od dziś wieczór idziemy tylko na siuśki. Wszpasia planowałam ale nie do końca, bo myślałam, że jednak będę mogła przełożyć termin. Co gorsza na dzisiejszym nie koniec, za miesiąc ciąg dalszy.[/QUOTE] jak się bierze psa na DT to wiadomo że czas np 4 tygodnie bardzo często nie jest realny nigdy nie wiadomo kiedy się dom znajdzie, czasem to trwa i miesiącami gdybym wiedziała o takim nastawieniu, nigdy nie wydałabym psa, żadnego psa
  20. Ala w domu :) super ludzie , wielki ogród , podobali mi się
  21. [quote name='Betbet']Ona musi znaleźć dom przez kolejne 2 tygodnie. Po prostu M U S I... .[/QUOTE] nie rozumiem, a co jeśli nie znajdzie?
  22. kasę do mnie, bo wyłożyłam ze swoich za czerwiec mam jeszcze 30zł Seci na lipiec i kawałek sierpnia ale rozliczenia będę robić na bierząco
×
×
  • Create New...