Jump to content
Dogomania

Vutz

Members
  • Posts

    1061
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vutz

  1. [quote name='Bärbel Odermatt-Maehler']Z tego co piszecie widze ze ten psiak ma mozliwosc otrzymania pomocy finansowej od ludzi i organizacji a poza tym zabranie go od tej kobiety nie jest az tak pilna sprawa. Ja mam bardzo dluga liste psow ktore oczekuja na pomoc i [B]chcialabym to miejsce u Pani Kamili dac innemu psiakowi[/B].[/QUOTE] czy to oznacza, że się wycofujesz z pomocy temu psu i mamy mu szukać miejsca gdzie indziej ... ?
  2. chyba ktoś tu czegoś nie zrozumiał... po pierwsze [B]NIKT nie odrzuca pomocy dziewczyn i pani kamili.[/B] jest jak najbardziej potrzebna. barbel napisała w jednym z postów że może wziąć psa bez szczepienia nawe na wściekliznę, bo skoro nie stać jego właścicielki na obrożę to i na szczepienie. nie chodzi o to ze nie stać jej na zaszczepienie - ona po prostu nie widzi sensu tego szczepienia, bo to tylko pies... to kwestia mentalnosci jego właścicielki a nie braku finansów. po drugie gdyby ten pies miał złe warunki z powodu tylko biedy a nie podejścia do zwierząt to MY jako dogomaniacy i częściowo jakieś organizacje pro zwierzęce są chyba w stanie zapewnić psu worek do dwóch karmy i raz w roku szczepienie, raz na kwartał lub na pół roku odrobaczenie. koszty to: - worek karmy 15kg miesięcznie - 150zł. (max. 180) x 12 miesięcy = rocznie 1.800zł. w porywach 2.160zł. rocznie - szczepienie p/wściekliźnie - niech będzie 50zł. rocznie - odrobaczenie - 60zł. x 4 (raz na kwartał) = 240zł. rocznie razem to koszt roczny koszt pomocy dla właścicieli oscylowałby wokół 2.100zł. co jest do wytrzymania... gdyby tylko chcieli cokolwiek zrobić dla psa ale oni nie chcą bo to przeciez tylko pies... po trzecie ten pies BARDZO potrzebuje pomocy, a jego bieda nie wynika z ubogiej sytuacji właścicieli tylko z tego że nie warto wydawać pieniędzy na tak brzydkiego psa... to wszystko. edyseja nikt nie mówi o przekazaniu pieniędzy właścicielce... pies jest bezwzględnie do zabrania stamtąd. obecni właściciele nie poczuwają się nawet do zaszczepienia jego... mowa o finansowej pomocy właścicielom jest hipotetyczna i dotyczy tylko i wyłącznie sytuacji gdyby chcieli dbać (czego nie chcą) o psa, a nie mogliby z powodu biedy... w tym przypadku zaniedbanie psa nie wynika z biedy tylko z mentalnego podejścia... bo to tylko pies... to po co dbać... pieniędzy nikt nigdy by im nie dał... co najwyżej pomoc rzeczową... gdyby było warto wspomagać właścicieli...
  3. [quote name='Bärbel Odermatt-Maehler']Jezeli ta kobieta nie ma pieniedzy na obroze i smycz to skad wezmie pieniadze na zaszczepienie. Ludzie ktorzy trzymaja psa w takich warunkach nienaleza do tych ktorzy maja pieniadze na zbyciu.[/QUOTE] u tej pani nie jest to kwestia braku pieniędzy tylko braku sensu ich wydawania na tak brzydkiego psa, który wyrósł zbyt duży... z małej puchatej kulki. to kwestia mentalności, bo gdyby to była kwestia braku pieniędzy to ta kobieta otrzymałaby pomoc od anett i LU_Gosiak, w tym od OTOZ Animals - Lubliniec... a gdyby trzeba było to od innych również. to kwestia podejścia do zwierzęcia i mentalności. nic więcej...
  4. zadzwońcie do tego gościa co podałam wam namiar, albo wejdźcie na jego stronę - on wam powie jak mierzyć psa... :)
  5. może wtorek - mam akurat wolne, a potem mam wolny czwartek... mogęzatem pojechać o dowolnej porze i kilka razy... o ile będzie to potrzebne...
  6. a ja bym nie ryzykowała wydania psa bez szczepienia na wściekliznę...
  7. jeżeli zdjęcie z postu #2 przedstawia jej reakcję na kij... to eweidentnie musiała być bita... biedna sunia. trzeba zwołać ON-kowe cioteczki: DONnka, joteska, Beta&Czata, bela51, martika&aischa (czy jako tak...) magdyska25, unixena, telimena (wrocław), itp. porozsyłaj zaproszenia... :)
  8. a jak pojedzie na tą sterylkę to nie można tej pani co ją znalazła po prostu powiedziec że nie przezyła? moze to wredny sposób, ale... zawsze jakiś jest... albo odkupić jej za jakieś pieniądze?
  9. moje dwa owczarki ścigają się ze mną w sprzątaniu kociej kuwety... one pilnują kota, a ja pilnuję ich żeby nie wyjadały... w zależności od tego czym karmie kota to one albo go bardzo pilnują albo tyle o ile... pies nawet posuwał się do tego, że jak kot wchodził do kuwety do stymulował kota liżąc brzuch... a potem nadstawiał paszczę... fuuuu.... ale tak było... psy kale widzą coś co nie zostało strawione do końca i nadaje im się do zjedzenia.... koci kal akurat chyba jest bardziej "pożywny" gdyż kot zjada pokarm dośc wysoko białkowy, a zatem atrkacyjny dla psa... może też być tak, że brakuje psu odpowiedniej flory bakeryjnej w przewodzie pokarmowym...
  10. no to sądzę, że za duży będzie... poza tym rozmiary są różne... taki wózek - kiedyś pytałam dla swojej suki... trzeba dobrze wymierzyć... niektóre elementy są regulowane, ale niektóre muszą być dopasowane... pogadajcie z gościem co i jak... bez zamawiania, tylko niech wam powie jak wymierzyć... pogadajcie po prostu
  11. [quote name='edyseja']Powinna zostać ukarana finansowo, a pieniądze przeznaczone na potrzeby psa - to by miało jakiś sens.[/QUOTE] z tego co wiem to NIC nie zostanie jej odpuszczone, ale dopiero po zabraniu stamtąd tego psa...
  12. z tego co wiem to NIC nie zostanie jej odpuszczone, ale dopiero po zabraniu stamtąd tego psa...
  13. ciotki, może wózek rehabilitacyjny mu skombinować? zaraz poszukam i podam namiar... zawsze to rozwiązanie... może być taki, gdzie łapki psa leżą bezwładnie na "półeczce" lub psiak przebiera nogami, bo mu się wydaje że chodzi... ale nie dotyka podłoza... zaraz poszukam namiaru... zadzwońcie najlepiej i dogadajcie... [SIZE="3"]Wózki inwalidzkie i rehabilitacyjne dla zwierząt www.wozekdlapsa.pl - tel. +48 602-476-155
  14. [quote name='AnnaL']ZNALEZIONO KUDŁATĄ BISZKOPTOWĄ SUCZKĘ Dnia 12.11.2011 w Warszawie w okolicach pl. Wilsona znaleziono niedużą , biszkoptową, długowłosą, kudłatą suczkę. Znak szczególny- czarne włosy na końcówkach uszu. Miała na sobie kolczatkę i brązową obrożę przeciwpchelną. Suczka mogła mieszkać daleko od miejsca znalezienia gdyż sama wsiadała i wysiadała z autobusu. Wcześniej jechała conajmniej 3 innymi liniami. Jutro wstawię zdjęcia suni Kontakt: 601-788-158[/QUOTE] napisz do KOMETA, bo nie wiem czy to czasem nie psiak z korabiewic, który uciekł jej...
  15. Dokładnie edyseja... niestety trzeba być w tym przypadku miłym, aby psiak nie zniknął nagle... [B]Myślę, że LU_Gosiak powinna się wypowiedzieć... [/B] edyseja - ile czekałaś na aktywację konta na forum PON'ów ? ja już dość długo czekam...
  16. [B]Leila i Barbel[/B] - może mogłybyście zajrzeć na wątek tego psiaka? to piękny ow. niem. niespełna 2-letni i boję się, że może grozić mu uśpienie... ponieważ wrócił już z adopcji 2-krotnie... rzekomo ugryzł... moim skromnym zdaniem, choć ja w zasadzie mało znam się na psach, trafił po prostu w nieodpowiednie ręce, tzn. ręce osób nie znających specyfiki rasy... a do tego ow. niem. ze schroniska, czyli po przejściach dodatkowo może być psem, który wymaga odpowiedniego podejścia... zatem mam nadzieję, że może WY mogłybyście pomóc... a może nawet skonsultować ten przypadek z panią Kamilą - które specjalizuje się właśnie w owczarkach niemieckich? co wy na to ? to piękny pies i szkoda, aby resztę życia spędził w schronisku z niesłusznie przypiętą łatką "agresywny", nie wychodząc z kojca na spacery, gdyż nikt ze strachu nie zaryzykuje adopcji, ani spaceru... szkoda go. link do tego psiaka: To może być jego ostatnia szansa na życie... [url]http://www.dogomania.pl/threads/217503-To-może-być-jego-ostatnia-szansa-na-życie-[/url]...
  17. pokaż się psiaku - hop po domek ! dobry domek !
  18. DONnka - dzięki, choć trudno troszkę wypowiadać mi się na odległość o charakterze psa... ale mnie się zdaje, że potrzebuje SILNEGO PSYCHICZNIE pana/pani, którzy ze stoickim spokojem i mądrze wyegzekwują to co potrzeba... oczywiście zgrzyty i scysje mogą być, ale dużo rzeczy da się wypracować.... tylko mądrze... ja sama mam "trudnego" owczarka... a po kilku miesiącach odpowiedniego postępowania pod okiem szkoleniowca i behawiorysty z zamiłowania następuje radykalna zmiana... mogę wam polecić, ale to jest kobieta z w-wy... małgorzata daniłowicz [url]www.szkoleniepsow.waw.pl[/url] (gdzie ja chodzę) albo REWELACYJNY gość z poznania paweł zieliński [url]www.pawelzielinski.pl[/url] -obydwoje są szkoleniowcami łączącymi pasję z powołaniem. ewentualnie panią z częstochowy, której osobiście nie znam, ale pani ta prowadzi hodowlę owczarków (zatem zna specyfikę rasy), hotel dla psów i zajmuje się szkoleniem. pani kamila - tel. 509 750 085, [url]www.psy.kamiron.com[/url] z tego co się orinetuję, to koszt pobytu psa w tym miejscu razem z karmą i wyżywieniem do 450zł./m-c ... dużo, ale może warto ? dać mu taką szansę na życie ? może jednak warto rozważyć? najlepiej zadzwońcie i osobiście dogadajcie sprawę... czy to do warszawy, poznania, czy też częstochowy... [B]Leila i Barbel ??? Jesteście ??? Odezwjcie się...[/B]
  19. [quote name='pupil']Witajcie proszę o poradę. Mam pieska którego historie możecie poznać na stronie [url]http://www.dogomania.pl/threads/199127-*Pabianice*-bezdomna-CUDNA-sunia-oszczeni%C5%82a-sie-w-lecznicy-WSZYSCY-ju%C5%BC-w-cudownych-DS/page29[/url] i jeden problem a mianowicie potrafi kłapnąć bez ostrzeżenia. Sytuacja się zdarza gdy zasypia układa się na stopach mamy gdy mama chce ją pogłaskać piśnie i kłapnie ??? Jest posłuszna wykonuje polecenia śpi w sypialni ale nie w łóżku je ostatnia przepuszcza nas w drzwiach czyli nie jest dominująca. Ńie chcielibyśmy aby to się rozwijało nie wiemy jak postępować ( po takich ekscesach mówię do niej że nie wolno i każę iść na posłanie ) pomóżcie.[/QUOTE] a moze ma jakieś złe skojarzenia związane z tym gestem? nie róbcie tego po prostu... czy w innych momentach przy głaskaniu też usiłuje kłapnąć?
  20. byłoby super... tylko co dalej po tym miesiącu... :( LU_Gosiak... ? co ty na taką propozycję ciotek BARBEL i LEILA ? - odezwie się jutro w ciągu dnia, bo dziś jest bardzo zajęta. także cierpliwości.
  21. [B]barbel odermatt-maehler[/B] to całkiem niezły pomysł... zajrzałam na stronę [url]www.psy.kamiron.com[/url] - faktycznie mają tam hodowlę owczarków niemieckich, możliwośc szkolenia i hotel dla psów... a jakie tam są koszty hotelu i ewentualnego szkolenia?
  22. [quote name='kora78']wyslalam juz. jak sie spodoba to niech sobie dalej mysla: domek i osoba decyzyjna. jak jest szansa to zal nie skorzystac. wyslalam 10psow z dogo, z krotkimi opisami. jak cos wytypuja to beda sie dowiadywac glebiej, u zrodla.[/QUOTE] myślę, że warto zawsze próbować... ale ze względu bezpieczeństwa i psa i nowego domu to... o ile spodoba się temu komuś, a ten ktoś rzeczywiście bedzie go chciał to może by zaczekał na niego, aż będzie wiadomo co dalej...? [B]sądzę że LU_Gosiak powinna się wypowiedziec... a my pomyśleć o funduszach dla niego... choćby na kastrację...[/B]
  23. życzę mu powodzenia, bo to piękny pies !
  24. o ile wiem to ten pies na razie nie jest do wydania do DS. trzeba go najpierw wyjąć z kojca, z którego nie wychodził od ponad dwóch lat... trzeba go doprowadzić do porządku i poznać... aby w razie "nieodpowiedniego" charakteru nie było obopólnego rozczarowania... skontaktuj się może najpierw z LU_Gosiak... ona jest decyzyjna w sprawie Kudłatego.
  25. no bo trzeba wiedzieć jak postępować z psem... a nie traktować go jak pluszową zabawkę...
×
×
  • Create New...