Jump to content
Dogomania

Hakita

Members
  • Posts

    4565
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hakita

  1. No dobra, sama sobie podbiję...:cool3:
  2. [quote name='Peter Beny']No ja mogę się pod tym podpisać :evil_lol: No napiszę że w Czechach też nie ma i nie było , nawet za komuny :multi: Jak 20 lat temu przyjechałem do Polski byłem w szoku , że tyle psów lata i nikt się tym nie interesował :shake::shake::shake::shake:[/quote] Peterku, a masz sprawczą moc? :roll: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=100522[/URL] Może i Ty będziesz mógł jakoś pomóc...:oops:
  3. Jestem po długiej rozmowie... Nie znam adresu (jutro będę znała nr bloku, ew. pełny adres), ale to 3-piętrowy blok niedaleko bloku 31-36, os. Powstań Narodowych. Dowiedziałam się teraz, że pani ma obawy (musimy ją zrozumieć - starsza, schorowana kobieta), która boi się jutra i tego, jak zachowa się pies, kiedy zostanie choćby na chwilke sam... Wstępnie ustalono, że zabierze go na tydzień próbny i przez ten tydzień spróbuje poradzić sobie sama (zabiera go teraz na noc, na dzień zaprowadza do pustego domu). Moja znajoma ustali dokładny adres i tak naprawdę, musimy kombinować pomoc na już, żeby nie było później dziwnej, a przede wszystkim dramatycznej sytuacji... Na chwilę obecną trudno określić możliwość pomocy finansowej w.w. pani, ale...Ina (cudowna kobieta, która szuka właśnie pomocy dla tego psa), bardzo częściowo ja, może ktoś jeszcze i ktoś jeszcze, drobnymi kroczkami będziemy mogli pomóc... Osobiście uważam, że gdyby pies miał trafić do schronu po 14 latach cudownego życia w miłości, lepsze dla niego byłoby odejście za TM...ale nie chcę nawet tego rozważać... BŁAGAM POMÓŻMY...!!!
  4. [quote name='bumerang']Proszę o adres gdzie jest piesek! w jakich godzinach spacerki??[/quote] Już się pełnego adresu dowiaduję. A spacerki, no cóż...myślę, że w "miarę" i "na miarę" potrzeb...:-(
  5. [quote name='Hala']Ja jestem z Żegrza :)[/quote] Halinko ze mnie kiepski topograf...:oops: Ale jak nie Twój rejon, to może masz kogoś w tym rejonie? :oops:
  6. Kochani, błagam pomóżcie!!! Mam czas do niedzieli, nie wiem, czy wynegocjujemy więcej z rodziną...:shake: Plakaty to nie problem, problem kiedy ktoś się odezwie... Na dodatek ja przywiązana do łóżka, strzelił mi kręgosłup i z pozycji leżącej wszystko próbuję załatwić...:placz:
  7. Dzisiaj dostałam telefon od mojej dobrej znajomej w sprawie jednego, do dziś bezdomnego 14-letniego Staruszka... Otóż... Dziś, bądź w tym tygodniu (nie wiem, trochę się gubię...:roll:) jego pani została odwieziona do domu starców... Rodzina nie zamierza się opiekować starszym psiakiem, który całe życie (zabrany z ulicy jako roczny psiak) spędził na kanapie, otoczony miłością... Rodzina chce go oddać do schroniska...:placz: Czy wiecie, co to dla niego oznacza? :placz: On ma 14 lat...:placz: To 14-letni kudłaty kundelek, średniej wielkości. W czasie niedołężności jego pani, pomagała sąsiadka - również starsza pani, która wyprowadzała psinę chociaż raz dziennie... Po długich namowach i pewnej propozycji z naszej strony pani się zgodziła przygarnąć biednego, bezdomnego obecnie staruszka, ale... Ta pani ma problemy z chodzeniem i potrzebny jest ktoś do pomocy w wyprowadzaniu psiaka. Choćby 2 razy dziennie, oczywiście 3 - byłoby optymalnie i idealnie (on wie, co to spacer tylko raz dziennie)... Zdaję sobie sprawę, jak również osoby, które zwróciły się do mnie o pomoc, że nikt nie będzie robił tego bezinteresownie i oferujemy za to wynagrodzenie, skromne... Jakie? Nie wiem...nie mam pojęcia...ale pomyślałam, że 5 zł za dzień (2, czasem 3 razy krótki spacer) dla np. jakiejś studentki, czy studenta, to w miesiącu 150 zł. No ok, może być 200 zł...moja cudowna Ina zaoferowała pomoc finansową, gdyby pani, o której mowa, nie dała rady finansowo... Nie wiem, co myślicie o takiej kwocie? Wogóle, co myślicie? Mam czas do niedzieli!!! :placz: POZNAŃ (okolice Rataj, os. Powstań Narodowych) potrzebujemy POMOCY!!! BŁAGAM POMOCY!!!
  8. Małgosiu, przewielkie podziękowania po raz kolejny za wszystko i za każdą wyczerpującą relację...:loveu:A nasza mordka jaka uśmiechnięta...:loveu:
  9. Wspaniałe wiadomości Gosiu, dziękuję z całego serca...:loveu::loveu::loveu: Trzymam mocno kciuki!!! Wierzę, że będzie dobrze...
  10. Dzięki wielkie Yona :loveu: Jak coś się zmieni, to od razu Cię poinformuję :)
  11. xxxx52 ja również uważam, że psy powinny być w domach, a nie w schroniskach i każda szansa jest na wagę złota. To chyba oczywiste... Ale jak napisałam powyżej muszę mieć pełną informację by móc wspierać dany projekt i jego realizację... Ja nie wykluczam współpracy, jestem jak najbardziej za, ale muszę mieć pełne dane. Tylko tyle lub aż tyle... Proszę napisz mi na maila: [EMAIL="annagoliszek@gmail.com"]annagoliszek@gmail.com[/EMAIL] więcej informacji. Poza tym co z naszej strony byłoby konieczne, itp. Czekam na wieści. ;)
  12. No to czekamy niecierpliwie na wieści...
  13. Wspaniałe wiadomości. :loveu: A jest już jakaś wstępna ocena łapeczki? Kiedy będzie operacja? Pozdrawiam serdecznie i mizianka dla Tigerka :loveu:
  14. Elu nie masz za co przepraszać...:shake: Ja się martwię psiną, tym że marznie i nie wiem, jakie macie plany... Chciałabym cokolwiek wiedzieć, czy mam czekać i jak długo? Bo kojec obecnie jest na wagę złota niestety...:shake:
  15. Ciociu Yono, ogłoszenia są zawsze mile widziane :) Dzięki. Wiadomo też, że lepiej by psiaki trafiały do domków bliżej nas :)
  16. Evuniu kochana wiem, o czym piszesz, wiem bardzo dobrze... Nie stresuj sie, spokojnie...ja poczekam... A nasze Słonka cudowne, niech znajdą wreszcie upragniony domek...
  17. Faktycznie smutna, bardzo smutna cisza... Ja ostatnio tak naprawdę biegam po wątkach, gdzie mogę w jakikolwiek, choćby w najmniejszy sposób pomóc...nie mam czasu, po prostu... Na allegro również przerażająca cisza...:shake: Ale ja i tak wierzę, bardzo mocno... Czasem to trwa i tak musimy myśleć...
  18. Zaczynam się martwić tym brakiem wieści...:shake: A na dworze zimno, Psina marznie...:placz: No chyba, że znów cisza przed burzą...:cool3:
  19. Tak, piszecie o tym samym psiaku... Natomiast... Ja jestem w pewnym sensie pośrednikiem w tym wszystkim i dopóki pewności nie będę miała, co do danej adopcji, przede wszystkim zagranicznej, nie przekażę dalej żadnych kontaktów i nie będę w tym uczestniczyła... Przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale jeżeli jakaś adopcja przebija się przez moją osobę, to muszę mieć pewność... xxxx52 nie odezwała się do mnie ponownie. Być może ma to związek z utrudnionym dostępem do Dogomanii. Zrozumcie proszę wszyscy zainteresowani, że nagłe zainteresowanie naszymi psiakami budzi moje i nie tylko moje wątpliwości. Zatem muszę otrzymać pełną informację: gdzie, jak, skąd, dokąd i w jakie ręce, itp... Ponadto dodatkowo mam wiele innych spraw i nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego, dlatego wszystko musi być jasne...teraz i zawsze... Proszę, żeby nikt nie brał sobie osobiście moich słów do serca, piszę ogólnie... Mam coraz więcej spraw na głowie i tak naprawdę w sumie, sama jestem w tym wszystkim...w całej organizacji pewnych spraw. A pomimo tego nie chcę by cokolwiek było pod tytułem: "No ok..." lub "No ok, może być..." Mam nadzieję, że to rozumiecie...
  20. Jak się znajdzie taki ideał, to [U]koniecznie[/U] trzeba [U]sklonować[/U]...:cool3: Neigh, przelewik pewnie jutrem dotrze. ;)
  21. Małgosiu wiesz, że na początku sceptycznie podchodziłam do całej sprawy, ale po rozmowach z Tobą, jak również z Peterem, moje obawy zostały rozwiane i dziękuję Ci z całego serca za szansę dla Tigerka...:loveu:, za tak sprawne poprowadzenie całej akcji, jak również za pełną relację...:loveu: Jeszcze raz wielkie, wielkie dzięki...:Rose::Rose::Rose: Cieszę się, że jesteście już na miejscu bezpieczni i trzymam kciuki za ratowanie łapeczki, jak również na dalsze wieści od Ciebie. A tak przy okazji, jakież to Cudo zabraliście jeszcze ze sobą? :cool3:
  22. Peter, no gdzie się pojawisz, tam się cuda dzieją...:lol:
  23. Kochani, czy coś już wiadomo? Proszę, błagam, zabierzcie go stamtąd...ja czekam...
  24. Jestem po wielu rozmowach i moim zdaniem Tiger dostał szansę, wielką szansę... Gdyby nie dzisiejszy popołudniowy fakt przykucia mnie do łóżka z powodu "bardzo nie lubianego" :) kręgosłupa, jutro towarzyszyłabym przy zabraniu Tigera oraz całej podróży ku lepszemu, czyli do Niemiec... Niestety nie mogę...ledwo się ruszam...ale wierzę, że wszystko będzie OK...i mocno, przemocno trzymam kciuki!!! Ponadto mam obiecaną relację. ;) No, nie ma wyjścia...:razz:
  25. MalgosMalgos napisałam do Ciebie pw.
×
×
  • Create New...