Jump to content
Dogomania

Vutz

Members
  • Posts

    1061
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Vutz

  1. jak tam sunia? gdzie teraz jest...?
  2. [quote name='Jenny19']Ok, dzięki. Czyli średnio, za miesiąc wychodzi koło 200 zł plus wet i karma. Jeżeli dałoby radę zebrać jakieś stałe deklaracje można by się o DT u Ciebie pokusić, sama nie podejmę się utrzymywania suni, szczególnie że trzeba się liczyć z tym, że może długo szukać domu. Na koty mogę ją sprawdzić, co do chorób zakaźnych to nic podejrzanego u niej nie zauważyłam. Dopóki właściciel żył to dbał o nią..[/QUOTE] Nie no, odpowiedź była... tylko, że autorka wątku nie jest w stanie samodzielnie jej utrzymać, tzn. płacić 200zł./m-c + vet + karma o ile będą jakieś stałe deklaracje to ewentualnie DT u Ciebie wchodziłby w grę...
  3. słuchajcie a moze jakaś fundacja by pomogła? moze EMIR z Żabiej Woli jakby im opisać tragizm tej sytuacji... [url]www.fundacja-emir.pl[/url]
  4. biedna - jak można się tak pozbyć takiej psiny? jak?! co za ł..za wredna
  5. [quote name='bela51']Ja nie negują naturalnych metod leczniczych jakie proponuje tutaj Teresa Borcz, ale chyba jednak najpierw powiniec Timo obejrzeć dobry weterynarz ?[/QUOTE] no, moim skromnym zdaniem... też mi się wydaje, że najpierw TIMO powinien obejrzeć dobry vet. oczywiście domowe metody też pewnie są dobre, ale chyba tutaj najpierw vet, a potem albo jednocześnie metody cioteczki teresy.
  6. bela, co dalej ? do kiedy go trzymają w tym szpitaliku?
  7. [quote name='unixena']Dostalam odpowiedz od Telimeny -wetki .Wklejam tresc ... obejrzałam tylko zdjęcia z pierwszej strony postu. Dopiero z pracy wróciłam. Pieskowi koniecznie trzeba zrobić wymaz (poproście o szeroki antybiogram) najlepiej osobno z uszu i osobno ze skóry (z kilku miejsc wymażcie ale powiedzcie, że to jedno badanie). Ważne jest, żeby znaleźć antybiotyk, który nie będzie zbyt szkodliwy. Psa czeka może nawet kilkumiesięczna antybiotykoterapia. Trzeba wykluczyć oczywiście pasożyty skórne (świerzb, nużyca) ale na moje oko to głównie bakterie. Posiew dobrze byłoby, żeby uwzględniał obecność drożdżaków. Nie umiem się wypowiedzieć, czy trzeba wykluczyć też dermatofity. Chętnie doradzę za to co dać psu, żeby było najbezpieczniej dla psa - co do uszu, co ogólnie i co wyjdzie przy tym wszystkim najtaniej. Mogę podesłać receptę, jeśli się przyda. Musicie jednak załatwić wymazy. Uważam, ze wymaz trzeba załatwić juz, zeby dać zaraz po zakończeniu kwarantanny. Na wyniki będziecie czekać kilka dni, szkoda czasu. Psiak na pewno cierpi. Miałam pacjenta, który wyglądał podobnie. Brał antybiotyk 2 miesiące ale teraz jest zdrowy jak ryba. Wcześniej był leczony półtora roku na świerzba przez innego lekarza. Nie uważam się za najlepszego weta na świecie ale nie dajcie się nabrać na maści do smarowania. Jak zacznie brać antybiotyk to skończy się świąd. Pod warunkiem, że antybiotyk będzie trafiony. Przy tak ciężkim stanie może być wysoka oporność bakterii na antybiotyki więc nie dawajcie mu leków w ciemno. Można mu coś dać dodatkowo na podniesienie odporności np scanomune lub dolfos immunodol (skład ten sam a tańszy).[/QUOTE] a co z poradą Telimeny ? unixen mówiła, że ona całkiem fajna wetka jest i dobra...
  8. [quote name='Klaudus__'][I]Ja też zaglądam,ale mam na obecną chwilę 16 psów w domu, 10 w schronisku - kilka które chcą oddać właściciele i się gimnastykuję. Byłam u chłopaka oczywiście. Trzyma się nieźle, choć skóra Go swędzi. Zakropiłam oczy,bo ropiały, spryskałam rany i zakropiłam uszka. Ma jeszcze tydzień kwarantanny. Dzisiaj do późna pracuję,ale w poniedziałek pojadę zrobić te same zabiegi. Chłopak bardzo smutny niestety... Pewnie tęskni... Zwierzaki mają to do siebie,że pomimo ,iż dostają od właścicieli tylko baty,biedę i poniżenie to i tak kochają... Widać skóra Go swędzi,bo ją podgryza i robią się ranki. [/I][/QUOTE] Klaudus_ kochana jesteś! Nie miałam pojęcia, że masz robotę tego kalibru...:-o Czekamy na poniedziałkowe wieści od chłopaczka. :)
  9. [quote name='unixena']Zagladam do Timcia ...zeby tylko cos ruszylo w jego sprawie .:roll:....ciotki kochane zorganizujcie jakos ten wymaz ze skory i uszkow.:modla:..kazdy dzien zwloki to meczarnie dla psa .[/QUOTE] no tylko cioteczka Klaudus_ musi się odezwać i szepnąć nam co tam u naszego ON-ka z tego co ostatnio pisała to miała podejśc do jakiegoś vet'a i wziąć coś przeciwświądowego i opryskać Małego, ale... nie mam pojęcia czy była już, czy nie... bo nic nie pisze... Budrysek w trasie - to wnioskuję, że może jakiś urlop albo coś tam inszego... ale zagląda.
  10. a zatem powtarzajmy dalej Waldkową mantrę: [I]"musi się udać, musi się udać, musi się udać..."[/I] zdrowiej Borysku!
  11. Wszyscy trzymamy za niego kciuki !
  12. ojejku, ale u nas leje... co tam u psiaka?
  13. Cioteczki od ON-ka roboczo zwanego TIMO ?
  14. hop po domek - choćby tylko DT. co z sunią?
  15. dobrze by było... :) miała jakieś preparaty przeciw świądowe zabrać ze sobą i małego spryskać... fajnie byłoby też skorzystać z rady cioteczki Telimeny...:) ona wetka - jak pisała UNIXEN
  16. No czekamy na wieści od Kaludus_ ewentualnie Budrysek (co do psiaka) i cioteczki Teresy w sprawie DT.
  17. Dobra, to jakby co - dawaj znaki. czekamy z niecierpliwością. Mam jeszcze pytanie - może niebyt mądre, ale ja nie rozumiem tej kwestii... Co to są za punkty, które wyłapują psy i po kwarantannie przewożą je do schroniska? W schronisku drugi raz jest kwarantanna? No, a w takim punkcie nie pozwalają odwiedzać psów i pomagać...?
  18. [quote name='phase']Jesteśmy, ale nie piszemy zawsze...[/QUOTE] to miłe, że jesteście - od razu cieplej na serduszku. :)
  19. Bela, na ile go w tym punkcie zatrzymali, rzekomo z powodu infekcji ? [I]"musi się udać, musi się udać, musi się udać..."[/I]
  20. OK, OK... ja cały dzień (mam urlop) plackiem siedzę przy kompie... i kombinuję jak koń pod górkę. Zatem jak od 13.30 do 17.00 nie było wpisów... to wydawało mi się, że jest pustka. Wyleciało mi, że przecież do pracy trzeba chodzić... :) No jak on się dziś czuje nie wiem... może Klaudus_ albo Budrysek coś wieczorkiem powiedzą nam. Klaudus_ - wczoraj chyba - miała podejśc do niego i jakimiś preparatmi zmniejszajacymi świąd go spryskać, ale czy była to nie mam niestety bladego pojęcia. Musimy czekać na te dwie cioteczki, aż się odezwą.
  21. nie no, może nie... jakoś niemożliwe by to było... nie no, nie wierzę, żeby ktoś coś mógł temu małemu... nie no, nie wierzę... nie, to nie możliwe. jest takie bardzo ładne powiedzenie "co się odwlecze to nie uciecze" albo "cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce baardzo słodkie". Q..rcze może jakimś dziwnym trafem mają w tym przypadku zastosowanie te powiedzonka... Oby ! Tak więc, powtarzajmy WALDI lepiej Twoją mantrę: "musi się udać, musi się udać, musi się udać..."
  22. :mad::mad::mad: uda się uda:mad: musi.
  23. no OK, a jak nie uda się go wyciągnąć to co z nim? jedzie do schroniska? cholewcia, to trzeba powtarzać za WALDIM mantrę... "żeby się udało i psiak szybko wyzdrowiał, żeby się udało i psiak szybko wyzdrowiał, żeby się udało i psiak szybko wyzdrowiał..."
×
×
  • Create New...