Wrociłam od Białej. Niby jest dobrze - nie ma goraczki, duzo pije... pozrywała sobie kaftanik i trzeba było zrobic nowy. Wyraźnie cierpi:shake:
To bardzo mądry pies... Na szczęscie jest synek, ktory jest oderwany od diabła został odizolowany i w zwiazku z tym strasznie płacze...
Toska bardzo dziekuje za pomoc bo doprawdy z tymi psimi nieszczęsciami finansowo nie wyrabiamm...:oops: