Jump to content
Dogomania

iwop

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iwop

  1. Ursa maior ... nie jestem pewna czy az takie dokładne informacje mozna udzielic o pise, który jest w schronisku... Nie zapominaj, że tam nie ma normalnych warunkow domowych :shake:
  2. Witamy ursa ::loveu: Napewno dostaniesz wszelkie wiadomości :) Trzymam kciuki :loveu:
  3. Dostałam takiego maila z allegro: Strona z przedmiotem: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=387038625"][COLOR=#0000ff]Piękna suczka jak miniaturowy dog szuka domu![/COLOR][/URL] Treść wiadomości: Witam, bardzo proszę o informację, czy suczka mogłaby mieszkać w mieszkaniu (50 m/kw) z dwoma kotami i 3-letnim dzieckiem? Czy jest wysterylizowana? I czy byłby możliwy dowóz np. do Dębicy (nie mamy samochodu; z Dębicy jest połączenie kolejowe z Krakowem)? Odpowiem na wszelkie pytania o warunki dla psa; zapraszam też do wizyty w domu. Suczkę mogłabym wziąć na początku sierpnia - wcześniej jestem na wakacjach w ośrodku, gdzie nie przyjmują psów. Pozdrawiam i czekam na wiadomość, Beata z Krakowa
  4. Tak bardzo sie ciesze!:loveu::loveu::loveu: ayla jestes kochana1 A niemowiłam, że Sabcia jest wariatka!:eviltong:
  5. To Saba nie jedzie w końcu do Brzeska...?:oops:
  6. no tak ona jest mniej podobna do benia niz tamta.. Biedna sunia... Z allegro też o nią nikt nawet nie zapyta...:placz:
  7. Sawa ma kilka chetnych na adopcję??:crazyeye: To czemu nic nie piszecie...?:oops:
  8. To znaczy, że nie jedzie juz do Brzeska...?:oops:
  9. Bardzo dziekuję Emilia :) No, Łacia pierwszy raz pokazała rogi:evil_lol: Poszłam z obiema panienkami do osiedlowego sklepu i obie przywiązałam do barierki (jak zwykle) Sklepik jest w małum zagajniku, w którym pijaczki pija piwo. Po 10 minutach wyszłam a tam siedzi tylko mela i smycz z obrożą Łaciatej. jeden z piajczkó: No to miała pani dwa psy a teraz jednego! Tamten se gdzieś poleciał! Przeszłam po osiedlu i nic! Wróciłam do sklepu a łacia siedzi sobie i w zagajniku od pijaczków kiełbaksę skubie:roll: masza miałas racje - nie moge zostawić pod jej opieką kotów, bo jak teraz zawarła takie znajomości jak ja jestem, to kto wie co by się działo jakbym wyjechała! :cool3:
  10. No prosze nawet słwo "zakochać" się w czasie przeszłym niedokonanym na dogo jest obraźliwe:evil_lol: Zako****e sie - :p
  11. kikou to nie tylko o to chodzi... ja zako****e się we wszystkich psach, które sa u mnie na tymczasie, ale Łatka to starsza pańcia i nie mozna jej fundowac ciągłych stresów. Nie zrozumiałaby tego:shake:
  12. masza właściwie to nie ma się co dalej oszukiwać... Nie dajcie juz więcej ogłoszeń - ani allegro itd. Łaciata jezeli nie zostanie zaadoptowana przez mooich przyjaciól (budują dom, więc mają ciagle zamieszanie), zostanie u mnie:oops: Chyba bym padła jakbym się musiała cały czas zastanawiać czy ktoś ją dobrze traktuje, czy ją drapie po doopce i czy z nią rozmawia. To nie na moje zdrowie :roll:
  13. I co słychac u Sabci..? przznam, że troche mi jej brakuje:oops:
  14. No wiesz Masza, przeprowadziłam z Łaciatą powazną rozmowę. obiecała mi, że dopilnuje kotów i że nie bedzie wracać do domu po 22 :eviltong:
  15. Dziękuję bardzo Argat! :loveu: Puszek miał duzo szczęścia... w dodatku na dogo był tylko tydzień :)
  16. Dzieki :0 na szczęście znalazłam juz doskonałe rozwiązanie ...:)
  17. Dostałam maila: [I]Witam Panią, Puszek jest z nami prawie 3 tygodnie już, chcę opowiedzieć o nim trochę Od początku jak tylko go zobaczyłam to wiedziałam, że bolą go uszy... leczyliśmy go na nie przez 2 tygodnie, teraz już jest w porządku. Puszek to wielki indywidualista, na początku obszczekiwał przechodniów, rowerzystów i przebiegające osoby. Na pewno nie lubi dzieci, bo jak go wołają to szczeka i bardzo się denerwuje. Myślę że miał z nimi niemiłe doświadczenia. Ze względu na to został szybko zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. A na początku lipca zostanie zaszczepiony od chorób wirusowych. Jest odrobaczony i zabezpieczony przed kleszczami. Na szczęście mimo tak wielu kleszczy jakie miał na sobie nie rozchorował się. Ma na sobie jeszcze trochę strupków od pogryzień przez kleszcze, które go swędzą. Jest bardzo żywiołowym psem. Przepada za swoim panem, jak chce na dwór to podchodzi, patrzy w oczy a jak to nic nie daje to szczeka piskliwieJ wychodzimy z nim 5 razy dziennie, w tym jest jeden długi spacer ulicami miasta (około 6 km dziennie). Spotyka wtedy ludzi, dzieci, psy i rowerzystów, taki spacer to nowe doświadczenie. Przez ten spacer odzyskał wiarę w ludzi, widzi że nie trzeba się ich bać i nie należy ich atakować tak jak to było na początku... W domu od samego początku utrzymuje czystość, jeszcze mu się nie zdarzyło nic narobić. Boi się zostawać sam w domu, wtedy drapie drzwi i wyje. Bardzo chętnie siedzi na balkonie i obserwuje przechodniów, a jak idzie duży pies to powarkuje sobie pod nosemJ drugie jego ulubione miejsce to parapet okienny w małym pokoju... uwielbia na nim przesiadywać i nie raz mu się zdarzyło zasnąć z głową w doniczce, oślinił szybę ze ledwo co przez nią widać, ale Puszek z zachwytem wygląda przez nią na podwórko zainteresowany tym co się dzieje na dworze. Uwielbia wylegiwać się na kołdrach poduszkach... Na spacerach nie zaczepia ptaków, w domu przyjaźni się z papużkami, siedząc i wpatrując się w klatkę (bo one stoją na podłodze) ale żadnemu kotu nie przepuści, goni ile wlezie... Jego ulubioną zabawą jest granie w piłkę, ma do tego specjalnie piłkę tenisową, którą chętnie przynosi żeby mu rzucać, nie przepada za piszczącymi zabawkami, jak jest zły to gryzie świńskie ucho i wręcz wyżywa się na kości z prasowanych jelit, albo podgryza nas za ręce powarkując przy tym. Bardzo lubi tarzać się w kołdrze, warcząc wtedy pod nosem, to naprawdę zabawny widokJ Jest bardzo fajnym psem, ale jeszcze na spacerach trzeba na niego uważać bo do ludzi się już nie stroszy ale piesków niektórych nie toleruje. Suczki mu się odgryzają a on obrażony odchodzi. Na początku bał się obroży i nie umiał zupełnie chodzic na smyczy, teraz już się przyzwyczaił, i z uśmiechem na pysku czeka żeby go przypiąć bo to przecież oznacza spacer, a więc labę na dworze. Po drodze szczeka radośnie na każdym piętrze obskakując nas po kolei. Tak się wybawi na dworze, biega niczym przysłowiowy Pershing, że w drodze powrotnej to najlepiej żeby ktoś go niósł po schodach. Z jedzeniem u niego nie jest najlepiej. Nasz piesek to taki Tadek niejadek.... próbowałam różnych rzeczy, najbardziej smakuje mu mięso i to nie drobiowe, pasztetowa i parówki, no ale takim czymś nie można się żywić codziennie, czasem da się oszukać na pedigree w galaretce, trochę gotowanego. Nie chce się przekonać do suchej karmy, był nawet w sklepie zoologicznym żeby sobie wybrał jakąś suchą karmę:D Pani pracująca w sklepie prezentowała mu wszystkie rodzaje karmy, nawet taka dla kota, ale nic nie wybrał... Jedynym suchym który nie gryzie go w zęby jest Frolic, ale to też nie za często. Włoski mu odrastają, co widać na zdjęciach, ale do pełnego ofutrzenia musimy poczekać, myślę że do zimy będzie miał już piękną sierść. Ciągle słyszę od ludzi ?jaki śliczny piesek, jak zabaweczka? a jak opowiadam znajomym jego historie to mówią że Puszek wygrał w totolotka... co się chyba za często nie zdarza... Cieszę się że do nas trafił. Z poważaniem ? właścicielka Puszka.[/I] Dostałam tez zdjęcia, ale mam problem z wklejeniem:oops:
  18. Foksia i Dżekuś nie znasz dobrego hoteliku dla kotów? Nie mam co zrobić w wakacje z moimi 2 kotami...
  19. Co do jedzenia to napewno zjada wszystko skoro wczesniej dostawała suche ziemniaki albo wcale...:shake:
  20. Jak tam Saba...?:oops:
  21. To troche za daleka...:( No to nie wiem co zrobię jak nic nie znajdę:oops:...
×
×
  • Create New...